Oficjalne forum gorzowskiego speedwaya
Forum sympatyków Stali Gorzów

KS "Stal Gorzów" - Polfinal ekstraligi: Stal Gorzow - Wlokniarz Czestochowa

Thorgal - 2018-08-27, 23:15
Temat postu: Polfinal ekstraligi: Stal Gorzow - Wlokniarz Czestochowa
Mecz Czewy z GKM w piatek, ale nie ma co czekać z wątkiem. Zakladam, ze to właśnie Czewa bedzie naszym rywalem.

Hubert czy Alan?
Linus czy Walas?

Cel na pierwszy mecz?

leszek - 2018-08-28, 10:16

Thorgal napisał/a:
Hubert czy Alan?

Obydwaj nic nie gwarantuja . Zeby nie wymog regulaminowy to zostawilbym wolne miejsce . Nadaja sie tylko na mlodziezowe zawody nic wiecej ..
Thorgal napisał/a:
Linus czy Walas?

Zdecydowanie Walasek
Thorgal napisał/a:
Cel na pierwszy mecz?

Przegrac 19 pkt , aby w glori chwaly wygrac u siebie 20 .

RAFIK - 2018-08-28, 10:45

Thorgal napisał/a:
Cel na pierwszy mecz?
Wygrana minimum 20 pkt aby spokojnie podejść do rewanżu.
marcin_crx - 2018-08-28, 10:51

Ja bym w tym właśnie meczu zastosował manewr mazinho.

1. Kasprzak
2. Walasek
3. Vaculik
4. Sundstroem
5. Woźniak
6. Karczmarz
7. Czerniawski
8. Zmarzlik

Sprawa jest prosta, Bartek wskakuje za najsłabszego zawodnika po pierwszej serii, dzięki temu zyskujemy mega temat na biegi nominowane, mianowicie Bartek jedzie w 14 i 15 biegu.

Cel: wynik jak najbliższy do remisu, choć jak wiemy po poprzednich latach żaden wynik nie gwarantuje awansu.

Być może będziemy mieli mały handicap w postaci nie do końca zdrowego Lindgrena.

Ależ będą emocje w niedziele.

wojtek14 - 2018-08-28, 11:59

skoro cały sezon nie było Bartka pod 8 to wątpię by teraz nagle na PO tak było i moim zdaniem nie ma sensu .Niech jada tym składem jak teraz bez Linusa który na wyjeździe jeździ jak cipa u siebie jeszcze coś tam walczy Walasek jest o piętro wyżej , w Częstochowie trzeba zdobyć powyżej 40 pkt to będzie finał . Teraz takie pieprzenie nie ma sensu tak samo jak zmieniac tor chodź jest nudny to wiadomo ze go nie zmienia duzo jeszcze będzie zależeć od pogody która teraz może rozdawać karty reszta w rekach zawodników i mechaników.
baracuda - 2018-08-28, 12:06

W sezonie zasadniczym na wyjeździe Włókniarz-Stal 49:41

Cash Broker Stal Gorzów - 41 pkt.
1. Szymon Woźniak - 7+1 (1*,0,2,3,1)
2. Martin Vaculik - 5+2 (2,1,1*,1*)
3. Krzysztof Kasprzak - 10 (1,3,2,2,2,0)
4. Grzegorz Walasek - 2+1 (0,1,1*,-,-)
5. Bartosz Zmarzlik - 15+1 (3,3,3,1*,3,2)
6. Rafał Karczmarz - 0 (0,-,-)
7. Hubert Czerniawski - 2 (2,0,0,0)
8. Alan Szczotka - 0 (0)

Należy pamiętać, że za trenera we Włókniarzu robi "kombinatorów torów" Marek Cieślak. Ze swoją słynną wypowiedzią, iż każdy szykuje tor pod siebie. Gdyby wszyscy zawodnicy Stali jeździli tak jak Zmarzlik, to Włókniarz zostałby u siebie rozniesiony w pył. Mieliśmy jednak za dużo dziur w składzie. Szymon Woźniak potrzebował aż czterech biegów, żeby przywieźć pierwszą trójkę (tłumaczył, że w Częstochowie trudno dopasować sprzęt do toru). Martin Vaculik, choć pierwszy wyścig miał w miarę udany, to w kolejnych widać było po nim 2-miesięczną przerwę w startach (leczył kontuzję). Grzegorz Walasek nie był tym samym zawodnikiem, który nie tak dawno zrobił różnicę w wyjazdowym meczu Stali w Zielonej Górze.

marcin_crx - 2018-08-28, 12:47

Patrząc na rundę zasadniczą to Bartek i KK powinni utrzymać poziom. Vaculik powinien pojechać lepiej, Walasek i juniorzy gorzej pojechać nie mogą. Największy znak zapytania przy punktach Woźniaka.

Zakładając, że on pojedzie podobnie to dokładając oczka Vaculikowi powinniśmy ujechać lepszy wynik. Oby tak było.

Szczerze mówiąc 41 oczek mnie nie usatysfakcjonuje. Musimy zdobyć minimum 42-43 oczka żeby były szanse w rewanżu.

Thorgal - 2018-08-28, 16:13

Trzema liderami mozemy zmieniać slabego seniora w taktycznych. Powtórzenie 7 oczek przez Wozniaka byloby sukcesem i daloby nam min. 41 pktow.

Ja tez bym Bartka dal na nr 8 i zmienił najslabszego seniora.

mazinho - 2018-08-28, 21:32

Pora na decydujące rozstrzygnięcia w polskim żużlu i play-offy , a w nich Stal na 95% zmierzy się z Włókniarzem Częstochowa. Jest to rywal teoretycznie dla żółto-niebieskich najlepszy z możliwych. Dlaczego? Bo lwy można zneutralizować składem! Częstochowianie mają dziury na pozycjach juniorskich oraz słabego piątego seniora. Rywal jako największy atut posiada trenera Cieslaka, który zrobi pewnie tor maksymalnie pod swoich oraz czwórkę równych seniorów: Madsena, Zagara, Miedzińskiego i Lindgrena. Pomału trzeba też przymierzać się do wystawienia składu na ten mecz. Według mnie, żeby to zrobić najlepiej (wykorzystac do maksimum potencjał kadrowy Stali Gorzów) trzeba prześwietlić ekipę Włókniarza i zneutralizować ich mocne atuty.

Na początek wezmę siłę poszczególnych par Włókniarza:

1 para: Madsen – Musielak (1:5, 5:1, 5:1), (3:3, 4:2, 4:2), (3:3, 4:2, 2:4), (3:3, 3:3, 3:3), (2:4, 3:3, 3:3), (3:3, 4:2, 4:2)
2 para: Lindgren/Zagar – Miedziński (5:1, 2:4, 5:1), (4:2,4:2, 5:1), (4:2, 3:3, 5:1), (5:1, 5:1, 3:3), (3:3, 5:1, 3:3), (5:1, 5:1, 3:3)
3 para: Lindgren/Zagar – junior: (4:2, 2,4, 2:4), (4:2, 1:5, 2:4), (4:2, 1:5, 4:2) (3:3, 2:4, 3:3), (3:3, 2:4, 3:3), (4:2, 3:3, 3:3)

Jakie można wyciągnąć wnioski? A no takie, że siła Włókniarza opiera się na drugiej parze, która na 18 biegów przegrała tylko jeden i to na początek z Unią Tarnów. W prawie wszystkich meczach pierwszy start tej pary oznacza zwycięstwo biegowe! Biorąc pod uwagę fakt, że trener Cieślak będzie chciał zaskoczyć Stal torem, to według mojej opinii należy zestawić drugą parę w Stali możliwie jak najmocniejszą, trzeba też się pokusić o mocne zestawienie biegu numer 1. W przypadku porażki w 1 biegu, nastepnie biegu młodzieżowego i gdy w 3 biegu pojedzie najlepsza para Włókniarza Stal może rozpocząc mecz już przegrywając 6-8 punktami! Właśnie w pierwszym meczu z Lwami na początku przegrywała 10:20! W ostatnim meczu w Toruniu było 8:16. Nawet w Tarnowie Stal przegrywała 12:18. W Zielonej Górze również było 12:18. Jak widać Stal Gorzów ma olbrzymie problemy na początku spotkań dlatego należy szukać przyczyn i pierwszą z nich według mnie jest nieodpowiednio zestawiony układ par. Ale o tym dalej.

Wracając do Włókniarza, ten zespół poza atutem silnej drugiej pary posiada też słabe strony. Takimi jak już wspomniałem są juniorzy i słaby 5 senior. Przez to Włókniarz słabo wypada w 5 biegach:

4 bieg: 4:2, 4:2, 4:2, 3:3, 3:3, 3:3,
11 bieg:5:1, 2,4, 3:3, 3:3, 3:3, 3:3
6 bieg: 2:4, 1:5, 1:5, 2:4, 2:4, 3:3
8 bieg: 2:4, 2:4, 4:2, 3:3, 3:3, 3:3
12 bieg:2:4, 3:3, 2:4, 3:3, 3:3, 1:5

Oznacza to 5 wygranych biegów Włókniarza na 30 możliwych. Szczególnie słabo wypadają biegi 6,8,12. Dlatego trzeba ułożyć mocną drugą parę: bo pierw trafi na najmocniejszą Włókniarza, a potem na juniora gospodarzy – Gruchalskiego. Wystawienie pod „4” Walaska to takie igranie z losem i narażenie się ze słabego pola startowego 3 lub 4 na przegraną biegową, a później Stal może nie skorzystać na najsłabszej parze gospodarzy, którzy mogą właśnie dzięki obecności Walaska uratować remis. Tak samo według mnie „nie opłaca się” wystawiać najlepszego zawodnika całej ligi ze średnią biegowa ok. 2,600 na juniorów miejscowych – szczególnie mam tu na myśli Świącika. Tego objedzie nawet Linus Sundstroem. Zmarzlik w najważniejszym spotkaniu sezonu musi mieć odpowiedzialniejsze zadanie” neutralizację drugiej pary Włókniarza oraz występ w 13 biegu gdzie Włókniarz ma najsilniejszy duet. Tak też wynika ze statystyk z sześciu meczów jakie Włókniarz odjechał:

A tutaj jest wspomniana czwarta seria startów i jak Włókniarz wypadał:
11 bieg:5:1, 2,4, 3:3, 3:3, 3:3, 3:3
12 bieg:2:4, 3:3, 2:4, 3:3, 3:3, 1:5
13 bieg: 3:3, 4:2, 5:1, 3:3, 3:3, 4:2

Przymierzając się do wystawienia składu na mecz trzeba też wziąć pod uwagę dwa czynniki: to jak Stal wypadła w Częstochowie oraz formę z ostatniego czasu, czyli z sierpnia (Stalowcy jechali dwa mecze: z Wrocławiem u siebie oraz na wyjeździe w Toruniu).

W Częstochowie w rundzie zasadniczej było 41:49 i tak prezentowali się poszczególni zawodnicy:

Woźniak:5:5 Pokonał: (Musielak, Gruchalski, Miedziński x2, Świącik), Przegrał: (Madsen, Zagar x2, Miedziński, Lindgren)
Vaculik: 3:5 Pokonał: (Musielak, Gruchalski x2), Przegrał: (Madsen, Zagar, Miedziński, Lindgren x2)
Kasprzak:5:7 Pokonał: (Lindgren, Świącik, Musielak, Gruchalski, Zagar) , Przegrał: (Miedziński, Zagar,Madsen x3, Lindgren x2)
Walasek 2:4 :Pokonał: (Świącik, Musielak), Przegrał: (Miedziński, Zagar, Lindgren, Madsen)
Zmarzlik: 10:2 (Pokonał: (Lindgren x2, Gruchalski, Madsen, Musielak, Zagar x3, Miedziński x2), Przegrał: (Madsen x2)

Prawdziwym Liderem był Zmarzlik, który wygrywał ze wszystkimi seniorami, a dwie porażki zanotował na Madsenie. Reszta poza Kasprzakiem robiła tylko punkty na drugiej linii Włókniarza: Miedzińskim (tutaj tylko 2 razy przywiózł go Woźniak), Musielaku i juniorach.

Patrząc jeszcze na dwójkę doparowych Stali w ostatnim czasie:

W ostatnich 2 meczach z Wrocławiem i Toruniem:
Walasek 1 (1,0,0) i Walasek 1 (0,1*,w,0) pokonał: (Damian Dróżdż, Igor Kopeć-Sobczyński)
Woźniak 6+1 (pokonał: Milik x2, Drabik, Liszka, Fricke) i 0 (nikogo)

Trzeba zestawić tak skład by najsłabsze ogniwa jechały głównie na juniorów Włókniarza i Musielaka.
Niewątpliwie najsłabszym ogniwem jest na chwilę obecną Grzegorz Walasek. Ten zawodnik od 31 lipca do 2 września odjedzie uwaga…2 oficjalne zawody. Były to mecze z Wrocławiem i w Toruniu. W tych meczach dostał aż…7 szans wyjechania na tor, stawiał pod taśmą z 14 rywalami, a wyprzedził tylko dwóch! Były to takie asy jak: Dróżdż i Kopeć – Sobczyński.

Nie chcę wsadzać Sundstroema w miejsce Walaska, tylko jestem za tym, aby obaj dostali szansę w meczu. Warto też nadmienić, że Sundstroem w takim samym czasie co Walasek zaliczył 5 startów, 4 w lidze szwedzkiej i jedno w indywidualnych mistrzostwach swojego kraju. Notował przyzwoite rezultaty: 12 pkt, 5+1, 10 i 7 pkt (chociaż wyprzedzał głównie średnich i słabszych zawodników) oraz wywalczył 4 miejsce w czepionacie swojego kraju z 13 „oczkami”. Na chwilę obecną na pewno nie jest słabszy od Walaska.

Ogólna średnia w lidze polskiej też wygląda porównywalnie:
41 Walasek: 1,339
42 Sundstroem 1,250

Ogólnie uważam, po co ryzykować i wstawiać któregoś z nich na najważniejszy mecz sezonu? Niech jadą obaj! Trzeba też umiejętnie rozprowadzić swoje piąte koło u wozu, by startowało głównie na juniorów Włókniarza. Również 6 seniorów „ubezpiecza” na wypadek kontuzji któregoś z seniorów w trakcie spotkania (nie licząc rezerw taktycznych startować, by musieli juniorzy, którzy ostatnio są w słabej formie, szczególnie na wyjazdach.

Według mnie patrząc na powyższe analizy największe pole manewru da skład:

1. Sundstroem
2. Woźniak
3. Kasprzak
4. Vaculik
5. Walasek
6. Karczmarz
7. 2 junior-plastron
rezerwowy: Zmarzlik

Z góry należy Zmarzlikowi przypisać biegi. A wystąpiłby na pewno w: 1 wyścigu, 5 wyścigu, 10 wyścigu. W czwartej serii w zależności czy byłyby taktyki przewidziany byłby do 13 biegu i ewentualnie do 12 biegu (z taktycznej)

Co to by dawało? A no tyle, że lider Stali jechałby w pierwszym biegu, by dobrze zacząć. Później 2 razy startowałby na najlepszą parę Włókniarza i trafiałby do 13 wyścigu (tam najmocniejszy układ ma Włókniarz). Lider musi mieć najbardziej odpowiedzialne zadania w tak ważnym meczu – niż ściganie się z juniorami na początek.
Najsłabsze ogniwo Walasek jedzie pierw na juniora gospodarzy, później na najsłabszego seniora gospodarzy (chociaż tam też może pójść taktyk). Po wykonaniu zadanie tego co stać jego w aktualnej formie, czyli objechaniu juniora poszedłby pod prysznic (do tej pory dostawał zawsze o jeden bieg za dużo na wyjazdach, gdy jechał piach). Sundstroem wykorzystany byłby od 8 biegu (jeśli nie będzie możliwości rezerwy taktycznej). Sundstroem dostałby 2 biegi z czego pojechałby na dwóch juniorów Włókniarza. Druga mocna para Stali: Kasprzak-Vaculik dawałaby duże szanse nieprzegrania 3 biegu, a później ta para w 6 biegu miałaby ogromne szanse, by wygrać kolejny swój bieg0 wyścig numer 6.Taki skład aje ogromne możliwości taktyczne i „ubezpiecza” Stal na różne okoliczności jakie mogą czekać w Częstochowie.

Dlatego podsumowując. Konieczne jest wykorzystanie jedynej przewagi jaką nad resztą drużyn ma Stal Gorzów, a mianowicie wystawienie swojego lidera (najlepszego zawodnika ligi) na pozycji rezerwowego i „zaszachowanie” tym rywala. Rezerwowy niby nie sprawdził się nigdzie, ale tam jeździli słabi zawodnicy typu: Pieszczek, Kułakow, Lyager, Mads Hansen. Jakby tam mógł być Woffinden, A.Laguta, czy Madsen, to pewnie by tam się znalazł. Rezerwowy to dobry punkt regulaminu, jednak menadżerowie na niego narzekają bo..nie potrafią z niego odpowiednio skorzystać. W przypadku Stali to ogromny atut. Stal ma możliwośc wykorzystania tego atutu przez cztery mecze i to należy zrobić. W przyszłych latach nie będzie już takiej możliwości…Oczywiście to są moje dywagacje, zakładające tylko czynnik taktyczny i wykorzystanie do maksimum tego składu jaki jest, możecie się zgadać lub nie

grochu_92 - 2018-08-28, 21:52

Po 1. Ściąganie i Walaska i Linusa generuje koszty. 2. Obaj powiedzieli, że nie pójdą na taką opcję. Po 3 Bartek to nie jest typ startowca więc wsadzanie go na 1 bieg to dla mnie samobójstwo. Nie ma co kombinować i robić popisów w programie. Vacul Szymek KK Walasek BZ to najlepsze ustawienie na dzisiaj. I mnie żadne bawienie w Bartka pod 8 nie przekona.
mazinho - 2018-08-28, 22:01

grochu_92 napisał/a:
Po 1. Ściąganie i Walaska i Linusa generuje koszty. 2. Obaj powiedzieli, że nie pójdą na taką opcję. Po 3 Bartek to nie jest typ startowca więc wsadzanie go na 1 bieg to dla mnie samobójstwo. Nie ma co kombinować i robić popisów w programie. Vacul Szymek KK Walasek BZ to najlepsze ustawienie na dzisiaj. I mnie żadne bawienie w Bartka pod 8 nie przekona.


Ściągaliśmy już na rezerwę Hjelmlanda, to czemu nie powołać Sundstroema? W decydującej fazie sezonu trzeba jechać to co ma się najlepszego. A co w przypadku kontuzji w 1 biegu np. Szymka Woźniaka? Sciągniecie Linusa to drobne do kasy jaką możemy stracic, gdy nie wejdziemy do finału.
Bartek w takiej formie poradzi sobie wszędzie i w każdych okolicznościach się odnajdzie. Od lidera tego trzeba wymagać.
Vacul Szymek KK Walas BZ to nie jest najlepsze zestawienie, co nie raz na wyjeździe w tym sezonie się przekonaliśmy.
A mnie nić nie przekona, że niedawanie Bartka pod 8 ma więcej atutów niż dawanie go na rezerwę.

Don Lucas - 2018-08-28, 22:10

Osobiście:
1. Wróciłbym do Szymona jako prowadzącego parę.
2. Jako podstawowego juniora dałbym Alana Szczotkę, który ostatnio kapitalnie pojechał w Cz-wie w ramach DMPJ.
3. Kasprzaka ustawiłbym pod nr 1.
4. Wariant ze Zmarzlikiem pod nr 8,16 zostawiłbym na ewentualny finał. Tam odrobina szaleństwa i zaskoczenia bardzo się przyda. Takie mocne trzaśnięcie drzwiami na "do widzenia" 8-)
5. Do końca sezonu stawiałbym na Walaska.

grochu_92 - 2018-08-28, 22:23

mazinho napisał/a:


Ściągaliśmy już na rezerwę Hjelmlanda, to czemu nie powołać Sundstroema? W decydującej fazie sezonu trzeba jechać to co ma się najlepszego. A co w przypadku kontuzji w 1 biegu np. Szymka Woźniaka? Sciągniecie Linusa to drobne do kasy jaką możemy stracic, gdy nie wejdziemy do finału.
Bartek w takiej formie poradzi sobie wszędzie i w każdych okolicznościach się odnajdzie. Od lidera tego trzeba wymagać.
Vacul Szymek KK Walas BZ to nie jest najlepsze zestawienie, co nie raz na wyjeździe w tym sezonie się przekonaliśmy.
A mnie nić nie przekona, że niedawanie Bartka pod 8 ma więcej atutów niż dawanie go na rezerwę.


A ile razy Martin pod nr 1 pojechał z Szymonem pod nr 2 na wyjeździe?

mazinho - 2018-08-28, 22:55

grochu_92 napisał/a:



A ile razy Martin pod nr 1 pojechał z Szymonem pod nr 2 na wyjeździe?


2 razy w sezonie i było tak: w Tarnowie: 1:5, 3:3 i 5:1 oraz w Toruniu: 1:5, 3:3, 1:5

Do tego raz (w Częstochowie) Szymek jechal jako prowadzący parę, a Martin był pod 2: 3:3, 1:5 3:3. Łącznie na wyjeździe pojechali 9 biegów i tylko jeden z najgorszym w lidze Tarnowem wygrali (z parą Rolnicki-Bjerre). Aż 2 razy rozpoczynali mecz od 1:5.

grochu_92 - 2018-08-29, 05:42

Dla mnie to dwójka najlepszych startowców w zespole. Martin już zapomniał o kontuzji, a mecz z Toruniem nie jest dla mnie obiektywnym do oceny. W PO chłopaki pojadą lepiej i nie wierzę, żeby od Musielaka mieli dostać 1-5
Thorgal - 2018-08-29, 23:08

Sklad Mazinho ale pierwsze starty bez zmian. Bartek wchodzi od 5 biegu za najslabszego seniora. Byc może Linus spasuje sie lepiej od Walasa. Po co odbierac sobie taka możliwość?
yagr - 2018-08-30, 10:11

W niedzielę mamy prawdopodobnie najważniejszy mecz sezonu . Najważniejszy ponieważ gwarantujący "coś" a konkretnie przynajmniej srebrny medal Mistrzostw Polski. I wszystko wskazuje , że to będzie wyjazd do Częstochowy. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że dzisiaj wydarzy się cud i GKM rozwali gospodarzy bo i po co. Nikt z Grudziądza nie będzie umierał za Toruń więc szykuje nam się raczej mecz przyjaźni. Mam nadzieję, że taki sam mieliśmy w ostatnim meczu w Toruniu bo to co nasi pojechali to było jak w pewnej znanej piosence "mniej niż zero". Przyznaję , że nawet nie byłem ciekaw skrótu z tego meczu i oczywiście nie obejrzałem tych wszystkich biegów. Nie taką Stal chce się oglądać. Mówi się , że rzekomo GKM jedzie do Włókniarza po zwycięstwo , to ja wyprzedzająco zadam pytanie naszemu p.Stanisławowi - a my po jaki wynik tam pojedziemy ? Chętnie bym sam w jego imieniu odpowiedział - kochani kibice , w zeszłym roku w półfinale okazaliśmy się FRAJERAMI roku pańskiego 2017-ego. To już się nigdy w naszym wykonaniu nie powtórzy. Jedziemy tam po zwycięstwo , po przynajmniej 48 punktów. Pojedziemy tak jakby tylko ten jeden mecz miał decydować o być albo nie być. Musimy tam wygrać i wygramy koniec i kropka. ... No cóż marzenia , marzenia , marzenia... Pewnie usłyszymy że pojedziemy walczyć o jak najlepszy wynik czyt. minimalną porażkę , pewnie usłyszymy że to tylko sport , że damy z siebie wszystko i takie tam inne przewidywalne bzdety czyli totalne asekuranctwo. Może chociaż nasi rajderzy pokażą inną twarz. Chciałoby się , żeby nasi zżarli już każdego kto stanie im na drodze do tytułu Mistrza Polski. Powiedzmy to otwarcie cyt. klasyka - INTERESUJE NAS TYLKO ZŁOTO !!!! Aaaa i kończąc proszę przed meczem jakoś wkur..ć Krzyśka Kasprzaka. On wtedy jedzie nieziemski żużel. Grześkowi Walaskowi niech już żona zacznie pichcić karkówkę czy coś tam innego to 7-8 punktów zrobi jak nic. Młodym wyciągnąć z kartonów lepsze silniki - to już ten czas żeby zamienić osiołki na rumaki. A wracając do dzisiejszego meczyku to uznam za cud w Częstochowie jak mecz zakończy się mniejszą liczbą upadków niż trzy. Patrząc na listę startową to tam w obu ekipach są goście którzy mogą zaliczyć glebę ze dwa razy w meczu i to każdy. Mam nadzieję , że nasz sztab szkoleniowy i zawodnicy dobrze się dzisiaj przyjrzą. Zakładam , że Cieślak idiotą nie jest i o ile nie spadnie deszcz to tor będzie taki sam . A jaki ? Wiadomo i już nasz toromistrz może w ślepo podszykować nasz na przynajmniej dwa treningi.
miszarus - 2018-08-30, 10:28

Kasprzak po przegranym awansie do GP pierdol... komplet w Tarnowie. Może niech na treningu przegra kilka razy spod taśmy z F16 to w Czewie strzeli też komplet - hahhaha.
Pewnych punktów możemy być tylko w przypadku KK i F16 | KK - cały sezon na swoim poziomie, zawsze dwu cyfrówkę strzela. F16 - on właściwie jedzie kosmicznie - absolutny dominator na każdym torze. To co on robi z Ekstraligą, ja nie pamiętam takiego dominatora.
Pytanie czy Vaculik dostosuje się poziomem? Gdyby pojechał na poziomie Kasprzaka to we trzech ujadą 40 punktów. Szymek i Walas we dwoje 10 powinni zrobić :) Juniorka coś dorzuci i powinno być cacy. Ja tam widzę tylko jednego kozaka - Madsena, ale i jemu musi się ten silnik skończyć, a to nie jest Bartek, że nawet z osiołka wyciągnie maximum... kurła - wyszło mi ponad 50 dla nas :) hahaha.
Zgadzam się z przedmówcą, musimy tam wygrać :)

marcin_crx - 2018-08-30, 10:37

Prawda jest taka, że dostaliśmy dar od losu w postaci Częstochowy w Play-Off. Prawda też jest taka, że patrząc pod kątem składu to samo wejście do finału będzie sukcesem.

Wygrana w Częstochowie? Temat nie będzie prosty - przypominam, że Włókniarz wygrał w tym roku wszystkie mecze u siebie:

Tarnów 54:36
Wrocław 49:41
Toruń 49:41
Gorzów 49:41
Leszno 47:43
Zielona Góra 52:38
Grudziądz ??:??

Tak defacto wynik nas satysfakcjonujący osiągnęło tylko Leszno, a Włókniarz wygrał aż trzy mecze u siebie wynikiem 49:41, co mnie osobiście nie usatysfakcjonuje.

Czy wygrana jest realna? W sporcie wszystko jest realne, ale moim zdaniem realnym wynikiem będzie 48:42, co da nam niezłą pozycję wyjściową.

Thorgal - 2018-08-30, 15:27

Tor w Czewie w pewnym sensie przypomina toruński. Szeroki na szybkie jednostki napędowe. Niestety Woźniak takowych nie ma i dlatego woli jeździć na technicznym Jancarzu niż na "lotniskach". Na wyjazdach ratują nas jednak taktyczne.

Patrząc na nasz skład srebro będzie mega sukcesem!

PS. Pytanie jest o formę Fretki ZGretki (albo z Gretki). Dziś nie wiadomo czy pojedzie z GKMsami!

marcin_crx - 2018-08-30, 15:59

Tor w Częstochowie jest inny niż w Toruniu co widać po wynikach. Toruń tak naprawdę nie leżał nam nigdy, natomiast w Częstochowie w ostatnich latach notowaliśmy dobre wyniki.

Liczę na wynik minimalny 42 oczka po naszej stronie. Każdy wynik lepszy biorę w ciemno, choć po przednich latach żaden wynik nie gwarantuje awansu. No chyba, że faktycznie wygramy ;-)

GM - 2018-08-30, 16:02

Hmm... Nie wiem jak Wy, ale ja 41 pkt. biorę w ciemno. Dar od losu? To się okaże. Nikt nikomu prezentów w PO nie robi. Wyliczenia, tabelki, statystyki też mogą nic nie dać - wystarczy że lider pojedzie piach, albo taki Walasek czy Musielak pojadą zawody życia i można to wszystko wyrzucić do kosza. Dlatego tak mnie denerwuje to całe PO. Jedziesz cały sezon super, zawalasz jeden mecz i pozamiatane. Przerabialiśmy to nie raz. Uśmieję się do łez jak dzisiaj jadący na luzie GKM ogoli i tak już łysą głowę Cieślaka,Toruń wejdzie do PO i zdobędzie mistrza.
yagr - 2018-08-31, 10:05

No i przyjechał ... cyrk. Jeszcze nie wygrali z GKM-em a już chcą przełożyć pierwszy półfinał ze Stalą na piątek. To że Zmarzlik ma właśnie tego dnia trening przed SGP to już jest nieistotne. Jak wielkie jest ciśnienie w Częstochowie pokazał wczorajszy dzień. Z torem nie zrobiono nic bo... no właśnie bo co ? Bo był przygotowany nie pod GKM ale już pod Stal. Nikt mi nie wmówi , ze "narodowy" bał się GKM bo niby kogo miał się bać. Drużyny która od kilku sezonów na wyjeździe jedzie wielkie nic. Ledwo co dobijają 40-tki jak im wszystko pasuje a najczęściej to 35 - 36 w porywach. Nikt mi nie wmówi , że "narodowy" siedzi sobie spokojnie w domku z talerzem placków ziemniaczanych i gada ze swoją papugą. Oglądając TV z Torunia papuga do "narodowego" - Łysy widzisz ? Widzisz ! To rób u nas to samo. No i zrobił tylko spadł ten cholerny deszcz. Komisarz by coś ściągnął , coś dosypał i Włókniarza ni ma !!! Już widzę co się będzie działo u nas. Tu nierówno , tam za mokro , tu ubić . To będzie niekończący się koncert życzeń p. Marka Cieślaka. Chłop głupi nie jest. On wie , ze jeśli ma coś ugrać w tym sezonie to tylko tu i teraz i tylko ze Stalą. On wie , że Wrocław i Leszno zwyczajnie i po ludzku go zmasakrują. A za awans do finału to mu w Częstochowie pomnik za życia postawią.,stąd ten cały wczorajszy cyrk.
Don Lucas - 2018-08-31, 11:00

Pod żadnym warunkiem nie zgadzać się na przełożenie pierwszego meczu półfinałowego na wniosek Włókniarza! Oni robią wszystko, żeby Lindgren doszedł do siebie. Kiedy my mieliśmy problemy z kontuzjami Martina, Rafała czy Szymona nikogo to nie obchodziło, trzeba było jechać.

Jak przeczytałem wypowiedź prezia z Cz-wy, że treningi w SGP są nieobowiązkowe i Bartek wcale nie musi tam być, to zajechało cebulą na kilometr. Facet będzie ustawiał gościowi walczącemu o medal IMŚ sposób przygotowania do zawodów. Kretyn.pl.

Stal powinna pojechać do tego śmiesznego klubu bez historii i utrzeć nosa prezesowi, trenerowi i ich śmiesznym kibicom. Ot, takie moje malutkie marzenie 8-)

Thorgal - 2018-08-31, 16:22

Nie nie. Nie przekładamy. Niby dlaczego? Co takiego się ma dziać w Niedzielę, że mecz ma być przekładany?
Don Lucas - 2018-08-31, 16:27

Lindgren jeszcze nie jest w pełni sił. Czytanie ze zrozumieniem nie jest takie trudne. 8-)
kris_77 - 2018-08-31, 21:08

Całe szczęście, że z Czewą bo jest wielka szansa na finał. Finał nam bardzo, bardzo potrzebny.
Utrata GP to strata miliona złotych. Brak finału to kilkaset tysięcy w plecy. Brak złota kolejne setki.Nawet nie chce na razie myśleć jaki skład pojedzie w 2019. Na obecny niestety, nie będzie nas stać, choć wiemy że ma dziury.
Uważam, że jedyną szansą na choć częściowe odrobienie strat to komplet ludzi na półfinał z dosyć drogimi biletami i nadkomplet na finał też z odpowiednią ceną. Wiem, że to może być dla wielu kontrowersyjne, ale jak teraz dwa razy nie stawimy się w komplecie i nie zapłacimy troszkę więcej to w 2019 czeka Nas powtórka z Falubazu.

I info dla kogoś kto czyta i pracuje w klubie. Naprawcie ostatni z prawej kołowrotek na głównej bramie. Nie działa od kilku meczów, wiem sam bo zapomniałem karnetu z domu i wszedłem na mecz bez kontroli. Wielu ludzi wyczaiło i wchodzą za free, na GP również. Klub traci dużo forsy, bo ochrona nie sprawdza czy masz karnet/bilet, a kołowrot się kręci non stop.

A do meczu: w dwumeczu spokojnie do przodu około 98:82, oba mecze wygrane. Włokniarz ma problem z Musielakiem. Zagar, Miedziak, Lindgren - obecnie średniaki, jedynie Madsen w gazie. Gruchalski w kratkę, Świącik słabiak. Na każdej pozycji = lub lepsi Stalowcy

[ Dodano: 2018-08-31, 23:35 ]
Edit:
no i mamy zmiany w składzie, bez Grzesia i ze Szczotką. Jak oceniacie, Linus da radę te 4-5 zrobić?

https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/774543/wlokniarz-stal-zmiany-wsrod-gosci-sklady

marcin_crx - 2018-09-01, 10:23

3-4 oczka Linusa to będzie olbrzymi krok do finału.

W pierwszym biegu jego zadaniem będzie pokonanie Musielaka.

W biegu piątym jedzie z Miedzińskim i Lindgrenem, tutaj raczej ciężko liczyć na punkty.

W biegu ósmym ma za rywala Zagara i Gruchalskiego, tutaj musi pokonać Gruchalskiego.

W biegu jedenastym za rywala ma znów Musielaka i Zagara, jeżeli nie będzie rezerw to musi pokonać Musielaka.

Zatem jeżeli będzie miał na koncie trzy oczka to będzie super.

Ja myślę, że kluczem do sukcesu będzie postawa właśnie Linusa i juniorów. Jeżeli młodzieżowcy w 2 biegu przywiozą 3:3, a potem jeszcze chociaż 2 oczka, to razem jeżeli Linus zrobi 3 oczka to mecz powinien być do przodu. Da nam to wtedy razem 8 punktów najsłabszych ogniw. Wtedy uważam, że pozostała czwórka zawodników 38 oczek powinna ujechać.

Swoją drogą Stasiu fajnie ułożył skład, Karczmarz jedzie bieg poza młodzieżowym z Musielakiem i potem ze Świącikiem. Zatem jego zadaniem będzie zdobyć po jednym oczku w tych biegach.

Pozostaje jeszcze pytanie co myśleć po wczorajszym meczu - Włókniarz taki słaby, GKM taki mocny, czy "wypadek przy pracy"...

Fakt faktem, że Fredka poobijany, Miedziński też delikatnie spuścił z tonu, Zagar jedzie średnio calutki czas. Tak naprawdę Madsen jest mega mocnym punktem, tutaj jeżeli uda nam się Madsenowi urwać z 2-3 oczka to też będzie klucz do sukcesu.

leszek - 2018-09-01, 13:42

Moze to nie tutaj , ale co myslicie o szopkach Dobruckiego ? Dlaczego tu napisalem , proste bije to w nasz mecze z medalikami . Chodzi mi o wystepy juniorow . Trener kadry ( Dobrucki nie jedzie ) - Gruchalski mimo ze jest w lepszej formie nizeli nasz Karczmarz , ale jednak jedzie . To samo z Drabikiem - tez ma wolne w Sobote . To jakas parodia i kpina .
Cytat:

Thorgal - 2018-09-01, 17:44

Dobra decyzja z Linusem. Chlop ma potencjał by wygrywać z seniorami Wlokniarza.
Walas chyba spuscil z tonu.

grochu_92 - 2018-09-01, 18:10

Wybrali Linusa bo Walasek ostatnio w Częstochowie się nie popisał.Nie pasuje mu tor i nie ma tam silnika dlatego jedzie Szwed
Nigel - 2018-09-01, 19:45

Tylko czy Linus będzie zdolny do skutecznej jazdy po dzisiejszym dzwonie?
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/774662/mep-emocje-byly-do-konca-polska-obronila-tytul-mistrzowski-relacja

Don Lucas - 2018-09-01, 21:06

I po Linusie. Jutro Grzechu Walasek w składzie. Szwed mocno się poobijał i ma jutro nie jechać.
Thorgal - 2018-09-02, 13:13

Niedobrze. Linus to pewne punkty. Walas to znak zapytania. Oby trzymal sie kolegi z pary i odważnie pokonywal luki. Ciekawe ile dzwonów zaliczy dzis Miedziak.
marhyl - 2018-09-02, 14:58

No cóż,ten sezon to pasmo kontuzji naszych grajków.
Liczę na skuteczną jazdę Vaculika i Wożniaka.Gdy oni zawalczą to możemy tam ugrać
wynik powyżej 40 pkt,może z 43 pkt.
Kasprzak i Zmarzlik to raczej wyniki dwucyfrowe.
Młodzi gdyby wyszli na remis z juniorami CKM było by bosko,ale po tym co ostatnio
jadą to raczej niemożliwe.Karczmarz jedzie gorzej niż rok temu.
Walas musi zrobić więcej niż Musielak.W końcu kilka sezonów tam przejeżdził.
No i trzeba uważac na Ćieślaka,to stary kombinator i gdy nie jest pewny swoich
zawodników może zagarać nie fair z torem.
--------------------------------------------------
Upadek Zagara - dobrze że bez złamań-to dla nas mega bonus.
Jak tego nie wykorzystamy to jesteśmy frajerami.
--------------------------------------------------------
Bez Zagara do końca meczu.Tylko wygrana.
--------------------------------------------------------
Victoria.
Powinniśmy ich pierdol..... patelnią tak aby się
nie podnieśli już u nas.Do 35-37.
Niepotrzebne wpadki Bartka i Krzyśka z Musielakiem-co on
robi w e-lidze. To poziom sportowy i mentalny liga niżej.
Karczmarz bravo,ale z taką furą powinien mieć z 2 pkt więcej.
Na trasie był szybki.
Vacul wreszcie wynik na poziomie jego możliwości.
Teraz Sundstroema do lodu i do Buczaka,niech Go klepie i masuje,
tak aby byl gotowy na niedzielę.Podobno tylko mocno poobijany.
Walas musi odpocząć.I tak dla nas zrobił dużo.

Don Lucas - 2018-09-02, 19:43

Nie ma co narzekać, wynik znakomity!
Vaculik kapitalnie, komplet czysty, podobnie jak kevlar.
Walasek niestety się skończył, ale play-off, to również jego zasługa, swoje w sezonie dla nas zrobił.
Kej Kej i kapitalnie rozegrany 15 bieg, tak po gorzowsku :)
Szymon swoje zrobił, swoje przywiózł, jako 2 linia spisał się, jak należy.
Bartek poza jedną wpadką kapitalnie.
Rafał musi oduczyć się hamować nogami na wejściu w łuk. Jest szybszy, musi atakować. Obawiam się, że kontuzje oddziałują na jego psychikę. Oby nie.
Szczotka zamiótł punkcik z toru i ok.

Teraz dobić zielonostolikowców ze smutnego miasta oraz 0,7 Cieślaka u nas i jazda po swoje 8-)

zibro007 - 2018-09-02, 20:27

Co do Rafała to się nie zgodzę myśle że on po prostu wchodził ze złej strony próbując wjechać pod zawodnika zamiast iść na szeroka (drugi luk). Co mi bardzo imponuje w nim to bardzo fajne rozważne ataki nie podpala się wyczekuje i gryzie w odpowiednim momencie. W tej sytuacji po prostu widział ze nic z tego nie będzie dlatego odpuszczał i tyle wjeżdżając ostro pod rywala pewnie by go wywrócił i skończyło by się na jego wykluczeniu. Zreszta w kolejnym swoim biegu wyciągnął wnioski i atakował po szerokiej co przyniosło rezultat. Martwi mnie jedynie te notoryczne oddawanie pozycji przez Woźniaka chłopak ma kapitalne starty ale na trasie brakuje czasem cwaniactwa i dużo cennych punktów ucieka.
Don Lucas - 2018-09-02, 20:42

Wszystko ładnie, pięknie, tylko, że Rafał tak jechał w każdym biegu czy to z Miedziakiem czy z Musielakiem. Hamuje nogami na wejściu w łuk. Nawet kiedy był szybszy i mógł wejść pod łokieć, to wolał wyhamować prędkość i wszystko od nowa. Dlatego wyprzedzał dopiero na ostatniej prostej przed metą, zamiast na drugim okrążeniu. Musi się tego nawyku oduczyć.

Co do Szymona, to on jeździł jak zagubiony. Fajne starty, tylko na trasie złe wybory. W sumie było nie było "załatwił" Zagara, zamykając mu sprytnie drogę przy kredzie. Ja tam jego występ oceniam mimo wszystko pozytywnie. Nie możemy od niego oczekiwać dwucyfrówek. To jest jednak druga linia i z tej roli wywiązuje się znakomicie.

Mamy świetny wynik i naprawdę nie idzie tego zepsuć. :-)

Thorgal - 2018-09-02, 23:02

Jak pisałem - Linus wróć! Bez niego nie mamy szans z Lesznem. Z Linusem na Jancarzu może uda się cos wypracować. Szymek slabo jeździ pod płotem stad to oddawanie pozycji np. Gruchalskiemu. Karczmarz rzeczywiście za dużo hamuje przed 2 lukiem.

Jak dla mnie KK to jest gość. Nie mu nigdzie indywidualnie ale w Stali jest mega liderem. Ma nierówno pod kopułą ale może dlatego jest tak świetnym żużlowcem. Martin zas lapie formę we właściwym momencie! Mamy conajmniej srebro! :)

GM - 2018-09-03, 06:58

Kasprzak pokazał klasę, piękna jazda parą. Właściwie to wszyscy prócz Walaska zrobili swoje. Co mnie niezmiernie cieszy wygrywaliśmy starty a to będzie element kluczowy w ewentualnym finale z Lesznem. Dobrze się złożyło że pierwszy mecz jedziemy u siebie i będzie szansa wypracować jakąś zaliczkę przed rewanżem w Lesznie. Wiem że pewnie większość wolałaby obejrzeć ostatni mecz na Jancarzu, ale uważam że gdyby najpierw był wyjazd to mogliby nam szybko wybić złoto z głowy. A tak mamy szansę coś nadrobić i oni będą się potem denerwować i jechać pod presją by ewentualne punkty odrobić. Jesteśmy w stanie u siebie im trochę dokopać jeśli pogoda nam nie pokrzyżuje planów.
marcin_crx - 2018-09-03, 09:36

Wczorajszy mecz wyszedł nam po prostu REWELACYJNIE. W końcu udało nam się w odpowiednim momencie trafić z pełnią formy. Fakt, że ten mecz też obnażył obecną formę Włókniarza, który niestety ale w kluczowym momencie sezonu ma pecha. To jednak nie nasze zmartwienie, my mamy trzech liderów w super dyspozycji, solidnego Woźniaka i Karczmarza.

Co dalej przed finałem? Tak sobie patrzałem na ostatni występ Ljunga i myślę sobie, że by się nam teraz przydał. Mielibyśmy zawodnika pod 10, który spokojnie przywiózłby w okolicach 5-6 oczek, co przy stawce zbliżającego się finału byłoby bardzo potrzebne.

Wychodzi nam niechcący, że lata parzyste obecnej dekady są dla nas "tłuste":

2012 - finał z Tarnowem, srebro
2014 - finał z Lesznem, złoto
2016 - finał z Toruniem, złoto
2018 - finał z Lesznem, srebro? złoto?

No właśnie jaki medal? Ja jestem za tym żeby nie nakładać już na chłopaków presji, moim zdaniem srebro to i tak olbrzymi sukces patrząc na składy zespołów przed sezonem. Jeżeli uda nam się w pierwszym meczu wypracować zaliczkę to już samo to będzie sukcesem. Jedźmy bez presji to już nam dużo da, a kto wie może będziemy sprawcami sensacji? Leszno też ma swoje problemy w postaci kulejącego Hampela, niepewnego Kurtza i Kubery, który na razie jest daleko od formy sprzed kontuzji. Przy szczęśliwym splocie wydarzeń mamy szanse!

FINAŁ JEST NASZ!!

Thorgal - 2018-09-03, 09:38

Dokładnie. Mam nadzieję, że na rewanż Linus będzie zdrowy. Jeśli tam będzie luka w składzie to nie mamy szans na walkę z Lesznem (oni luk nie mają). Po meczu z Czewą niech Komar zaprosi Madsena na cygaro i przyjacielską rozmowę oprowadzi go po klubie, stadionie, zabajeruje... Taki zawodnik zasłużył, by jeździć w Stali. Spełnimy jego marzenie.
mariano901229 - 2018-09-03, 09:39

Patrząc racjonalnie to złoto będzie praktycznie nie do zdobycia. Srebro przed sezonem brałbym w ciemno. Bez presji medal będzie sukcesem.

Jednakże trzeba jeszcze wygrać drugi półfinał, bo dopiero prowadzimy po pierwszej połowie.

Thorgal napisał/a:
Po meczu z Czewą niech Komar zaprosi Madsena na cygaro i przyjacielską rozmowę oprowadzi go po klubie, stadionie, zabajeruje... Taki zawodnik zasłużył, by jeździć w Stali. Spełnimy jego marzenie.


Ccco ? :lol: Przecież marzeniem Madsena był powrót do Jaskółek podobno, ale jak duże cebuliony zaczęły spływać z Częstochowy to i o Tarnowie już nie słychać.

marcin_crx - 2018-09-03, 10:36

A dlaczego złoto nie do zdobycia? Jeszcze raz podkreślam, jedziemy bez presji, w tym sezonie zrobiliśmy już bardzo dużo.

Przy odpowiednim szczęściu i dobrej taktyce jest szansa wygrać mecz u siebie, jeżeli pojedziemy z jakąkolwiek zaliczką to niech już Leszno się martwi jak to odrobić.

Naszą największą bolączką na dzień dzisiejszy jest forma Walaska - pomimo słabszej formy ostatnio wielki szacunek dla Grześka za to co dla nas zrobił. Jeżeli postawimy Linusa na nogi to mam nadzieję, że on jest w stanie zdobyć 3-4 oczka. Poza tym jeżeli Rafał w końcu złapie odpowiedni rytm to on może wskoczyć dwa razy z rezerwy zwykłej za zawodnika pod numerem 10.

Generalnie rzecz biorąc, nie wywierajmy presji, ale też nie piszmy, że jesteśmy bez szans na złoto - z takim podejściem na pewno nawet nie powalczymy.

Przypominam to co napisałem wyżej - Leszno też ma swoje problemy, Hampel jedzie do tyłu, Kurtz też stracił błysk z początku sezonu, Kubera szuka formy sprzed kontuzji, a z całym szacunkiem dla Emila, Kołodzieja i Pawlickiego to na dzień dzisiejszy daleko im z formą do Bartka. Do tego mamy KK, który w Lesznie śmiga jak ryba w wodzie. Pytanie jak będzie z Martinem, który rośnie w siłę jednak jeździ bardzo chaotycznie. Raz komplet, raz 8 punktów.

Chociaż faktycznie wstrzymajmy się jeszcze z otwieraniem finałowego szampana. Pełne skupienie i w niedzielę trzeba potwierdzić wyższość nad rywalem.

Nigel - 2018-09-03, 20:27

Thorgal napisał/a:
Po meczu z Czewą niech Komar zaprosi Madsena na cygaro i przyjacielską rozmowę oprowadzi go po klubie, stadionie, zabajeruje... Taki zawodnik zasłużył, by jeździć w Stali. Spełnimy jego marzenie.


To kogo chcesz się pozbyć? Martina? Krzyśka? Bartka? Na sprowadzenie do Stali czwartej armaty nas nie stać. Kilka klubów ostro szykuje się do wzmocnień pierwszej linii, w gre będą wchodzić ostre licytacje i wątpię byśmy byli w stanie coś tu ugrać. Tracimy wpływy z SGP, więc będzie fajnie jak uda nam się zatrzymać trzech w/w zawodników i Szymona.

marcin_crx - 2018-09-04, 09:42

Ostaf coś pisze, jakoby w czerwcu nasi szukali klubów na nowy rok, ale rzekomo teraz prezes sypnął kasą i raczej czołowa czwórka zostaje w Stali. Biorąc pod uwagę finał oraz sukces finansowy to może faktycznie rozejrzymy się na mocnym 5 zawodnikiem.

Tylko pytanie czy jest sens? Jeżeli chcemy rozwijać Karczmarza i Bartkowiaka to ja jestem za tym, aby 5 zawodnik był słabszy po to, aby juniorzy mogli pojechać chociaż po jednym biegu więcej.

Suma sumarum fajnie jakby za kilka lat opierać zespół na wychowankach Bartek senior, Rafał senior, do tego dwóch swoich juniorów i fajnie by to wyglądało.

Danonek920 - 2018-09-04, 12:37

no w tym sezonie Stali raczen uda się zamknąć budżet dzięki wysokim dochodom z play-offów, GP oraz prawdopodobniej wysokiej premii za miejsce w lidze . Czy złoto nie jest w zasięgu? Moim zdaniem pomimo tego, że nie jesteśmy jakimiś dominatorami to stać ich na wszystko. Z tą Czewą w półfinale to się bardzo udało, bo taki Toruń czy Wrocław mógłby okazać się dla nas zbyt wymagający. Leszno jest piekielnie mocne, ale my też mamy swoje armaty. Swoją drogą to rzadko ostatnio się pisze o Kasprzaku, moim zdaniem to był jeden z naszych najlepszych transferów w historii. Jeździ już u nas 7 lub 8 sezon, a poza jednym nieudanym sezonem ciągle jest w formie. Kasprzak i dominator Zmarzlik praktycznie w każdym meczu zapewniają dwucyfrówki. Ich zatrzymanie to podstawa. Dziwią mnie trochę wyniki indywidualne KK, wygląda na to, że w tym sezonie ma 1-2 świetne silniki, które trzyma na ligę, a w indywidualnych jeździ na jakimś złomie. Co do składu na przyszły sezon to ja bym nie zmieniał nic... mając na seniorce Zmarzlika, Kasprzaka, Vaculika , Woźniaka można spokojnie walczyć o top 4 , a Bartkowiak i Karczmarz też muszą od czasu do czasu mieć za kogo pojechać dlatego Linus czy Greg też mogą zostać. Jazda z 5 mocnymi seniorami jest za droga i moim zdaniem niepraktyczna dla nas.
Thorgal - 2018-09-04, 12:45

To pewnie Ch. Holder za Walaska/Linusa. Chyba, że Linus wystrzeli z formą wtedy zostanie. Grzesiek swoje już zrobił w tym sezonie.
yagr - 2018-09-04, 12:49

No i było tak jak przewidywałem. Brawo chłopaki !!! Teraz wiemy dlaczego "narodowemu" zależało , żeby w meczu z Grudziądzem nic z torem nie robić. Lekka wierzchnia warstwa a pod spodem beton co pokazały między innymi czasy biegów. Chłopina zapomniał , że GKM właśnie na czymś takim jeździ od lat i mało brakowało a mielibyśmy kolejny częstochowski cud. Co do naszych widać było , że zadanie zostało odrobione i chciałoby się żeby za każdym razem ten kto przygotuje tor nie pod swoich a przeciwko Stali dostał za przeproszeniem w "mordę ". Czy może ktoś potwierdzić , że nasi przed meczem trenowali w Ostrowie. Powoli zaczynamy rozpisywać się co dalej a chodzi o składy na przyszły sezon. I wcale się nie dziwię bo pomimo , że jeszcze ten sezon na dobre się nie zakończył to w ostatnich latach działa zasada - kto pierwszy ten lepszy. Czekał Tarnów , czekała Zielona i jak się to skończyło sami widzimy. No co do Zielonej to jeszcze nic pewnego bo pojadą w barażu albo z Rybnikiem albo z Lublinem i choć będą zdecydowanymi faworytami to wszystko może się zdarzyć. O wszystkim oczywiście zadecydują finanse jak to w powiedzeniu - jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Nasze najsłabsze ogniwo to nr. 10 czyli Grześ Walasek/Linus Sundstroem i tutaj jest pole do popisu. Pytanie kto i za ile ? A może zastosować wariant , który był niemiłosiernie klepany czyli opcja z rezerwowym ale nie Bartkiem tylko swojakiem Rafałem Karczmarzem. Juniorka wtedy Szczotka/Czerniawski i wchodzący Bartkowiak. Co do nowych i niedrogich twarzy ze względu na popisy w tym sezonie to chyba postawiłbym na Kildemanda. Idę o zakład , że ktokolwiek go weźmie na 2019 ten nie pożałuje.
RAFIK - 2018-09-04, 13:49

Ja bym jednak zostawił ten skład na przyszły rok.Jeśli trzeba by wybierać między Linusem,a Walaskiem to wolę Gregora.Optymalny skład.Co do rewanżu to liczę,że to formalność aczkolwiek u nas w rundzie zasadniczej do połowy zawodów to było ciepło.Wiem Mareczek płakał i robili tor od nowa,ale trzeba być czujnym do końca.
marcin_crx - 2018-09-04, 16:07

Fakt jest taki, że ostatnie lata Cieślaka to pasmo ligowych porażek.

Mega mocny Falubaz w sezonie 2016 przegrywa półfinał z Toruniem mając awans na widelcu, sezon 2017 mocny Falubaz kończy bez medalu.

Ostatnie sukcesy to czas Unii Tarnów w sezonie 2012.

Suma sumarum Włókniarz w PO to sam w sobie jednak chyba jego sukces.

[ Dodano: 2018-09-05, 13:07 ]
Ciekawe wiadomości z Częstochowy:

https://www.przegladsport...lewizji/1tmc0x9

Może być faktycznie gładko i lekko, chyba że Marek stosuje zasłonę dymną...

Thorgal - 2018-09-05, 14:56

Cieślak jest przereklamowany. Jego plus ze nie kieruje sie sentymentami jak Staszek.
GM - 2018-09-05, 15:35

Thorgal napisał/a:
Cieślak jest przereklamowany. Jego plus ze nie kieruje sie sentymentami jak Staszek.


Ale daje sobie wchodzić na głowę tak samo jak Dobrucki. Obaj siebie warci i obaj ulegli naciskom Ruski. Powołania na DMEJ i do SEC to jakiś żart. No ale nie chcieli Drabika i Bartka to mają srebro i brąz. Mam nadzieję że Zmora pójdzie teraz na wojnę z fagasami z BSI i albo wróci DPŚ albo niech wyskakują z kasy w ramach zadośćuczynienia - SoN musi przynieść nam zyski więc niech bulą jak za zboże. No i skład ustalamy my - Bartas i Krzychu. Innej opcji nie ma, inaczej wypad z baru.

marhyl - 2018-09-05, 19:31

Linus jeżdzi
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/relacja/92020/vargarna-norrkoeping-piraterna-motala

Thorgal - 2018-09-05, 20:33

No i pięknie. Dawać go!
Don Lucas - 2018-09-05, 21:54

Taaa, pojechał z kelnerami na zapleczu Elitserien, wielkie mi hallo :lol:
Dobrze, że chociaż jeden bieg wygrał, bo było całkiem śmiesznie.
Tak, wiem, najważniejsze, że wrócił na tor. :-P

Jeżeli Cz-wa przyjedzie do Gorzowa bez Zagara, to w zasadzie zamiecione jest już przed zawodami.
Lyager go zastąpi w składzie, ale nie jest w stanie dać tego, co Słoweniec.

Linus w tym meczu może za bardzo potrzebny nie być, bo zaciemni tylko obraz sytuacji, na tle rozbitej fizycznie drużyny gości. Z drugiej strony szału w Szwecji nie zrobił. Z trzeciej z kolei Grzechu Walasek się w tym sezonie chyba już skończył (w sensie sprzętowym).

Finał jest na wyciągnięcie ręki i teraz trzeba tą dłoń w niedzielę tylko na nim zacisnąć. 8-)

Nigel - 2018-09-05, 22:04

z Linusem trzeba zrobić to samo co w 2014 roku czyli zadbać o dobrą obsługę techniczną i sprzęt. Wtedy rzekomo korzystał z mechaników teamu Iversena i był jednym z objawień finału z ...Unią Leszno.
Z Grzesia już chyba wszystko co najlepsze udało się "wyciągnąć". Co by nie pisać pomógł nam w trudnym momencie...

yagr - 2018-09-06, 10:35

Czytając ostatnie tytuły w PS SF to już nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. No to okiem kibica i to tak po kolei.
1.Komandos musi odpocząć ! Zagar nie pojedzie w Grand Prix. Rewanż ze Stalą też odpuści ?
Matej walczy o utrzymanie w cyklu SGP i ostatnio był na fali wznoszącej. Jeżeli zdecyduje , ze nie jedzie to znaczy , że ze zdrowiem jest gorzej niż się wszystkim wydawało i moim zdaniem nie będzie się tłukł przez prawie pół Europy by pojechać w meczu ligowym gdzie tak naprawdę już wszystko zostało pozamiatane. Pytanie tylko ile 50+ będzie po stronie Stali Gorzów. Oczywiście zaraz się odezwą asekuranci , że to jest sport i takie tam inne banialuki. Zgoda , szanujemy wszystkich i absolutnie nie lekceważymy ale panowie i panie heeelooo .. tu ziemia , tu ziemia.
2. Stal osłabiona przed rewanżem. Co się dzieje z Walaskiem ?
A co się ma dziać ? Nic ! Grześ jedzie to na co go aktualnie stać i jak to wielu przede mną zauważyło coś jednak dla tej naszej Stali zrobił. Grześ ma swoje lata i do tego przy obecnym sprzęcie prezentuje taką trochę starą szkołę jazdy tzn. kilkakrotnie na wirażu lamie motor przez co dużo za dużo traci na prędkości. Grześ też wie o tym , że im człowiek starszy tym kontuzje leczą się bardzo długo i zwyczajnie nie wjedzie tam gdzie inni z pięć razy by wjechali.
3. Zmarzlik wciąż zachwyca. Uda się go wyciągnąć z Gorzowa ?
4.Smektała i Buczkowski pojadą w półfinale. Zmarzlik tym razem nie zachwycił (Elitserien)
No to niech panowie piszący wreszcie się na coś zdecydują. To zachwyca czy nie zachwyca ? Prawda jest taka , że Bartek faktycznie ostanie dwa mecze półfinałowe w Elitserien dobrze a przyzwyczaił wszystkich że jechał bardzo dobrze. Do tego doszedł zaledwie średni występ w Chorzowie i średnio słabe dwa pierwsze biegi w Częstochowie. Można się spytać - co się dzieje ? Odpowiedź jest bardzo krótka - SGP. Bartek "poczuł krew" i zauważył przed sobą ostatni wagonik pociągu dalekobieżnego i expresowego "Woffinden".Pociąg ostatnio trochę zwolnił i jest wielka szansa by go dopaść. Bartek ma swoich doradców i widać , że dobrze mu tam podpowiadają. Woffinden w ostatnim wywiadzie powiedział , że nie boi się Bartka Zmarzlika. Okey. Tylko jeśli w sobotę Bartek zmniejszy różnicę do 9-10 punktów to jeszcze raz powie , że się nie obawia ? Ano zobaczymy. Jako kibic to mam lekkie obawy bo najbliższe dwa SGP ( Słowacja i Niemcy ) to do tej pory nie były to miejsca dobre dla Bartka.
5. Stal straci ponad dwa miliony.
Autor - niejaki Osiatyński i w zasadzie można byłoby te wypociny pominąć milczeniem.Jak on to wyliczył ? Z matmy w szkole to pewnie był geniuszem. Sugeruje , że będzie licho , kiepsko i ratuj się kto może czyt. spier....cie gdzie się tylko da z tej tonącej tratwy. To chyba do naszych zawodników ? A ja się pytam/ A czy żużlowcy to są dziwki które pójdą wszędzie byle za więcej ? Nooo może z paru by się znalazło ale wyjątki to jeszcze nie reguła.
Weźmy takiego Krzysztofa Kasprzaka - u siebie w Lesznie go nie chcieli , w Tarnowie do dzisiaj na niego gwiżdżą to ja się pytam gdzie mu będzie lepiej ? Odszedł Matej i co ? Zrobił postęp ? Odszedł Iversen i co ? Rozwinął się niebotycznie w aniołowie ? Jest takie powiedzenie - wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Stal Gorzów ma skład dobry i pewnie taki zostanie. Porzebujemy tylko wzmocniena na nr. 10. Tu jest to słabe ogniwo. Linus i Grześ to zawodnicy na 4-6 punktów a 10-tka musi robić regularnie minimum 6-8 punktów i to głównie na wyjeździe.

marcin_crx - 2018-09-06, 11:53

https://www.przegladsport...warunek/ywwgdt2

Masz kolejne wypociny - już nie tracimy gwiazd tylko kupujemy gwiazdę ;-)

Thorgal - 2018-09-06, 12:18

Czyli wg tego wpisu Jepsen Jensen miałby być w Gorzowie kolejną gwiazdą? :-) Zawodnik, który ustawicznie był u nas dziurą w składzie i dobrze pojechał tylko w finale w Gorzowie z Toruniem.
yagr - 2018-09-06, 13:08

Skąd oni biorą te teksty ? No ręce same opadają. Jensen gwiazdą , no koń by się uśmiał. Gwiazdą u nas to mógłby być Woffinden , Madsen , Sajfutdinow , Łaguta . Idąc tym tokiem tej pisaniny to ogłaszam wszem i wobec , że w 2019 w Stali Gorzów mamy Łagutę. Tylko nie tego z Grudziądza ale tego starszego. Mrozek za jego fiki miki chce z niego zrobić niewolnika jeżdżącego za czapkę śliwek. A że Stal da mu dwie czapki śliwek i dołoży worek kartofli to Grigorij pośmiga na Jancarzu.
Nigel - 2018-09-06, 14:52

Nie wchodząc dywagacje, czy MJJ jest gwiazdą czy nie jeśli miałby uzupełnić Turbo-słowiański kwartet Martina, Bartka, Krzyśka i Szymka to... właściwie czemu nie?
marcin_crx - 2018-09-06, 15:29

forBET Włókniarz Częstochowa
1. Leon Madsen
2. Tobiasz Musielak
3. Adrian Miedziński
4. Matej Zagar
5. Fredrik Lindgren
6. Michał Gruchalski
7. Bartosz Świącik

Cash Broker Stal Gorzów
9. Krzysztof Kasprzak
10. Linus Sundstroem
11. Martin Vaculik
12. Szymon Woźniak
13. Bartosz Zmarzlik
14. Alan Szczotka
15. Rafał Karczmarz

Skład Włókniarza ustawiony jakoby faktycznie Zagar miał nie jechać.

Nachodzi mnie jeszcze jedna myśl - czemu nie wstawiamy Rafała pod numer 16? Wtedy Rafał jedzie jako rezerwa zwykła w biegu młodzieżowym + zastępuje dwa razy Szczotkę i dwa razy Czerniawskiego w dalszej części zawodów.

Dzięki temu defacto jedziemy cienkim juniorem tylko jeden bieg.

Czemu żaden z menago na to nie wpadł?

Michu5 - 2018-09-06, 16:16

Zawodnicy z numerami 8 oraz 16, którzy będą krajowymi zawodnikami młodzieżowymi będą mogli w niektórych przypadkach stanowić zastępstwo zawodników z numerami odpowiednio 6, 7 i 14, 15. Ponadto, będą mogli w biegach II – XIII zastąpić zawodników z numerami 6, 7 i 14, 15 jako rezerwa zwykła maksymalnie po jednym razie każdego z nich.

Karczmarz mógłby wtedy tylko raz zastąpić Szczotkę i raz Czerniawskiego. A nie po 2.

yagr - 2018-09-06, 18:21

Małe sprostowanie. Powyżej machnęło mi się Grand Prix w Słowacji a oczywiście chodziło o Słowenię. Co do niedzielnego rewanżu to ustawienie Zagara pod nr. 5 faktycznie może sugerować jego absencję w meczu. Czyli "narodowy" prawdopodobnie będzie go zastępował juniorem Gruchalskim i być może taktykami. Bo dla jego wynalazka z nr. 8 ekstraliga to na dzisiaj za wysokie progi. Prognozy przedsezonowe zakładały , że o złoto będą się tłukli Leszno z Wrocławiem. Tym trzecim do brydża miał być Toruń. Nas stawiano na czwartym-piątym miejscu. A więc jest dobrze , żeby nie powiedzieć bardzo dobrze. Chciałoby się mecz decydujący o złoto jechać u siebie ale to niestety niemożliwe. Za to zaczynam dostrzegać pewne pozytywy takiego rozdania. Po pierwsze - niedzielny mecz powinien być odjechany z myślą już o Unii Leszno. Chodzi głównie o przygotowanie toru i wszelkie ustawienia i regulacje. Chciał tak zrobić Cieślak przeciwko Stali ale coś tam nie wyszło - może przez pogodę ? Po drugie- dzień przed pierwszym finałem mamy w Chorzowie SEC i trzech liderów Unii Leszno. Tam może być bardzo ostro i nie wierzę , że chłopaki będą u nas fruwać. Tak jak kiedyś pisałem większość zawodników cierpi na syndrom dnia poprzedniego i nie widzę podstaw, żeby akurat tym razem miałoby być inaczej. Od nas jedzie Krzysztof K. Jedynym zawodnikiem , takim pewniakiem jest tylko jeden zawodnik - Bartek Zmarzlik. Jemu to tam nic albo mało co przeszkadza. Akurat tym razem z resztą ekipy może sobie spokojnie czekać w Gorzowie na "wyjechanych" rywali. Jeżeli do tego czasu nic szczególnego i niepokojącego się nie wydarzy to mój typ na Leszno 52-38 dla Stali. Czy to wystarczy ? Nie wiem. Ale teraz oczywiście z szacuneczkiem Częstochowa.
Danonek920 - 2018-09-06, 18:25

Thorgal napisał/a:
Cieślak jest przereklamowany. Jego plus ze nie kieruje sie sentymentami jak Staszek.

Wszyscy nagle Cieślaka tak krytykują , a prawda jest taka, że sam awans Włókniarzem do półfinału to duży sukces dla Częstochowy, kto ich przed sezonem wymieniał do pierwszej 4? Z nami trzeba to dosadnie powiedzieć dopadł ich duży pech. Kontuzjowany Lindgren nie jest sobą, a Zagar po 2 biegu niezdolny do jazdy. Gdyby u nas Zmarzlik ledwo jeździł, a taki Vaculik nie byłby zdolny do jazdy po 2 biegu to też byśmy nic nie ugrali...

Nigel - 2018-09-06, 21:33

Danonek920 napisał/a:
Thorgal napisał/a:
Cieślak jest przereklamowany. Jego plus ze nie kieruje sie sentymentami jak Staszek.

Wszyscy nagle Cieślaka tak krytykują , a prawda jest taka, że sam awans Włókniarzem do półfinału to duży sukces dla Częstochowy, kto ich przed sezonem wymieniał do pierwszej 4? Z nami trzeba to dosadnie powiedzieć dopadł ich duży pech. Kontuzjowany Lindgren nie jest sobą, a Zagar po 2 biegu niezdolny do jazdy. Gdyby u nas Zmarzlik ledwo jeździł, a taki Vaculik nie byłby zdolny do jazdy po 2 biegu to też byśmy nic nie ugrali...



Ciekawe czy Włókniarz byłby w półfinale gdyby przez 1/3 sezonu nie jeździł Gruchalski, przez 2/3 Lindgren a w przerwie lipcowej kontuzję pęknięcia kostki załapał Miedziak?
Lwy miały farta, że Toruń był w dołku formy na początku sezonu a jednocześnie Fredka trafił wybitną jednostkę napędową od swego tunera.

Thorgal - 2018-09-07, 12:40

Bardzo dobrze, że Czewa jest w półfinale. Zasłużyli w przeciwieństwie do Apatora. Myślę, że Gorzów godnie ich pożegna z życzeniami brązowego medalu!
marcin_crx - 2018-09-07, 13:04

Z perspektywy całego sezonu na pewno. Patrząc pod kątem dyspozycji pod koniec sezonu to Toruń. Na pewno Toruń w PO dałby więcej jakości.

Tylko pytanie czy wtedy przeszlibyśmy Spartę i czy pojechalibyśmy w finale.

Z Częstochową dopisało nam szczęście i jednak wyższe umiejętności.

Teraz pozostaje w niedzielę to potwierdzić.

Don Lucas - 2018-09-07, 13:56

marcin_crx napisał/a:
Tylko pytanie czy wtedy przeszlibyśmy Spartę i czy pojechalibyśmy w finale.
Jeżeli potrenowalibyśmy starty na zielone światło, to tak. :lol:
Myślę, że tak czy siak dalibyśmy radę, ponieważ u nas chłopaki z formą poszli do góry, a we Wrocławiu wręcz przeciwnie. To już nie jest tak mocna drużyna jak to miało miejsce na początku sezonu. Poza tym wielu zapomina, że my tam jechaliśmy w sześciu i bez Vaculika :idea: .

Thorgal - 2018-09-08, 11:52

Oby zrobili tor, by zawody były nudne na maxa, a nasi dobrze go opanowali również na finał. Po drugie niech nasi trenują z użyciem telebimu jak Bartek. Tam widać kto gdzie jedzie. Jeśli nauczą się tej sztuczki będzie to mega handicap.
marhyl - 2018-09-08, 16:20

Thorgal napisał/a:
Czyli wg tego wpisu Jepsen Jensen miałby być w Gorzowie kolejną gwiazdą? :-) Zawodnik, który ustawicznie był u nas dziurą w składzie i dobrze pojechał tylko w finale w Gorzowie z Toruniem.


Kiedy to było?
Znasz powiedzenie-Jesteś taki dobry jak twój ostatni mecz.
Zobacz sobie w statystyki e-ligi 2018.
Duńczyk jest na 16 miejscu ze średnią 9,14 pkt na mecz.
Dla porównania Sz.Wozniak jest obecnie na 30 miejscu-6,93 pkt.
Przy zatrzymaniu trójki liderów plus Wozniak byłby idealnym uzupełnieniem składu.
U nas nie ma potrzeby sprowadzania gwiazdy,tylko załatania dziury po
Walasku i Sundstreomie.

Thorgal - 2018-09-08, 19:39

A Jensen jest chętny do tego? Jego srednia wynika z tego ze jezdzil w słabej drużynie jako prowadzący pare. U nas po dobrym sezonie 2005 niestety obniżyl loty.
Danonek920 - 2018-09-08, 20:45

tak jak Thorgal mówi, nie można porównywać średniej prowadzącego pary w słabym zespole ze średnią 2 linii w mocnym zespole. Myślicie, że taki Jamróg, Bjerre czy nawet Pedersen mieliby takie wysokie średnie gdyby byli doparowymi w mocniejszym zespole? Zdecydowanie NIE.
marhyl - 2018-09-08, 21:43

Thorgal napisał/a:
Jego srednia wynika z tego ze jezdzil w słabej drużynie jako prowadzący pare.


To nie ma żadnego znaczenia,albo inaczej ma o tyle że mógł golić swojego doparowego.
Ale w biegu jedzie dwóch na dwóch i zawsze sie trafi na jednego z liderów i jego doparowego
lub juniora.
Lider w słabszej drużynie jak zrobi np 15 pkt, to będzie mniej warte jak lider drużyny z
ligowego topu?
Wręcz odwrotnie.
Taki np Jensen jakby wykręcił 15 pkt w Lesznie,to będzie mu trudniej bo tam jest kilku
dobrych grajków do wygrywania biegów.
A taki powiedzmy Kołodziej jak zrobi 15 pkt na Falubazie to bedzie mu łatwiej bo
tam jest 2-3 markowych zawodników.
Nie mówimy o biegach z taktycznej gdzie można sobie podciągnąć średnią meczową,ale te
punkty trzeba wywalczyć.Nikt ich za darmo nie podaruje.

Nigel - 2018-09-09, 10:53

Danonek920 napisał/a:
tak jak Thorgal mówi, nie można porównywać średniej prowadzącego pary w słabym zespole ze średnią 2 linii w mocnym zespole. Myślicie, że taki Jamróg, Bjerre czy nawet Pedersen mieliby takie wysokie średnie gdyby byli doparowymi w mocniejszym zespole? Zdecydowanie NIE.


Chyba masz na myśli zdobycze punktowe bez bonusów. Jeśli ktoś jest w dobrej formie to nie ma znaczenia z kim jedzie w parze i z jakiej pozycji. Owszem może mieć średnią nieco niższą w mocnym zespole ale to będą różnice w drugim i trzecim miejscu po przecinku. MJJ miał ostatnie 2 sezony bardzo solidne i ratował tyłki Aniołów i Myszy w ekstralidze. Na ochłapach punktowych swoich kolegów klubowych nijak nie wyrobisz średniej 1,9.

GM - 2018-09-09, 11:30

Przyjmując tok rozumowania Danonka920 można stwierdzić że Grzesio Walasek to super raider lepszy od Jamroga, tylko ma to nieszczęście że jedzie w mocnym klubie z klasowymi zawodnikami... Chyba zapominamy o tym że mówimy tu o drugiej linii a wielu się marzy na tej pozycji klasowy lider. Proponuję zejść trochę na ziemię. Nie mówię że to nie jest do zrealizowania, ale pod pewnymi warunkami - jeden z nich to bilety na mecze w cenie 50 zł. na mecz ligowy i stówa lub dwie więcej za karnet :-) Za marzenia trzeba płacić nic za darmo nie ma.
Danonek920 - 2018-09-09, 14:46

GM napisał/a:
Przyjmując tok rozumowania Danonka920 można stwierdzić że Grzesio Walasek to super raider lepszy od Jamroga, tylko ma to nieszczęście że jedzie w mocnym klubie z klasowymi zawodnikami... Chyba zapominamy o tym że mówimy tu o drugiej linii a wielu się marzy na tej pozycji klasowy lider. Proponuję zejść trochę na ziemię. Nie mówię że to nie jest do zrealizowania, ale pod pewnymi warunkami - jeden z nich to bilety na mecze w cenie 50 zł. na mecz ligowy i stówa lub dwie więcej za karnet :-) Za marzenia trzeba płacić nic za darmo nie ma.

ale co ty porównujesz Walaska z Jamrogiem?Trochę Ci nie wyszło z tym porównaniem. Chodzi mi oto, że jakby Jamróg np. jeździł w Stali w parze z Kasprzakiem jako doparowy to nie miałby średniej 1,742 ,a powiedzmy coś około 1,55. Natomiast gdyby Hampel jeździł w jakimś gorszym klubie jako lider to jego średnia by wynosiła około 2,0 na bieg , a nie 1,831. To samo z Przemkiem Pawlickim, jak u nas jeździł mając obok siebie klasowych zawodników w parze to ciągle jeździł na poziomie średniej 1,6... a w Grudziądzu powyżej 1,8.

marcin_crx - 2018-09-09, 16:56

Finał jest nasz!!
stal_on! - 2018-09-09, 17:00

Finał jest nasz!
To czego mi brakuje tylko w tył roku to ...
Młyna takiego jak kilka lat temu.
Powinni się chłopaki skrzyknąc aby na final stworzyć i rozkręcić niesamowita atmosferę.
2014 i 2016 taka była jak sięgaliśmy povzloto.


A Stasiu musi odbudować w ciągu tyg Walaska/Linusa

Don Lucas - 2018-09-09, 21:48

Mnie osobiście cieszy, że wreszcie było troszkę walki na torze i od początku chodziła szeroka, chociaż do ideału jeszcze bardzo daleko. Już na próbie toru było widać, że dzisiaj będzie można trochę szerzej poszaleć, co potwierdził już 1 bieg.

Generalnie mecz z gatunku tych do odjechania (jak to brzmi o półfinale ekstraligi :oops: :oops: ) i uniknięcia kontuzji.

Z zawodników najlepiej podobała mi się jazda Leona Madsena i Adriana Miedzińskiego u gości oraz Bartosza i Rafała u nas. Szymon się trochę męczył, ale w walce na łokcie jest dobrym przeciwnikiem i widać, że potrafi.

Swoją drogą kolejny świetny mecz pojechał Krzychu Kasprzak. On chyba poniżej dwucyfrówki w Gorzowie w tym sezonie nie zszedł (?) Szacun Krzychu! :idea: :-)

Adix1994 - 2018-09-09, 22:45

Don Lucas napisał/a:
Swoją drogą kolejny świetny mecz pojechał Krzychu Kasprzak. On chyba poniżej dwucyfrówki w Gorzowie w tym sezonie nie zszedł (?) Szacun Krzychu! :idea: :-)


Krzychu nie zszedl na Jancarzu z dwucyfrówki, a w całym sezonie poniżej 10 punktów zszedł tylko dwa razy(We Wrocku i Zielonej Górze), ma imponująca średnia domową 2.410 a na wyjeździe 2.045. KK w lidze ma kapitalny sezon i mam nadzieje, że mimo różnych pogłosek zostanie na kolejne lata w Gorzowie :)

Thorgal - 2018-09-10, 08:54

Co myślicie o wykluczeniu Vaculika?
Co myślicie o argumentacji Demskiego (stawarzał zagrożenie, był przeszkodą na torze i Gruchalski mógłby mu zakończyć sezon gdyby się nie położył).

Danonek920 - 2018-09-10, 09:05

Kasprzak prezentuje w tym sezonie świetną formę to prawda, ale ja się coś obawiam, że on mógł mieć może 1-2 dobry silnik (tak jak Lindgren na poczatku sezonu) , a pozostały sprzęt pozostawia sporo do życzenia (w zawodach indywidualnych bardzo słaba forma). Piszę o tym celowo, bo ponoć wczoraj stracił ten najlepszy silnik , który się zatarł. Co do wykluczenia Vaculika to obiektywnie patrząc sędzia miał prawo go wykluczyć i nie jarałbym się tak zdaniem Gruchalskiego, który w meczu o pietruszkę już gadał, że powinno być w 4. Według mnie zbyt wiele dyskusji i zamieszania powoduje to wykluczenie , zdarzają się dużo bardziej sporne sytuacje , które nie są tak komentowane.
marcin_crx - 2018-09-10, 12:11

Co do meczu - wynik super, jazda też wyglądała fajnie.

Jednak Linus na tle słabego rywala nie pokazał w zasadzie nic. Szczotka niestety obawiam się, że na Lesznie, które nie ma już takich dziur w składzie punktów też nie przywiezie.

Szczerze? Faktycznie nie pamiętam takiego pikniku na półfinale ;-)

Wykluczenie Vaculika i argumentacja Demskiego mnie śmieszą. Bieg typowo do powtórki w czterech, w finale takie coś zabrałoby nam pewne kilka oczek do rywalizacji.

miszarus - 2018-09-10, 12:29

Danonek920 napisał/a:
Kasprzak prezentuje w tym sezonie świetną formę to prawda, ale ja się coś obawiam, że on mógł mieć może 1-2 dobry silnik (tak jak Lindgren na poczatku sezonu) , a pozostały sprzęt pozostawia sporo do życzenia (w zawodach indywidualnych bardzo słaba forma). Piszę o tym celowo, bo ponoć wczoraj stracił ten najlepszy silnik , który się zatarł. Co do wykluczenia Vaculika to obiektywnie patrząc sędzia miał prawo go wykluczyć i nie jarałbym się tak zdaniem Gruchalskiego, który w meczu o pietruszkę już gadał, że powinno być w 4. Według mnie zbyt wiele dyskusji i zamieszania powoduje to wykluczenie , zdarzają się dużo bardziej sporne sytuacje , które nie są tak komentowane.


Heh, Kasprzak mówił, że akurat na Jancarza i Leszno ma inne "również szybkie" jednostki. Trzeba mu wierzyć...w tym sezonie chyba nie zawiódł ani razu i wspólnie z BZ ciągnęli ten wózek, gdy innym szło raz lepiej, raz gorzej Nasi Stalowi Panowie robili swoje. W Lesznie mają trochę sraczkę, bo BZ i Kasprzak na Smoczyku mogą sporo namieszać. Jak wygramy u siebie 48-42 to w Lesznie chłopaki to obronią :P

Danonek920 - 2018-09-10, 12:39

jak dla mnie to nie był typowy bieg do powtórki w 4 . Typowy bieg do powtórki w 4 to jest jak wyjdą równo ze startu i po prostu dla kogoś zabraknie miejsca, tutaj natomiast Vaculik wpadł w jakieś nierówności , zatańczył na motorze i Gruchalski gdyby się nie położył to na prawdę mogło pachnieć gipsem. Co do Szczotki to się całkowicie zgadzam , był wolny na dystansie i strasznie pasywny, nie ma opcji by z taką jazdą był w stanie pokonać kogoś z Leszna. Jeśli chodzi o Sundstoema to również był bardzo wolny na tle przeciętnej Częstochowy, Walasek u siebie nawet jak przegrywa to prezentuje dużo lepszą prędkość. Po tym co wczoraj zobaczyłem to z Lesznem u siebie zdecydowałbym się na Grega. Nie wiem natomiast czy lepiej będzie jak pojedzie Szczotka czy Czerniawski... oboje nic nie gwarantują. Czerniawski lepiej jedzie na dystansie, Szczotka natomiast nie zamyka gazu na 1 łuku i nie boi się walki . W porównaniu do Leszna to niestety mamy te 2 dziury w składzie i pozostaje nam liczyć na to, że 4 naszych seniorów plus Karczmarz pojadą ponad normę.
zibro007 - 2018-09-10, 18:16

Zazwyczaj krytykowałem Bartka za samolubna jazdę lecz tym razem z olbrzymia przyjemnością musze go pochwalić pięknie rozprowadził Lindgrena i zrobił miejsce Rafalowi ,zwłaszcza ze wiedział co robi oglądał sie i dowieźli cenne 5:1 oby tak dalej .
boberGW - 2018-09-10, 18:20

I jeszcze oddał Rafałowi start w biegu nominowanym:!:
Bartek jest mega kozakiem i mamy szczęście, że trafił nam się taki talent. Generalnie cała drużyna jest mega i oby ją udało się utrzymać.

leszek - 2018-09-10, 21:49

Danonek920 napisał/a:
Typowy bieg do powtórki w 4 to jest jak wyjdą równo ze startu i po prostu dla kogoś zabraknie miejsca, tutaj natomiast Vaculik wpadł w jakieś nierówności , zatańczył na motorze i Musielak gdyby się nie położył to na prawdę mogło pachnieć gipsem

Bylismy na innym meczu ??? Polozyl sie Gruchalski :)
Danonek920 napisał/a:
Jeśli chodzi o Sundstoema to również był bardzo wolny na tle przeciętnej Częstochowy, Walasek u siebie nawet jak przegrywa to prezentuje dużo lepszą prędkość.

Moze sie powtorze , ale Linus NIE NADAJE SIE NA EKSTRALIGE !

Thorgal - 2018-09-10, 23:30

A taka sytuacja: Gruchalski nie kładzie się, ale hamuje i jakoś jedzie dalej. Czy bieg jest przerwany, a Vacul wykluczony?

Jeśli TAK, to dlaczego p. Demski nie wykluczyłby Dudka za to, że przeszkodził w płynności jazdy Woźniakowi i stał się dla niego "przeszkodą" na torze? Sytuacji, gdy kogoś rzuciło przez co rywal zwalniał ale nie upadł - było już trochę w tym sezonie. I nigdy "tańczącego" zawodnika nie wykluczono. Chyba, że o czymś zapomniałem.

Danonek920 - 2018-09-11, 11:06

leszek napisał/a:
Danonek920 napisał/a:
Typowy bieg do powtórki w 4 to jest jak wyjdą równo ze startu i po prostu dla kogoś zabraknie miejsca, tutaj natomiast Vaculik wpadł w jakieś nierówności , zatańczył na motorze i Musielak gdyby się nie położył to na prawdę mogło pachnieć gipsem

Bylismy na innym meczu ??? Polozyl sie Gruchalski :)
Danonek920 napisał/a:
Jeśli chodzi o Sundstoema to również był bardzo wolny na tle przeciętnej Częstochowy, Walasek u siebie nawet jak przegrywa to prezentuje dużo lepszą prędkość.

Moze sie powtorze , ale Linus NIE NADAJE SIE NA EKSTRALIGE !


sorki. oczywiście chodziło mi o Gruchalskiego, nie wiem czemu napisalem Musielak

marhyl - 2018-09-11, 11:43

Ludzie...czemu snujecie jakieś dziwne teorie?
Był to pierwszy łuk,a regulamin mówi jasno że wyklucza się zawodnika,który był
winny przerwania wyścigu.

A winny przerwania biegu był Vaculik,którego postawiło i przez to stworzył niebezpieczną
sytuacje na torze dla zawodnika jadącego bezpośrednio za nim - Gruchalskiego,który
aby nie wpaść na Martina polożył motocykl na torze.
W czterech sędzia mógłby powtórzyć bieg tylko wtedy gdyby nie byłby w stanie wskazać
sprawcy przerwania biegu.

PavelN11 - 2018-09-11, 12:11

marhyl napisał/a:

A winny przerwania biegu był Vaculik,którego postawiło i przez to stworzył niebezpieczną
sytuacje na torze dla zawodnika jadącego bezpośrednio za nim - Gruchalskiego,który
aby nie wpaść na Martina polożył motocykl na torze

No właśnie - położył motocykl. Fajnie powiedział to Artiom w Magazynie po meczu, Gruchalski wcale nie musiał tego robić bo miał jeszcze dużo miejsca i czasu żeby puścić gaz czy ominąć Martina który był kilka metrów z przodu. Bardziej doświadczony żużlowiec by się nie przewrócił, bieg byłby odjechany a po biegu ostrzeżenie dla Martina za stworzenie niebezpiecznej sytuacji i tak to powinno się rozegrać.

Thorgal - 2018-09-11, 12:24

Dokładnie. Też myślałem, że Gruchalski wcale nie musiał się kłaść, wszak Martina "tylko" podniosło. Wykluczenie Martina w takiej sytuacji daje niebezpieczny precedens na przyszłość. Grucha miał po prostu go ominąć lub zwolnić gaz.

Winnym przerwania wyścigu był Grucha, który położył motocykl. Owszem obawiał się o kraksę. Ale obawy to co innego aniżeli fakty.

marhyl - 2018-09-11, 13:45

Thorgal napisał/a:
Dokładnie. Też myślałem, że Gruchalski wcale nie musiał się kłaść, wszak Martina "tylko" podniosło. Wykluczenie Martina w takiej sytuacji daje niebezpieczny precedens na przyszłość. Grucha miał po prostu go ominąć lub zwolnić gaz.

Winnym przerwania wyścigu był Grucha, który położył motocykl. Owszem obawiał się o kraksę. Ale obawy to co innego aniżeli fakty.


Napisz mi dlaczego Vaculik został wykluczony,tak od siebie bo widzę że masz osobliwy
sposób interpretacji sytuacji na torze.

GM - 2018-09-11, 14:12

Te regulaminy są tak poyebane że sędziowie sami nie wiedzą jaką decyzję podjąć. A co jak wpadają w koleinę - gleba z tyłu i ten co z przodu do wykluczenia? Teoretycznie można stwierdzić że wykluczenie Vacula to zachęta dla innych zawodników. Sytuacji podobnych do tej było multum więc gdy zawodnika pociągnie wystarczy się z tyłu położyć i będzie pretekst do wykluczenia. Bardzo często właśnie w ten sposób Bartek rozrabia, nie dociążą kiery, daje się rozpędzić maszynie i koło mu do góry ucieka. Oczywiście koryguje to ale wystarczy że ktoś zaliczy z tyłu glebę choć mógłby się utrzymać spokojnie i Bartas do wykluczenia. Wczorajszy przypadek jest jedynym jaki pamiętam w którym wyklucza się zawodnika za takie coś. A słowa szefa wszystkich sędziów w magazynie i różnica zdań tylko potwierdza że decyzja mogła być różna. Interpretacja według własnego widzi mi się. Tak naprawdę cały regulamin jest jak papier toaletowy - długi i do d... sędziowie w takich samych sytuacjach podejmują tak różne decyzje że można powiedzieć że tego regulaminu w ogóle nie ma.
marcin_crx - 2018-09-11, 15:44

Całkowicie obiektywnie - sprawcą przerwania wyścigu był Gruchalski - to on się położył i przez niego przerwano bieg.

Faktycznie nie raz dochodzi do podobnych sytuacji w dalszej części wyścigów bardzo często.

marhyl - 2018-09-11, 16:20

marcin_crx napisał/a:
Całkowicie obiektywnie - sprawcą przerwania wyścigu był Gruchalski - to on się położył i przez niego przerwano bieg.

....a gdyby Vaculika nie było przed Gruchalskim to też by się położył z motocyklem.
No dajcie spokój z waszym obiektywnie.
Tu jedynym sprawcą tej sytuacji był Vacul i tyle.
To cz młody mógł Go minąć to jest sprawa dyskusyjna.
Może tak,może nie.
Lepiej że się położył niż miałby palnąc w Vacula.

PavelN11 - 2018-09-11, 16:22

GM napisał/a:
Te regulaminy są tak poyebane że sędziowie sami nie wiedzą jaką decyzję podjąć.

Bo największym problemem tego naszego żużla jest to, że sędziami, komisarzami i innymi wynalazkami są ludzie którzy nigdy nie siedzieli na motocyklu. I jak później taki sędzia może oceniać czy zawodnik mógł się zachować tak a nie inaczej? Napiszą jakieś bzdurne regulaminy i trzymają się ich zamiast ocenić sytuację trzeźwym okiem.
Szef wszystkich szefów wmawia w magazynie, że decyzja była słuszna a minutę po tym doświadczony żużlowiec siedzący obok mówi coś zupełnie innego i tu widać jak na dłoni to o czym piszę.
Fajnie też podsumował to ostatnio Zagar podczas meczu Czewy z GKMem wkurzając się w wywiadzie dlaczego ludzie, którzy nigdy nie jeździli narzucają im jaki ma być tor, jak jest bezpiecznie a jak nie.

https://www.youtube.com/watch?v=zfxnSFZu4PU
tutaj od 5:35 reakcje na tę sytuację "od kuchni".

marhyl - 2018-09-11, 16:33

PavelN11 napisał/a:
GM napisał/a:
Te regulaminy są tak poyebane że sędziowie sami nie wiedzą jaką decyzję podjąć.

Bo największym problemem tego naszego żużla jest to, że sędziami, komisarzami i innymi wynalazkami są ludzie którzy nigdy nie siedzieli na motocyklu.


I tak nie do końca prawda.
Wsród komisarzy toru są min. Krzyzaniak,Okupski,J.Wożniak- to byli solidni żużlowcy.
Trudno żeby 100 procent ludzi funkcyjnych jeżdziło na żużlu.
Tak samo jest w innych dyscyplinach.
I tak jest o niebo lepiej niż 30-40 lat temu.
A że pomyłki się zdarzają......życie.

Don Lucas - 2018-09-11, 18:56

Co do sprawy z Vaculikiem i Gruchalskim, to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Aczkolwiek interesujące w tym wszystkim jest to, że sami kibice Stali są w tej kwestii mocno podzieleni.

Każda ze stron ma swoje argumenty i racje. Najzabawniejsze jest to, że sam Gruchalski puściłby ten bieg w powtórce w komplecie. On doskonale wiedział, że:
1) jest ostatni i w tym biegu już nic nie zdziała,
2) jeżeli upadnie, to:
a) nie on będzie winny przerwania wyścigu
b) będzie miał drugą szansę
c) doreguluje sprzęt i kupi czas mechanikom
d) wyjdzie na tego dobrego żużlo-człeka, bo pomyśli o zdrowiu przeciwnika i nie zrobi mu krzywdy
e) będzie chwalony za szybką i trzeźwą ocenę sytuacji na torze.

Czysta kalkulacja oraz dobre, skuteczne i szybkie myślenie na torze.

Jedyne czego zabrakło Gruchalskiemu w tym biegu, to ... żużlowych umiejętności = opanowania motocykla i doświadczenia. To, co powiedział Artiom Łaguta w studio magazynu, to prawda. Doświadczony żużlowiec wyszedłby z tej sytuacji bez większych problemów (zamknięcie gazu i przycinka do małej). Chęci też zabrakło na szybkie powstanie z toru. Upewniła mnie w tym sytuacja w wyścigu 14. Tam Gruchalskiemu nie opłacało się leżeć i nie wstawać z toru, bo śmierdziało czerwienią, aż na Kanale Ulgi:
a) 5:1 dla gospodarzy w biegu w momencie upadku
b) upadek z własnej winy na końcu stawki
c) brak występu w pierwszym meczu o brąz i osłabienie drużyny w i tak słabej formacji juniorskiej
d) wynik meczu był już rozstrzygnięty i powtórka wyścigu nic/niewiele by zmieniła w kontekście zwycięstwa Stali oraz awansu do finału (po 13 biegach było 45:33).

Gruchalski na torze z myśleniem ma się całkiem dobrze i robi to w ekspresowym tempie. :-D

Co do samego zdarzenia, to:
1) wykluczenie Vaculika z powtórki wyścigu nie było błędem, bo to jego zachowanie na torze wymusiło/spowodowało/doprowadziło do upadku jadącego za nim Gruchalskiego,

2) powtórka w czterech i ostrzeżenie dla Słowaka za stworzenie niebezpiecznej sytuacji na torze, nie byłaby błędem = nie było kontaktu między zawodnikami, ani celowego działania Martina wobec jadącego za nim przeciwnika. On go po prostu nie widział! Ile razy w ciągu meczu, zawodów indywidualnych vide SGP dochodzi do takich sytuacji na torze, gdzie zawodnikiem jadącym z przodu rzuca jak żaglem na wietrze, a ten z tyłu ledwo unika zderzenia i ratuje się zamykaniem gazu? Mnóstwo. Gruchalskiemu było to zwyczajnie nie na rękę. I jego drużynie w tamtym momencie również.

Wszystko sprowadza się do interpretacji zdarzenia na torze przez sędziego. Ilu sędziów, tyle decyzji. Historia zna przypadki absurdalnych, niezrozumiałych wykluczeń, ale też i takie, gdzie działa magia pierwszego łuku i prawo łaski. Kwestia człowieka i jego oceny sytuacji.

Sędzia miał pełne prawo wykluczyć Vaculika (mimo pierwszego łuku), ale mógł też powtórzyć wyścig w pełnej obsadzie. Z każdej z tych sytuacji z paluszkiem w kieszonce by się wytłumaczył, co pokazuje choćby nasza dyskusja. 8-)

Thorgal - 2018-09-11, 20:55

Dzieki. Fajne podsumowanie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group