Oficjalne forum gorzowskiego speedwaya
Forum sympatyków Stali Gorzów

KS "Stal Gorzów" - FINAŁ ekstraligi Stal Gorzów - Unia Leszno!

Thorgal - 2018-09-10, 09:53
Temat postu: FINAŁ ekstraligi Stal Gorzów - Unia Leszno!
Ruszamy! Mamy conajmniej srebro, co w kontekście odejścia Pawlickiego i Iversena jest wielkim sukcesem! Też ciekawe, że mamy ten finał nawet mimo tego, że nasi juniorzy nie zrobili jakiegoś mega oszłamiającego postępu, a Hubert nawet jeździ słabiej niż rok temu.

To jak?

1. Linus czy Walas?
2. Dobrze, że pierwszy mecz mamy u siebie. Jeśli wygramy przewagą nawet tych 6-8 pktów to pojedziemy w Leszna z przewagą i presją na nich. Mecz Unii z Wrocławiem pokazał, że pod presją Unia nie jest jakaś mega mocna.
3. Nie możemy tracić punktów liderów, jak w ostatnim meczu KK (d) i Vacul (w - pomijam słuszność tej decyzji).
4. Szymon musi robić te ok. 7 oczek.
5. Karczmarz musi udźwignąć ciężar, by obaj juniorzy Unii nie nokautowali naszych.
6. Mamy przewagę w liderach: siłą Unii jest wyrównany skład. Naszą siłą są 3 liderzy. Każdy musi przywieźć dwucyfrówkę.

Cóż, w Ndz wyjeżdżam z Gdańska na finał! Do zobaczenia! :-)
STAAAL!

marcin_crx - 2018-09-10, 11:19

Moim zdaniem sukces olbrzymi patrząc na to co działo się z nami w trakcie sezonu.

Był moment, że zwątpiłem nawet w nasz udział w Play-Off, a tymczasem mamy wielki finał. Jedźmy bez presji, a zobaczymy co uda nam się ujechać. Historia jest po naszej stronie (od 2004 roku nikt nie obronił tytułu). Papier jednak mówi, że nie będziemy faworytem.

Co się musi stać, aby do Leszna nie jechać na wycieczkę? Musimy wygrać u siebie różnicą minimum 8 punktów. Czy to jest realne? Jeżeli wszyscy pojadą na swoim najwyższym poziomie to na pewno!

Widać, że Vaculik i Woźniak wracają do optymalnej formy. Kasprzak i Zmarzlik jadą swoje więc o nich martwić się nie trzeba.

Do wygranej 49:41 potrzebujemy jeszcze punktów Rafała i Linusa lub Walaska. No właśnie kogo? Ja bym postawił na Grzegorza, gość przynajmniej daje nadzieje na parę oczek. W meczu rundy zasadniczej zdobył aż 7 punktów z tego co pamiętam.

W 2014 roku też nie byliśmy faworytem, a jednak się udało. Może w tym roku historia się powtórzy?

Do boju Staleczko!!

GM - 2018-09-10, 11:58

Ja też zdecydowanie postawiłbym na Walaska. Grzechu mam wrażenie że mimo że jest dużo starszy od Linusa to pokazuje więcej ambicji na torze od niego. A w finale doświadczenie będzie w cenie. Naszym atutem będzie to że GP będzie dopiero przed meczem w Lesznie więc będzie czas by ostro potrenować. Nie ma sensu kombinować z torem tylko zostawić jak jest bo każda próba grzebania w nawierzchni może skończyć się tym że Baron lub sędzia zrobi dym i możemy stracić jego atut. A tor powinien być identyczny jak na treningach. Wtedy będzie duża szansa by ogolić Leszno. 50:40 dla nas biorę w ciemno, a liczę na więcej. Zastanawiam się nawet czy w meczu u siebie nie głupim pomysłem byłby Bartek pod 16. Nasz tor ma rozpracowany, więc to by była prawdziwa armata w naszym arsenale. W rewanżu w Lesznie taka zagrywka raczej by nie przeszła - za duże ryzyko. Ale u siebie?
yagr - 2018-09-10, 12:22

Zdecydowanym faworytem jest Unia Leszno. Oni muszą, my możemy. Upatruję naszej szansy w sobotnim SEC w Chorzowie. Tor jest "jednodniowy" , lekko techniczny i większość zawodników będzie tam miała problem. To nie SGP , gdzie co roku zawodnicy z tego cyklu mają po kilka takich torów do objechania. Czuję, że będzie się działo a jedzie tam aż trzech liderów Unii no i nasz KK.Co do Krzysztofa to powiedzmy sobie otwarcie - nie ma tam żadnych ale to kompletnie żadnych szans by utrzymać się w cyklu więc może sobie ewentualnie poesperymentować ze sprzętem. No i jeszcze w sobotę mamy IMEJ w Niemczech. Tam jedzie nasz Czerniawski i Kubera.Daleko Czerniawski nie ma raptem 290 km i musiałby mieć dzień konia , żeby p.Stanisław wstawił go do składu. Co do tego czy Linus czy Grzesiek pod nr. 10 to jest zdecydowanie nasz największy problem. Dziura jak drzwi od stodoły i nie wiadomo jak ją zapchać. Może tak - obojętnie który, tylko na litość Boską nie na tym sprzęcie co mają. Może , któryś z kolegów się ulituje i pożyczy jakiś silnik z obsługą włącznie ?! Choć na ten jeden raz , nooo może dwa. Jeżeli do niedzieli żaden z naszych nie złapie kontuzji to 50 + jest jak najbardziej w zasięgu naszych a później to niech już się w Lesznie martwią. Wczoraj w Lesznie pokazali , że przygotowali torek pewnie już pod Stal czyli na twardo , bardzo trwardo - betonik stąd też wynik jak dla nich z Wrcławiem taki sobie. Ale to było wkalkulowane, myślą jak naszych ugotować a już najlepiej na starcie. Wrocławiaki przegrywali te starty niemiłosiernie.
marcin_crx - 2018-09-10, 12:24

Myślałem o Bartku pod numerem 16, tylko pytanie po co?

Dać pojechać w pierwszej serii Linusowi i Gregowi, a potem po 4 biegach przegrywać 10:14? Nie wiem czy ma to sens.

Wynik 50:40? Bardzo bym chciał, tylko pytanie czy jest to realne kiedy Leszno w tym roku przegrało dwa mecze w stosunku 47:43.

Jednak, aby nie jechać do Leszna na sparing musimy uciułać właśnie minimum 49-50 oczek. Przypominam, że przy takim samym wyniku to Leszno jest mistrzem.

mazinho - 2018-09-10, 16:46

Kluczowym dla losów dwumeczu będzie pierwszy mecz w Gorzowie. Dobrze się nam ułożyło, że pierwszy mecz jedziemy u siebie. W ostatnim są zawody na Jancarzu - najpierw Grand Prix, dwa tygodnie później liga z Czestochową. Teraz przed finałem zawodnicy mają ciszę i spokój. Z tego co sie orientuje - Vaculik od wtorku do środy siedzi w Szwecji, a w sobotę do Chorzowa wyruszy Kasprzak i Karczmarz(będzie rezerwowym). Najważniejsze, że cały tydzien w Gorzowie siedzieć będzie Zmarzlik. Bartek ma trenować w czwartek i piątek z Szymkiem Woźniakiem oraz Grzegorzem Walaskiem. To na tego drugiego postawi trener Chomski, który po meczu z Czewą...o dziwo miał pretensje do dziennikarzy - jakoby oni wywoływali presję na nim i przez to na mecz z Włókniarzem w składzie był Sundstroem. Chomski mówił, że miał inną koncepcję - że miał jechać Walasek, bo zawodnik musi czuć zaufanie trenera. Moim zdaniem po trzech słabych meczach Walaska należała się szansa dla Sundstroema. Szwed jej nie wykorzystał także w pierwszym meczu finałowym zobaczymy zapewne Walaska. Właśnie Walasek i Woźniak będą mogli wykorzystać obecnosc Zmarzlika na treningach (to jest najlepszy punkt odniesienia). Moim zdaniem właśnie od postawy Woźniaka, a także kogoś z dwójki Walasek/Karczmarz będzie zależało, czy Stal będzie w stanie realnie powalczyć o złoto. Forma Woźniaka od GP idzie w górę. W meczu z Lesznem w RZ jechał tuż po kontuzji złamania kostki co było widac w jeździe. Z Czestochową było widać szybkiego Woźniaka, jednakże ten zawodnik popełnia błedy na dystansie (na 1 łuku gorzowskiego toru) i musi popracować nad tym, aby po dobrym starcie nie być mijanym. Karczmarz z kolei ma jeden bardzo dobry i szybki silnik, którym startuje tylko w lidze i wydaje się, że forma też poszła do przodu i jest w stanie te kilka waznych "oczek" dorzucić.

Ciekawe, czy trener Baron pomyśli i ustawi na 4 bieg Smektałę. Własnie na 4 bieg trener Chomski ustawi Karczmarza(swojego lepszego juniora) i w tym biegu Stal robi różnicę (para Zmarzlik - Karczmarz). Wystawienie tam Smektałe daje duze szanse na nieprzegranie tego biegu, a później Kubera tak czy siak w 12 biegu poradzi sobie z drugim juniorem Stali. Tym manewrem Unia może zyskać te 2-3 punkty różnicy.

Unia Leszno pokonała Spartę w półfinale. Wśród wrocławian przeciętnie pojechała trójka seniorów: 3 x 9 punktów i kompletnie zawaliła mecz dwójka seniorów. Gorzowianie mają mocniejszych liderów. Zmarzlik to najlepszy zawodnik ligi, Vaculik u siebie w ostatnich tygodniach jest piekielnie szybki. Podobnie jak Kasprzak. Jeżeli Szymon Woźniak zakreci się ok 8 pkt, cała trójka pojedzie swoje, a dodatkowo Karczmarz - Walasek dorzucą wspólnie ok. 6 pkt to Stal może dobić o 50 punktów. Uważam, że "5" może pozwolić realnie myśleć o złocie. Każdy wynik poniżej sprawia, że Unia ze swoją wyrównaqną seniorką i juniorami będzie faworytem.

Kluczowy dla losów rywalizacji będzie pierwszy mecz - szczególnie początek meczu i biegi 2 oraz 4. Jak Unia Leszno wygra juniorski bieg podwójnie, a w 4 wystawi Smektałę, to w zasadzie z miejsca postawi Stal w bardzo trudniej sytuacji.

A jeśli chodzi o finał, to w chwili obecnej typuję 60 % szans dla Leszna - 40 % dla Gorzowa. Stal już swoje zrobiła i drugie miejsce będzie przy "zamianie" Iversena i Pawlickiego na Walaska i Woźniaka, a takze przy licznych kontuzjach będzie sukcesem. Jednakże to jest sport i jak nadarzy się okazja trzeba mierzyć w najwyższe cele. Zapowiada się niezwykle ciekawy dwumecz - dwóch godnych siebie rywali.

marcin_crx - 2018-09-10, 17:20

Mnie najbardziej martwi pozycja drugiego juniora, bo ile Walasek/Sundstroem jakieś tam oczka mogą dorzucić to w przypadku Szczotki/Czerniawskiego obawiam się, że możemy już dziś zapisać (0,0,0) - to jednak jest w dwumeczu 6 wyścigów z 30 w których w najlepszym wypadku stać nas na remisy.

Szkoda, że chłopaki nie rozwinęli skrzydeł w porównaniu z poprzednim sezonem, szczególnie Hubert, który papiery na jazdę ma.

Maciex - 2018-09-10, 18:40

Jakby ktoś po informacji o kontuzji Vaculika i Karczmarza powiedział mi, że będziemy jechać w finale to bym go wyśmiał. A jednak! Jedziemy w finale!

Patrząc na wszystkie czynniki czyli formę obu drużyn mamy delikatny plus, że pierwszy mecz jest u nas. Leszno będzie mega spięte bo wiedzą, że Gorzów dobrze jeździ u nich. Ameryki nie odkryję jak napiszę, że kluczem będzie postawa juniorów i zawodnika pod numer 10. Z dwójki Linus/Grzegorz postawiłbym na Walaska. Doświadczenie plus myślenie na torze to duży atut Walaska. Jeżeli zdobędziemy około 49-50 punktów to będziemy bardzo blisko złota!

Podsumowując: Sezon 2018 uważam za bardzo udany, bo srebro po takich przebojach z kontuzjami jest naszym wielkim sukcesem. My możemy wygrać złoto, Leszno musi! Będzie dobrze!

Pozdrawiam

Danonek920 - 2018-09-10, 18:51

marcin_crx napisał/a:
Mnie najbardziej martwi pozycja drugiego juniora, bo ile Walasek/Sundstroem jakieś tam oczka mogą dorzucić to w przypadku Szczotki/Czerniawskiego obawiam się, że możemy już dziś zapisać (0,0,0) - to jednak jest w dwumeczu 6 wyścigów z 30 w których w najlepszym wypadku stać nas na remisy.

Szkoda, że chłopaki nie rozwinęli skrzydeł w porównaniu z poprzednim sezonem, szczególnie Hubert, który papiery na jazdę ma.

jak w Lesznie nie będzie szło na początku to zawsze Karczmarz może raz w taktycznej pojechać, ale faktycznie tutaj jest straszna dziura u nas . W ogóle chłopaki się nie rozwinęli w tym sezonie , Czerniawskiemu brakuje chyba trochę zadziorności, a Szczotce jeszcze umiejętności i sprzętu chyba tez.W przyszłym sezonie naturalnym wyborem wydaje się Bartkowiak, tylko czy ktoś wie kiedy on ma urodziny ? Z tego co kojarzę to musi mieć skończone 16 lat by móc jeździć w lidze , więc jak jest z jakiegoś Października czy później to trochę słabo. Jak się mylę to niech ktoś mnie poprawi. Druga sprawa jest taka, że Karczmarzowi zostały jeszcze 2 lata juniorki i potem ktoś będzie musiał jeździć z Bartkowiakiem.

Maciex - 2018-09-10, 19:00

Danonek920 napisał/a:

.W przyszłym sezonie naturalnym wyborem wydaje się Bartkowiak, tylko czy ktoś wie kiedy on ma urodziny ? Z tego co kojarzę to musi mieć skończone 16 lat by móc jeździć w lidze , więc jak jest z jakiegoś Października czy później to trochę słabo.


Mateusz urodził się w lutym, więc będzie mógł startować od początku :) W nim cała nadzieje :)

mazinho - 2018-09-10, 19:02

marcin_crx napisał/a:
Mnie najbardziej martwi pozycja drugiego juniora, bo ile Walasek/Sundstroem jakieś tam oczka mogą dorzucić to w przypadku Szczotki/Czerniawskiego obawiam się, że możemy już dziś zapisać (0,0,0) - to jednak jest w dwumeczu 6 wyścigów z 30 w których w najlepszym wypadku stać nas na remisy.

Szkoda, że chłopaki nie rozwinęli skrzydeł w porównaniu z poprzednim sezonem, szczególnie Hubert, który papiery na jazdę ma.


Szczotka (17 lat) 30 biegów 15 punktów + 3 bonusy 0,600 pkt na bieg
Czerniawski (18 lat) – 29 biegów 14 punktów + bonus 0,517 pkt na bieg

W zasadzie obaj są na podobnym poziomie, na kogo nie postawimy to zapewne i tak będzie 0. Niech młodzi trenują cały tydzień, lepszy pojedzie. Tą dwójkę mocno wyhamowały problemy ze zdrowiem - Szczotka miał chyba operacje kolana i treningi wznowił pod koniec okresu przygotowawczego. Czerniawski natomiast jeszcze do połowy lutego nie wiedział, czy ze wzgledu na problemy z sercem będzie mógł kontynuować sportową karierę. Na szczęscie ten rok jakos udało nam się przetrwać z drugim słabszym juniorem i jakoś w tych dwóch meczach trzeba będzie sobie z tym poradzić. Jednak też nie ma co narzekać, bo np. taki Adrian Cyfer w wieku 17 lat miał podobne statystki do Szczotki i Czerniawskiego: Cyfer - 18 meczów w sezonie 2012 – 50 biegow 23 punkty i 6 bonusów - średnia biegowa 0,580.


W przyszłym sezonie oraz w sezonie 2020 stawiamy na parę: Karczmarz - Bartkowiak. Szczególnie w 2020 roku ta para będzie robić różnicę w lidze, bo w tym sezonie juniorem nie będzie ani Smektała ani Drabik.

Za rok wypożyczyłbym do 1 ligi Czerniawskego i Szczotkę. Przedłużyłbym też wypożyczenie Nowackiego i Studzińskiego.

W kadrze juniorskiej zostaną: Karczmarz, Bartkowiak, Pytlewski (ma jeździc głównie w zawodach juniorskich) oraz Hassa. Coś to było cicho, ale Hassa (chyba po to, zebyśmy nie płacili kare za szkolenie zdał, a w zasadzie odnowił pod koniec sierpnia licencję). W przyszłym roku Hassa będzie ostatni rok juniorem.

Szczotce trzeba umiejętnie dobierać klub tak, aby się rozwinął, bo od sezonu 2021 trzeba będzie na niego postawić jako doparowego z Bartkowiakiem. Wtedy do roku końca sezonu 2022 mamy spokoj z juniorką.

2019-2020 - Karczmarz - Bartkowiak
2021 - 2022 - Bartkowiak Szczotka
2023-2024 Bartkowiak + ktoś nowy


Ktoś poza Lesznem ma taki komfort i spokój z juniorami? :)

Maciex - 2018-09-10, 19:06

mazinho napisał/a:

Za rok wypożyczyłbym do 1 ligi Czerniawskego i Szczotkę. Przedłużyłbym też wypożyczenie Nowackiego i Studzińskiego.


Po tym jak w tym roku jechaliśmy jeden mecz bez juniora z powodu kontuzji wątpię aby klub nagle wypożyczył całą czwórkę. Mimo wszystko co najmniej dwójka powinna być wypożyczona i to do 1 ligi jeżeli będzie taka możliwość.

GM - 2018-09-10, 19:13

Pamiętam że w Wawrowie widziałem raz dzieciaka o nazwisku Hlib, Dymitr czy Dymitryj jakoś tak - czy to syn Pawła Hliba jest czy to zbieżność nazwisk? Trochę off top ale już dawno miałem o to zapytać tylko kompletnie wyleciało mi to z głowy. Dopiero teraz sobie przypomniałem o tym dzieciaku.
mazinho - 2018-09-10, 19:14

Maciex napisał/a:


Po tym jak w tym roku jechaliśmy jeden mecz bez juniora z powodu kontuzji wątpię aby klub nagle wypożyczył całą czwórkę. Mimo wszystko co najmniej dwójka powinna być wypożyczona i to do 1 ligi jeżeli będzie taka możliwość.


Zostalibyśmy czwórką: Karczmarz, Bartkowiak, Pytlewski i Hassa (w razie w jako kevlar). Lepsze rozwiązanie będzie dla całej czwórki: Szczotka, Czerniawski, Nowacki i Studziński jak będą regularnie się ścigać. Najlepiej w klubie gdzie będą na nich stawiać i będą mieli dobry sprzęt. Za Szczotkę (z racji deficytu juniorow na rynku) można jeszcze zarobić np. oferując jego 2-letnie stałe wypożyczenie. Taka Łódź, Lublin, czy nawet Toruń takiego juniora wzięliby z pocałowaniem ręki.

Chyba, że będzie instytucja gościa juniora (można wprowadzić ograniczenie, że wypożyczać można juniorów do niższej ligi i takich, którzy nie mają średniej biegowej z poprzedniego sezonu wyższej niż 1,000), to wtedy na takiej zasadzie moglibyśmy pożyczać swoich juniorów.

Mimo wszystko szedłbym w kierunku wypożyczenia - szczególnie Szczotki - do stabilnego klubu i to nawet na dwa lata. Nam Szczotka potrzebny będzie od sezonu 2021.

Moldorn - 2018-09-10, 19:52

GM napisał/a:
Pamiętam że w Wawrowie widziałem raz dzieciaka o nazwisku Hlib, Dymitr czy Dymitryj jakoś tak - czy to syn Pawła Hliba jest czy to zbieżność nazwisk? Trochę off top ale już dawno miałem o to zapytać tylko kompletnie wyleciało mi to z głowy. Dopiero teraz sobie przypomniałem o tym dzieciaku.

Tak Hlib ma dwójkę chłopaków-Dymitra i Saszę. Skąd ten wschodni klucz ? Nie wiem. Ja bym jednak na nic specjalnego nie liczył w kontekście przyszłych juniorów Stali. Dobrze będzie jak chłopaki wyrosną na porządnych ludzi, to będzie sukces.

Thorgal - 2018-09-11, 00:31

W Gorzowie wielką niewiadomą będą: Hampel, Kołodziej i Kurtz. Leszno ma mocnych zawodników, ale w Gorzowie każdemu z nich poza Emilem chyba zdarzało się jechać piach. Więc w tym nasza nadzieja.
marcin_crx - 2018-09-11, 11:39

Rzut oka na fazę zasadniczą:

Fogo Unia Leszno - 45:
1. Emil Sajfutdinow - 13 (1,3,3,3,3)
2. Jarosław Hampel - 4+1 (0,0,1,2,1*)
3. Brady Kurtz - 4+1 (2*,2,0,0)
4. Janusz Kołodziej - 9+1 (3,1*,2,3,0)
5. Piotr Pawlicki - 8 (1,2,3,0,2)
6. Bartosz Smektała - 4 (3,0,1)
7. Dominik Kubera - 3+1 (2*,0,1)

Cash Broker Stal Gorzów - 45:
9. Krzysztof Kasprzak - 11 (3,3,1,2,2)
10. Grzegorz Walasek - 7+1 (2*,1,3,1,0)
11. Martin Vaculik - 10 (1,2,2,2,3)
12. Szymon Woźniak - 2+2 (0,1*,0,1*)
13. Bartosz Zmarzlik - 12+1 (3,3,2,3,1*)
14. Hubert Czerniawski - 0 (0,0,0)
15. Rafał Karczmarz - 3+1 (1,2*,0)
16. Alan Szczotka - NS

Jeżeli nasi pojechaliby tak jak w tym meczu, a swoje wyniki poprawiliby Woźniak i Karczmarz to spokojnie osiągnęlibyśmy 40 oczek. Pytanie jednak czy Walasek będzie w stanie pojechać tak jak wtedy - marzenie!

Jeszcze rzut oka na wyniki z Leszna:

Fogo Unia Leszno - 48 pkt.
9. Jarosław Hampel - 9 (3,2,1,3,0)
10. Jaimon Lidsey - 0 (-,-,0,-)
11. Brady Kurtz - 7+1 (3,1,2*,0,1)
12. Janusz Kołodziej - 11 (1,3,3,1,3)
13. Emil Sajfutdinow - 12 (2,2,3,3,2)
14. Bartosz Smektała - 3 (0,u,0,3)
15. Dominik Kubera - 6+2 (3,1*,1*,0,1)
16. Szymon Szlauderbach - 0 ()

Cash Broker Stal Gorzów - 42 pkt.
1. Grzegorz Walasek - 5+1 (1*,0,2,2)
2. Linus Sundstroem - 5+1 (2,2,1*,0,-)
3. Krzysztof Kasprzak - 12+1 (2,3,2*,2,0,3)
4. Szymon Woźniak - 4 (0,1,3,0,-)
5. Bartosz Zmarzlik - 12 (3,3,1,2,2,1)
6. Rafał Karczmarz - 3+1 (2,0,1*)
7. Alan Szczotka - 1 (1,0,0)

Pytanie tylko czy mecz z kwietnia może być w jakikolwiek sposób miarodajny. Tutaj rzuca się w oczy dobry mecz Walaska i Linusa. Z kolei w Lesznie fatalny Smektały.

Tymczasem prezes ewidentnie zaznacza, że zysk z biletów pójdzie na kontrakty:

https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/776440/stal-przegiela-z-cenami-biletow-na-final-messiego-czy-ronaldo-nie-zobaczymy-za-g

Dlatego tym bardziej musimy być w komplecie po to, aby za rok zespół był jak najmocniejszy!

Thorgal - 2018-09-11, 13:28

No dobra. Trzeba im zaufać i trzymać za słowo. Bilet na finał wzamian za wzmocnienie składu.
Niech będzie. :-)

baracuda - 2018-09-12, 06:28

Woźniak / Walasek / Karczmarz to są zawodnicy z wielką niewiadomą. Bez dobrej zdobyczy punktowej z ich strony Stal Gorzów jest na straconej pozycji. Częściowo zwracam honor Woźniakowi za moją poprzednio wypowiedź, pokazał się z bardzo dobrej strony w meczu z Włókniarzem. Ale przed Stalą mecz finałowy oceny końcowe zostawmy na koniec. Karczmarz dysponuje odpowiednim sprzętem ale o ile wystartuje pierwszy jest ok, gorzej kiedy musi walczyć o pozycje tutaj kompletny chaos w głowie. Pogoń za Musielakiem w Częstochowie i co dojeżdżał to widać było w TV stopowanie gazu manetką, nawet komentatorzy zaznaczali iż ma kapitalny sprzęt jest szybki na trasie, ale czegoś brakuje. Walaskowi niech wypożyczą motocykl na finał innego rozwiązania nie widzę. Dudek ma złamaną rękę może od niego pożyczy :-) Co do cen biletów szkoda strzępić język. Ja i tak siedzę w domu i oglądam mecz w TV. mam tylko małą refleksję w sezonie 2018 budżet klubów Ekstraligi oscylował wokół 9 mln. W jakim kierunku zdążamy ?
marcin_crx - 2018-09-13, 14:59

Fogo Unia Leszno
1. Emil Sajfutdinow
2. Brady Kurtz
3. Jarosław Hampel
4. Janusz Kołodziej
5. Piotr Pawlicki
6. Bartosz Smektała
7. Dominik Kubera

Cash Broker Stal Gorzów
9. Krzysztof Kasprzak
10. Grzegorz Walasek
11. Martin Vaculik
12. Szymon Woźniak
13. Bartosz Zmarzlik
14. Hubert Czerniawski
15. Rafał Karczmarz

bez zaskoczeń

Thorgal - 2018-09-13, 15:39

Chomski to geniusz.

Po słabych meczach Walaska, chciał sprawdzić Linusa i ściągnął go na Włókniarz. SynSztrem nie zachwycił i Walas wraca do składu. Chomski wyjasnił to tak, iż kibice wywarli na nim presję, by pojechał Linus. A Walaskowi należał się spokój i komfort jazdy.

A teraz on daje szanse Walaskowi - bo to wszystko opiera się na zaufaniu. I co zrobi Walas? Co zrobi Walas!? Co zrobi Walas???!!!

Odpali!!!!

Papa Staszek to geniusz!

:)))

mazinho - 2018-09-13, 18:58

Trochę jestem zawiedziony wystawionym składem przez naszego trenera. To jest najważniejszy mecz sezonu, także wszystkie siły powinny zostać rzucone. Dlaczego w tym meczu nie jedziemy 6 seniorów? Rozwiązanie z 6 seniorów daje większe pole manewru, a także bezpieczeństwo na wypadek kontuzji. To atuty takiego rozwiązania:

1. W razie jakieś dzwona jest Linus a Bartka można wstawić za kontuzjowanego.
2 Jeżeli Bartek jedzie z rezerwy można w każdym biegu puścić go z taktycznej co nie jest możliwe przy Bartku pod 5. Np z Lesznem prawdopodobna jest porażka w biegu juniorskim 1-5 i np po biegu 3 wynik byłby 6 punktów dla Leszna wtedy można puścić Bartka z taktycznej i mamy jeden bieg Bartka więcej przy składzie Chomskiego można w takiej sytuacji tylko rozłożyć ręce taka sytuacja miała już miejsce w ZG tam Bartek mógł jechać bieg więcej.
3. Bartek jechałby w biegu 14 co najczęściej kończy się 3 punktami.
4. Gdyby Walasek zaczął spotkanie tak jak kilka ostatnich, a Karczmarz nie dał rady Leszczyńskim juniorom można spróbować Linusa.
5. Nie ma możliwości popełnienia takiego błędu jak Toruń z Gregiem w finale z nami dwa lata temu.
6. Duże większe możliwości taktyczne w razie niekorzystnego wyniku. Można np. puścić kogoś innego z taktycznej za Linusa a Bartka zostawić na później itp.

Także powinniśmy jechać składem: Kasprzak Walasek Vaculik Woźniak Sundstroem Czerniawski Karczmarz Zmarzlik.

Zmarzlik od razu wchodziłby za Sundstroema do składu( przynajmniej 3 pierwsze biegi). W 11 biegu przy fatalnej dyspozycji Walaska, byłby jakis wybór za kogo wstawić Zmarzlika.

Z minusów Zmarzlika na rezerwie widzę tylko jego brak w biegu 15 - ale to rekompensuje start i przewaga w biegu 14 oraz to, że trzeba zapłacić za przyjazd Linusa. Ale jak można w finale nie jechać najsilniejszym składem? Tego zrozumieć nie mogę.

grochu_92 - 2018-09-13, 19:16

Czytam kolejny raz te Twoje głupoty i oczom nie wierzę. A czemu Leszno nie jedzie z Kurtzem na 8? Taki bystry w taktyce jesteś ale nikt Twojego poglądu nie podziela. Jak mamy przegrywać po 3 biegach już 6 to raczej nie mamy czego szukać. Po cholere 6 seniorów jak jeden i tak nie jedzie? To nie jest gra komputerowa i weź to wreszcie ogarnij. A swoje taktyczne popisy zachowaj sobie na menadżera manskich. Jedziemy optymalnym składem i Bartka miejscale jest pod 5/13. Najpierw ogarnij, że to są ludzie, to jest tor który się zmienia i szereg innych czynników. A Ty poza suchymi tabelkami na kartkach papieru widzę nic innego nie dostrzegasz
mazinho - 2018-09-13, 19:27

grochu_92 napisał/a:
Czytam kolejny raz te Twoje głupoty i oczom nie wierzę. A czemu Leszno nie jedzie z Kurtzem na 8? Taki bystry w taktyce jesteś ale nikt Twojego poglądu nie podziela. Jak mamy przegrywać po 3 biegach już 6 to raczej nie mamy czego szukać. Po cholere 6 seniorów jak jeden i tak nie jedzie? To nie jest gra komputerowa i weź to wreszcie ogarnij. A swoje taktyczne popisy zachowaj sobie na menadżera manskich. Jedziemy optymalnym składem i Bartka miejscale jest pod 5/13. Najpierw ogarnij, że to są ludzie, to jest tor który się zmienia i szereg innych czynników. A Ty poza suchymi tabelkami na kartkach papieru widzę nic innego nie dostrzegasz


Pójscie Kurtza na rezerwę nic nie daje, bo Leszno nie ma innego seniora, który byłby w stanue robić punkty. W razie kontuzji mają juniorów.

Zakładasz tylko dobrą wersję. Lepiej być zabezpieczonym na każdą okoliczność, co gwarantuje skład ze Zmarzlikiem na rezerwie. Jak mamy 6 seniorów, to trzeba jechać 6 seniorów.

A ataki ad personam sobie daruj, bo również mogę napisać do Ciebie, zebys siię ogarnął i nie wypisywał takich glupot, które nic konkretnego do dyskusji nie wnoszą.

grochu_92 - 2018-09-13, 19:43

Twoja wersja polega tylko na tym, że będziemy przegrywać będą same kontuzje i Zmarzlik zbawca. Ale, że to są ludzie, to jest milion czynników dla Ciebie kompletnie nie istnieje. My chcąc walczyć o zloto nie możemy bawić się w taktyczne tylko od 1 biegu powinniśmy narzucić swoje tempo i odjezdżać rywalowi. A jeżeli Ty zakładasz jakieś taktyczne Zmarzlika już w 4 biegu to sory. To nie ma co wyjeżdżać na tor.
yagr - 2018-09-13, 21:23

Mazinho - bardzo lubię czytać Twoje analizy, naprawdę świetna zabawa i co najważniejsze to nawet z większością tego co piszesz nie sposób się nie zgodzić. Ale co do najbliższego meczu to Grochu_92 chyba ma tutaj rację. To znaczy nie ma co gdybać na zasadzie a co by było itd.itd. tylko od samego początku prać ich ile wlezie !!! Tytuł Mistrza Polski najprawdopodobniej rozstrzygnie się w już w najbliższą niedzielę w Gorzowie. Pisałem już to wcześniej 52-38 dla Stali i w Lesznie będą mieli zagwozdkę. Może się tak zdarzyć , że nasz nr. 2 w ogóle nie wyjedzie na tor w Lesznie bo np. w ramach rezerwy zwykłej w pierwszym biegu pojedzie Rafał celem lepszego dopasowania się do biegu młodzieżowego, A później możemy gonić rezerwami taktycznymi.
Jutro podobno Grzesiek jedzie w tym diamenciku Nawrockiego gdzieś tam. Pytanie - jedzie czy zostaje jednak w Gorzowie ? A jeżeli jedzie to na swoim osiołku czy już dostał do testowania jakiegoś ogiera od kogoś ? Grzesiek jest taki , że nie poprosi więc na miejscu naszych decydentów nie pytałabym się - Grzesiu chcesz ? Tylko - Grzesiu bierz , to nasz ostatni mecz w Gorzowie, przypomnij sobie jak u nas machnąłeś 18 punktów , weź to co Ci pożyczamy i zrób chociaż połowę tego co kiedyś zrobiłeś. No i jeszcze ta sobota. Wcale się nie dziwię Baronowi , że już pewnie od rana do wieczora się modli co by jego trójka z Chorzowa wróciła cało do domu. Oczywiście nikomu źle nie życzę ale mam złe przeczucia co do tych zawodów. Podobne przeczucia miałem przed Szwecją ale w życiu bym nie pomyślał , że trafi akurat na Dudka. Skąd się to bierze ? Myślę, że wraz ze zmieniającą się pogodą warunki torowe już nie są takie jakby sami zawodnicy sobie życzyli a do tego dochodzi zwyczajne zmęczenie materiału . Zawodnicy to nie są roboty czy innego rodzaju cyborgi. Wraz z końcem sezonu przytrafia im się coraz więcej dziwnych wpadek. Jedno wiem na pewno - sobota w Chorzowie raczej nie pomoże Unii w obronie tytułu

mazinho - 2018-09-13, 21:37

Pomijając wątek z rezerwowym martwi mnie jeszcze jedna rzecz. Dzisiaj trening się nie odbył i jutro ma być trening. Walasek zamiast na nim być, to jedzie do Francji na jakieś zawody Nawrockiego. Wlasnie odnosnie Walaska z wiarygodnego źrodła wiem, że gdy stracil u nas miejsce w skladzie i trenowac to wybrał się...do Nawrockiego rozmawiać o kontrakcie na przyszły sezon w Stali Rzeszów. Mam nadzieję, że pomimo braku treningu jutro, pomimo toczonych rozmów w innym klubie to uda się wycisnac cos z tego zawodnika, bo jego punkty mogą być kluczowe. Motywacją dla niego jest..kasa za punkt. Miejmy nadzieję, że ambicje sportowe posiada i na koniec kariery - pomimo szykujacego się miękkiego lądowania w 1 lidze to będzie chciał na koniec kariery zapisac złoto ze Stalą Gorzów.
Thorgal - 2018-09-13, 22:04

Mazi znów ma racje.

Bartek od poczatku z rezerwy jeździ tam gdzie jest nr 13 a wiec Linus. Jesli Walas pojedzie 2 razy piach to Bartek jego zmienia i próbujemy z Linusem.

leszek - 2018-09-13, 22:30

yagr napisał/a:
Wcale się nie dziwię Baronowi , że już pewnie od rana do wieczora się modli co by jego trójka z Chorzowa wróciła cało do domu. Oczywiście nikomu źle nie życzę ale mam złe przeczucia co do tych zawodów. Podobne przeczucia miałem przed Szwecją ale w życiu bym nie pomyślał , że trafi akurat na Dudka. Skąd się to bierze ? Myślę, że wraz ze zmieniającą się pogodą warunki torowe już nie są takie jakby sami zawodnicy sobie życzyli a do tego dochodzi zwyczajne zmęczenie materiału . Zawodnicy to nie są roboty czy innego rodzaju cyborgi. Wraz z końcem sezonu przytrafia im się coraz więcej dziwnych wpadek. Jedno wiem na pewno - sobota w Chorzowie raczej nie pomoże Unii w obronie tytułu

Nosz Nostradamus no !!
Thorgal napisał/a:
Bartek od poczatku z rezerwy jeździ tam gdzie jest nr 13 a wiec Linus. Jesli Walas pojedzie 2 razy piach to Bartek jego zmienia i próbujemy z Linusem.

Daj juz spokoj z tym linusem i Bartkiem na 16-8 . Ewidentnie tak nie bedzie i koniec . My nie wiemy czy tak chce Bartek , lub Chomski . W kazdym badz razie mamy srebro i to juz nasz sukces . Kurcze niech chlopaki jada i tyle . :) Jak narzie to Chomskiego bronia wyniki .

Don Lucas - 2018-09-13, 23:43

W Gorzowie nic bym z Bartkiem na rezerwie nie kombinował, tylko ... poczekał do meczu w Lesznie. Już to Wam tutaj gdzieś pisałem, że na zakończenie sezonu w finale w Lesznie dałbym Bartka pod nr 8 i robił Baronowi młynek taktyczny w głowie i na torze. Taka tajna broń na koniec sezonu i coś, czego dotąd nie było. Wypali? Nie wypali? Ciul z tym, na koniec bym tego spróbował, żeby nie żałować, że nie spróbowaliśmy wszystkiego, a mogliśmy. Byłaby to fajna, taktyczna puenta sezonu.

To, że Walasek załatwia sobie kontrakt na przyszły sezon w Rzeszowie, to nie jest do końca nasz problem. Może nawet jak sobie go załatwi, to ze spokojem przystąpi do meczów finałowych i pokaże, że warto było na niego stawiać do końca. Któż to wie?

Finał jedziemy bez presji i nadmiernego ciśnienia. Na luzie, w bojowych nastrojach, ale bez chorej presji. Jak wielu zauważa, my jesteśmy już wygranymi tego sezonu. Jeżeli uda się zdobyć mistrzostwo, to będzie to chyba największa niespodzianka od czasu wygrania DMP przez Falubaz w Toruniu.

Ja tam mam dobre przeczucie, co do finału. ;-)

marcin_crx - 2018-09-14, 11:09

Ciekawym rozwiązaniem byłoby wstawienie Bartka pod numer 8 w Lesznie i... zrobienie absolutnie MEGA ryzykownego manewru pod tytułem:

1 opcja - Jedziemy pierwszą serię Linusem i Walaskiem, jeżeli robią zera od drugiej serii wstawiamy Bartka i za Linusa i za Walaska, w trzeciej serii podobnie, w czwartej Bartek jedzie tylko za jednego, niby po czwartej serii nie mamy już rezerwy w osobie Bartka, ale na pewno mamy wynik na styku.

2 opcja - po prostu wstawiamy Bartka od razu i za Linusa i za Walaska, wtedy Bartek kończy jazdę na trzeciej serii, ale śmiem zaryzykować że wtedy prowadzimy, a Leszno ma "sraczkę". Może wtedy jeszcze być tak, że Bartek wskoczy jeżeli Leszno odjedzie w dalszej części na sześć oczek.

3 opcja - Bartek jedzie w pierwszej serii i za Linusa i za Walaska, śmiem twierdzić, że po pierwszej serii minimalnie prowadzimy, następnie mając takiego rezerwowego Stasiu kontroluje wynik meczu wstawiając Bartka w momentach kiedy Leszno zaczyna odjeżdżać punktowo. Tym samym mamy zawodnika, który może wskoczyć w każdej chwili + mamy olbrzymie możliwości taktyczne w postaci ew. rezerw taktycznych za Linusa i za Walaska, którzy są wpisani w program.

Ryzykowne? Bardzo, ale kto wie może to wypali.

Ja myślę, że w przypadku zastosowania takiego manewru dużo będzie zależało od pierwszego meczu, jeżeli wygramy go na 6,8-10 oczek to myślę, że Stasiu nie zaryzykuje takiego manewru. Jeżeli natomiast nie będziemy mieli nic do stracenia po np. wygranej 46-44 w Gorzowie to dlaczego tak nie zrobić?

Thorgal - 2018-09-14, 11:46

Chomski i wielu z Was lubi loterię: a więc kto ma lepszy dzień - Walas czy Linus? W finale postawił na Walasa. A wcale nie trzeba obstawiać. Wystarczy, że każdy z nich pojedzie swój 1 bieg i gołym okiem będzie widać spasowanie, determinację i formę.

Słabszy z nich odpada od 2 serii i wskakuje Bartek. Jaka to wielka taktyka? Po prostu upewniamy się na torze, a nie gdybaniem kto lepiej zaprezentuje się w finale.

Odstawiony zawodnik już nie popsuje nam atmosfery bo to koniec sezonu i trzeba odesłać go pod prycha.

pimpsson - 2018-09-14, 12:29

Thorgal napisał/a:
Chomski i wielu z Was lubi loterię: a więc kto ma lepszy dzień - Walas czy Linus? W finale postawił na Walasa. A wcale nie trzeba obstawiać. Wystarczy, że każdy z nich pojedzie swój 1 bieg i gołym okiem będzie widać spasowanie, determinację i formę.

Słabszy z nich odpada od 2 serii i wskakuje Bartek. Jaka to wielka taktyka? Po prostu upewniamy się na torze, a nie gdybaniem kto lepiej zaprezentuje się w finale.

Odstawiony zawodnik już nie popsuje nam atmosfery bo to koniec sezonu i trzeba odesłać go pod prycha.


A co jeśli obaj pojadą w swoich pierwszych wyścigach padaczkę? To Bartek ma przed sobą sześć biegów? W porządku, a jak do tego słabiej pojedzie np. Szymek? To przez taktyczne zagrywki jesteśmy w czarnej ...

grochu_92 - 2018-09-14, 14:06

Temat Bartka pod nr 8 jest nie realny i dajcie spokój. Żadne zmiany, żadne jechanie 6 zawodnikami nie da nam przewagi. A czemu? Bo raz chcecie żeby Bartek kogoś zmienił od początku i spoko. Tylko co z tamtym zawodnikiem? Ma czekać do 10 biegu i wyjechać po godzinie na tor? Zero murowane. Dać szansę obu i czekać z Bartkiem? Super. Bartek wyjedzie zrobi 1pkt. namiesza sobie w głowie z ustawieniami i co dalej? To nie jest zabawa jak we Wrocławiu, że Damian grzecznie posiedzi całe spotkanie. To są ludzie, to jest tor, to jest pogoda to są silniki. To nie zabawa w komputerze gdzie żaden z tych czynników nie gra roli. Bartek to też człowiek, a nie cyborg. Nie zawsze zrobi komplet. Zawodnicy muszą mieć spokojną głowę i pewność że jadą, a nie zabawy jadę czy nie jadę. Każdy jest mądry przed kompem. Tylko ciekawy jestem jakbyście się czuli w sytuacji Grześka czy Linusa. Tylko nie pier...,że liczy się dobro zespołu. Bo może dla Was kibiców, którzy przychodzą na mecz. A oni jadą na swój chleb.
Danonek920 - 2018-09-14, 16:06

Dokładnie dajcie już sobie z tym spokój, bo to już zostało wałkowane 1000 razy. Zmarzlik i Chomski nie są tym zainteresowani tą opcją, Bartek chce wiedzieć kiedy ma biegi, a nie tak , że wchodzi sobie z rezerwy , ponadto nie jest powiedziane, że on wchodząc z rezerwy w nie wiadomo jakim biegu byłby tak spasowany jakby jechał swój normalny bieg. Ta opcja też ma sporo minusów, Rybnik jakoś z niej nie korzysta wpuszczając Worynę pod normalnymi numerami. Nie można porównywać tego co jest we Wrocławiu , bo tam Fricke od razu wiedział w którym biegu wchoodzi i za kogo, więc gdyby nie luka regulaminowa to Fricke po prostu by jeździł z numerem Drożdża.
GM - 2018-09-14, 16:11

marcin_crx wystawienie Bartka pod 8 w Lesznie to duże ryzyko. U siebie jeszcze to by miało jakiś sens bo Bartek zna tor jak własną kieszeń. Ale Leszno diametralnie zmieniło tor od naszego ostatniego spotkania. Nie jest już tak przyczepnie co nam bardzo odpowiadało. Tak naprawdę ciężko powiedzieć jak nasi się na tym torze odnajdą z Bartkiem na czele. Nawet Krzychu może mieć problem. To raz - dwa z taktyką na mecz rewanżowy poczekajmy do zakończenia meczu u nas. Bo jeśli nam mecz wypali to nie będzie sensu kombinować. Jeśli dostaniemy w trąbę to nie będzie nic do stracenia i wtedy można ryzykować i iść na całość wykorzystując Bartka do maksimum. Ale podstawą do złotego medalu jest dobry mecz u siebie. Drużyny są bardzo wyrównane i nie napiszę nic nowego - wygra ta drużyna co przywiezie mniej zer - patrz Grzesiu i Rafał. Hubert jak przywiezie 1 pkt. będzie dobrze, reszta powinna zrobić swoje. Jeśli nie zrobimy różnicy w granicach 8-10 pkt. to nie widzę innej opcji jak wstawić Bartka na rezerwę do Leszna. Może sam sobie zaprzeczam ale jak już zauważyłem - wstawianie tam przed meczem u nas Bartka jest na chwilę obecną nieracjonalne. Poczekajmy z taktyką przynajmniej do poniedziałku.
Danonek920 - 2018-09-14, 19:45

niektóre dyskusje po prostu nie mają sensu, po co 1000 raz pisać o tej opcji Zmarzlika pod 8 jak wiemy , że do niej nie dojdzie. Równie dobrze możemy sobie zacząć pisać, że fajnie będzie jak Woffinden do nas dołączy w przyszłym sezonie. A teraz tak na serio to Mazinho skąd ta informacja o Walasku , że niby jedzie w tym Diamond Cup? Teraz patrzę na listę zawodników tego "dziwnego" turnieju i go tam nie ma. Drugą , bardziej interesującą dla mnie jest sprawą po co ten Kasprzak się pcha na mecze finałowe do Szwecji zamiast Dudka, niby wiadomo chce zarobić dodatkową kasę, ale ten termin meczu jest ryzykowny ;/
Don Lucas - 2018-09-14, 20:01

Danonek920 napisał/a:
po co ten Kasprzak się pcha na mecze finałowe do Szwecji zamiast Dudka, niby wiadomo chce zarobić dodatkową kasę, ale ten termin meczu jest ryzykowny
A to dobre :-D Do sklepu też niech nie wychodzi, bo jeszcze rowerzysta go potrąci. :-o Uważasz, że finał Ekstralipy nie jest ryzykowny? Jeżeli ma gdzieś złapać kontuzję, to ją złapie. Przeznaczenia nie oszukasz. Może Bartek i Martin też sobie odpuszczą SGP za tydzień, bo termin jest ryzykowny, wszak dzień później finałowy mecz rewanżowy w Lesznie. :roll:
Maciex - 2018-09-14, 20:04

Danonek920 napisał/a:
A teraz tak na serio to Mazinho skąd ta informacja o Walasku , że niby jedzie w tym Diamond Cup? Teraz patrzę na listę zawodników tego "dziwnego" turnieju i go tam nie ma.


Kilka dni temu w przeglądzie sportowym była taka informacja. Grzesiek trenował dzisiaj na Jancarzu.

GM - 2018-09-14, 20:41

darkis napisał/a:
a mi to jakos dziwnie wyglada,

W skladzie jest Walasek , zas Linus byl w skaldzie na ten dziwny turniej we Francji, nagle Linus znika z obsady turnieju.
Na SF pisza ze Linus tez jest na treningu w razie czego.
Czy czasmi w ostatniej chwili w miejsce Bartka czasami nie wskoczy Linus i Bartek na rezerwe...-)...

Zobaczymy w sobote


Linus tam jedzie i jak na razie jest piekielnie szybki, na SF dziwnym trafem jakieś 5 min. temu nastąpiła korekta w artykule i znikła wzmianka o Linusie. Czyli dziennikarstwo Made in Poland by jestę redaktorę...

Thorgal - 2018-09-15, 11:27

Kurka, czy Stanisław nie może wziąć ich na trening i dać im 5 biegów, by zwycięzca jechał w finale?

Później na finał taki sam tor zrobić.

Jeden się obrazi, ale trudno. Jesli chce jechać w finale, musi sobie to wywalczyć. Czym obecnie się kieruje wstawiając Walaska? Tym, że Linus zrobił 3 pkty z Czewą? OK, a ile Grzesiekj robił w ostatnich meczach? Co wskazuje na jego wyższą dyspozycję? Dla Stana tylko pewnie jedna rzecz: ma polski paszport.

Kiper - 2018-09-16, 12:37

Jak znasz odpowiedź, czym się kieruje Stan, to po co pytasz? To on odpowiada za wynik i jeśli się pomyli przy składzie, to poniesie za to odpowiedzialność. Decyzje jakąś musiał podjąć i to jego ryzyko, czy trafi, czy nie. Mamy dwie dziury w składzie i trzeba z tym jakoś żyć. Szkoda tylko, że Stan wcześniej nie spróbował wariantu z Bartkiem na 8 i Gregiem i Linusem w składzie. Bo przynajmniej wiedziałby, i my też, czy taka opcja w ogóle mogłaby być brana pod uwagę w meczach o stawkę. A tak, to będzie gdybanie.
grochu_92 - 2018-09-16, 12:44

Kieruje się tym, że Walasek mówi po Polsku i łatwiej z nim o komunikację ;) A, że obaj jadą jak jadą to chociaż będzie jak pogadać w ojczystym języku ;)
kris_77 - 2018-09-16, 13:07

51:39 na Jancarzu i będzie dobrze. Rozmyślania taktyczne na rewanż trzeba odłożyć do przyszłej niedzieli, bo jeszcze dużo może się zdarzyć po drodze. Inne ligi, GP - odpukać jakaś kontuzja i cały misterny plan w pi...du.
Wygrajmy dzisiaj przy pełnym stadionie, a potem będzie czas na układanie rewanżu. Wg mnie Stal ma spory komfort, bo w Lesznie potrafią pojechać w zasadzie wszyscy nasi zawodnicy.

Maciex - 2018-09-16, 14:34

Różnica pomiędzy Linusem i Walaskiem jest taka, że Grzesiek pomimo problemów sprzętowych myśli na torze i nie popełnia dużych błędów. Jak dla mnie może być czarny koniem dzisiejszych zawodów.
Thorgal - 2018-09-16, 15:55

Kiper napisał/a:
Szkoda tylko, że Stan wcześniej nie spróbował wariantu z Bartkiem na 8 i Gregiem i Linusem w składzie. Bo przynajmniej wiedziałby, i my też, czy taka opcja w ogóle mogłaby być brana pod uwagę w meczach o stawkę. A tak, to będzie gdybanie.


Dokładnie. Mecze o pietruchę byłyby dobrym testem. Niestety Stan uważa, że musi bawić się w loterię. Mniej seniorów w składzie = mnie problemów taktycznych dla trenera.

Thorgal - 2018-09-16, 22:04

As, powinien byc zakaz pisania na forum po pijaku.

Wycisnelismy maxa w tej dyspozycji. Brakowalo dwucyfrowek Martina i KK.
Swoje zrobili BZ, Grzesiek i Szymon.

Walasek zrobil dla nas w tym sezonie wiecej niz oczekiwano.

Wynik do przewidzenia. Martwi jedno: brak iskry, mobilizacji, tej iskry w parkingu.
Oni juz wiedza ze srebro jest sukcesem.

Do Leszna trzeba jechac wygrac. Wroclaw tam pokazał, ze jak Unia jedzie pod presja to mogą sie pogubić.

Maciex - 2018-09-16, 22:52

Zacznę od tego, że w połowie sezonu Finał wziąłbym w ciemno. Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Po pierwszej serii startów byłem pełen optymizmu. Szybki Karczmarz i Zmarzlik. Świetny Vaculik oraz bardzo dobra jazda drugiej linii czyli Woźniaka i Walaska. Tylko Kasprzak trochę odstawał od reszty. Niestety ale potem było tylko gorzej...

Myślę, że nie ma sensu abym dokładnie to opisywał to co działo się podczas meczu bo każdy z tutaj obecnych widział to spotkanie. Jednak skupię się na kilku rzeczach.

Po pierwsze: Tor TRAGEDIA. Nie wnikam kogo to wina czy nasza czy komisarza. Od dawna wiadomo, że walki u nas na torze nie ma, ale żeby Kasprzak i Vaculik zachowali się jak dzieci we mgle...

Po drugie: Forma w/w dwójki czyli Kasprzaka i Vaculika. Niestety ale ich punktów najbardziej brakowało.

Po trzecie: Bardzo dobra forma Walaska i Woźniaka. Obaj zrobili kawał dobrej roboty i w każdym biegu walczyli! Oto chodziło!

Po czwarte: Nasi juniorzy.... Temat długo wałkowany od dawna. Karczmarz zrobił swoje wygrywając bieg juniorski ale pozostałe biegi słabiutkie.

Po piąte: Przed nami rewanż. Serce podpowiada, że zdobędziemy co najmniej 45 punkty ale Rozum mówi co innego. Mimo wszystko jadę do Leszna i będę trzymał kciuki!

sensowny - 2018-09-16, 23:12

Jezeli Stal Gorzow chce jeszcze złota to jedyna opcja to Zmarzlik pod 8 w Lesznie i odpowiednie szafowanie zmaianami
as35 - 2018-09-16, 23:24

sensowny napisał/a:
Jezeli Stal Gorzow chce jeszcze złota to jedyna opcja to Zmarzlik pod 8 w Lesznie i odpowiednie szafowanie zmaianami

Nie ma takiej możliwości. Chomski wyraźnie powiedział na konferencji pomeczowej ze on lubi spokój. I nie będzie dzwonił do Linusa aby ten przyjechał jako plastron, Walsek będzie krzyczał - i spokój poszedł się rąbać. Druga sprawa taki układ to kombinowanie w programie, kreślenie- a on lubi spokój.

Thorgal - 2018-09-16, 23:55

Nie bedzie Bartka pod nr 8 ponieważ Walasek pojechal super mecz i sklad bedzie ten sam.

Mazinho,

Bardzo dobre pytania zadales Chomskiemu na konferencji prasowej. Nie przejmuj się jego irytacja. Chlop chce spokoju, a my chcemy DMP. Inne priorytety. Chomski zadowolony z wyniku. :)

Narracja u nas niestety taka ze i tak ugralismy sporo i srebro jest sukcesem. Zupełnie inny klimat niz 2 lata temu przed finalem z Toruniem. W parkingu nie widzialem tego zagrzewania co w Czewie.

Nadzieja w tym ze Kolodziej znów sie spali a KK i Vacul pojada jak liderzy. Taktycznymi można w 4 osiągnąć remis przy ich dobrej postawie.

PS. W 15 biegu celem byla wygrana drużyny. Nie wiem czemu Szymek nie jechał z 1 toru a Bartek napedzilby sie z 3 nawet po przegranym starcie.

Teppis - 2018-09-17, 00:58

Panowie, irytację rozumiem, bo sam też ją odczuwam, ale nie grzebałbym naszych szans na złoto. Zapomnieliście o jednym - nigdzie na wyjeździe nie jeździmy lepiej niż w Lesznie. Ale tą zaliczkę +6 dobrze byłoby mieć...
grochu_92 - 2018-09-17, 07:28

Niestety ale sprawdził się scenariusz, w którym nasi liderzy nie podołali zadaniu. Przed meczem każdy był świadomy, że duet Kubera-Smektała jest mocniejszy od naszej pary juniorskiej. I to się potwierdziło bo zdobyli 10+1 przy 4 oczkach naszego Rafała i Huberta. I jedyna nasza szansa była w tym, że liderzy zrobią swoje przy wsparciu drugiej linii. O ile Ci drudzy z roli się wywiązali o tyle KK i Martin gdzieś się pogubili co doprowadziło do tego, że przegrywaliśmy i zamiast atakować musieliśmy ratować sytuację. Niestety ale taka sama sytuacja czeka nas w rewanżu, a tam juniorzy będą u siebie więc raczej gorzej niż dzisiaj nie pojadą. Pytanie czy trio Zmarzlik-Kasprzak-Vaculik jest w stanie w Lesznie zdobyć 36-38pkt. Niestety ale jesteśmy w głównej mierze zdani na nich i jak jeden lub drugi nie zatrybi w rewanżu od pierwszego biegu będzie szybko pozamiatane. Wierzyć trzeba do końca.
PavelN11 - 2018-09-17, 08:19

Teppis napisał/a:
Panowie, irytację rozumiem, bo sam też ją odczuwam, ale nie grzebałbym naszych szans na złoto. Zapomnieliście o jednym - nigdzie na wyjeździe nie jeździmy lepiej niż w Lesznie. Ale tą zaliczkę +6 dobrze byłoby mieć...

Szans chyba nikt nie grzebie ;) Zrobiliśmy lepszy wynik niż w zasadniczej, na wyjeździe mam nadzieję pojedziemy w pełnym składzie i też mamy dużą szansę zrobić lepszy wynik niż w zasadniczej. Wystarczą 3 oczka więcej ;)

Thorgal - 2018-09-17, 08:23

Hubert pojedzie?

Nie żeby kogoś wyprzedził ale fajnie miesza na 1 luku. Neutralizacja Kolodzieja to m.in. jego zasługa. Nasi liderzy pojechali slabiej. Ale co ma powiedziec Janusz? Gdyby on pojechał byloby pozamiatane.

Speedway-Fan - 2018-09-17, 08:41

Wynik do przewidzenia. Leszno to znakomita drużyna bez dziur i najlepszymi juniorami. mnie zaś irytuje jedno: TOR!

Ostatnie mecze jakie oglądałem tj.: w Częstochowie, we Wrocku czy nawet w Rybniku to esencja speedwaya. Już w każdym mieście można się coś ścigać a w Gorzowie NUDAA NUDAAA. Z tego co obliczyłem były 2 biedne mijanki. Bartek choćby nie wiem jak się składał wyginał to na nic bo na naszym gównianym torze nie da rady zrobić kompletnie nic...

miszarus - 2018-09-17, 08:41

Ehh, na spokojnie.
Widać, że spotkały się naprawdę mocne drużyny, najmocniejsze w tym sezonie i nie ma opcji, że jak pod taśmą staje: Zmarzlik, Woźniak, Piter i Emil to ktoś musi być czwarty.
Jestem optymistą w Lesznie z naszych zjedzie ciśnienie.

Danonek920 - 2018-09-17, 09:58

Ciężko się jeździ z Unią Leszno , która w składzie ma 7 solidnych zawodników i każdy z nich może wygrać. Ludzie piszą , że tor nas zabił, ale moim zdaniem nawet jakby chodziła duża to ich zawodnicy też by potrafili się przestawić. Na taką drużynę jak Leszno to trzeba mieć jakiś specyficzny tor moim zdaniem typu Toruń czy Tarnów , by nie mogli się tam spasować. Kasprzak był wolniejszy , chyba ten najlepszy silnik, który się zatarł był nie do zastąpienia. Co do rewanżu to jakimś optymistą to ja nie jestem, odstajemy strasznie na juniorce, a na seniorce raczej nie odrobimy tego, bo taki Walasek czy Woźniak to raczej nie pojadą meczu życia. Z drugiej strony sam finał to spory sukces, Unia obiektywnie rzecz biorąc ma dużo lepszy skład.
Heavyman - 2018-09-17, 10:00

Liczę na to że Leszno już się poczuło mistrzami, i nie podejdą do rewanżu na pełnej koncentracji. Nasi z kolei wręcz przeciwnie, mają świadomość że przewaga jest znikoma i muszą tam jechać z nastawieniem na wygraną. Myślę że nie wszystko jeszcze stracone.
marcin_crx - 2018-09-17, 10:33

Kilka uwag na spokojnie ze strony sportowej:

Gdyby ktoś przed meczem powiedział mi, że Kołodziej zrobi zero, a Walasek 5+1 to powiedziałbym, że mamy złoto.

Szkoda, że nie wykorzystaliśmy właśnie niskiej dyspozycji Kołodzieja na to żeby odjechać wczoraj. Tak naprawdę pomimo tego, że nie mam pretensji do naszych zawodników to zabrakło po 1-2 oczek Kasprzaka i Vaculika, którzy jako liderzy powinni kończyć mecz z dwucyfrówką.

Co do Leszna to po prostu pozwoliliśmy na zbyt wiele Pawlickiemu, tak naprawdę gdyby on zdobył te 2-3 oczka mniej to nasi liderzy mieliby właśnie te dwucyfrówki, a my jakieś 6 oczek zaliczki.

Bartek - ten gość po prostu dla Stali oddaje wszystko co ma najlepsze - szacunek!

Tyle jeżeli chodzi o aspekt sportowy.

Aspekt organizacyjny:

Frekwencja dramat, bura dla zarządu za ceny biletów!! Jak my chcemy ściągać sponsorów jeżeli na finale mamy pustki?

Tor, tor i jeszcze raz tor. Co się dzieje do cholery? Przecież ten tor u nas to jest naprawdę dramat, tak nudnego finału chyba nie było od 15 lat. KK, Bartek zdobyliby co najmniej 2-3 oczka więcej jak można byłoby jeździć po szerokiej. Piszecie o czasach CzeCze i torze w tamtym czasie, ale przypomnijcie sobie chociażby I ligę jak Hlib czy Bolo szaleli po dużej...

Co w rewanżu? Szanse oceniam na 70-30 dla Leszna. Nam na pokrzepienie serc przypomnę półfinał AD 2017 i porażkę 43-47 we Wrocku i remis w Gorzowie. Niech się to powtórzy ;-)

Z drugiej strony wczoraj Vaculik, KK i Bartek zdobyli 30 oczek, moim zdaniem w Lesznie gorzej nie będzie, a powinno być lepiej. Jeżeli liderzy w trójkę zdobędą 33-35 oczek to wszystko może się zdarzyć. Potrzebujemy po prostu idealnie rozegranego meczu ze strony taktycznej.

grochu_92 - 2018-09-17, 10:57

Mówimy dużo o torze i mnie zastanawia jedna rzecz. Nasz trener większość tego tematu zbija tym, że komisarz robi tor, że takie są przepisy. Ze musi być jednakowy na całej szerokości dlatego przyczepnie najszybciej jest po kredzie. Tylko czemu w Toruniu mówił, że dwa luki byly inne, to ktoś start zrobi inny, a trasę inną, a u nas wiecznie kreda. Albo ktoś znowu sypał po nocy gline na tor albo coś jest nie tak. Wrocław ma podobną granulacje, a zawody w tym sezonie wyglądają lepiej i zespół na tym nie traci. Mamy full ofensywnych zawodników, a zabijamy ich jazdą gęsiego co jest na rękę bykom bo oni też taki robili. I nie uważam żeby akurat oni nas w walce na całej szerokości zrobili. Nasi są lepsi technicznie niż Leszno i wsadza głowę tam gdzie drugi by palca nie wsadził. Nadzieja, że Baron zrobi tor do walki. Wtedy pokażemy moc. Kto tam ma wygrać jak nie Stal. My się kiedyś też cieszyliśmy z porażki w Falubzie 47-43, a oni nam później pokazali gdzie nasze miejsce. Oby teraz było podobnie.
GM - 2018-09-17, 11:03

Ja nie mam żadnych pretensji do zawodników, za to już w trakcie meczu pisałem że każde słowo trenera czy prezesa po meczu mnie rozwścieczy. I tak jest. Nie wiem na jakim meczy był nasz trener ale chyba oglądaliśmy obaj inny mecz. Szkoda że nie pofatygował się wczoraj na trybuny - dowiedziałby się od kibiców co sądzą o takim "widowisku". Bo głównie do niego mieli pretensje choć sam nie wiem czy słuszne bo tak naprawdę nie wiadomo kto odpowiadał za taki stan toru. Zawodnicy pojechali to co się dało na tym beznadziejnym asfalcie. Na tyle nas po prostu na tę chwilę stać. Przegraliśmy bo Leszno ma lepszych juniorów i przede wszystkim to oni zrobili różnicę - 4 vs 10 i mamy odzwierciedlenie w wyniku. Nasi seniorzy zrobili więcej punktów niż rywale - 42 vs 34. W rewanżu będzie jeszcze ciężej bo siły na seniorce się wyrównają a dodatkowo ich juniorzy potrafią tam objeżdżać seniorów. Będzie cholernie ciężko, ale nadzieja umiera ostatnia. Ja bym się nie patyczkował zbytnio i nie kierował się sentymentami tylko Bartek pod 8 i jazda bez żadnych dyskusji.
pimpsson - 2018-09-17, 11:07

Siedzę przy wyjeździe z parku maszyn i w pewnym momencie przy bramie stali Wojaczek i Woźniak. To co im ludzie krzyczeli o zabijaniu żużla torami to się nie nadaje do cytowania.
grochu_92 - 2018-09-17, 11:24

Nie będzie Bartka pod nr 8 i weźcie to zrozumcie. Nikt nie jest tym zainteresowany. Ani zawodnicy ani trener. To nie gra. To życie. To ludzie. Ich emocje. Też chcielibyście być zapchaj dziurą w składzie z świadomością, że jeden bieg może być Waszym ostatnim. Tacy z Was "programowi ekspertci" a jestem ciekaw jak byście się zachowali będąc na miejscu Grześka albo Linusa. Ale Wy to macie gdzieś. Ważne, że tabelki w Excelu pięknie wyglądają. Może czas się zapisać na kurs zrobić papiery i się wykazać? A życie Was wtedy zweryfikuje i oceni Wasz potencjał taktyczny. Bartek ma nr 5 bo tam najlepiej bilansuje słabość juniora. I tam jest jego miejsce. Nie na 8.a później wrzucanie Linusa po godzinie na tor. Po co? Żeby się zdenerwował, przejechał i mial gdzieś wszystko ze wściekłości? O to Wam chodzi?
marcin_crx - 2018-09-17, 11:56

Podkreślę raz jeszcze potrzebujemy w Lesznie 35 oczek ze strony liderów (każdy w 6 startach) jest to realne, pozostałe 10 oczek Woźniak, Walasek i Karczmarz powinni dorzucić.
grochu_92 - 2018-09-17, 12:03

A czemu mamy zakładać, że w 6 biegach . Może przytrzymamy wynik od początku i to my będziemy naciskać na Unię. Stać nas na to. Kwestia dobrego dnia i dostrojenia sprzętu od 1 biegu.
GM - 2018-09-17, 12:35

grochu_92 napisał/a:
Nie będzie Bartka pod nr 8 i weźcie to zrozumcie. Nikt nie jest tym zainteresowany. Ani zawodnicy ani trener. To nie gra. To życie. To ludzie. Ich emocje. Też chcielibyście być zapchaj dziurą w składzie z świadomością, że jeden bieg może być Waszym ostatnim. Tacy z Was "programowi ekspertci" a jestem ciekaw jak byście się zachowali będąc na miejscu Grześka albo Linusa. Ale Wy to macie gdzieś. Ważne, że tabelki w Excelu pięknie wyglądają. Może czas się zapisać na kurs zrobić papiery i się wykazać? A życie Was wtedy zweryfikuje i oceni Wasz potencjał taktyczny. Bartek ma nr 5 bo tam najlepiej bilansuje słabość juniora. I tam jest jego miejsce. Nie na 8.a później wrzucanie Linusa po godzinie na tor. Po co? Żeby się zdenerwował, przejechał i miał gdzieś wszystko ze wściekłości? O to Wam chodzi?


Łoł...
Ale po co te nerwy? Na siłę chcesz przeforsować swoje zdanie? Taką polityką raczej sukcesów się nie zdobywa. Rozumiem że taktycznych też lepiej nie robić bo szkoda obu panów? Coś ci powiem - w żużlu nie ma sentymentów. Za bardzo się utożsamiasz z zawodnikami. Myślisz że dla nich liczą się uczucia kibiców? Dla nich liczy się przede wszystkim dobry zarobek. Dlaczego biedny Iversen nie został w klubie? Przecież był taki nasz, gorzowski swojak? Bo miał gdzies kibiców - poszedł tam gdzie większa kasa więc twój argument o kant rozbić. Przypomina to trochę bajki dla dzieci w których świat jest idealny, a tak nie jest. Dorastasz i na każdym kroku próbują cię wykorzystać, trzeba być twardym by przetrwać. To jest sport dla najlepszych, każdy walczy o swój kawałek tortu. Linus i Grzechu wiedzieli w co się pchają, ale woleli tą opcję niż pewne miejsce w składzie jakiegoś klubu I ligowego. Raczej sentyment do Gorzowa nie sprawił że podjęli taką a nie inną decyzję tylko pieniądze. Więc jako kibic mało mnie interesuje co czuje Linus, dla mnie liczy się przede wszystkim wynik drużyny - w końcu nikt mu nie broni przywozić punktów, a pretensje może mieć wyłącznie do siebie. Pewnie że też bym był zdenerwowany gdyby mnie zmieniano, ale sorry takie jest życie - za darmo nic nie ma. Ani klub ani tym bardziej kibice nie są winni że jego forma jest taka a nie inna. My jako kibice możemy aż i tylko kibicować - ale czy to sprawi że nagle odzyska formę? Ja też wolałbym ciepłą posadkę u Steve'a Jobsa ale się nie nadaję, nawet jak całe Apple będzie trzymać za mnie kciuki to raczej nic z tego nie będzie.

sensowny - 2018-09-17, 12:50

Mimo wszystko jak nie skończy się mecz w Lesznie to kibice w Gorzowie nie powinni być żli bo sezon całkiem dobry. Przed sezonem wyżej stawiano Wrocłąw czy Toruń jest finał i srebro a może złoto. Tak jak wspomniano wyżej za "dobrze" pojechał Pawlicki do tego lepsi juniorzy Leszna. Niestety w Stali na chwile obecną brakuje drugiego punktującego juniora
grochu_92 - 2018-09-17, 13:01

Nie mieszaj taktycznych do Bartka pod nr 8 bo to dwie całkiem odmienne sytuacje. Co innego zmienić słabo jadącego zawodnika w trakcie dając mu szansę niż od startu skazać go na straty. Mówisz, że zawodnicy to najemnicy jadący dla kasy. Czyli branie Walaska i Linusa, którzy będą mieli wyłożone na mecz bo żaden nie będzie pewien czy pojedzie jest tym co ich zmotywuje do dobrego występu. I presja jaką jeden czy drugi ma w tej sytuacji. To jest wzorowe zachowanie w trosce o dobro zespołu. Wrzucisz Bartka na 8 i co dalej? Rozpiszesz mecz tydzień przed? A tor zweryfikuje Twoją błyskotliwosc taktyczna i co dalej? Masz na to plan? Fajnie się siedzi i pisze. Tylko, że w tej sytuacji akurat rozumiem trenera. Bo to on jest wewnątrz tej grupy i wie lepiej co dla niej jest dobre. I jak reagują zawodnicy na pewne sytuacje.
marcin_crx - 2018-09-17, 13:15

Otóż to - zrobiliśmy w tym sezonie już bardzo dużo. Tylko jeżeli mamy już bardzo dużo to czemu nie mieć więcej?

Jedźmy bez presji, zobaczymy co to da. Ja uważam, że nie jesteśmy bez szans.

Jeżeli wyjdzie nam mecz w 100% to wszystko jest możliwe, jeżeli uda nam się dobrze wejść w mecz i np. po 4 biegach prowadzić 14-10 to Leszno będzie miało straszną presję.

Rolą Chomskiego będzie teraz odpowiednia motywacja + dobre rozczytanie warunków torowych.

GM - 2018-09-17, 13:25

grochu_92 napisał/a:
Nie mieszaj taktycznych do Bartka pod nr 8 bo to dwie całkiem odmienne sytuacje. Co innego zmienić słabo jadącego zawodnika w trakcie dając mu szansę niż od startu skazać go na straty. Mówisz, że zawodnicy to najemnicy jadący dla kasy. Czyli branie Walaska i Linusa, którzy będą mieli wyłożone na mecz bo żaden nie będzie pewien czy pojedzie jest tym co ich zmotywuje do dobrego występu. I presja jaką jeden czy drugi ma w tej sytuacji. To jest wzorowe zachowanie w trosce o dobro zespołu. Wrzucisz Bartka na 8 i co dalej? Rozpiszesz mecz tydzień przed? A tor zweryfikuje Twoją błyskotliwosc taktyczna i co dalej? Masz na to plan? Fajnie się siedzi i pisze. Tylko, że w tej sytuacji akurat rozumiem trenera. Bo to on jest wewnątrz tej grupy i wie lepiej co dla niej jest dobre. I jak reagują zawodnicy na pewne sytuacje.


Dla mnie rachunek jest prosty - Leszno ma najlepszych juniorów w Polsce, więc żeby mieć szansę ugrać złoto cała seniorka powinna nasza słabość w tym elemencie załatać. Najlepszą opcją według mnie jest danie Bartka pod 8 bo mamy wtedy praktycznie nieograniczone możliwości taktyczne którymi możemy zdobyć złoty medal. Bartek + najlepsi seniorzy w taktycznych są w stanie zrobić różnicę. Wystarczy przetrwać początek a końcówka może być w naszym wykonaniu piorunująca. Nie zgodzę się z tym że Linus czy Walasek będą mieli wyłożone, presja jest tak czy siak - z takim podejściem po prostu nic nie zarobią bo kasa leży na torze. I skoro Chomski wie co jest dobre to dlaczego tak zrąbał tor naszym zawodnikom? Po co te treningi w których chodziła duża skoro i tak zrobili to po swojemu na finał. Ale rozumiem - ty masz inne zdanie na ten temat i masz prawo je wyrazić tak samo jak ja.

Danonek920 - 2018-09-17, 13:59

marcin_crx napisał/a:
Kilka uwag na spokojnie ze strony sportowej:

Gdyby ktoś przed meczem powiedział mi, że Kołodziej zrobi zero, a Walasek 5+1 to powiedziałbym, że mamy złoto.

zawsze coś się wydarzy niespodziewanego ,tak nie można mówić. Równie dobrze ktoś z Leszna może powiedzieć gdyby mi ktoś powiedział, że Pawlicki zdobędzie 13 pkt, a Kasprzak 8 ...

marcin_crx - 2018-09-17, 14:22

Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga, która nie została poruszona.

Występ Grześka Walaska naprawdę był rewelacyjny! Ten facet w decydujących momentach po prostu nie zawodzi. Wielkie podziękowania dla niego, bo facet naprawdę robi dużo dla zespołu.

Jeżeli Grzesiu pojedzie z taką ambicją w rewanżu to jestem spokojny, że znów kilka ważnych oczek nam dorzuci!

grochu_92 - 2018-09-17, 14:56

Nie przetrwamy początku z Linusem i Walaskiem jednocześnie w pierwszej serii czekając przy tym z Bartkiem. Linus musiałby trafić do pary z juniorem co od razu nas zabija. Odstawienie Walaska lub Linusa od razu kosztem Bartka momentalnie wycina jednego z tych dwóch z meczu bo nie połapią się w ustawieniach. Bartek też nie da gwarancji, że wyjedzie w 7 biegu i od razu zrobi trójkę jak już każdy będzie po jednym biegu. Zamieszanie mu w głowie da odwrotny efekt do oczekiwanego. Wystarczy spojrzeć na Kołodzieja wczoraj. My musimy naciskać, a nie czekać na końcówkę. Co da wielkie trzaskanie taktycznych jak już będzie z - 10 na tablicy. Presja odrabiania strat i ciśnienia na liderach nie zawsze da sukces końcowy. Wiem, że wszystko ładnie się by chciało. Ale żużel to dyscyplina składająca się z kilku czynników decydujących o końcowym wyniku. I każdy trzeba wziąć pod uwagę. Nie tylko suche i pobożne życzenia. Kto by nie chciał żeby Linus czy Grzesiek zrobili z 8pkt. A liderzy dołożyli resztę. Tylko nikt tego nie zagwarantuje. A ryzyko trzeba minimalizować, a nie zwiększać.
baracuda - 2018-09-17, 15:04

Pisałem, iż wiele zależy od postawy Walaska i Woźniaka zawodnicy spełnili swoje zadania w 100%. Nie spodziewałem się natomiast iż "kaszanę" będą jeździć podstawowi zawodnicy... Co do toru powinnosię chyba zatrudnić Herculesa Poirota :), który odpowie na pytanie się stało iż tor w sobotę na treningu była taki a już w niedzielę był inny. Poprawcie mnie jeżeli chodzi o decyzyjność w przygotowaniu meczu:
1. Komisarz odpowiada za przygotowanie toru (on również przekazuje polecenia) gospodarzowi obiektu,
2. Komisarz zdaje przygotowany tor w dniu meczu sędziemu zawodów,
3. Sędzia w trakcie meczu decyduje o polaniu lub innych czynnościach, które należy wykonać na torze,
4. Komisarz w trakcie meczu jest tylko osobą doradczą może podpowiadać ale i tak końcowa decyzja należy do Sędziego zawodów.

Piszę w nawiązaniu do sytuacji, która była widoczna w transmisji gdzie zawodnicy Stali głośno narzekali na tor, że nie tak się umawiali miał być taki jak w sobotę a jest inny, a Chomski musiał ich uspokajać. Podsumowanie: to wersja spiskowa :-) ale innej nie mam, Chomski bez wiedzy zawodników doprowadził do takiego stanu toru jaki widzieliśmy. Pamiętajcie, że za kierownicą traktora siedzi toromistrz Gała, jeżeli w sobotę lub niedzielę komisarz nakazałby jemu wykonywać czynności na torze zapewne zgłosiłby tą sytuację trenerowi. A w TV słychać wyraźnie że zawodnicy mówią, że nie tak się umawiali, i że tor miał być inny.

miszarus - 2018-09-17, 15:33

baracuda napisał/a:
A w TV słychać wyraźnie że zawodnicy mówią, że nie tak się umawiali, i że tor miał być inny.


Gdzie mogę to odsłuchać - zobaczyć video?

Thorgal - 2018-09-17, 15:56

Hubert by się przydał. Fajnie miesza w 1 luku.
masters - 2018-09-17, 16:10

https://youtu.be/TadKGRJnb-o

Dla Przemka i wszystkich chcących jechać 6 seniorami, może w końcu zrozumiecie??!!

yagr - 2018-09-17, 16:21

Dlaczego zawsze w decydującym momencie musimy coś sp....olić ? Vaculik i Zmarzlik w SGP rządzili i dzielili a tutaj nie byli w stanie wyprzedzić swoich rywali ( Vaculik przyjeżdża czwarty i jeszcze do tego za juniorem gości ) Dlaczego nasi przegrywali starty ? No dobrze , ktoś powie - oni byli lepsi w tym elemencie. Ale żużel to nie tylko start. Powinno było być tak - panowie jak wygracie moment startowy to okey. Gdyby jednak się okazało , że oni zrobią to lepiej od was to na szczęście mamy tak przygotowany tor do walki , że na trasie spokojnie dacie sobie radę. Fakty są takie , że startów nie było a trasy to już w ogóle !!! Oczywiście winnych brak. Czy my bierzemy udział w jakimś konkursie na FRAJERA ROKU ? Bieg nominowany- Zmarzlik z pierwszego ???? Głowę bym dał , że Zmarzlika Chomski da z trzeciego gdzie mógłby zrobić wszystko a szybszego na starcie Woźniaka z pierwszego. Ale nieee… oczywiście dał tak jak przewidział Baron. Ostatnio coś Karczmarz się żalił , że ze startu kiepsko bo cos tam mu sprzęgło szwankuje. Minęło tyle czasu i co ? Jajo !!! Jedyny pozytyw to to , że kończymy sezon bez porażki na swoim torze , chociaż pojęcie swój tor jest tu wyraźnym nadużyciem. Zobaczymy co nasze orły pokażą w Lesznie. Plan jest prosty. Tak jak napisał mój przedmówca powyżej - liderzy 35 pkt. Woźniak , Walasek ? , Karczmarz razem 10 pkt. Nie wiem na czym jechał Walasek czy na swoim czy na pożyczonym ale dajcie mu na ten jeden mecz jeszcze coś szybszego. I Karczmarzowi też bo to co ma to jakoś kiepsko jest zestrojone z tym sprzęgłem. Na drugiego juniora to nawet nie ma co liczyć , no może tylko na to że jadący przed nim wyłoży się lub zdefektuje. Gdybym miał wyrazić stan emocji po wczorajszym to powiedziałbym krótko ZŁOŚĆ. LEPIEJ było zdecydowanie w zasięgu naszych !! Może nasi mają tego świadomość i będą chcieli się zrehabilitować. Oby !!!
grochu_92 - 2018-09-17, 16:33

masters napisał/a:
https://youtu.be/TadKGRJnb-o

Dla Przemka i wszystkich chcących jechać 6 seniorami, może w końcu zrozumiecie??!!


Wątpię :) Ale każdy ma prawo do swojego zdania. Tylko osobiście mam wrażenie, że nie każdy do końca rozumie szereg czynników, które muszą się spełnić. I łatwo się pisze na forum nie ponosząc kompletnie żadnej odpowiedzialności. Bo powiedzieć ten jedzie, ten nie jedzie, tu zmienić tam taktyczna. No fajnie. Tylko to nie symulator na kompie, na którym sobie można robić piękne rzeczy. A on pięknie wszystko zasymuluje. I jeszcze w symulatorze wygramy. Tylko życie to nie gra. Tam się możemy bawić, robić błędy. Tu nie ma na to czasu. A zepsuć coś można w jednej chwili. Gorzej to później odbudować.

Yankes - 2018-09-17, 16:35

masters napisał/a:
https://youtu.be/TadKGRJnb-o

Dla Przemka i wszystkich chcących jechać 6 seniorami, może w końcu zrozumiecie??!!


"Gratuluję panu taktyki i tego fermentu, co pan robi w internecie"

A to czasem nie było właśnie bezpośrednio dla Przemka na tej konferencji? :lol:

W tym roku skład był nominalnie gorszy od Torunia, Wrocławia i Leszna, trochę lepszy od Częstochowy i Zielonej Góry, mamy co najmniej srebro i to najlepiej broni buddyjsko-psychologicznego podejścia Chomskiego.

Jechać go trzeba przede wszystkim za torowe czary-mary na najważniejsze mecze co jakiś czas (chyba że tym razem dostał pogróżki, że mu karę odwieszą, to jest rozgrzeszony).

Danonek920 - 2018-09-17, 17:07

ja się zgadzam z Chomskim. To nie jest menadżer żużlowy w którym takie roszady na pewno by przynosiły efekty. Dawać Zmarzlika na rezerwę po to by ciągle miał zastępować Sundstroeama albo dać pojechać Sundstroemowi i Walaskowi po biegu po to by już na początku meczu przegrywać 20-10 i wtedy móc szybciej taktyczne robić? Tak jak Chomski mówi , Zmarzlik z rezerwy to nie musiałby być tym samym Zmarzlikiem z normalnym numerem, bo to się zupełnie inaczej wchodzi w mecz i nie jest powiedziane, że wygra 6 biegów, a druga sprawa jest , że takie zmiany wprowadzają napięcie i nerwową atmosferę w drużynie, mamy tutaj do czynienia z czynnikiem ludzkim.
Michu5 - 2018-09-17, 17:45

Obejrzałem sobie powtórkę wczorajszego meczu i mam wrażenie, że coś poszło nie tak. Nasza drużyna zawsze była żywa w parkingu, teraz, jak pokazywali te narady w parkingu to widziałem raczej bezradność i markotne miny. Do tego wywiad Chomskiego, w którym mówił, że musiał uspokajać zawodników. Nie usłyszałem w tv tego, co wyłapał baracuda, że "na taki tor się nie umawiali", ale jeśli rzeczywiście te słowa padły i rzeczywiście coś nie wypaliło, jak to zakładaliśmy, to w sumie mogliśmy stracić sporą szansę na lepszą zaliczkę. Ktoś wie coś więcej czy był jakiś zgrzyt na linii zawodnicy-trener w kwestii toru?

Bo co do samego wyniku to osobiście nie jestem jakoś mocno zawiedziony, wyniku w okolicach remisu należało się spodziewać. Czy jest zatem powód do zawodu? Chyba nie. Unii idzie dobrze u nas, a nam dobrze w Lesznie. W żadnym wypadku nie stoimy na straconej pozycji, stąd nie powinniśmy chyba płakać z powodu wyniku. Nam do pełni szczęścia wystarczy deszcz przed meczem, ale i bez tego mamy szanse. Jedyne co mnie wkurzyło w niedzielę to ceny biletów i brak ścieżek przy bandzie. Ale o tym pisałem wielokrotnie.

Yankes napisał/a:
"Gratuluję panu taktyki i tego fermentu, co pan robi w internecie"
A to czasem nie było właśnie bezpośrednio dla Przemka na tej konferencji?


A to nie wiedziałem, że każdy forumowicz może sobie wejść na konferencję prasową i zadawać pytania :) Chyba, że nasz forumowicz pracuje w mediach.

I na koniec: Panie trenerze, nie przejmować się hejterami. U mnie ma Pan zawsze 100% poparcia.

GM - 2018-09-17, 18:03

No to sobie muszą PlayStation kupić na to wychodzi :-) Mówcie co chcecie ale tak wkurzonego Chomskiego to ja dawno nie widziałem. Swoją drogą trenerka też jest jak PlayStation bo jaką trener może mieć gwarancję że jego plan wypali? Żadną tak samo jak moja wersja składu. Ale obaj jedziemy na tym samym wózku i obaj chcielibyśmy daleko zajechać. Ale to on odpowiada za skład i on bierze na siebie odpowiedzialność za wynik a nie ja. No może w sytuacji kiedy zdecydowałby się na moją wersję która by totalnie nie wypaliła to wtedy też byście i po mnie jechali jak po burej .. Co by Chomski nie wymyślił ja liczę na cud. A różne cuda już widziałem więc... 15 biegów przed nami - wszystko się może zdarzyć.
Don Lucas - 2018-09-17, 18:54

Kto tak rozsierdził trenera Chomskiego na konferencji po meczu? Myślałem, że dojdzie do rękoczynów :mrgreen: Przynajmniej pytający pokazał, że ma cojones i potrafi zadać niewygodne pytanie, a nie tylko pitu, pitu. Dzięki temu mamy jasność w oglądzie sytuacji i wiemy, że Bartek z rezerwy ni hu hu. Swoją drogą, S. Chomski trochę bredził na tej konferencji, a nawet nie trochę tylko bardzo. Co zostanie rozwalone?? Sundstroem? Przecież chłopak jest do odstrzału po sezonie. cały sezon dawał ciała, był zwykłym kevlarem, a Stasiu Chomski zakłamuje rzeczywsitość. Szwed musi mieć jakieś papiery na trenera, nie ma bata. :!: :!: :idea: :idea: Zaraz się okaże, że Linusek zostaje na kolejny sezon :lol: :lol:

Dla mnie tą wypowiedzą trener pokazał, że taktycznie jest mimo kolosalnego doświadczenia w lesie. Jeszcze próbował porównać Hansa Andersena do Zmarzlika. Litości, człowieku, miej honor i powiedz otwarcie, że ci to nie na rękę, że nie poradzisz sobie wtedy z taktycznym prowadzeniem meczu! W to jestem w stanie uwierzyć, a nie w to, że mu się Linusek obrazi :-D

Osobna kwestia to TOR. Dosyć już tej degrengolady. Człowiek się łudził, że w takim meczu, gdzie nie byliśmy i nie jesteśmy faworytem, zobaczymy super widowisko i akcje po szerokiej.
Mając tak ofensywnie usposobionych zawodników, którzy po trasie zjadają praktycznie całą ligę, trener sabotuje swoją drużynę, na domowym torze. Potem powtarza od lat te same brednie, że trenowali, że komisarze, że pogoda i tak co 3 mecze sobie znajduje wymówkę, jedną z tych trzech. Facet, ty jesteś w tym klubie już od kilku lat, a nie potrafisz zrobić nadal toru! Skandaloza, jak mawia pewien bałkański gawędziarz.

Zmarzlik wyczyniał cuda, był szybki, a za cholerę nie mógł wyprzedzić. Była jedna optymalna ścieżka i kto nią jechał robił trójki. Nasi nigdy nie byli startowcami (poza Woźniakiem) i już nie będą. A trener Chomski już nigdy taktycznie się nie rozwinie. Za to korepetycje z psychologii u córki pobiera namiętnie.

leszek - 2018-09-17, 19:50

DonLucas pisalem juz dawno o tym i tamtym , ale jak tylko smialem cokolwiek sktutykowac to dopadalo mnie stado wilkow . Tor , tor i jeszcze raz tor . Nie byl nasz i tyle . Tlumaczenie Chomskiego o plastronie to kompromitacja . Reszte przemilcze , bo zaraz sie zwala na kark wilcy :) Mamy srebro i nalezy sie z tego cieszyc .
masters - 2018-09-17, 20:27

Łukaszu drogi, Stasiowi o Nielsena chodziło, tego Hansa. ;-)
I nie wiem o co te krzyki? Krzychu powiedział, że nie wygrał biegu bo to rywal bez słabych punktów, poprzednie drużyny miały słabszych zawodników.
W Lesznie potrafimy jechać, tam pod presją będzie Unia. 😏

Kiper - 2018-09-17, 20:37

Przede wszystkim, to Chomski jest na tych konferencjach arogancki i na niewygodne pytania reaguje złością, zdenerwowaniem i agresją w stosunku do pytających. Ostatnio Rachlewicza ustawiał, teraz kolejnego dziennikarza. Ktoś go powinien trochę postawić do pionu. Na konferencjach jest niewiarygodny. Tor jest od lat beznadziejny i nie da się zwalić na komisarza, trenera rywali czy sędziego. Co do składu, to trener powinien szukać najoptymalniejszych rozwiązań, a nie iść na łatwiznę. Ja jestem przeciwnikiem Bartka na 16, ale powinna taka opcja zostać sprawdzona, choćby w ostatnim meczu z Czewą. Oczywiście to on odpowiada za wynik, ale pierniczenie o Sundstroemie może sobie darować. Mecz oprócz toru zepsuli nam Vacul i KK i trzeba to jasno powiedzieć.
PS. KK w lipcu wygrał 2 wyścigi w meczu z Lesznem, wtedy jechali ci sami rywale, więc niech nie ściemnia.

masters - 2018-09-17, 20:54

Kiper napisał/a:

PS. KK w lipcu wygrał 2 wyścigi w meczu z Lesznem, wtedy jechali ci sami rywale, więc niech nie ściemnia.


Wtedy mecz był o nic, teraz o złoto, więc nie ściemnia. :-P

Don Lucas - 2018-09-17, 21:46

masters napisał/a:
Łukaszu drogi, Stasiowi o Nielsena chodziło, tego Hansa.
Jeżeli tak, to zwracam honor, źle usłyszałem. To już kaliber porównań niemal odpowiedni (znaczy Hans lepszy i od Hansa i od Bartka)
Kiper napisał/a:
Przede wszystkim, to Chomski jest na tych konferencjach arogancki i na niewygodne pytania reaguje złością
;-) Czuje poparcie Zmory, to sobie pozwala na więcej. Z drugiej strony 3 medale w 3 sezony też go uniosło nad ziemią. Trzeba mu oddać, że o atmosferę w drużynie dba znakomicie, gdzie przy tylu samcach alfa jeszcze nikt się nie zagryzł :-)

Jednak taktycznie to wciąż słabiutko. A pamiętam go przecież także z początku XXI wieku i wielu wtop jeszcze na froncie 1-ligowej Stali. :-/
masters napisał/a:
W Lesznie potrafimy jechać, tam pod presją będzie Unia
I tak i nie. Tak jak w Gorzowie, tak i w Lesznie obawiam się biegu nr 2. Po tym wyścigu okaże się na kim presja będzie większa. :->

PS. Dzięki Mastero za wywalenie płaczka z panelu podpisu :-)

Thorgal - 2018-09-17, 22:13

Jeszcze o konferencji prasowej:

Poziom żenujący, jakiś cyrk, niegodny finału. Zachowanie trenera Chomskiego - amatorskie i aroganckie.

Natomiast gorzowscy dziennikarze mogą przyjąć nieco inną taktykę w takich momentach: potraktować konferencję prasową jako element gry i wsparcia naszej Stali.

Np. pytanie do Barona:

- Przegraliście pierwszy mecz. Jak się Pan czuje po porażce?
- Stal uwielbia jeździć w Lesznie. Czy czuje Pan presję przed rewanżem?
- Czy nie przeszkadza Panu obecność w parkingu prezesa Rusieckiego?
- Czy będzie Pan wywierał presję na Pańskich juniorów?

Do Emila:

- Emil. Dzień przed meczem masz Grand Prix. Czy będziesz tam jechał oszczędnie?
- Stal to mocna drużyna i nie zwykła przegywać w finałach. Czy ta świadomośc będzie Ci przeszkadzać, czy będziesz starał się wyprzeć to z mysli?
- W Lesznie zawsze jeździsz gorzej niż w Gorzowie. Czy 5-7 punktów będzie w Twoim zasięgu?
- 20 tys kibiców będzie oczekiwało od Ciebie, że pociągniesz dużynę do DMP. Co będziesz czuł jeśli spali Cię presja i się nie uda?

Do Chomskiego:

- Podnieśliście się gdy Stal przegrywała 4 pktami. Stal ma charakter.
- Czy strach trenera Barona dodaje panu sił?
- Na dziś Stal jest DMP 2018. Czy ta świadomość doda Wam skrzydeł w Lesznie?
- Świetna decyzja z Walaskiem! Cały Gorzów uważa Grześka za Stalowca. Jak Pan kapitalnie wyczuł, że to Walas pojedzie lepiej niż Linus?

Do Kasprzaka:

- Pojechałeś świetnie w końcówce. Widac, że masz dużą odporność psychiczną w chwilach próby.
Czy to będzie miało znaczenie w rewanżu?
- Widać, że wygrywanie masz we krwi. Szczególnie jeśli jedziesz ze swoją byłą drużyną. Kapitalnie udowadniasz, że odrzucenie Cię w Lesznie było ich błędem! Czy masz dziką satysfakcję gdy objeżdżasz byki na torze?
- Widać, że jesteście szybcy. Wygraliście z dream teamem, który miał nie przegrać meczu w sezonie. Czy pójdziecie za zewem krwi?

miszarus - 2018-09-18, 10:03

Na dodatek Zmora zbyt mocno zdjął presję z zawodników. Wpisy na FB w stylu: "W niedzielę walczymy z aktualnymi mistrzami Polski. Czy uda się zrzucić faworytów z mistrzowskiego tronu? Nie wiem. Ale damy z siebie wszystko" - dało się wyczuć, że srebro jest OK, a złoto jak będzie to będzie. Takie teksty nie zmobilizują takich zawodników jak Vaculik, Woźniak czy Kasprzak. Trzeba było przed zawodami powiedzieć BZ i KK, że Piotrka Pawlickiego dzisiaj nie dadzą rady objechać, bo jest zbyt szybki. Podziałało by :)
Mimo wszystko, przed Lesznem jest optymistą, jeżeli ktoś ma tam wygrać, bądź zremisować to właśnie MY!

Thorgal - 2018-09-18, 10:05

Bardzo aroganckie zachowanie trenera Chomskiego. Poniżej odnoszę się do jego wypowiedzi:

"Jakbym taką taktykę zastosował w Częstochpowie to byśmy sromotnie przegrali?"
Odp. To ciekawe. W jaki sposób byśmy przegrali, gdyby Bartek zmienił np. Linusa i Walaska po dwa razy?"

"Chce Pan aby w naszym zespole na koniec sezonu był ferment? Ktoś przyjeżdża, ja go wycofuję, nie jeżdżę"
Odp. Czy boi się Pan reakcji zawodników na informację, że są przez Pana zmieniani?

"Jak już kiedyś raz to spróbowałem, będąc w Pile. I nie wyszło"
Odp. Idąc za tą logiką - jazda z 5 seniorami w tym sezonie nie wyszła już wiele razy.

"Ale Pan zakłada, że Zmarzlik wygra wszystkie biegi. To trzeba założyć, że wygra wszystkie biegi"
Odp. Nie mam pojęcia o czym Pan mówi. Bartek jedzie od początku tak jakby jechał z nr 5 (tyle, że jako rezerwowy). Jednak Linus jest z drużyną z dwóch powodów: 1. Będzie mu wręczony medal jako zawodnikowi Stali 2. Sytuacja w meczu może wymagać tego. by jechał (np. kontuzja lub słabsza forma innego seniora).

"Jak juz Pan tak matematycznie... 17, 16 i ma z tyłu 57 i jedzie 18, 16 i ma z tyłu 57... tak? To z matematyki wychodzi tak samo.Jak 2 razy 2 to jest 4. I 4 razy 2 to jest to samo, tak? No widzi pan. I w teorii tak samo jest, a w praktyce nie. Jeżeli Panu pożyczę 4 tysiące i oddam w dwóch ratach będzie pan zadowolony. Jak oddam w 4 ratach trochę mniej".
Odp. Nie mam pojęcia o czym Pan mówi.

"To jest element ludzki. Proszę zrozumieć, to jest element ludzki!"
Odp. W sporcie zawsze jest to element ludzki. Żaden skład tego nie wyeliminuje.

"To co ja powiem Sundstemowi: słuchaj kolego, przyjeżdżasz na plastron?"
Odp. Nie. Powie Pan np. - Linus jesteś częścią drużyny. Nie wiem czy i ile biegów pojedziesz, ale jako drużyna potrzebujemy Cię na najważniejszy mecz sezonu. Chcę Bartka wstawić na nr 16, by od początlku zmieniał Cię z numeru 5. Nie wiem jak potoczy się mecz. Może pojedziesz, ale nie mogę tego zagwarantować. Zrobisz to dla nas?

"Pan zakłada pewne rozwiązania, które mogą nie wyjść."
Odp. Pańskie rozwiązanie też może nie wyjść. Nikt nie ma pewności. Chodzi o szukanie optymalnych rozwiązań.

"A kto będzie chronił formację juniorską? W których biegach?"
Odp. Bartek Zmarzlik już od 4 biegu.

"To coś trzeba poświęcić, aby coś wygrać? Taki jest pan pewien?"
Odp. Nic nie trzeba poświęcać. Zestawiamy maksymalne zabezpieczenie. Kto wg Pana będzie lepszym ósmym zawodnikiem Stali od Linusa?

poro - 2018-09-18, 10:12

Thorgal napisał/a:

Do Chomskiego:


- Świetna decyzja z Walaskiem! Cały Gorzów uważa Grześka za Stalowca. Jak Pan kapitalnie wyczuł, że to Walas pojedzie lepiej niż Linus?




no tu to Cie ewidentnie ponioslo.... nigdy nie byl i nie bedzie Stalowcem.
moja osobista opinia: rozumiem jego transfer w zaistnialej sytuacji, ale brawa mu nie bilem nigdy i nie bede, a pisanie ze to Stalowiec... no prosze Cie....

baracuda - 2018-09-18, 13:31

Z perspektywy czasu, moim zdaniem, wszelkie problemy ze stanem toru w Gorzowie wynikają bezpośrednio z braku komunikacji na każdym szczeblu i wiarą zawodników w swoje umiejętności.
1. Bezpośrednio przed meczem każda z drużyn robi obchód toru ( już na tym etapie powinni wiedzieć, w przybliżeniu czego mogą się spodziewać)
2. Po obchodzie nawet jeżeli Komisarz zarządzi dodatkowe prace torowe, które mogą zmienić warunki torowe, za kierownicą traktora który wykonuje w/w czynności siedzi toromistrz (pracownik gospodarza). Z doświadczenia powinien on wiedzieć, że wykonywane czynności na torze zmienią w diametralny sposób warunki torowe dla zawodników. Czy przekazuje informacje dalej ?
3. Przed meczem jest próba toru w której uczestniczą zawodnicy z obydwu drużyn. Czy przekazuje on informacje kolegom z drużyny ?
Tak na przyszłość nie powinniśmy już szukać winnego za stan toru jest nim bez wątpienia gospodarz obiektu i to odnosi się do wszystkich osób trenera, kierownika drużyny itd. również po części dotyczy samych zawodników. Uff śledztwo zakończone Hercules Poirot znowu wygrał :-) :-) :-)

marcin_crx - 2018-09-18, 15:58

Porozmawiajmy może o rewanżu.

Co wiemy?

1) Musimy ujechać 45 oczek
2) Na pewno nie pojedzie Hubert
3) Bartka na rezerwie nie ma szans

Tak jak pisałem wyżej - nasi liderzy zdobyli w Gorzowie 30 oczek, w rewanżu gorzej nie pojadą, a zakładam że powinni zdobyć więcej. Jeżeli liderzy we trójkę ujadą 35 oczek to wszystko jest możliwe (Bartek 13, KK 12, Vaculik 10) - nie jest to wcale nierealne. Jeszcze jak doszedłbym im 6 start to jest szansa nawet 40 oczek liderów.

Ważne będzie żeby Rafał zdobył jakieś punkty poza tymi z urzędu, choć z tym może być ciężko.

Dla nas idealnym scenariuszem byłoby szybkie odskoczenie Unii na 6 oczek, a następnie nasze rezerwy taktyczne i przywracanie do wyniku blisko remisu. Scenariusz coś a'la mecz we Wrocławiu w 2017 roku.

Choć nie - sorki, idealnym scenariuszem byłoby szybkie odjechanie z naszej strony ;-)

Faworytem nie będziemy, ale moim zdaniem bez szans nie jesteśmy.

kris_77 - 2018-09-18, 16:00

Don Lucas napisał/a:
Kto tak rozsierdził trenera Chomskiego na konferencji po meczu? Myślałem, że dojdzie do rękoczynów Przynajmniej pytający pokazał, że ma cojones i potrafi zadać niewygodne pytanie, a nie tylko pitu, pitu. Dzięki temu mamy jasność w oglądzie sytuacji i wiemy, że Bartek z rezerwy ni hu hu. Swoją drogą, S. Chomski trochę bredził na tej konferencji, a nawet nie trochę tylko bardzo. Co zostanie rozwalone?? Sundstroem? Przecież chłopak jest do odstrzału po sezonie. cały sezon dawał ciała, był zwykłym kevlarem, a Stasiu Chomski zakłamuje rzeczywsitość. Szwed musi mieć jakieś papiery na trenera, nie ma bata. Zaraz się okaże, że Linusek zostaje na kolejny sezon

Dla mnie tą wypowiedzą trener pokazał, że taktycznie jest mimo kolosalnego doświadczenia w lesie. Jeszcze próbował porównać Hansa Andersena do Zmarzlika. Litości, człowieku, miej honor i powiedz otwarcie, że ci to nie na rękę, że nie poradzisz sobie wtedy z taktycznym prowadzeniem meczu! W to jestem w stanie uwierzyć, a nie w to, że mu się Linusek obrazi


To był nasz kolega z forum mazinho. I powiem Wam, że hejt jaki dostał na FB jest dla mnie szokiem. Ludzie są nienormalni po prostu.

Thorgal - 2018-09-18, 17:37

Jesli nie bedzie Huberta to kto pojedzie pod numerem 8?

Mamy kogoś jeszcze? Bo wiadomo, ze 6 seniorów nie może być w składzie z powodu "czynnika ludzkiego". Lepiej przegrac final niz aby zaistnial "czynnik ludzki".

marcin_crx - 2018-09-18, 17:39

Nie mamy - Hjelmland kontuzjowany - jedziemy w 7
Thorgal - 2018-09-18, 17:41

Linus tez kontuzjowany?

To byłby skandal gdybyśmy pojechali w 7 przy zdrowej dyspozycji 8 zawodnikow.

darkis - 2018-09-18, 18:19

Linus jest za stary na numer 8 przeciez :lol:
mazinho - 2018-09-18, 18:57

Czerniawski przeszedł operację po upadku w niedzielnym meczu. Taka ciekawostka, gdyby "przypilnowało się" tego, by lekarz zawodów uznał go niezdolnego do dalszej jazdy, co w przypadku takiego urazu trudne nie było to..za Czerniawskiego mógł jechać Karczmarz. Nie wiem czy to by pomogło, ale na pewno dawało jakieś nadzieję o może 1 punkt więcej.

W rewanżu szansę upatruję w trzech rzeczach:

1) Pogodzie: na sobotę/niedzielę zapowiadane jest ochłodzenie i Uniści mogą pogubić ustawienia
2) Zbytniej pewności siebie Unistów, bo panuje tam euforia po "dobrym" wyniku w Gorzowie. A przecież po 15 biegach, to Stal jest bliżej złota. Trzeba jechać jak najwięcej biegów na 3:3 - skupiać się na wywożeniu przynajmniej jednego seniora pod płot a 1 łuku, a im dluzej bedzie mecz w okolicach +4/6 pkt dla Leszna tym więcej nerwów będzie po stronie gości
3) Jechaniu naszych bez większej presji na torze, który obok Zielonej Góry odpowiada nam najbardziej. Także atut wlasnego toru po stronie Leszna nie powinie stanowić dla nas problemu. Nie wiem ile lat z rzędu, nie chce mi sie liczyc, ale juz ladnych pare lat robilimy na Smoczyku przynajmniej 42 punkty.

W Lesznie potrzeba nam będzie zwycięstw biegowych. Na wyjazdach to byla nasza pieta achillesowa - jakby się zagłebic w statystyki, to w biegach gdzie w ekipie miejscowych nie jechał junior wygralismy takich biegów bardzo mało. Z tego powodu pomyslałbym, aby lidera przestawić do pary z seniorem, by zwiększyć szansę na wygrywanie biegów. Nie wiem też, czy nie postarać się o "ubezpieczenie" 13 biegu, który może być niezwykle istotny i nie dawanie tam z korzystnego pola A lub B Walaska.

PS I nie ma co sie już zadowalac srebrem i minimalistycznie podchodzić do tematu. Taki klub, zespół jak Stal Gorzów mierzy w wygranie z każdym rywalem i mierzy zawsze w najwyższe możliwe cele - w tym przypadku na złoto DMP. To będzie sukcesem, a nie srebro. I tak należy podchodzić do meczu w Lesznie.

Mamy argumenty. Kasprzak, Zmarzlik. Zobaczymy jak Vaculik po GP i czy Szymek Woźniak będzie w stanie zrobic kolo dwucyfrówki. Jedziemy bez presji, cos czuje, że w Lesznie po wyrównany spotkaniu padnie remis 45:45.

Michu5 - 2018-09-18, 19:04

kris_77 napisał/a:
Don Lucas napisał/a:
Kto tak rozsierdził trenera Chomskiego na konferencji po meczu? Myślałem, że dojdzie do rękoczynów Przynajmniej pytający pokazał, że ma cojones i potrafi zadać niewygodne pytanie, a nie tylko pitu, pitu. Dzięki temu mamy jasność w oglądzie sytuacji i wiemy, że Bartek z rezerwy ni hu hu. Swoją drogą, S. Chomski trochę bredził na tej konferencji, a nawet nie trochę tylko bardzo. Co zostanie rozwalone?? Sundstroem? Przecież chłopak jest do odstrzału po sezonie. cały sezon dawał ciała, był zwykłym kevlarem, a Stasiu Chomski zakłamuje rzeczywsitość. Szwed musi mieć jakieś papiery na trenera, nie ma bata. Zaraz się okaże, że Linusek zostaje na kolejny sezon

Dla mnie tą wypowiedzą trener pokazał, że taktycznie jest mimo kolosalnego doświadczenia w lesie. Jeszcze próbował porównać Hansa Andersena do Zmarzlika. Litości, człowieku, miej honor i powiedz otwarcie, że ci to nie na rękę, że nie poradzisz sobie wtedy z taktycznym prowadzeniem meczu! W to jestem w stanie uwierzyć, a nie w to, że mu się Linusek obrazi


To był nasz kolega z forum mazinho. I powiem Wam, że hejt jaki dostał na FB jest dla mnie szokiem. Ludzie są nienormalni po prostu.


Mazinho, zwrócę się osobiście na forum, bo to może być ciekawe dla wszystkich. Jak można wejść na konferencję prasową po meczu?

Thorgal - 2018-09-18, 19:06

Darkis

Linus może byc wstawiony z nr 5, a Zmarzlik 8.

Oczywiście nasz trener obawia sie reakcji zmienionego zawodnika. Dlatego woli jechac w 7.

Danonek920 - 2018-09-18, 20:03

co wy tak narzekacie ciągle ... i na tor i na trenera i na wszystko. 3 sezon z rzędu mamy medal, doszliśmy do finału pomimo tego ,że przed sezonem wielu pisalo, że może być problem z top 4 , pierwszy mecz to jednak my wygraliśmy 46-44. Co mają powiedzieć w takim Toruniu czy też ZG ?
as35 - 2018-09-18, 20:29

Danonek920 napisał/a:
co wy tak narzekacie ciągle ... i na tor i na trenera i na wszystko. 3 sezon z rzędu mamy medal, doszliśmy do finału pomimo tego ,że przed sezonem wielu pisalo, że może być problem z top 4 , pierwszy mecz to jednak my wygraliśmy 46-44. Co mają powiedzieć w takim Toruniu czy też ZG ?

A wyobraź sobie co by było gdyby zawodnicy nie musieli walczyć z torem? Gdyby trener myślał o wyniku a nie o spokoju... . Gdyby miał autorytet i odwagę zadzwonić do zawodnika i ściągnąć go na zawody w formie plastronu. Gdyby Jarosław Gała był toromistrzem a nie kierowcą ciągnika. Gdyby prezes był na stadionie rano i zobaczył czarne szmaty a nie czekał na reakcje Kibiców z Leszna. Na marginesie coś ta sprawa się rozeszła po kościach.. dziwne.

[ Dodano: 2018-09-18, 20:31 ]
Thorgal napisał/a:
Linus tez kontuzjowany?

To byłby skandal gdybyśmy pojechali w 7 przy zdrowej dyspozycji 8 zawodnikow.

trener Stanisław ma mieć spokój. Przecie ktoś by mógł na niego nakrzyczeć albo źle spojrzeć? Człowieku on ma mieć spokój bo jak inaczej wypełni program?

Gratulacje i słowa wsparcia dla Mazinho, jedyny z jajami na konferencji. reszta to pismaki bojące się zadać pytanie aby czasem nie stracić bezpłatnej
wejściówki na mecz.

Michu5 - 2018-09-18, 21:43

Teraz tak sobie myślę po jednym ze wcześniejszych wpisów...

Nawet, jeśli trener nie chce brać na Leszno Sundstroema jako plastronu, to i tak wypadłoby go zabrać, nawet po cywilu, żeby odebrał medal za Drużynowe Mistrzostwa Polski. Więc, tak czy siak jechać musi. Chyba, że nasz klub znowu ma zamiar kogoś w tej ceremonii pominąć, jak to dawniej już bywało. Co by było dla Szweda większą zniewagą? Wystawienie go jako plastron, czy brak zaproszenia po odbiór należnego mu medalu?

Takie tam luźne przemyślenia.

GM - 2018-09-18, 22:17

Michu5 napisał/a:
Teraz tak sobie myślę po jednym ze wcześniejszych wpisów...

Nawet, jeśli trener nie chce brać na Leszno Sundstroema jako plastronu, to i tak wypadłoby go zabrać, nawet po cywilu, żeby odebrał medal za Drużynowe Mistrzostwa Polski. Więc, tak czy siak jechać musi. Chyba, że nasz klub znowu ma zamiar kogoś w tej ceremonii pominąć, jak to dawniej już bywało. Co by było dla Szweda większą zniewagą? Wystawienie go jako plastron, czy brak zaproszenia po odbiór należnego mu medalu?

Takie tam luźne przemyślenia.


Dokładnie! Szkoda że cię na konferencji nie było. Ale byś trenerowi wbił klina ciętą ripostą.

Thorgal - 2018-09-18, 23:55

To brak powołania na mecz zdrowego zawodnika będzie sianiem fermentu, napięcia i niesnasek.
Sytuacja aż prosi się o start w 6 seniorów: medale dla CAŁEJ drużyny, kontuzja Huberta, większe możliwości taktyczne...

Jeśli pojedziemy w 7 z powodu pragnienia "spokoju" Chomskiego - trener będzie do wymiany.

Don Lucas - 2018-09-18, 23:57

mazinho napisał/a:
Z tego powodu pomyslałbym, aby lidera przestawić do pary z seniorem, by zwiększyć szansę na wygrywanie biegów.
No co Ty? A kto będzie zabezpieczał juniorów? :lol: :lol:
mazinho napisał/a:
Nie wiem też, czy nie postarać się o "ubezpieczenie" 13 biegu, który może być niezwykle istotny i nie dawanie tam z korzystnego pola A lub B Walaska.
Pomysł dobry, bo Walasek już na dzień dobry w naszych barwach w Lesznie pokazał, że potrafi namieszać w 1 łuku na naszą korzyść. Poza tym to będzie 13 wyścig czyli będzie można ze startu mocno napędzić się po szerokiej, coś w sam raz dla Kasprzaka lub Zmarzlika. Zauważyłem, że w tym sezonie w wielu meczach ten 13 bieg był mocno obsadzony przez każdą z drużyn.

as35 napisał/a:
A wyobraź sobie co by było gdyby zawodnicy nie musieli walczyć z torem? Gdyby trener myślał o wyniku a nie o spokoju... . Gdyby miał autorytet i odwagę zadzwonić do zawodnika i ściągnąć go na zawody w formie plastronu. Gdyby Jarosław Gała był toromistrzem a nie kierowcą ciągnika. Gdyby prezes był na stadionie rano i zobaczył czarne szmaty a nie czekał na reakcje Kibiców z Leszna. Na marginesie coś ta sprawa się rozeszła po kościach.. dziwne.
Świetnie napisane, brawo. Sporo gdybania, ale ... najgorsze jest to, że trener Chomski sabotuje własnych zawodników torem. To, co dzisiaj jechał Kasprzak w Szwecji, gdzie wystąpił z marszu ... :shock: I teraz pomyślmy co by się działo na domowym, tak przygotowanym torze. :evil: Brawo panie Chomski, wściekaj się dalej, na tych, którzy dobrze radzą i podpowiadają. Zeżarłeś wszystkie rozumy. A może inaczej? Zamknąłeś się w tym swoim myśleniu i nie dopuszczasz, że ktoś inny może mieć rację. Rozumiem, że medal Linusowi osobiście zawieziesz do Szwecji? Wszak w dobrym tonie jest wręczać takie rzeczy osobiście, co by nie psuć atmosfery tak misternie budowanej przez cały sezon, prawda? :roll:
Thorgal - 2018-09-19, 00:14

Jak przed finałem prezes finalisty może pisać takie rzeczy:

"Ten sezon już jest sukcesem, ale walczymy o więcej 👍
#DumniPoZwyciestwieWierniPoPorazce"

To przygotowanie kibiców na spodziewaną porażkę. Skoro prezes nie wierzy w siłę tego zespołu, to jak mają się do tego przekonać kibice i zapełnić trybuny?

grochu_92 - 2018-09-19, 10:08

U niego to nic nowego. Finał osiągnęli, kasę z kibiców pociągnął także sezon ma na +. A jak fartem mu jeszcze urwą złoto i kilka tysi więcej do kasy to narzekał nie będzie. I tak może powiedzieć, że za jego kadencji klub odnosi wielkie sukcesy. Żyć nie umierać.
pimpsson - 2018-09-19, 10:30

grochu_92 napisał/a:
U niego to nic nowego. Finał osiągnęli, kasę z kibiców pociągnął także sezon ma na +. A jak fartem mu jeszcze urwą złoto i kilka tysi więcej do kasy to narzekał nie będzie. I tak może powiedzieć, że za jego kadencji klub odnosi wielkie sukcesy. Żyć nie umierać.

Biorąc pod uwagę wszystko co działo się w czasie przygotowań i w ciągu sezonu to nie dziwię się, że tak mówi z dwóch prostych powodów: po pierwsze - przed sezonem mocno się osłabiliśmy, odszedł Iversen i Przemo, a doszedł Szymek, któremu, z całym szacunkiem do Ivera sporo brakuje, a po drugie - choroby, kontuzje przed i w trakcie sezonu. Żadna drużyna nie miała w tym roku tylu problemów zdrowotnych co my. Poza tym uważam, że masz rację odnośnie prezesa. Gość poukładał klub po tym pierdolniku Władka. Kredyt albo już jest spłacony, albo na końcówce. Są sukcesy, bo chyba nie zaprzeczysz, że jego kadencja to lata tłuste jeśli chodzi o osiągnięcia. Szkolenie młodych zaczyna przynosić efekty. Jak dla mnie Zmora jest dobrym prezesem i przede wszystkim rozsądnym gościem. A błędy popełnia tylko ten co nic nie robi. Więc po co ten sarkazm pod jego adresem?

grochu_92 - 2018-09-19, 11:28

Ja nie powiedziałem, że nie ma sukcesów. Thorgal pisał jak prezes może pisać takie rzeczy mało motywujące więc odpisałem, że może bo on swoje sukcesy już w tym sezonie odniósł. Co do pierdolnika Władka. Ten człowiek wyciągnął nas z dna więc szacunek, że się podjął wyprowadzenia tego klubu na prostą. A na kredyt złożyło się kilka czynników, od wyboru prezesa pomiędzy obozem P. Zmory i P. Mularskiego po sytuację z prezydentem itd. Co by nie mówiąc obecny Prezes dosyć sprawnie się porusza w żużlowych realiach, bardziej lub mniej fair ale efekty ma dobre, a drużyna zdobywa trofea, a to się liczy na koniec i z tego go będzie każdy pamiętać. Zresztą myślę, że hasło interesuje nas awans do PO w tym sezonie zakładał walkę o 3 niż o 1 miejsce i mam nadzieję, że też tak to klub planował w budżecie co da nam ekstra + w negocjacjach z zawodnikami. A może jakaś ekstra mobolizujacą premia za złoto
pimpsson - 2018-09-19, 12:40

Dla Władka mam oczywiście duży szacunek, bo on nie wyciągnął nas z dna tylko z czarnej d...y. Tylko potem troszkę go poniosło (chociaż rzeczywiście może mam ja jak i my wszyscy zbyt małą wiedzę w tym temacie). Mam również nadzieję, że nie zakładali z góry na początku sezonu do budżetu premii za mistrzostwo (patrz pewien magiczny" klub z naszego województwa :mrgreen: ). W każdym razie cieszę się tak jak prezes, że mamy już srebro (w przeciwieństwie do pewnego "magicznego" klubu z naszego województwa :mrgreen: ). A co będzie w niedzielę? Kto to może wiedzieć? Patrząc na wczorajsze półfinały w Szwecji wygrana 51-39 na torze przeciwnika nie zagwarantowała awansu, więc chłopaki muszą się spiąć i pokazać, że potrafią powalczyć.
Thorgal - 2018-09-19, 13:07

Nie chodzi o to, CO prezes mówi, ale o to KIEDY to mówi. Oczywiście ma rację, że srebro jest dużym sukcesem w takim składzie, ale nie powinien takich rzeczy mówić PRZED rozstrzygnięciem finału! Bo to brzmi jak przygotowanie nas na porażkę i piosenkę: "Staleczko, nic się nie stało!"

Prezes powinien pisać: jedziemy do Leszna po złoto!

A jeśli się nie uda - wówczas będziemy pisać podsumowania. Hasztag #WierniPoPorażce jest mega słaby PRZED meczem :-) . Szczególnie w wydaniu prezesa.

marcin_crx - 2018-09-19, 13:07

Ja nie rozumiem o co Wam chodzi? Dlaczego ganicie prezesa za takie słowa? Przecież mamy srebrny medal minimum - to jest olbrzymi sukces. Kadrowo każdy widzi - Wrocław, Toruń są od nas zdecydowanie mocniejsi. Swoją drogą bez juniorów i z jedną lochą w składzie wjechać do finału? Mega sprawa!

Przy okazji prezes nie pompuje balonika jak wspominany wyżej prezes honorowy. Sami doskonale pamiętacie jak kończyły się sezony przy pompowaniu balona do niebotycznych rozmiarów oraz jakie epitety leciały ze strony Władka w kierunku zawodników.

Jedziemy do Leszna z nadziejami, ale bez zbytniej presji. Robimy swoje, walczymy - jestem przekonany, że nie jesteśmy bez szans. Presja i nerwy są po stronie Unii...

Thorgal pisałeś zagrywkach psychologicznych - więc może prezes robi to celowo, niech Leszno już czuje się mistrzem, a my pojedziemy i odbierzemy im ten tytuł.

RAFIK - 2018-09-19, 15:48

JEDZIEMY STALECZKO PO ZŁOTO.Na razie trzymamy go czubkami palców,ale w lesznie chapniemy go w łapy.Stawiam 47 do 43 dla Staleczki i tyle w temacie.
GM - 2018-09-19, 16:22

RAFIK napisał/a:
JEDZIEMY STALECZKO PO ZŁOTO.Na razie trzymamy go czubkami palców,ale w lesznie chapniemy go w łapy.Stawiam 47 do 43 dla Staleczki i tyle w temacie.


Oczywiście że wynik jet otwarty, żadne słowa prezesa, kibiców czy trenera wiele nie zmienią, zawodnicy i tak będą dążyli do jednego - zarobić kasę na torze. I nikt tego nie zmieni - ani jęki prezesa ani nas - kibiców. Oni walczą o zapewnienie bytu swoich rodzin jednocześnie zadowalając nas. Nie wielu zdaje sobie z tego sprawę. Słaby zarobek = hejt wśród kibiców. Summa summarum wszystkim chodzi o to samo - zadowolenie. W tak brutalnej rzeczywistości ciężko zachować poziom zadowalający obie strony. Bo stawki są w stanie zadowolić zawodnika nawet jak ten zdobędzie 6 czy 9 pkt. co w przypadku niektórych kibiców może być wynikiem po niżej ich wymagań.

masters - 2018-09-19, 19:24

Ja również jakoś dziwnie spokojny jestem o wynik. 8-)
Michu5 - 2018-09-19, 21:06

Niebiosa będą nam sprzyjać :) od soboty ochłodzenie. Gorzej, że ma też popadać. Jeśli nie popada za dużo i mecz dojdzie do skutku-może być pięknie :)
PavelN11 - 2018-09-19, 22:43

Jak ma nam pomóc ochłodzenie? ;)
Thorgal - 2018-09-20, 00:28

Jeśli pojedziemy w 7 mimo możliwości wystawienia pełnego skłądu - będzie to czytelny sygnał: nie rzucamy wszystkiego co mamy, by walczyć o złoto. Wywieszamy białą flagę, a nasz trener jest 9 zawodnikiem Unii.

Dla mentalności niewolniczej zawsze spokój i bezpieczeństwo są cenniejsze aniżeli determinacja w walce o sukces okupiony wyzwaniami i ryzykiem. Niestety nasz pan Stasiu to jeszcze relikt minionego systemu.

mazinho - 2018-09-20, 20:16

Patrząc na składy mam nadzieję, że po 3 biegach nie będziemy przegrywać 6 punktami, a później mecz nie zrobi się na styku i +2/+4 dla Leszna. Bo wtedy stracimy jeden bieg Bartka Zmarzlika. Kij z tym Sundsroemem i jazda 6 seniorów. Zawsze można było dać pod 5 plastron Bartka Hassę (dla chłopaka byłaby do wielka frajda), a przecież na wszystkie starty Bartek by i tak wchodził za plastron. A taki manewr dawał nam w 4 biegu możliwość taktyka (jak Leszno wygra juniorski 5:1, a także uzyskałoby +2 łącznie w biegach 1 i 3), a także możliwość roszad taktycznych na biegi nominowane. Oby tylko ten jeden bieg Bartka (w 11 biegu za Walaska) nie okazał się kluczowy. Szkoda też, że w biegach 1-13 nie mamy programowo żadnej pary, gdzie pojadą liderzy. Dlatego przy tak ułożonym składzie potrzebne są punkty drugiej linii Stali: Woźniaka, Walaska i Karczmarza robione na 2 linii Leszna: Kołodzieju, Kurtzie i Kuberze/Smektale.

Ale koniec marudzenia o składzie. Im bliżej meczu tym jestem jakoś bardziej spokojny o dobry wynik. W niedzielę ma padać i się ochłodzić, także wszystkie ustawienia z treningów Unii mogą wziąć w łeb.

przemek1221 - 2018-09-20, 20:39

Po 1 - tor w pierwszym meczu był zepsuty na maksa. Co to za tor na którym nawet Zmarzlik nie potrafi wyprzedzać?

Po 2 - Chomski to osioł, Czerniawski złapał kontuzję to zamiast orzeknąć jego niezdolność i wtedy Karczmarz by mógł dwa razy za niego jechać to puszczają kontuzjowanego chłopaka na tor...brak słów

Cytat:
2. Zawodnicy z numerami startowymi 6, 7 i 14, 15 mogą być zastąpieni rezerwą zwykłą w przypadku, gdy zawodnik z numerem startowym odpowiednio 6 albo 7 lub 14 albo 15 w jednym z biegów odniósł kontuzję, do której przyczynił się zawodnik wykluczony z biegu i w wyniku której jest on niezdolny decyzją lekarza do udziału w biegu, z zastrzeżeniem przepisów ust. 4 poniżej.


Po 3 - Chomski to osioł do kwandratu bo skład na niedzielę powinien być taki:
1. Martin Vaculik
2. Grzegorz Walasek
3. Krzysztof Kasprzak
4. Szymon Woźniak
5. Linus Sundstroem
6. Rafał Karczmarz
7. Alan Szczotka
8. Bartosz Zmarzlik

I nie chodzi tu o to by Bartka puszczać w połowie meczu. Bartek miałby jechać od początku za Linusa. A co nam to daje? A no to że jak przed biegiem Bartka zrobi się -6 to może pojechać z taktycznej zamiast ze zmiany zwykłej i już teraz sobie zaklepujemy jego dodatkowy bieg w meczu. A co jeśli tylko raz pojawi się taka okazja?

DLA CHOMSKIEGO PAŁA Z TAKTYKI i tyle ode mnie!

mazinho - 2018-09-20, 20:58

przemek1221 napisał/a:


I nie chodzi tu o to by Bartka puszczać w połowie meczu. Bartek miałby jechać od początku za Linusa. A co nam to daje? A no to że jak przed biegiem Bartka zrobi się -6 to może pojechać z taktycznej zamiast ze zmiany zwykłej i już teraz sobie zaklepujemy jego dodatkowy bieg w meczu. A co jeśli tylko raz pojawi się taka okazja?

DLA CHOMSKIEGO PAŁA Z TAKTYKI i tyle ode mnie!


Taka okazja była w Zielonej Górze i jeden bieg Zmarzlikowi w meczu przepadł. Na szczęście wygraliśmy i nikt o tym nie pamiętał. Teraz na błedy nas nie stać, bo gra idzie o najwyższą stawkę i trzeba się ubezpieczać na różne okoliczności. Właśnie oby brak taktyka i dodatkowego biegu lub możliwośc wstawienia Bartka w 14 biegu nie przeważyły szali dla Byków. Miał być spokój, a jest ryzyko, że przed 4 biegiem nie będzie -6, a także że w późnejszej fazie meczu będzie możliwy taktyk.

Szkoda, że Linusa w Lesznie nie będzie i medalu nie odbierze (bo na to się zanosi) w końcu 10 meczów w barwach Stali odjechał

Thorgal - 2018-09-22, 11:24

Może Linus przyjedzie i wejdzie z biletem na sektor kibiców Stali.

Naprawdę finał jedziemy bez rezerwowego mimo iż mamy 8 zdrowych zawodników?!

michalr - 2018-09-22, 14:19

Finał przełożony na nastepna sobotę na 19:15 termin rezerwowy niedziela 19:15
marcin_crx - 2018-09-22, 14:42

Dziwne - czyżby Leszno aż tak się nas bało?

Może się okazać, że prognoza się nie sprawdzi...

Zbyt pochopna decyzja.

Marek - 2018-09-22, 14:46

Zamiast kozaczyc na forum ... to proponuję iść powiedzieć Chomskiemu w oczy ze jest " osioł" Sami super trenerzy tutaj na forum !!! Bartek powiedział że nie pojedzie jako rezerwowy i to powinien być koniec dyskusji !!! Gdybyście uważnie oglądali powtórkę meczu w telewizji i co Hubert powiedział to także tam padła odpowiedź dlaczego nie pojechał za niego Karczmarz . I nie rozumiem Was ... jedziecie po Dobruckim że krzywdzi Drożdża , a chwilę później chcecie swojego zawodnika wstawiać do składu jako ....kevlar :-( Trener wystawia skład i trener bierze odpowiedzialność za wyniki . Na Waszą niekorzyść jesteśmy w finale także Pan Chomski wykonał swoją robotę świetnie ! Jedyny minus dla trenera i to duży. ..to nasz tor który nie nadaje się do walki :-/
:-/ :-/

Danonek920 - 2018-09-22, 15:39

ja nie wiem co się ostatnio dzieje , co się wszyscy nagle tak Chomskiego uczepili. Na SF widzę teraz artykuł, że Chomski zbyt nerwowo i emocjonalnie prowadzi zespół w czasie meczu... jak dla mnie to on jest właśnie najspokojniejszym trenerem i wzorowo dba o atmosferę w drużynie. Druga sprawa... nagle teraz każdy krytykuje Chomskiego, że nie wpuścił Karczmarza za Czerniawskiego po upadku i że nie zna regulaminu. Ciekawe niby jak on miał to zrobić skoro lekarz po upadku Huberta stwierdził, że Hubert jest zdolny do jazdy, a sam Czerniawski pod wpływem adrenaliny zapewne nie odczuwał jeszcze takiego bólu i sam chciał jechać. Przecież w obwodzie też był Szczotka, który mógłby pojechać za Czerniawskiego, więc pisanie, że Chomski zmuszał Czerniawski do odjechania biegu oraz , że nie zna regulaminu są śmieszne. Kolejna sprawa to krytyka Chomskiego czemu nie daje Zmarzlika pod 8 , który sam nie chce jeździć pod tym numerem. Zwolennicy tej opcji mówią, że dzięki temu Bartek mógłby pojechać w 14 biegu, ale kurde kto niby miałby pojechać potem w 15 ? Ostatnia kwestia to tor... też uważam , że mógłby być lepszy , ale Chomskiego bronią wyniki. Co z tego, że za czasów Czecze było super ściganie jak nie było wyników ? Tyle mam do powiedzenia. Ja stoję murem za Stanem, który według mnie robi świetną robotę czego potwierdzeniem są nasze wyniki w ostatnich latach oraz bardzo dobra atmosfera w drużynie.
zdepiefal - 2018-09-23, 14:19

Czy Stal zgodziła się na przełożenie dzisiejszego meczu o złoto, czy też decyzja ta została narzucona przez GKSŻ?
Michu5 - 2018-09-23, 15:49

W mediach pisali, że decyzję podjęto po rozmowach Unii Leszno z Ekstraligą.
Maciex - 2018-09-23, 18:40

zdepiefal napisał/a:
Czy Stal zgodziła się na przełożenie dzisiejszego meczu o złoto, czy też decyzja ta została narzucona przez GKSŻ?


Ekstraliga nie pytała Stali o zdanie. Informacja została uzgodniona z Unią Leszno..

Thorgal - 2018-09-29, 15:03

Jesli dzis wygramy a Walas stuknie 10 pktow to trzeba go zatrzymać w 2019. I zrobic podobizny na autobusach i katedrze.
darkis - 2018-09-29, 16:30

Thorgal napisał/a:
Jesli dzis wygramy a Walas stuknie 10 pktow to trzeba go zatrzymać w 2019. I zrobic podobizny na autobusach i katedrze.



Aby Twoje slowo cialem sie stalo :mrgreen: :mrgreen:

Thorgal - 2018-09-29, 21:12

Gratulacje dla Unii za zloto. Gratki dla Stali za srebro! Wiedzielismy ze mamy dziurę w składzie.
Awans do finału byl sukcesem.

Ale...

Ale nie wycisnelismy w tym finale maxa. Brak 6 seniorów, brak próby użycia taktyki by pomoc tej drużynie... Zachowawcza postawa trenera, brak nawet próby ściągnięcia 6 seniorów...

as35 - 2018-09-29, 21:15

Wypełnili programy? Zdążyli?
Jeno Bartek z honorem i ambicja.... Walasek KTO GO WSTAWIŁ DO SKŁADU???? Lepiej było puste miejsce zostwić....

[ Dodano: 2018-09-29, 21:22 ]
Thorgal napisał/a:
Gratulacje dla Unii za zloto. Gratki dla Stali za srebro! Wiedzielismy ze mamy dziurę w składzie.
Awans do finału byl sukcesem.

Ale...

Ale nie wycisnelismy w tym finale maxa. Brak 6 seniorów, brak próby użycia taktyki by pomoc tej drużynie... Zachowawcza postawa trenera, brak nawet próby ściągnięcia 6 seniorów...


Nie było chęci.. zajmujący stanowisko trenera ma miec spokój, prezes nie wie cos e dzieje na stadionie, raeszta wypełnia program, amatorzy walczą o kontrakty... Gała odpoczywa od prac ornych...

[ Dodano: 2018-09-29, 21:32 ]
Thorgal napisał/a:
Wiedzielismy ze mamy dziurę w składzie.

Chomski nie wiedział... miał WALASKA... Linus dziś 15....

Thorgal - 2018-09-29, 21:39

Walasek musial miec komfort jazdy. Nie wolno go stresować Linusem. A Bartek musi miec na plecach 5. Bo 8 ma wiecej farby.
marhyl - 2018-09-29, 21:42

No i po finale
Finał przegraliśmy w Gorzowie,gdzie tylko 2 pkt przewagi to zdecydowanie za mało.
Powinno być 48-49 pkt.
Druga sprawa to Vaculik,w Gorzowie przywiózł dwie śliwki,dzisiaj 7 pkt,
to jak na jednego z liderów trochę mało.2-3 pkt więcej powinno być.
Szymek też powinien te 5-6 robić na wyjazdach.
No i nasza największa dziura czyli Walasek.Tu trzeba szukać zmiennika
na kolejny sezon.
Karczmarz fajnie pojechał w swoim drugim biegu,ale potem już nie istniał.
Notorycznie przegrywane starty, a potem pogoń.
Bartek dzisiaj bajka,Krzysiek też zrobił swoje.
My i tak wysoko zaszliśmy,patrząc na cały sezon i kontuzje
Vaculika,Karczmarza,Wożniaka,Czerniawskiego.
Plamy nie daliśmy,postraszyliśmy Leszno.
A że tylko srebro,czy ja wiem czy tylko.
Może aż srebro.

Don Lucas - 2018-09-30, 12:54

Finał da się podsumować krótko:
1. Zasłużone zwycięstwo Unii Leszno w dwumeczu.
2. Stal przegrała złoto w Gorzowie przez przygotowanie toru przez Chomskiego.
3. Kluczowym podczas meczu w Lesznie było nie reagowanie przez Chomskiego:
a) brak zmiany sztywnego i bezproduktywnego Walaska na szybkiego Karczmarza w biegu nr 11
b) brak zmiany w biegu 13 Szymona na Vaculika.

Dlaczego te biegi były kluczowe chyba nie muszę pisać?
a) Gdyby w biegu nr 11 (po równaniu i polaniu) Karczmarz zastąpił Walaska, to miałby większe doświadczenie na bieg 12, gdzie miał lepsze pole startowe (pole A) i mógł to lepiej wykorzystać. A tak Baron zjadł Chomskiego taktycznie w tym momencie spotkania (KLUCZOWYM, jak wiadomo) i puścił Smektałe w "11" za Pawlickiego i programowo w "12".
b) Szymon Woźniak był w tym meczu bezproduktywnie beznadziejny. Chomskiego zaślepiła i zmyliła jego jedyna "3" w biegu wcześniejszym po atomowym starcie z korzystnego pola. W tym biegu (nr 13) za Szymona (to już był bieg o wszystko) powinna pójść taktyczna w postaci Vaculika. Dlaczego? Ponieważ chwilę wcześniej ten Vaculik jechał bieg i też już miał większą wiedzę torową na ten moment, do tego jechał lepiej od Szymona w tym meczu (mimo wszystko).

Dla mnie postawa Chomskiego, jako trenera w tym meczu jest po raz kolejny karygodna. On budował w 11 biegu Walaska na kolejny sezon?? Kosztem Karczmarza?? Chyba w tej swojej teorii absurdu facet sam się gubi i zjada swój ogon. Nie buduje lepszego (szybszego) juniora dając mu kolejny wyścig w meczu, a stawia na sztywnego Walaska, który będzie się za chwilę "budował" w innym klubie. Gdzie tu sens, gdzie logika, gdzie zdrowy rozsądek?? HIPOKRYZJA panie trenerze, czysta hipokryzja :idea:

przemek1221 - 2018-09-30, 13:45

przemek1221 napisał/a:
Po 3 - Chomski to osioł do kwandratu bo skład na niedzielę powinien być taki:
1. Martin Vaculik
2. Grzegorz Walasek
3. Krzysztof Kasprzak
4. Szymon Woźniak
5. Linus Sundstroem
6. Rafał Karczmarz
7. Alan Szczotka
8. Bartosz Zmarzlik

I nie chodzi tu o to by Bartka puszczać w połowie meczu. Bartek miałby jechać od początku za Linusa. A co nam to daje? A no to że jak przed biegiem Bartka zrobi się -6 to może pojechać z taktycznej zamiast ze zmiany zwykłej i już teraz sobie zaklepujemy jego dodatkowy bieg w meczu. A co jeśli tylko raz pojawi się taka okazja?

No i niestety tak jak przewidywałem skład który podał Chomski się zemścił. Z Bartkiem pod "8" w 4 biegu by mogła już być taktyczna i zaklepany dodatkowy bieg Bartka w dalszej fazie. Wtedy w 8 biegu na najsłabszą parę Leszna nie byłoby parcia wstawić Bartka (bo mógłby ze zmiany zwykłej jechać później) a powinien pójść Kasprzak za Walaska z Vaculem. 5:1/4:2 by było.

Po 10 biegu mamy 31:29. Taktycznej nie można ale ze zmiany zwykłej mógłby jechać w 11 za Walaska Zmarzlik. W tym biegu Kurtz ze Smektałą przywieźli 5:1 i moim zdaniem to był mecz o złoto. Z Bartkiem 5:1 w plecy na bank by nie było.

Chomski w najważniejszym meczu sezonu nie potrafi wykorzystać możliwości taktycznych które daje regulamin.

marhyl napisał/a:
Druga sprawa to Vaculik,w Gorzowie przywiózł dwie śliwki,dzisiaj 7 pkt,
to jak na jednego z liderów trochę mało.2-3 pkt więcej powinno być.

I właśnie to jest różnica między nami a Unią. Zauważ że w pierwszym meczu krytyka spadła na Kołodzieja bo nie zdobył punktu, wczoraj Pawlicki punktował tylko na Kuberze. A Unia robi 44 i 50 punktów. U nas jeden lider pojedzie słabiej i jest murowana porażka. Strach pomyśleć jaki byłby wynik gdyby KK lub Vaculowi przydarzył się taki mecz jak Kołodziejowi czy Pawlickiemu. Unia była piekielnie mocna i zasłużenie zdobyła złoto.

leszek - 2018-09-30, 14:50

Don Lucas napisał/a:
Dla mnie postawa Chomskiego, jako trenera w tym meczu jest po raz kolejny karygodna.

Dawno temu pisalem na temat Chomskiego , ale chciano mnie zlinczowac . Niestety ale trener + taktyk z niego jak ze mnie zuzlowiec .
przemek1221 napisał/a:
Strach pomyśleć jaki byłby wynik gdyby KK lub Vaculowi przydarzył się taki mecz jak Kołodziejowi czy Pawlickiemu

Vaculik ogolnie mial sezon do dupy . W kazdym innym klubie bylby na cenzurowanym i nie tylko chodzi mi o dwumecz z Lesznem . Dla lidera minimum to 10 pkt jak dla mnie .
Do tego dochodzi juniorka jak dla mnie na minus caly sezon . Wiec srebro w naszym wykonaniu jest cudem . Ja jestem z wyniku na koniec sezonu bardzo zadowolony .

marhyl - 2018-09-30, 15:48

leszek napisał/a:

Vaculik ogolnie mial sezon do dupy . W kazdym innym klubie bylby na cenzurowanym i nie tylko chodzi mi o dwumecz z Lesznem . Dla lidera minimum to 10 pkt jak dla mnie .
Do tego dochodzi juniorka jak dla mnie na minus caly sezon .


Tak jest.
Vaculik z 10 biegów w finale w 4 przywoził śliwki.To 40 % jego startów.Prawie jeden mecz
bez punktów.
Tak nie jedzie prawdziwy lider.

Wożniak też te 5-6 pkt na wyjazdach powinien robić.
Walasek - bez komentarza,myślę że gdyby był Sundstroem pojechał by podobnie.
Obaj na koniec sezonu nic nie jechali.
Karczmarz - widać że ma furkę,ale jeżdzi bojażliwie,hamuje nogą przy dojazdach
jak kiedyś Hućko.To jak wpuścił w 12 biegu Smyka,to śmiech na sali.
Jak się nie poprawi to czeka Go Nice I liga.
Właściwie tylko Bartek i KK pojechali swoje.
Także cieszmy się ze srebra,bo mogło nas w finale w ogóle nie być.
Kontuzje - Vaculika,Karczmarza x 2,Czerniawskiego

Panie trenerze Paluch;
Ten sezon w wykonaniu naszej młodzieży to lipa,oprócz Bartkowiaka i częściowo
Karczmarza.
Dwa finały w parach i drużynówka w Gorzowie,bez wygranej.
Przecież z tych imprez powinny być dwa złota.
Także ostro do roboty z tą młodzieżą.

GM - 2018-09-30, 16:18

marhyl napisał/a:
leszek napisał/a:

Vaculik ogolnie mial sezon do dupy . W kazdym innym klubie bylby na cenzurowanym i nie tylko chodzi mi o dwumecz z Lesznem . Dla lidera minimum to 10 pkt jak dla mnie .
Do tego dochodzi juniorka jak dla mnie na minus caly sezon .


Tak jest.
Vaculik z 10 biegów w finale w 4 przywoził śliwki.To 40 % jego startów.Prawie jeden mecz
bez punktów.
Tak nie jedzie prawdziwy lider.

Wożniak też te 5-6 pkt na wyjazdach powinien robić.
Walasek - bez komentarza,myślę że gdyby był Sundstroem pojechał by podobnie.
Obaj na koniec sezonu nic nie jechali.
Karczmarz - widać że ma furkę,ale jeżdzi bojażliwie,hamuje nogą przy dojazdach
jak kiedyś Hućko.To jak wpuścił w 12 biegu Smyka,to śmiech na sali.
Jak się nie poprawi to czeka Go Nice I liga.
Właściwie tylko Bartek i KK pojechali swoje.
Także cieszmy się ze srebra,bo mogło nas w finale w ogóle nie być.
Kontuzje - Vaculika,Karczmarza x 2,Czerniawskiego

Panie trenerze Paluch;
Ten sezon w wykonaniu naszej młodzieży to lipa,oprócz Bartkowiaka i częściowo
Karczmarza.
Dwa finały w parach i drużynówka w Gorzowie,bez wygranej.
Przecież z tych imprez powinny być dwa złota.
Także ostro do roboty z tą młodzieżą.


Ja bym dołożył do pieca po całości - Panu Prezesowi i Trenerowi Paluchowi też się treningi przydadzą. Bo juniorzy w tym roku jakby mniejsi a tych dwóch panów jakby to powiedzieć... więcej :-)

RAFIK - 2018-09-30, 16:32

Don Lucas napisał/a:
Dla mnie postawa Chomskiego, jako trenera w tym meczu jest po raz kolejny karygodna. On budował w 11 biegu Walaska na kolejny sezon?? Kosztem Karczmarza?? Chyba w tej swojej teorii absurdu facet sam się gubi i zjada swój ogon. Nie buduje lepszego (szybszego) juniora dając mu kolejny wyścig w meczu, a stawia na sztywnego Walaska, który będzie się za chwilę "budował" w innym klubie. Gdzie tu sens, gdzie logika, gdzie zdrowy rozsądek?? HIPOKRYZJA panie trenerze, czysta hipokryzja
Jak pisał as wyżej,chodziło o święty spokój,atmosferę i komfort psychiczny przy odbieraniu sreberka.
P.S.
Po takim sezonie z kontuzjami itd srebro to i tak sukces.Aczkolwiek złoto przegraliśmy w Gorzowie zrypanym torem.Ale kolejność po rundzie zasadniczej pokazała kto powinien być mistrzem.GRATULACJE mimo to:))

Speedway-Fan - 2018-09-30, 17:41

Don Lucas napisał/a:
Finał da się podsumować krótko:
1. Zasłużone zwycięstwo Unii Leszno w dwumeczu.
2. Stal przegrała złoto w Gorzowie przez przygotowanie toru przez Chomskiego.
3. Kluczowym podczas meczu w Lesznie było nie reagowanie przez Chomskiego:
a) brak zmiany sztywnego i bezproduktywnego Walaska na szybkiego Karczmarza w biegu nr 11
b) brak zmiany w biegu 13 Szymona na Vaculika.

Dlaczego te biegi były kluczowe chyba nie muszę pisać?
a) Gdyby w biegu nr 11 (po równaniu i polaniu) Karczmarz zastąpił Walaska, to miałby większe doświadczenie na bieg 12, gdzie miał lepsze pole startowe (pole A) i mógł to lepiej wykorzystać. A tak Baron zjadł Chomskiego taktycznie w tym momencie spotkania (KLUCZOWYM, jak wiadomo) i puścił Smektałe w "11" za Pawlickiego i programowo w "12".
b) Szymon Woźniak był w tym meczu bezproduktywnie beznadziejny. Chomskiego zaślepiła i zmyliła jego jedyna "3" w biegu wcześniejszym po atomowym starcie z korzystnego pola. W tym biegu (nr 13) za Szymona (to już był bieg o wszystko) powinna pójść taktyczna w postaci Vaculika. Dlaczego? Ponieważ chwilę wcześniej ten Vaculik jechał bieg i też już miał większą wiedzę torową na ten moment, do tego jechał lepiej od Szymona w tym meczu (mimo wszystko).

Dla mnie postawa Chomskiego, jako trenera w tym meczu jest po raz kolejny karygodna. On budował w 11 biegu Walaska na kolejny sezon?? Kosztem Karczmarza?? Chyba w tej swojej teorii absurdu facet sam się gubi i zjada swój ogon. Nie buduje lepszego (szybszego) juniora dając mu kolejny wyścig w meczu, a stawia na sztywnego Walaska, który będzie się za chwilę "budował" w innym klubie. Gdzie tu sens, gdzie logika, gdzie zdrowy rozsądek?? HIPOKRYZJA panie trenerze, czysta hipokryzja :idea:


Nic dodać nic ująć.
Udostępniam i proszę innych o udostępnianie. Może ktoś z Zarządu to przeczyta.

Danonek920 - 2018-09-30, 19:19

Ale z was hejterzy... czytać tego nie idzie. Przegraliśmy z Lesznem , bo była to drużyna lepsza w dwumeczu oraz na przestrzeni całego sezonu , która nie ma żadnej dziury w składzie. Tor był jaki był w Gorzowie ,w zasadniczej był inny , a wynik był 45-45. Wyzywanie Chomskiego to też moim zdaniem nie jest na miejscu ,bo odkąd przejął Stal to wyniki osiąga na prawdę świetne. Po meczu to każdy mądry, z komputera najłatwiej pisać i się wymądrzać. Wyzywanie Walaska , bo źle pojechał ... już zapomnieliście na jakiej zasadzie on trafił do nas oraz , że w pierwszym meczu pojechał na bardzo dobrym poziomie i wygrał nam sporo meczów? Sundstroem też nic by tam nie ograł. Vaculik to też nie jest jakaś gwiazda światowego topu by z Lesznem był w stanie zdobywać dwucyfrówki. My mamy swoich liderów, a oni swoich też nie gorszych, dlatego nie ma takiej możliwości by każdy z nich zdobywał po kilkanaście punktów w meczu w pojedynku miiędzy sobą.Tyle ode mnie..
Don Lucas - 2018-09-30, 19:59

Danonek920 napisał/a:
Po meczu to każdy mądry, z komputera najłatwiej pisać i się wymądrzać.
Jogurciku, takie wnioski to my z kolegami wyciągaliśmy na żywo ze stadionu w Lesznie przed określonymi biegami (i to każdy indywidualnie!). Skoro my potrafiliśmy, to dlaczego Chomski nie potrafił ze sztabem kwadratowych głów? Dlatego, że facet nie ma ... i tyle!
Więc nie śliń się i nie sil na obronę instruktora sportu żużlowego, jakim przez wiele lat był imć Chomski, bo nie masz w zasadzie sportowo zbyt wielu argumentów.

Tu chodzi o to, że pan Stanisław nie zrobił wszystkiego co mógł (który to już raz w życiu trenera?) w tym meczu od strony taktycznej, aby wycisnąć maxa z zespołu, zawodników i wyniku. I doceń to, że nikt tutaj nie wypomina braku Zmarzlika pod nr 8 8-)

marcin_crx - 2018-10-01, 10:54

WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA ZESPOŁU, ZARZĄDU, SZTABU TRENERSKIEGO ZA SEZON 2018. ZESPÓŁ POMIMO PRZECIWNOŚCI SPISAŁ SIĘ FENOMENALNIE!!

Co mnie jednak razi to to, że jest to do cholery jasnej finał i zamiast korzystać z pełni możliwości taktycznych oddaliśmy końcówkę spotkania.

Dlaczego w 11 biegu nie pojechał Rafał za Walaska? Dlaczego w 13 biegu nie próbowaliśmy na najmocniejszą parę Leszna wystawić taktyka w osobie Kasprzaka? Dlaczego nie chcieliśmy chociaż przedłużyć swoich szans na złoto o 1/2 biegi?

W końcu ciekawe co by Chomski powiedział jak w 15 biegu jakimś cudem wygralibyśmy 5:0, nie robiąc w 14 biegu taktyka?

Moim zdaniem przy taktycznej kombinacji można było ujechać przynajmniej 2-3 oczka więcej.

Jednak faktycznie pełna zgoda - Leszno było lepsze, mieli super sezon, a złoto przegraliśmy w Gorzowie. Jestem ciekawy jakby się to wszystko potoczyło jakbyśmy w Gorzowie zdobyli 48 oczek, a w Lesznie po 9 biegu byłby remis tak jak było...

Riki - 2018-10-01, 20:00

Cytat:
No i niestety tak jak przewidywałem skład który podał Chomski się zemścił. Z Bartkiem pod "8" w 4 biegu by mogła już być taktyczna i zaklepany dodatkowy bieg Bartka w dalszej fazie. Wtedy w 8 biegu na najsłabszą parę Leszna nie byłoby parcia wstawić Bartka (bo mógłby ze zmiany zwykłej jechać później) a powinien pójść Kasprzak za Walaska z Vaculem. 5:1/4:2 by było.

Po 10 biegu mamy 31:29. Taktycznej nie można ale ze zmiany zwykłej mógłby jechać w 11 za Walaska Zmarzlik. W tym biegu Kurtz ze Smektałą przywieźli 5:1 i moim zdaniem to był mecz o złoto. Z Bartkiem 5:1 w plecy na bank by nie było.

Chomski w najważniejszym meczu sezonu nie potrafi wykorzystać możliwości taktycznych które daje regulamin.



Dokładnie tak jak napisałeś. Nie trzeba było być wróżbitą aby przed meczem przewidzieć, że już przed 4 biegiem możemy przegrywać 6 pkt i w takim momencie Bartek jedzie jako RT z 8 i mamy jeden dodatkowy start najlepszego żużlowca ligi w momencie kiedy będziemy tego najbardziej potrzebować bez względu na wynik.
Zemściło się to w 4 serii gdzie już byliśmy bardzo blisko Unii i w najważniejszych biegach przed nominowanymi musiał jechać Walasek, a mógłby Zmarzlik...

Mieliśmy szansę zakończyć mecz w Lesznie w granicach remisu nawet przy słabszej postawie Vacula i Woźniaka (ratowała nas jazda Piotrka Pawlickiego) z tym, że liderzy (Bartek, KK, Vacul) musieli jechać 6 razy i była taka możliwość wtedy prawdopodobnie zamiast 2 x 0 (Walasek, Woźniak) mielibyśmy 2-5 pkt co mogłoby dać walkę o złoto do ostatniego biegu, trener zdecydował inaczej...

mazinho - 2018-10-01, 21:50

Widzę wielu z kibiców przyjęło srebro jako wielki sukces Stali. A ja uważam, że ten rok nie był najlepszy w naszym wykonaniu, żeby przekornie napisać nawet przeciętny. Cieszenie się ze srebra to taki minimalizm i przypudrowanie naszych mankamentów. Zarząd wraz ze sztabem szkoleniowym popełnił kilka błędów w ostatnich 12 miesiącach. Wynik, czyli drugie miejsce w sezonie jest pokłosie tego, że ten sezon ułożył się tak, że na początku sezonu była słaba czwórka zespołów: Toruń (porażki na wyjazdach w Tarnowie, Zielonej i u siebie z Lesznem), Tarnów, Zielona i Grudziądz. W pewnym momencie skończyły się kosmiczne silniki Lindgrena i Częstochowa pod koniec sezonu prezentowała poziom drużyny z dołu tabeli. Stal pomimo problemów związanych z kontuzją Vaculika i Karczmarza wykorzystała słabość rywali, a także terminarz. Wygrywając na początku siebie z ekipami, które nie straszyły juniorami, a także miały dziury w składach seniorskich. Stal posiadając aktualnego mistrza/wicemistrza świata i najskuteczniejszego jeźdzca E-ligi, wicemistrza swiata z 2014 roku i zawodnika z TOP 10-Eligi - Krzysztofa Kasprzaka, Szymona Woźniaka, który na tle słabszych ekip przejął rolę trzeciego lidera, a także drugą linię: Walas/Linus robiących głównie punkty na juniorach Tarnowa, Częstochowy, Zielonej Góry i drugich liniach tychże ekip musiała po prostu taką niemoc wykorzystać. Wykorzystaliśmy łut szczęścia, że "siłą" rozpędu do PO wkulała się Częstochowa, a Wrocław (bez formy był Milik, słaby 2 junior, dopiero co po kontuzji mlody Czugunow) wpadł na Leszno. Bardzo dobrze nam się to ułożyło. Kiedy już wszyscy byli wyleczeni, była okazja do jazdy na własnym torze: Grand Prix pod koniec sierpnia, 2 tyg później półfinał i zaledwie tydzień poźniej przy stabilnej pogodzie finał. A jakie są wnioski? Duży Minus dla sztabu szkoleniowego za:

1) 7 meczów rundy zasadniczej, a także dużo jazdy liderów przed najważniejszym meczu sezonie nie wystarczyły by zrobić powtarzalny tor, który by pasowałby naszym zawodnikom. Zawodnicy niejednokrotnie mieli pretensje do trenera Chomskiego za brak powtarzalności toru

To właśnie w torze tkwi problem od 2016 roku. Po złotym sezonie pod groźba kar - to trener Chomski wziął się za wymiane toru...Od tego czasu nie dość, że nie ma widowiska, to jeszcze ten tor w ŻADNYM stopniu nie sprzyja Stalowcom. Za dużo jest luźnej nawierzchni - szpryca jest tak cieżka, że nawet Bartek Zmarzlik nie jest w stanie wyprzedzać. Jak można było do tego doprowadzić, by pozbyć się największego atutu w ostatnich latach, a przy tym w nowych warunkach ZABIJAĆ WIDOWISKO, a także osłabić przez to wyniki. Jeżeli trener nie jest w stanie zapewnić widowiska, a także wyniku to widocznie siędo tego nie nadaje. W tym sezonie mieliśmy w zasadzie 3 trudniejsze mecze u siebie: 2x Leszno i 1x raz Wrocław i jak wypadliśmy? A no 2 razy 46:44 i raz 45:45. I to jechaliśmy już w pelnym składzie. W poprzednim roku kiedy mieliśmy najmocniejszy skład seniorski w ostatnich 18 latach to z czołowymi 2 zespołami po rundzie zasadniczej i w PO również nie szło najlepiej (2 mecze z Wrocławiem i 1 z Zieloną Górą). Wniosek jest prosty: Mocny skład dawał w ostatnich 2 latach komfort wygrywania ze słabszymi i średnimi ekipami, a z tymi najmocniejszymi/niewygodnymi sprawiał problemy. Mając najwyższy budżet w lidze, zawodników na poziomie: Zmarzlika, Kasprzaka, Vaculika, Woźniaka, wcześniej jeszcze Iversena i Pawlickiego powinnno być widowisko dużo lepsze, a także przy tym wynik z tymi najmocniejszymi/najniewygodniejszymi też lepszy. A od dwóch lat wygląda to słabo!!!!

2) Drugim, bardzo istotnym czynnikiem jest brak myśli taktycznej gorzowskiego trenera. Szkoleniowiec Stali nie pomaga decyzjami, nie podejmuje odważnych decyzji, dobiera absurdalne teorie, według których:
- w drużynie niepotrzebna jest rywalizacja, nie zabiera się na obóz przedsezonowy zawodnika (który okazuje się rewelacją 1 ligi i szwedzkiej Elitserien), bo trener z gry ustala (bez przyjrzenia się na treningach sparingach) swojemu podstawowemu seniorowi, który w Ekstralidze jadąc w czterech sezonach osiągał bardzo słabe średnie biegopunktowe między 1,30, a 1,45 na bieg! Jednocześnie mając możliwośc w najtrudniejszych pojedynkach wystawienie Bartka Zmarzlika na rezerwie. Wystarczyło podejśc "Cwanie" do tematu. Wystawić i Linusa i Ljunga na przemian na początku - powiedzieć, że jest rywalizacja i "zablokować" ich na cały sezon. Ubezpieczałoby to na wypadek kontuzji (która ZAWSZE w ostatnim czasie nawiedziała Stal w sezonie), a także na wypadek słabszej formy, któregos z seniorów.
- na najmocniejsza drużynę na wyjeździe jedzie się z myślą...ATAKU!. Mając w składzie beznajdziejnego na wyjazdach Walaska (1 bieg) i w biegach 2 i 4 (Szczotkę). Trzeba być na prawdę szaleńcem liczyć, że Walasek, 2 razy Szczotka i niepewny Woźniak (na parę Kołodziej-Hampel) zaatakuje Byki.
- zakładać, że lider - Zmarzlik nie poradzi sobie z rezerwy lub jadac kilka biegów pod rząd. Wystarczy przypomnieć sobie rok 2016. To właśnie Bartek wchodząc z rezerwy w trudnych momentach, z reguły na korzystne pola robił różnicę. Jako 21-latek jechał w LEsznie w biegach 11,12,13 i 15. Zanim lider pojawił się na torze, to Stal przegrywała po 10 biegach 6 punktami. Dobrze rozprowadzona końcówka i występy lidera pozwoliły Stali zbliżyć się do Leszna i wygrać. Podobnie bylo w 2014 roku, kiedy 19-letni Zmarzlik jechał 7 razy i jego znakomita jazda w końcówce pozwoliła Stali zrobic 44 punkty. JAk można było uważa, że lider nie podoła wyzwaniu jazdy na rezerwie, jak można zakladac, że z mocnymi Walasek, Sundstroem, Woźniak beda robic komplety i nie bedzie jak ich zmienić lub jak Zmarzlik pojedzie słabiej to jak go mozna dalej wpuszczać. To są absurdalne tezy, wynikające z braku wiedzy o taktyce/umiejetnym wykorzystaniu swojgo potencjału. W takim Lesznie, jadac 6 seniorów łatwiej wykrystalizować 2 liderów + jednego drugo liniowca, a także zostawić swojego lidera na najważniejsze biegi.
Co z tego, że Stal przegrywała w Lesznie po 10 biegach 29 do 31 jak...wykorzystała rezerwe taktyczną w osobie swojego lidera ((brak jego dodatkowej jazdy w biegach 11,14) jak w najważniejszym momencie wystawiała do biegów Walaska (pojechał aż 3 biegi i nie wyprzedził żadnego rywala) i 2 razy Woźniaka, który potrafił tylko wyjechać z pola A, a tak na trasie był wolny. Mecz powinno kończyc trio: Vaculik, KAsprzak, Zmarzlik i jeden bieg czwartego seniora. Rezerwowy Zmarzlik dawałby możliwośc jazdy lidera z korzystnych pól, a tak nie można bylo reagować na korzystne pola A i C. Rezerwowy lider Zmarzlik (zostawiony w większosci na 2 faze meczu) gwarantowałby pełne wykorzystanie dwójki liderów: KAsprzaka i Vaculika, którzy w niedzielę pojechali 5, a nie 6 razy! Nie mówie, że taka decyzja by nam wygrała mecz w Lesznie, ale przy zbiegu okoliczności (w początkowej fazie meczu pozytywne zaskoczenie np. Linusa) i nie oddalenie się Leszna na powyzej 10 punktów do 9 biegu pozwalałoby realnie myślec o mistrzostwie Polski. Leszno miało swoje armaty:Kołodzieja i Emila, ale to jazda Smektały (11, 12 i 14 bieg) + słabe punkty Stali (Walasek, x2 Woźniak) dały mistrzostwo Unii. Na miejscu Unii Leszno za tor w 1 meczu finałowym, za mysl taktyczną z Leszna przesłałbym czekoladę i podziękowania za przyczynienie się do zdobycia złotego medalu. Tak, w finale niewatpliwie był też 9 zawodnik Unii Leszno.
Dużo osób broni gorzowskiego szkoleniowca. Ale od 2015 roku co jakiś czas popełnia wielkie błędy. Przypomne tylko kilka. Zaczęło się od 2015 roku, kiedy Zmarzlik mółjechać 6 razy, a...pojechał 4. Co z tego, że Zmarzlik nie był przekonywująco lepszy od Świderskiego/Gapińskiego jak jego potencjał przewyższał ich kilkukrotnie? Później w 2016 roku kiedy mając gwiazdozbiór i tak Stal przegrała z Falubazem. Wówczas skład na biegi nominowane był zestawiony źle (Zmarzlika mozna bylo zaryzykowac puszczajac w 15 biegu za Zagara, który siadł w końcówce) lub jak już sie wystawiało Zagara, to dać mu 3 pole, a nie Iversenowi (Duńczyk w tamtym sezonie, z tego pola jeździł fatalnie na poziomie 1,40 pkt na bieg, kiedy z pierwszego sobie radził doskonale). O mało te decyzje nie pozbawiły Stali pierwszego miejsca przed PO. W poprzednim roku fatalnie zestawiony skład na najważniejszy mecz sezonu z Wrocławiem. W 12 biegu był slabszy junior, co wykorzystał...Dróżdż, Sundstroem - najsłabszy senior wystawiony na 13 bieg z korzystnego pola i Zmarzlik jadacy w 11 biegu). Idealnie "wystawiliśmy" się wówczas składem - w myśl najważniejszy jest ATAK OD POCZĄTKU. W tym roku jak i wcześniejszych - trener zawsze daje "jechać" zawodnikom w 2 seriach niezależnie od wszystkiego, niechętnie robi zmiany - tylko wówczas kiedy ktoś indywidualnie robi 2x0. Wszystkie jest schematyczne. Do tego trener zamiast wyduszac wszystkie soki co ma z tej drużyny, to kosztem podejmowanie odważnych zmian, boli jechac "według programu", stając się jednocześnie lubianym przez zawodników, bo nie przeszkadza im w żadnym stopniu. W końcu każdy jedzie na ich zasadach (Bartek - lider z najłatwiejszym numerem,a nie jest nigdy wystawiany jako doparowy (numer 4/12, czy rezerwowy). NA nominowane obsade wyznaczają punkty, a pola startowe wybierają zawodnicy. Skład też jest wystawiany według schematu: 9 (2 lider) 10 (najsłabszy senior) 11 (3 lider) 12 (4 senior) 13 (lider). Jedyną zmianą może być zamiana zawodnika z numerem 9 i 11. Takiego schematu można spodziewać się tez i w sezonie 2019. Największe "problemy" w końcu z trenera Chomskiego schodzą. Zmarzlik będzie miał 24 lata, nie ma już 5 mocnych seniorów, czy 4 mocnych seniorów i genialnego juniora (2016), to robota będzie prosta. Skład taki sam, 5 seniorów w kadrze, bo rywalizacja niepotrzebna, juniorzy planowe 3 biegi, chyba, że senior pojedzie na 0,0 lub 0,0,0 (jedyna możliwa zmiana), niesprzyjający tor i 0 cwaniactwa. To taki trener, co nie zaryzykuje by po wykluczeniu Kołodzieja przypilnować niezdolnośc do jazdy słabszego drugiego juniora, nie przegra taktycznie biegu, by później wprowadzić lidera i wygrać dwa biegi lepszym ułożeniem, nie powie któremus ze swoich juniorow np. Szczotkr np. w biegu juniorskim w Lesznie tuż przed startem się ruszyć nawet pod groźbą ostrzeżenia (akurat może by ktoś z Unii wjechal w taśmę).

Stal Gorzów będzie miała tylko szansę na mistrzostwo, kiedy jechać będą wszyscy seniorzy na wysokim poziomie, nie będzie kontuzji, a głównych rywali dotknie pech kontuzja). Niestety do najsilniejszej drużyny, czyli Unii Leszno która odjechała już Stali (w 2016 i przed startem 2017 to Stal była na takim samym poziomie lub nawet silniejsza). Z tym sztabem szkoleniowym, z tym torem który nie jest naszym ani atutem ani widowiskowy przy takim rywali (a może wzmocni się jeszcze Wrocław jednym seniorem) będziemy mogli liczyć tylko na korzystny zbieg okoliczności.

Żeby nie było, że tylko sztabowi szkoleniowemu się oberwie ode mnie. Również decyzje zarządu od roku nie są najlepsze. Zawodnicy, którym pasował Jancarz rok po roku odchodzą w nie najlepszej atmosferze (Zagar po 2016 roku), Iversen i Pawlicki (po 2017). Straciliśmy 3 mocnych zawodników, a w ich miejsce przyszedł jest obecnie jeden "mocny" - Vaculik. Jest jeszcze Szymek Woźniak, jednak ustepuje jeszcze poziomem od Zagara, czy nawet Pawlickiego. Najbardziej wbrew pozorom szkoda mi Pawlickiego, który jako 4-5 senior pasowal nam idealnie. Szczególnie w kontekście walki z Lesznem, majac dwóch ludzi z Leszna mieliśmy atut. W tym roku jak jechaliśmy bez jednego z ich ludzi od razu było widać różnicę w jakości jak w miejsce Przema jechał Walasek. Do tego szkoda rozstania, bo Przemek przyjezdzajac jeszcze na bal Charytatywny dla Golloba na początku lutego, pare miesiecy po sezonie otwarcie mówił o kasie jaką mu zalega prezes Zmora - w tej sprawie długo rozmawiał z senatorem Komarnickim. Dlatego takie odejscia Zagara, Iversena i PAwlickiego są bolące - strata dobrych zawodników bez możliwości powrotów. Rynek jest wąski. Dobrze, że w tym roku zarząd wiedząc, że ma trójke liderów, o nowego będzie ciężko, to pospłacał wszystkich dużo szybciej niż w latach ubiegłych.

Również nie podoba mi się to, że zarząd promuje politykę trenera Chomskiego - pozbywanie się Ljunga, kiedy może bym pełnoprawnym członkiem zespołu powodujac zwiększenie jego siły i potencjału, nikt nie ocenia pracy trenera i jego licznych błedów na czynniki pierwsze..podpisując z nim kontrakt na 2 lata. Za co się pytam? Za wypełnianie programu? Za brak atutu toru i widowiska? Za fatalną myśl taktyczną, która szkodzi klubowi? Za brak przyznania się do błedu i nie brania odpowiedzialności za nic co robi? Żaden z trenerów Stali nie miał takiego skladu jak trener Chomski w 2016 i 2017 roku. To były prawdziwe dream teamy dlatego patrzenie tylko przez sam pryzmat wyników bo..były medale jest krótkowzroczne. Dlaczego z gory się zakłada, że inna osoba, majac do dyspozycji Zmarzlika (w 2016 juniora, w 2018 rezerwowego), Kasprzaka, Vaculika, Iversena, Zagara, Pawlickiego, Woźniaka i do dyspozycji trudny techniczny tor nie ugrałaby tego samego lub czegoś więcej?

Niestety czasy juniora Zmarzlika (2016), dream teamu (2017), rezerwowego Zmarzlika (2018) się skończyly. W przyszłym roku bez atutu własnego toru w postaci przyjścia słabszego seniora na dorobku (np. Thomsena) będziemy o krok, jak nie dwa kroki za Unią Leszno. Niestety droga jaką pokonujemy to droga w dół w stosunku do naszego głównego konkurenta. Chcę przypomnieć, że my jesteśmy Stalą Gorzów, drużyną z charakterem i wysokimi ambicjami. Nas interesuje co roku walka o złoto, a mówienie, że sukcesem są play-offy, czy srebrne medale, to po prostu "przypudrowanie" pewnych niedociągnieć związanych z polityką kadrową klubu, a także niedociągnięc ze straty sztabu szkoleniowego. Dla mnie to było smutne złoto, mając świadomośc niewykorzystania całego potencjału i kadrowego, a także przygotowania toru na finał. Również juniorzy stoją w miejscu, nadzieją jest Bartkowiak. Jednak przy takim trenerze, przy jego braku szans (kosztem beznadziejnych seniorów) - przekonał się o tym Karczmarz w latach 2016-18), to ten zawodnik też może za dużo sobie nie pojeździć.

PS Milczałem też co do wypowiedzi trenera na temat mojego pytania. Uznałem, że nie miało to sensu, tym bardziej, że do trenera osobiscie nic nie mam, po prostu jako kibic mam prawo do oceny sytuacji, innego spojrzenia na dany temat, zadawania pytań. Jako, że trener jest taką pracą, że podlega ocenie, to przecież nie zawsze trzeba mieć dobre zdanie, kiedy są pewne powody do polemiki. Co ciekawe trener taki wygadany był co do jazdy Zmarzlika pod numerem 5, niestety taki wygadany nie był na początku 2017 roku. 17 lutego 2017 roku wysłałem do trenera e-mail, gdzie bylem chętny dzieleniem się statystykami, spostrzeżeniami na temat wystawiania składu itp. Trener maila otrzymał, ale nigdy nie uzyskałem żadnej odpowiedzi/kontaktu czegokolwiek. Treśc była podobna do tego co tu piszę czasami i chcialem tym przed sezonem 2017 się podzielić. O to fragmenty - treśc oryginalna:

"Przy tak złożonej dyscyplinie sportowej jak żużel, gdzie o wyniku decyduje wiele czynników małą rolę przykłada się do statystyk. Takowe są prowadzone np. w siatkówce, gdzie czasami jedna akcja może decydować o secie/meczu/mistrzostwie. Tak samo jest w żużlu. W sezonie żużlowym „silna” drużyna jaką jest Stal Gorzów dokonuje maksymalnie 10 rezerw taktycznych. W tym czasie odjeżdża 36 biegów nominowanych, gdzie czasami pewna wiedza może być przydatna do wykorzystania.
W poprzednim sezonie zawodnicy Stali prezentowali się na poszczególnych polach następująco:....(wyliczenia).
Wnioski: Taka wiedza bywa czasami pomocna. Przy ustalaniu składu przed najważniejszymi meczami i wystawieniu Iversena pod nr 9 istniała groźba wylosowania zestawu 1, przez co w kluczowym momencie Duńczyk stawał na polu, gdzie nie radził sobie zupełnie niemal przez cały sezon (tak było np. w finale, gdzie KS Toruń wygrał 5-1 właśnie jadać na Iversena). Również w meczu rundy zasadniczej z Falubazem Zielona Góra – Iversen jechał z 3 pola (przed biegiem było 43-41), a 1 pola prezentował się zdecydowanie korzystniej. Tak samo Przemek Pawlicki był zdecydowanie bardziej skuteczny, gdy startował z pól C i D, a niżeli z A i B. Czasami mając właśnie wiedzę na temat skuteczności danego zawodnika na poszczególnym polu można podjąć skuteczniejszą decyzję przy obsadzie biegów nominowanych. A taka decyzja możemieć wpływ o wygraniu rundy zasadniczej, całej ligi itp. wracając jeszcze do doboru składu przed meczem. Czasami warto zaskoczyć rywala „szachując” numerem 12 (w meczach u siebie) lub numerem 4 (w meczach wyjazdowych). Ten numer jest kluczowy w wielu spotkaniach. Mając lidera na poziomie ok. 2,4 pkt na bieg w ważnym meczu warto przesunąć właśnie go pod ten numer. Wówczas jedzie w jednym z kluczowych biegów dla losów spotkań – 13, a także w końcowej fazie spotkania ten właśnie lider staje na polu A lub B, co wtedy jest bardzo korzystne. Warto czasami budować skład w kontekście dobrego ułożenia w końcowej fazie meczów. To właśnie zestawienie składu, obok rezerwy taktycznej w meczu i nominowania składu na dwa ostatnie biegi, to najważniejsze personalne decyzje trenera podczas meczu. Dlatego w tych elementach warto szukać rozwiązań możliwie najlepszych, które dadzą możliwie największe wykorzystanie potencjału swojej drużynie."

Wiem, że treść została przeczytana, jednak nigdy nie było żadnego odzewu i odpisania na e-maila. W sumie się tego spodziewałem. Jednak ucieszyło mnie to, że na początku 2017 wówczas drugi z liderów "papierowych" Vaculik poszedł pod 4 i właśnie to odwrocilo losy meczu w końcówce. Chociaż tyle dobrego.
Przecież mi tak samo jak wszystkim kibicom Stali zależy na jak najlepszym wyniku.

Owszem moje teorie są odważne, może to sam papier lub "playstation". Jednak jako kibic uważam, że ten srebrny medal przy tych okolicznościach co napisałem powyżej, to nie jest jakiś tam sukces, nawet po meczu w Lesznie długo bylem przybity ze świadomością nie wykorzystania potencjału własnego toru i upadku Czerniawskiego w 1 meczu, a także fatalną taktykę w meczu rewanżowym. Tyle ode mnie.

Dobrze, że prawdopodobnie zostają wszyscy liderzy, dojdzie młody-gniewny, karierę w E-lidze rozpocznie nasz utalentowany wychowanek. Tylko, żeby wykorzystać ten potencjał składu, kibiców.
Przypomnę jeszcze raz taki klub jak Stal Gorzów, z takimi tradycjami zawsze powinien jechać o złoty medal. Koniec, kropka. Tylko złoto może dać 100 % radość.

Don Lucas - 2018-10-01, 22:13

Oj Przemek, Przemek, zaorałeś trenera Chomskiego po całości. 8-)
Nie przyszło Ci do głowy, że go tym mailem zwyczajnie przerosłeś?

S. Chomski jest tylko od budowania zawodników i robienia atmosfery z córką. Reszta nie jest ważna. Taktyka? Jakoś to będzie. Będzie źle szło, to Bartek, Vaculik i KK pojadą z taktycznych (pod warunkiem, że sami będa dobrze jechać, bo jak nie to powtórka z finału w Lesznie czyli praktycznie 2 taktyczne oczywiste i starczy, bo przecież KK i Vaculik niczego nie gwarantowali w mniemaniu trenera).

Beznadziejność Chomskiego jako trenera poza tym, że od lat jest nogą z taktyki, polega na tym, że on jest z charakteru bojaźliwym człowiekiem, nie ma tej ikry, tej cząstki szaleństwa w sobie, nie potrafi zaryzykować nawet wtedy, gdy nie ma nic do stracenia. To jest jego i nasz problem jako drużyny i kibiców.

Jednak największym problemem dla nas i dla trenera jest kara, która nad nim wisi za przygotowanie toru. Facet jest tak porobiony, że jeden donos i przedwczesna emerytura! Nie ma go w żużlu! I na tym cierpią wszyscy! Wina prezesa, że na to pozwala i nic z tym nie robi. Facet się zaraz zdziwi, że karnety przestaną schodzić, frekwencja poleci na łeb na szyje, bo ludzie mają dość takiej padaczki torowej. Wielu już ma plan, że 1-2 mecze w nowym sezonie i będzie ogladal mecze domowe w tv i jechał tylko na wyjazdy, bo tam jest żużel, ściganie, emocje,c zyli to, co my kibice kochamy, a nasi zawodnicy potrafią się ścigać i to znakomicie!

Chomski - sabotażysta (bo tak to na dzień dzisiejszy wygląda) nie jest nikomu potrzebny (no może Walaskowi/Linusowi). Powinna nastąpić zmiana w duecie Chomski-Paluch i ten drugi powinien zająć się pierwszą drużyną oficjalnie (przygotowanie toru), a S. Chomski sterowałby wszystkim z tylnego siedzenia. Jednak wszyscy dobrze wiemy, że z wielu powodów do tego nie dojdzie. Spadek frekwencji na stadionie będzie początkiem końca i prezesa Zmory i trenera Chomskiego i złotej ery Stali, bo wszystko się posypie. Oni jeszcze tego nie dostrzegają, bo są krótkowzroczni, ale prędzej niż później może niestety to nastąpić. Ludzie nie chcą już oglądać żużla sprowadzonego do momentu startowego i rozegrania 1 łuku, a potem jazdy gęsiego. Chcą emocji i walki na dystansie, bo jest kim te emocje i walkę zapewnić. Niestety do tego potrzeba trenera z jajami i bez zawiasów. Stanisław Chomski zwyczajnie ma związane ręce - strachem!

marhyl - 2018-10-02, 07:15

Ludzie
Zapomnijcie że przy takiej nagonce na tory Chomski będzie przy nim grzebał.
Dwa razy dostał karę,zawiasy i trzeciego razu już nie będzie.
To byłby out z żużla jako trenera.
A Paluch jako trener mający wpływ na przygotowanie toru.
Takie tory jak za czasów Palucha,już nie przejdą.
Teraz liczy się tylko walec i kropka.

marcin_crx - 2018-10-02, 13:00

Mazinho bardzo ciekawy post w którym masz dużo racji. Główny argument w postaci braku cwaniactwa Chomskiego pełna zgoda. Ja też uważam, że można było w Lesznie ujechać 2-3 oczka więcej i napędzić rywalowi większego stracha.

Jest jednak dużo argumentów, które ma Chomski na które też można przystać. Ja doskonale rozumiem, że chce budować atmosferę w zespole i dawać zawodnikom co najmniej 2 biegi w meczu.

Nie do końca też przemawia do mnie to co piszesz na temat składu. Ja myślę, że na utrzymanie Pawlickiego zwyczajnie nie było nas stać biorąc pod uwagę przyjście Woźniaka. Iversen prawdopodobnie szukał sam odejścia i to nie ze względów finansowych, a ze względów sportowych.

Bardziej to, że my cofamy się w dół oceniam, że po prostu Leszno odjeżdża lidze sportowo, a przede wszystkim finansowo. Jeżeli faktycznie tak będzie dalej to Leszno będzie mistrzem jeszcze co najmniej dwa lata. Chociaż wobec ew. przyjścia Thomsena i wystrzału Bartkowiaka możemy być bardzo silni w kolejnym sezonie, przy takim potencjale stać nas na to.

Mnie jednak martwi to, że Stal ma rzekomo coraz słabszą opinię w środowisku jeżeli chodzi o płatnika, stąd być może dlatego ciężko nam o spektakularne transfery w ostatnich latach, a niestety od sezonu 2017 raczej zawodników tracimy.

Tak na koniec, wiem że nie żyje się przeszłością, ale strasznie szkoda poprzedniego sezonu bo z PUKiem w składzie na pewno bylibyśmy mistrzem Polski... a tak nie wiadomo kiedy znów dostąpimy tego zaszczytu...

Danonek920 - 2018-10-02, 14:57

Nie byłbym pewny czy z Pukiem w składzie bylibyśmy mistrzem Polski. Na pewno bylibyśmy bliżej Leszna, ale z takimi teoriami o byciu mistrzem to bym uważał. Na pewno Iversen zrobiłby więcej punktów od Walaska, ale w takim wypadku nie moglibyśmy stosować rezerw taktycznych. Taka sama sytuacja w Gorzowie, byśmy bardziej odskoczyli to Leszno by robiło taktyki. Co do Chomskiego to niestety dostał 2 razy karę za nieregulaminowy tor i już się boi coś kombinować, a z drugiej strony kompletny beton to też się nie opłaca robić. Tak krytykujecie go za taktykę, ale parę razy jego taktyka z dawaniem większego kredytu zaufania zdawała egzamin. W Gorzowie też Walaska mógł zmienić po 2 biegach (2.0), a dał mu szanse i Walasek odpalił. Piszecie, że w 11 warto było dać Karczmarza zamiast Walaska, może i tak , ale według mnie Karczmarz też wcale nic nie gwarantował w tym biegu.W 13 Vaculik zamiast Woźniaka? Do tego momentu obaj się podobnie spisywali, a Woźniak wygrał swój ostatni bieg...gdyby był zmieniony w 13 biegu to w 14 też by nic nie pojechał. Moim zdaniem te zmiany nic by nie dały. Chomskiego przede wszystkim bronią wyniki, a atmosfera w drużynie jest też bardzo dobra, co też jest ważne w kontekście drużyny. Ja sobie nie wyobrażam w tym momencie innego trenera.
Neo - 2018-10-02, 15:49

Mazinho

Mimo dużego szacunku, dla Twoich analiz mam wrażenie, że czasami sam siebie zapędzasz w kozi róg. Szymon Woźniak w pierwszym sezonie startów w GW wykręcił niemal taką samą średnią jak P. Pawlicki w ubiegłym roku (1,639 vs 1,638). Przypadłością Przemka było permamentne zawalanie play-off. Tak było i 2016 i w 2017 r. Ta zapaść w 2017 kosztowała nas finał (6 i 3 pkt). Nie widzę w nim nic, co wyrastałoby ponad Szymka.

Adix1994 - 2018-10-02, 16:30

No i jakby nie patrzeć zrobić średnią około 1,700 w takiej drużynie jak grudziadz a takiej jak gorzow jest jednak nieco innym wyczynem
Pawlicki tez miał tam role raczej trzeciego lidera a nie drugoliniowca, tak jak u nas Szymek, wiec tym bardziej myśle ze był bardziej wartościowym zawodnikiem niż Przemek Pawlicki
No i argument o zawalaniu PO jest niepodważalny
Do tego ja uwielbiam w Wozniaku skupienie i profesjonalizm
Przemek Pawlicki to taki luzaczek który bez względu na wynik wyj*bka i beka na twarzy non stop

marcin_crx - 2018-10-02, 16:53

Danonek i Adix -czytajcie ze zrozumieniem!!

Danonek mi chodziło o sezon 2017 i kontuzję PUKa w końcówce sezonu! Uważam, że rok temu bylibyśmy mistrzem Polski.

Adix, Neo chodziło o sezon 2017 w wykonaniu Pawlickiego, a nie obecny w GKM!

Danonek920 - 2018-10-02, 17:11

Moim zdaniem też zbyt bardzo zagłębiasz w się w jakiś matematycznych statystykach , pomijając czynnik ludzki. Twoim odpowiednikiem w Toruniu jest Frątczak i te jego ciągłe zmiany oraz kombinowanie sprawiły, że Przedpełski oraz Iversen w pewnym momencie byli na prawdę wściekli, a atmosfera w zespole tragiczna. Później sam Frątczak na konferencjach przepraszał swoich zawodników. Toruń zaczął dopiero jechać gdy Holta doznał kontuzji ,a pozostali w końcu jeździli bez tej presji, że zaraz za nich pojedzie J. Holder. Nie uważam także, aby Woźniak był wyraźnie gorszy od Pawlickiego jak napisałeś. Druga sprawa to piszesz , że 2 miejsce to porażka, a sezon przeciętny przywołując słabą formą Torunia na początku rozgrywek, spadkiem formy Lindgrena w drugiej fazie sezonu oraz kiepską dyspozycja Milika. Na przestrzeni całego sezonu prawie zawsze jakaś drużyna ma chwilowe kryzysy i jest to normalne w sporcie. My też takowe mieliśmy jak np. beznadziejne mecze w Grudziądzu i Wrocławiu. W prawie połowie spotkań pojechaliśmy w niepełnym zestawieniu, bo co chwilę ktoś miał jakąś kontuzje: Jak nie Vaculik to Karczmarz czy Woźniak. Moim zdaniem brak postępów u juniorów był spowodowany ciągłymi kontuzjami w trakcie rozgrywek, a nie Chomskim ( najlepiej wszystko zwalić na Stana). Przed sezonem mało kto nas w ogóle stawiał w gronie faworytów do trójki (moim zdaniem również Wrocław i Toruń mieli lepsze składy), a teraz twierdzicie , że srebro to porażka. No proszę Was... a jeszcze na koniec co do toru to ciekawe jaki tor byłby dla nas handicapem w pojedynku z Lesznem. Chyba zapominacie, że oni w tym sezonie byli piekielnie silni również na wyjazdach o czym przekonali się Wrocławianie, Torunianie, Falubazy czy również my w zasadniczej.

[ Dodano: 2018-10-02, 17:32 ]
marcin_crx napisał/a:
Danonek i Adix -czytajcie ze zrozumieniem!!

Danonek mi chodziło o sezon 2017 i kontuzję PUKa w końcówce sezonu! Uważam, że rok temu bylibyśmy mistrzem Polski.

Adix, Neo chodziło o sezon 2017 w wykonaniu Pawlickiego, a nie obecny w GKM!

to w takim razie się zgadzam co do Iversena. Trochę teraz zamieszanie powstało z postami, więc mój poprzedni post był odpowiedzią do Mazinho.

Don Lucas - 2018-10-02, 18:21

marhyl napisał/a:
Zapomnijcie że przy takiej nagonce na tory Chomski będzie przy nim grzebał.
Przecież dałem pomysł na rozwiązanie tej sytuacji. Nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje od Chomskiego, że położy głowę na pieńku pod toporek. Z drugiej strony facet nam w ten sposób nie pomoże = nie przygotuje toru mocno przyczepnego, już chyba nigdy. Został ugotowany przez kolegów po fachu, media i samą ekstraligę. Stal Gorzów ma teraz nie tylko problem z torem, ale i z osobą, która decyduje o jego przygotowaniu do meczu.

Danonek920 napisał/a:
a teraz twierdzicie , że srebro to porażka
W którym miejscu coś takiego napisałem? Srebro jest sukcesem i to olbrzymim biorąc pod uwagę okoliczności, które nas jako drużynę dotknęły w mijającym sezonie. Wynik był ponad stan i to cieszy ogromnie. Rozchodzi się tylko o to, że nie zrobiono wszystkiego, żeby zaatakować z pozycji nie-faworyta, dokładnie czegoś takiego, co zrobili siatkarze na MŚ. Weszli z buta i nie oglądali się na nic i nikogo, bo gdyby tak było, nie mieli prawa pokonać USA w półfinale. Klub się pogodził ze srebrnym medalem zanim jeszcze doszło do pierwszego meczu w Gorzowie, patrzcie na wpisy prezesa i klubu na facebooku skierowane do kibiców. Nie chodzi mi o pompowanie balonika, tylko oddanie złota bez jakiejkolwiek poważnej walki ze strony sztabu szkoleniowego i samego klubu, bo zawodnicy naprawdę robili co mogli i oni jedyni w tym klubie mieli tak naprawdę ambicję na złoto + wielu niezaślepionych kibiców.

I zapamiętajcie sobie jedno: Finałów się nie rozgrywa, finały się wygrywa :!: :idea: :!:

Danonek920 - 2018-10-02, 20:50

mazinho napisał/a:
Widzę wielu z kibiców przyjęło srebro jako wielki sukces Stali. A ja uważam, że ten rok nie był najlepszy w naszym wykonaniu, żeby przekornie napisać nawet przeciętny. Cieszenie się ze srebra to taki minimalizm i przypudrowanie naszych mankamentów.
[/b]

Chodziło mi o ten fragment. Przeciętny rok, cieszenie się ze srebra to minimalizm? To co mają powiedzieć we Wrocku, Toruniu, Czewie czy Falubazie...

Thorgal - 2018-10-02, 23:17

Radosc ze srebra bylaby wieksza gdybyśmy je wywalczyli w finale rzucając wszystkie sily i rozwiazania. Tymczasem prezes pisal przed meczem w Gorzowie, ze my je juz mamy i jest to wielki sukces.
Speedway-Fan - 2018-10-03, 10:02

Porównując do siatkarzy tam również każdy by się cieszył ze srebra czy nawet miejsca w czwórce po zakończonych mistrzostwach. Ale póki piłka w grze to trzeba zrobić wszystko aby dać maksimum możliwości. I tego u nas zabrakło. Chomski niestety nie ma autorytetu wśród zawodników skoro boi się podejmować trudne decyzje. Być może dlatego bo sam nie wsiadł nigdy na motocykl , nie wiem. Niekiedy decyzje np. o przesunięcie Bartka pod nr 8 są trudne i byc może miałby on pretensje o to no ale Bartek jest od robienia "trójek" a od strategii, taktyki itd są inne osoby. Liczy się tylko dobro drużyny.

A mecz w Lesznie spartolony po całości pod względem taktycznym. Przedmówcy już wszystko opisali i każdy normalny kibic w trakcie zawodów te błędy wyłapał.

Też nie jestem malkontentem ale była realna szansa objechać Leszno. I śmiem twierdzić, że gdyby na finał ktoś bardziej sensowny poprowadził nasz zespół taktycznie to mielibyśmy złoto.

A co do srebra to... co za różnica czy srebro, brąz czy 5 miejsce. Liga Polska to nie mundial. Jeździ tylko 8 drużyn i liczy się tylko zwycięzca. Reszta to przegrani. Osobiście wolałbym np. 5 miejsce i tor do walki bo to co teraz jest na Jancarzu to parodia żużla.

Marek - 2018-10-03, 11:02

Po tych Waszych komentarzach to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać .....Drużyna zdobyła srebro a Wy po niej .....jedziecie ! Po co piszecie bzdury że przed meczem już się cieszyli że srebra ???? To są ambitni ludzie i sportowcy i nie wierzę że poddali się już przed meczem. Wszyscy są zawsze najmadrzejsi po faktach , po meczu ! Z tym Bartkiem pod numerem ósmym też przeginacie. ...popatrzcie jak Toruń jechał przed kontuzją Holty a jak po kontuzji gdzie wszyscy mieli miejsce w składzie. Chomski to dobry trener i nie widzę lepszego na ten moment. I nie piszcie bzdur że Pan Stasiu nie ma autorytetu u zawodników ! Wystarczy czasami posłuchać zawodników co o Nim myślą i będziecie mieli odpowiedź . Jedynym minusem Chomskiego jest nasz tor nie nadający się do walki . Ja jestem dumny z Naszej drużyny i Wielkie dzięki za ten sezon .
Don Lucas - 2018-10-03, 11:15

Marek napisał/a:
Drużyna zdobyła srebro a Wy po niej .....jedziecie !
Nie jedziemy po drużynie, bo ta swoje zrobiła, tylko po trenerze Chomskim i klubie, który swoim zachowawczym podejściem (wpisy, artykuły, wywiady) odtrąbił sukces już przed finałem zamiast po. Nie wiem dlaczego tego nie dostrzegasz?
Marek napisał/a:
Po co piszecie bzdury że przed meczem już się cieszyli że srebra ????
Kolega fejsbuka ma? Klub i prezesa obserwuje i to co zamieszczają w sieci? Jeżeli nie, to rozumiem tą niewiedzę, a jeżeli tak, to nie rozumiem tego zdziwienia połączonego z oburzeniem. Przecież piszemy prawdę i odnosimy się do faktów.

Marek napisał/a:
popatrzcie jak Toruń jechał przed kontuzją Holty
Patrzymy się na siebie i robimy jak najlepiej dla siebie. W Stali nie jeżdżą zawodnicy z Torunia i odwrotnie. W Toruniu nie jeździ najlepszy zawodnik ekstraligi, który ma mniej niż 24 lata.
Marek napisał/a:
Ja jestem dumny z Naszej drużyny
Przytłaczająca większość jest dumna z DRUŻYNY, ale nie z poczynań trenera, prezesa czy klubu. Czy tak ciężko to Wam zrozumieć, czy dla was drużyna=wszystko i pakujecie do jednego worka zawodników, trenera, toromistrza, gracarzy, prezesa i podprowadzające? :roll:
GM - 2018-10-03, 14:19

Trener Chomski jest dla mnie jak kameleon... Kompletnie go nie rozumiem bo czasem sam sobie zaprzecza, ale mam do niego szacunek bo coś w życiu jednak osiągnął. W jednym sezonie nie boi się odstawiać zawodników co pokazał nie raz przywołując do porządku czy to Kaspera, Przema czy Nielsa jeśli chodzi o nominowane, jak chce może zastąpić gwiazdę Bartkiem lub innym zawodnikiem w biegu. W następnym roku jakby ktoś nam trenera podmienił - zero reakcji, cisza, spokój, relaks... Co rok trener ten sam ale jakby inny. I tak naprawdę czytając te wpisy powyżej to wszyscy mają rację... Bo on jest nieprzewidywalny. Ma tyle samo zalet co wad. I z tym całym swoim charakterem udało mu się ponownie wprowadzić drużynę do E-ligi (do dziś pamiętam jego łzy szczęścia na murawie), zdobyć złoto, 2 srebra i 2 brązowe medale DMP i jeszcze trochę innych sukcesów na koncie. No i to były zawodnik - tak tak, i to złotej drużyny w latach 1975-77. Trener zdobywców DPŚ. Trochę sukcesów jest. Tylko czasem się zastanawiam jak on to do cholery zrobił, bo od czasu do czasu podejmuje decyzje których kompletnie nie rozumiem, które wywołują u mnie złość. Cały Pan Staszek... Weź zrozum człowieka....
leszek - 2018-10-03, 15:45

Speedway-Fan napisał/a:
Chomski niestety nie ma autorytetu wśród zawodników skoro boi się podejmować trudne decyzje. Być może dlatego bo sam nie wsiadł nigdy na motocyk

Teaz tos kolego pojechał :shock:

Stanisław Chomski (ur. 13 kwietnia 1957 roku w Gorzowie Wielkopolskim) – polski żużlowiec i trener sportu żużlowego.

Wychowanek Stali Gorzów Wielkopolski. Licencję żużlową zdobył w sierpniu 1974 roku. W rozgrywkach ligowych zadebiutował 11 września 1975 roku w meczu wyjazdowym przeciwko Włókniarzowi Częstochowa. Reprezentował gorzowski klub w latach 1974–1979 i wywalczył z nim trzy złote (1975, 1976, 1977) i jeden srebrny (1979) medal drużynowych mistrzostw Polski.

Danonek920 - 2018-10-03, 17:10

Dokładnie... nie dość, że Chomski właśnie ma autorytet u zawodników, którzy go bardzo szanują( nie to co Skórnicki) to jeszcze był żużlowcem. Pisanie , że co za to za różnica czy 5 miejsce czy 2 miejsce... to chyba tylko dla Ciebie nie ma różnicy.
Marek - 2018-10-03, 18:19

Cytat:
A kolega fejsbuka ma? Klub i prezesa obserwuje i to co zamieszczają w sieci? Jeżeli nie, to rozumiem tą niewiedzę, a jeżeli tak, to nie rozumiem tego zdziwienia połączonego z oburzeniem. Przecież piszemy prawdę i odnosimy się do faktów.

Don Lucas wyobraź sobie że mam :mrgreen: I dlaczego mam się dziwić? ??? Rozumiem że Twoim zdaniem lepiej by brzmiało oświadczenie Prezesa Zmory " Kto zawali finał i przegramy to WON z klubu !!!!! " ???? Wtedy rozumiem że byłoby ok ?? Z resztą Twoich cytatów nie będę dyskutował bo masz prawo mieć swoje zdanie ;) Dla mnie ten rok był super i NIKT mnie nie zawiodł oprócz niektórych kibiców tutaj na forum :):):):)

Don Lucas - 2018-10-03, 19:01

Marek napisał/a:
Rozumiem że Twoim zdaniem lepiej by brzmiało oświadczenie Prezesa Zmory " Kto zawali finał i przegramy to WON z klubu !!!!! " ????
No właśnie nie. To by było jakieś chore pompowanie balonika i straszenie zawodników. Chodzi o to, że prezes poddał klub bez walki, odpuścił złoto i dał na to wszystkim przyzwolenie takimi wpisami. Gdzie tu mobilizacja?? Gdzie duch sportu?? Prezes z Lesznem zwyczajnie nie chciał wygrać. Najlepiej gdyby nic nie pisał, zamiast wciskać taki kit. Po co? Czy ma kibiców za idiotów?? Każdy wiedział, że srebro już jest w kieszonce i nikt się na złoto nie napalał jak w 2014 r. Co on chciał osiągnąć takimi wpisami?? Nikt go nie prowokował, nie wyśmiewał, każdy był spokojny, a ten nagle zaczął celebrować srebro, żegnając złoto. Wyglądało to tak, jakby się dogadał z Rusieckim i Dworakowskim, że Stal im złota nie zabierze... Po prostu te wpisy były niezgodne z duchem sportu i tyle.

Jak do tego dodamy zachowanie trenera na konferencji + przygotowanie toru w Gorzowie + prowadzenie meczu w Lesznie, to ... no coś tu nie gra.
Cytat:
NIKT mnie nie zawiodł oprócz niektórych kibiców tutaj na forum :):):):)
Czasem tak bywa. Wszystkim nie dogodzisz :mrgreen:

Żeby była jasność. Bo widzę, że niektórzy chyba nie rozumieją. Do drużyny absolutnie nic nie mam. Do wyniku sportowego nic nie mam. Srebrny medal DMP w tym sezonie jest świetnym osiągnięciem. Mam tylko wątpliwości i pretensje do zachowania prezesa przed meczami finałowymi i trenera Chomskiego dokładnie za to samo. Dlaczego oddali złoty medal bez walki? Zawodnicy walczyli, ale oni im specjalnie w tej walce nie pomogli (S. Chomski) :cry:

GM - 2018-10-03, 20:22

Don Lucas może po prostu Prezes chciał w ten sposób znieść presję u naszych zawodników i wywołać ją u rywali? Nie chce Cię krytykować ale pisząc że Zmora nie chciał wygrać trochę się jednak kompromitujesz, poleciałeś trochę za daleko z tym tekstem. Wygranie DMP to jednak więcej gotówki do klubowej kasy i nie ma chyba Prezesa w E-lidze który by tego zwycięstwa nie chciał. Przestańmy szukać winnych, byliśmy słabsi sportowo od Leszna i tyle. Brakowało nam juniorów takich jak ma Leszno, a jeden z nich był po prostu lepszy od niektórych naszych liderów. Trzeba przyjąć to na klatę, też ciężko mi się z tym pogodzić bo liczyłem na więcej ze względu na dobrą znajomość toru w Lesznie przez naszych zawodników. Błędy były, ale na pewno nie tam gdzie szukasz - Zmora miał najmniejszy wpływ na wynik. Można mu zarzucić jedynie że tak łatwo pozbył się Ljunga, należało dać mu szansę występu i go sprawdzić w walce. Ale większe błędy popełniali inni - można gdybać co by było gdyby Termos nie oddał nam Walaska. Może Toruń byłby w PO, może Ljung by dostał szansę i zdobylibyśmy mistrza, może, może, może, gdyby... Nic to nie zmieni, trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość i budować skład i formę na kolejny sezon. Właśnie popijam Tyskie - Wasze zdrowie :-) Zluzujcie trochę majty.
Ps. I kto to pisze? Największy nerwus na forum - czyli ja... :mrgreen:

Don Lucas - 2018-10-03, 20:32

GM napisał/a:
pisząc że Zmora nie chciał wygrać trochę się jednak kompromitujesz
Może masz rację. Trochę się zagalopowałem, przyznaję. Aczkolwiek dalej uważam, że te wpisy prezesa nie były potrzebne, bo żadnej presji z nikogo nie trzeba było zdejmować. Wystarczy poczytać komentarze kibiców Stali pod postami prezesa czy klubu. Tam żadnej presji nikt na nikim nie wywierał. Sam nie komentowałem niczego, jeżeli mnie pamięć nie myli, ale czytałem i było wielu takich, którym się słowa IMZ nie podobały.
GM napisał/a:
Właśnie popijam Tyskie - Wasze zdrowie :-)
Zaraz LM, więc idę po Golema Triple Owech IPA BBA - Twoje zdrowie ;-)
mazinho - 2018-10-03, 20:57

Neo napisał/a:
Mazinho
Nie widzę w nim nic, co wyrastałoby ponad Szymka.


Nie twierdzę, że wymiana Przemka za Szymka jest ogólnie zła. Jednak straciliśmy jednego leszczynina, który na tamtym torze czuje się jak ryba w wodzie. Wystarczy zobaczyć dwa ostatnie występy Pawlickiego w Lesznie: 0,1,3,2,2 - 8+1 (2017) i 2,2,2,2,1*,0 - 9+1 (2018). Natomiast Woźniak - 0,1,3,0 - 4 pkt i w finale: 0,3,1,0,0. - 4 - W 9 biegach Szymek robi tam 8 pkt, z czego 2-3 z 9 są dobre w jego wykonaniu.

Natomiast nie piszcie, że zasługą Chomskiego jest jakaś swietna atmosfera w druzynie. Jakbyście byli bliżej to nieco zmienilibyście zdanie.Jest nawet jedna para wystawiana w każdym spotkaniu, gdzie jeden z zawodników na tyle nie trawi tego drugiego, że w zawodach indywidualnych jest przeciwko niemu...

Po prosu jest to ich zawod, za co mają zapłątę, są sportowcami i jadą przede wszystkim dla siebie/kasy. Ten "team spirit" jest na potrzeby marketingu, pod publiczkę.

Co tu dużo mówić, trener swoimi decyzjami nie pomaga w kluczowych momentach. Może i jestem surowy, chcialbym napisać parę pozytywnych zdań, ale się nie da. Jeżeli w Lesznie 2 liderów jedzie po 5 razy, pierwsza rezerwa taktyczna to od razu wystrzelenie się z lidera, a gość, który nie jest w stanie wyprzedzić żadnego z rywali jedzie 3 razy, to nie mam pytań. Na dodatek można jechać w 6 seniorow i nimi tak rotować, by zostawić lidera na końcowke to też tego się nie robi.

Dobrze dla nas się ta liga ułożyła, po 10 kolejkach mielismy klepniete PO, gdzie pojechaliśmmy z ekipą, która pod koniec ligi byłą obok Tarnowa i Zielonej najsłabsza w całej lidze. Ja w kontekście niewykorzystania potencjalu w finale aż tak z tego srebra się nie ciesze i nie uważam to za wielki sukces. Wielkim sukesem, to byl rok 2014 i wygranie złota mając w składzie: Sundstroema, Świderskiego, i Cyfera. Z czego tych dwóch ostatnich w jednej parze. Wtedy wydusiliśmy wszystko z tego co się dało. Końcówka w naszym wykonaniu to jak pisze Don Lucas - podejście minimalistyczne i zarządu, jak i trenera. Trener Chomski snuł przy tym aburdalne tezy, jakoby lider nie może isc na rezerwę, bo sobie tam nie poradzi..Nie wytrzyma presji startów kilku biegów pod rząd. Śmiech na sali.

zibro007 - 2018-10-03, 21:40

Ja dodam od siebie tyle. Gdy byłem młodszy to dość aktywny fizycznie byłem. Od nożnej poprzez siatkówkę biegi skończywszy na żeglarstwie na poziomie międzynarodowym nigdy nie zarobiłem na tym ani złotówki żeglowałem od śmiesznych jeziorek wielkości Parku Róż na regatach o puchar Burmistrza kończąc na mistrzostawach świata mocząc się u wybrzeży Atlantyku. I zawsze ale to zawsze chciałem wygrać nigdy nie było tak ze tego nie pragnąłem. Grając z ojcem w Pinponga tez chciałem wygrać by pokazać ze jestem lepszym. Biegając za piłka z kumplami tez chciałem wygrać. Rywalizację i chęć wygrania mamy we krwi. Zwłaszcza sportowcy którzy wybrali taki sposob na życie maja ta cechę rozwinięta jeszcze bardziej.Nikt mi nie wmowi ze teksty Zmory wpłynęły na naszych zawodników demobilzujaca i od tak nie chcieli tego wygrać.
Oczywiście ze zgodzę się ze nie wyciągnęliśmy z tego finału wszystkiego były błędy które zaważyły o tym ze mamy srebro a nie złoto.
Złoto przegraliśmy w Gorzowie tak jak juz wielu zauważyło niestety tor jaki sprezentował nam Stasiu był poprostu lekko mówiąc do dupy. Odzwierciedleniem całego sezonu na Jancarzu był ostatni bieg i ostatni łuk gdzie super szybki Bartek leciał po szerokiej i był bardzo blisko Pawlickiego był tak blisko był szybszy o wiele bardziej napędzony krzyknąłem ma go no a jak sie skończyło każdy widział. O to mam jedyne do Stasia pretensje ze zrobił z naszego toru popelinę.
Jeszcze co do naszego srebra.Pamietam jak dziś gdy na wyjeździe w Toruniu świętowaliśmy pierwszy od wielu lat medal brązowy jaka to byla radość w skrucie za dobrze mamy za dużo sukcesów i niektórzy maja w dupach za dużo!

Thorgal - 2018-10-03, 22:05

Don Lucas i Mazinho,

Pelna racja z Wami.

Dodam jeszcze jedno. Zawodnicy na pewno walczyli, ale wpisy Zmory i jego obrona Chomskiego sa dziwne. Zastanawiam sie czy z marketingowego punktu widzenia to srebro nie jest dla nich lepsze. Zloto mogloby oslabic frekwencje 2019. Srebro oznacza glod sukcesu w nowym sezonie. Nakrecanie pijaru.

To rzeczywiście wygladalo jakby sie umówili i kazdy byl szczęśliwy :)

Danonek920 - 2018-10-04, 03:04

mazinho napisał/a:
Neo napisał/a:
Mazinho
Nie widzę w nim nic, co wyrastałoby ponad Szymka.


Nie twierdzę, że wymiana Przemka za Szymka jest ogólnie zła. Jednak straciliśmy jednego leszczynina, który na tamtym torze czuje się jak ryba w wodzie. Wystarczy zobaczyć dwa ostatnie występy Pawlickiego w Lesznie: 0,1,3,2,2 - 8+1 (2017) i 2,2,2,2,1*,0 - 9+1 (2018). Natomiast Woźniak - 0,1,3,0 - 4 pkt i w finale: 0,3,1,0,0. - 4 - W 9 biegach Szymek robi tam 8 pkt, z czego 2-3 z 9 są dobre w jego wykonaniu.

.

tylko zauważ, że Pawlicki w tym meczu z tego roku robiąc punkty jechał jako prowadzący parę w parze z Pieszczkiem i Wieczorkiem czyli z automatu 4 punkty na swoich, a z rywali na 6 biegów pokonał tylko 2xKurtza, 1x Hampela i 1x Szlauderbacha. Patrząc po tych wynikach to ja nie mam wrażenia, że on się tam czuje jak ryba w wodzie z obecną formą. Podajesz też punkty Pawlickiego z tamtego roku z Leszna, a Woźniaka już nie, a pojechał całkiem nieźle 6+1/4 w barwach Wrocławia. Nie można patrzeć sucho na punkty, bo wiadomo, że jak prowadzisz parę w słabym Grudziądzu i masz słabego doparowego to zdobędziesz więcej punktów niż jak jesteś doparowym w mocnej drużynie.

Nigel - 2018-10-12, 22:27

Tak sobie czytam posty niektórych userów na forum dotyczące relacji finansowych miedzy Martinem Vaculikiem a klubem i gdzieś w głowie błąka się taka myśl, że gromy jakie na Chomskiego rzucamy za nikłą wygraną u siebie w finale mogą być przesadzone... Czy te śliwki, które Vacul przywoził nie wzięły się trochę z zaległości płacowych?
Ponoć wśród piłkarzy naszych lig jest takie powiedzonko: Nie ma sianka nie ma granka
U Słowaka nie było sianka z klubu i nie było ściganka na maksa. Naszą ewentualną przewagę nad Unią widziano w 3 armatach Bartku, Martinie i Krzysztofie tymczasem punkty Vacula w dwu-meczu to poziom mocnej drugiej linii.

PavelN11 - 2018-10-13, 08:06

Też o tym myślałem, mega dziwne było to że w pierwszym biegu wygrał kilkanaście metrów przed wszystkimi a w drugim nagle jechał sobie ostatni w ogóle nie zbliżając się do przeciwników.
marcin_crx - 2018-10-13, 09:29

Myślę, że ostro przesadzacie. Obejrzyjcie w TV jego wku*** jak przyjechał w Gorzowie na finale pierwszy po dwóch zerach i coś tam przebąkiwał, że wie gdzie była przyczyna słabych dwóch poprzednich biegów.

Poza tym w Lesznie ewidentnie przewagę dawało pierwsze pole, stąd jego wygrana w pierwszym biegu, a potem słabsza forma.

Nie szukałbym drugiego dna.

poro - 2018-10-14, 10:39

Też wydaje mi się to naciagane. Jeśli nawet byly jakieś zaległości to nie sądzę że w dwumeczu finałowym ktoś się podkładał.
Po pierwsze aspekt sportowy bo być mistrzem a vice-mistrzem to jednak spora różnica
Po drugie: nie płacą? Odchodzę. Ale w finale zrobię komplet co da mi: dodatkową kasę, premie za mistrzostwo, lepsza pozycję wyjściowa przy rozmowach z innymi itp itd

Nigel - 2018-10-14, 11:35

Ja nie oskarżam Vaculika o cyniczne podkładanie się w dwumeczu finałowym ale myślę, że podświadomie jego motywacja do jazdy na 150% była obniżona. Tylko tyle i aż tyle. Żeby było jasne: to bardziej kamyczek do ogródka prezesa, że nie zadbał o odpowiednią podbudowę mentalną zawodników.
Danonek920 - 2018-10-14, 15:18

Na pewno specjalnie nic nie odpuszczał, to takie typowo Polskie, że jak komuś słabiej wyjdzie mecz to , że sprzedał, odpuścił itp. Zaległości przecież były już dużo wcześniej, a jakoś z Częstochową pojechał super. Odpowiedź jest bardzo prosto, Unia Leszno miała 7 bardzo dobrych i równych zawodników, więc nie było opcji, aby każdy pojechał na "swoim poziomie". Ludzie piszą, że Zmarzlik zrobi 13, Kasprzak 12, Vaculik 10, Woźniak 7 , Karczmarz 3 i będzie na pewno ponad 45 pkt , ale jakby ktoś miał to samo robić ze składem Leszno to potem mu wyjdzie wynik 50-50 w meczu. W spotkaniu dwóch mocnych drużyn zawsze ktoś zawali, takie są prawa matematyki.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group