Oficjalne forum gorzowskiego speedwaya
Forum sympatyków Stali Gorzów

Speedway w Polsce i na Świecie - Regulamin rozgrywek

Grzesiek - 2008-10-25, 13:21
Temat postu: Regulamin rozgrywek Ekstraligi
taki temat mi sie nasunal moznaby tutaj o wszystkich zmianach i tych planowanych i realnie wprowadzanych pogadac :)

a ja mam na poczatek takie pytanie
jaka idea przyswiecala rezygnacji z proby toru?
bo ja nie do konca widze korzysci z takiego rozwiazania

judoka2-14 - 2008-10-26, 09:19

Grzesiek napisał/a:
a ja mam na poczatek takie pytanie
jaka idea przyswiecala rezygnacji z proby toru?
bo ja nie do konca widze korzysci z takiego rozwiazania


Ja tak samo niewidze korzysci nieweim co mialo to na celu jak maci ejakies info.. porsze napisac :-P

Bartek - 2008-10-26, 10:50

Dzięki temu większe znaczenie ma rola gospodarza, który ma w końcu przewagę własnego toru (przynajmniej przez kilka pierwszych biegów). Sądzę, że właśnie tym się kierowano.
Być może były jeszcze jakieś inne przyczyny, ale nic mi o tym nie wiadomo.

PatriotKSSG - 2008-10-26, 11:51

emocje ;> chociazby mecz Tarnów vs. Gorzów. to raczej tor gral tam glowna role.
Grzesiek - 2008-10-26, 12:06

[ciach]
PatriotKSSG - 2008-10-26, 12:09

jak to cierpi widowisko? nie zgadzam sie z tym. nie byles zaskoczony po meczu u nas z Lesznem? bo ja tak, i bardzo miło. i w Tarnowie również bardzo ciekawie to wyglądało.

ZZ to juz inna sprawa. szczerze mowiac nie zaglebialem sie w to kiedy sie to stosuje i jakie sa ogolnie zasady, ale wydaje mi sie ze zielona po prostu miala dobra taktyke.

Grzesiek - 2008-10-26, 12:14

[ciach]
PatriotKSSG - 2008-10-26, 12:49

a slyszales o meczach we wroclawiu? podobno jada gesiego przez cale 4 okrazenia. a co do zielonej u nas to ja mowie akurat o widowisku a nie o tym czy to jest dobre dla Stali czy nie
Bartek - 2008-10-26, 12:51

No ale halo, to że nie ma próby toru, nie oznacza od razu, że można robić z torem co się chce. Od tego jest sędzia zawodów, aby zgłaszać mu ewentualne próby preparowania toru itd. Zresztą zawodnik ma możliwość wyjść na tor i sprawdzić nawierzchnię, w regulaminie istnieje stosowny zapis co do tego.
judoka2-14 - 2008-10-26, 13:44

Mi sie wydaje ze zawsze fajnie było zobaczyc se prube toru :-P :-D a teraz trzeba dłuzej czekac az zobaczymy 1 bieg xD
Bula - 2008-10-26, 14:33

A ja z innej beczki - czy nie uważacie, że Ekstraliga byłaby zdecydowanie sprawiedliwsza gdyby zastosowano u nas system play-off dzięki któremu awansowaliśmy do elity? Ewentualne kontuzje wcale nie przekreślają całego sezonu, i męczarni w rundzie zasadniczej (patrz - Włókniarz Częstochowa). Fantastyczna końcówka Złomrexu, a tu faza play-off i masa kontuzji. Jedna, wielka niesprawiedliwość. Bo w przypadku systemu z pierwszej ligi w 2007 roku, wg mnie to częstochowianie sięgnęliby po czempiona.

A "góra" po raz kolejny popełnia błąd, i do pierwszej ligi wprowadza play-offy, te same co w tym roku w e-lidze. Co oni się do tego tak przyczepili? Przecież ten system jest najbardziej krzywdzący z krzywdzących :/

Barti - 2008-10-26, 21:28

Ja bym najchętniej widział taki system rozgrywek:
-Ekstraliga 10 zespołów, każdy z każdym mecz i rewanż, 2 drużyny spadają, dwie baraże, żadnych PO, sama runda zasadnicza..
-1 liga wszystkie pozostałe drużyny podzielone na 2 grupy, z których po 2 najlepsze zespoły jadą jakby PO między sobą o awanse i baraże..
Coś w takim stylu.. więcej meczy, większa rotacja drużyn..

Bartek - 2008-10-27, 16:43

Dokładnie, cały ten system play off jest krzywdzący dla drużyny która jeździła najrówniej przez cały sezon zasadniczy. O ile wcześniejszy system jeszcze jakoś dawał radę (pierwsza czwórka, każdy z każdym mecz i rewanż), o tyle system, gdzie drużyna z 6 m-ca ma szansę na medal DMP, jest już śmieszny. Władze Ekstraligi tłumaczą się tym, że w ten sposób uniknięto nudy i wprowadzono dodatkowe emocje, no ale chyba nie tędy droga.

Wspomniany wcześniej system 10 drużyn, każdy z każdym, bez play off, wydaje się być najbardziej sprawiedliwy, lecz z pewnością wymagałby jeszcze jakiegoś dopracowania.

Misiek - 2008-10-27, 17:14

jak dla mnie 10 drużyn ok ale na dobrym poziomie ten sezon pokazał przepaść dwóch ostatnich drużyn ..... play-offe hmm moim zdaniem ten z tego sezonu jest ok ale powinno być nie dwa mecze o roznica punktów ale do 2 wygranych meczy wtedy było by ciekawiej :-D i nawet blamaż na wyjeździe nie przekreślałby niczego i nie było by kunktatorstwa i liczenia pkt ze wystarczy tyle a tyle :-| rywalizacja w każdym meczu na maxa z szansami dla słabszych na sprawienie niespodzianki :!:
Bula - 2008-10-27, 23:17

Bartek89 napisał/a:
Władze Ekstraligi tłumaczą się tym, że w ten sposób uniknięto nudy i wprowadzono dodatkowe emocje, no ale chyba nie tędy droga.


Dokładnie! Władze wszystkich żużlowych instytucji na świecie tłumaczą się w swoich wyborach "dodatkowymi emocjami", ale do cholery, ja chcę widzieć prawdziwego Drużynowego Mistrza Polski, Indywidualnego Mistrza Świata czy jakiegokolwiek innego czempiona. Bo w wielu przypadkach mistrzostwo zdobywają drużyny/zawodnicy, którzy najlepsi w danej kategorii nie są. Przykład tego roku w lidze polskiej. Wg mnie to Włókniarz był najlepszy. Gdyby nie ten cały system play-off, Unibax zdobyłby co najwyżej drugie miejsce. Nie zdziwiłbym się gdyby nawet trzecie. Emocje emocjami - w 2006 roku Atlas na długo przed końcem rozgrywek zdobył czempiona, i wtedy władze zaczęły rozmyślać nad nową formułą, bo jak to jest, że na kilka kolejek przed końcem znamy mistrza. Ale jest to faktyczny mistrz, który zdobył tytuł walką na torze, a nie dzięki szczęściu i dyspozycji jednego dnia.

robander - 2008-11-02, 18:01

[/quote] Ale jest to faktyczny mistrz, który zdobył tytuł walką na torze, a nie dzięki szczęściu i dyspozycji jednego dnia.[/quote]
Szczęście i dyspozycja dnia stety/niestety wpisana jest w każdy rodzaj sportu.
Te drużyny, które zakwalifikowały się do play-offów nie trafiły tam przypadkowo. To dalszy etap rywalizacji. Zdrowej, sportowej, sprawiedliwej rywalizacji.
A szczęście i dyspozycja dnia sprzyja lepszym.

lomboNET - 2008-11-02, 18:26

Dla mnie przepisy powinny się zmienić nastoepująco:

:arrow: Powieszenie Ekstraligi do 10 zespołów. Systemem "każdy z każdym" po 18 kolejkach najlepszy zespół z rundy zasadniczej zdobywał by Mistrzostwo Polski.

:arrow: System Play-Off systemem wyłaniającym zdobywcę Pucharu Polski. Niejako przedłużający rozgrywki system zapewnia dodatkowe emocje w walce najlepszych o kolejne cenne trofeum. Wtedy pierwsza szóstka rywalizuje o Puchar tym samym systemem P-O jak w minionym roku.

Mistrzostwo Polski - sprawiedliwe, Puchar Polski - wyłaniany tradycyjnym systemem pucharowym.

Paki - 2008-11-03, 19:37

10 druzyn w e-lidze predzej czy pozniej bedzie. Jednak wylonienie mistrza po 18 kolejkach to troche malo meczow jak dla mnie kibica. Mysle ze stary system ze pierwsze 4 druzyny walczyly by o mistrzostwo byl by dobrym rozwiazaniem. 1 z 4 a 2 z 3 mecz i rewanz.

Natomiast spadac mogly by 2 druzyny z e-ligi i 2 wchodzic , a ewentualnie 7 druzyny walczyc w barazach z 3 zespolem 1 ligi.

To ja bym mial tyle.

Grzesiek - 2008-11-07, 10:23

Cytat:
Art. 717. 1. Podczas zawodów można użyć następujących rodzajów rezerwy:
1) rezerwa zwykła, którą stanowią zawodnicy z numerami startowymi 7 i 15 i której
można użyć w biegach II - XV,
2) rezerwa zastępująca, którą może być jeden raz w meczu każdy zawodnik
zgłoszony
w składzie drużyny i której można użyć w biegach II - XIII w miejsce zawodnika
zastępowanego, o którym mowa w art. 711,
8
3) rezerwa taktyczna, którą może być jeden raz w meczu każdy zawodnik zgłoszony
w składzie drużyny i której można użyć w biegach III - XV zawsze, kiedy drużyna
przegrywa różnicą co najmniej 6 punktów biegowych.

czy to znaczy ze nie ma jokera??

ejko - 2008-11-10, 17:02

Najgorsze jest to, że fotoreporterzy nie będą już na murawie. Czyli połowa ludzi będzie już tylko oglądała zdjęcia z jednej perspektywy.

Jest taki punkt, że osoba, która robi zdjęcia dla klubu oraz SE będzie mogła przebywać na murawie. No to ja niby wejdę, ale co z resztą. Dla mnie to pomyłka.

Natomiast kamerzyści TVP normalnie będą mogli przebywać.

Poroniony pomysł

Grzesiek - 2008-11-12, 09:45

[ciach]
robander - 2008-11-13, 20:14

To miał być pomysł - na co? Na bezpieczne fotografowanie? Na tworzenie szczelnie zamkniętej elity ,, uprawnionych '' fotografów? Czy wreszcie na czerpanie z szerszego strumienia profitów?
Reglamentacje jak dotąd zawodziły.Ta pewnie dołączy do arsenału niewypałów - sezonowych modyfikacji.

ejko - 2008-11-14, 23:12

Jak dotąd nie zdarzył się nawet wypadek z udziałem fotoreportera
Pao - 2008-12-07, 20:04

Nie wiem po co wam 10 drużyn w Ekstralidze - dopiero co skończył się sezon, w którym znów dwie drużyny odstawały od pozostałej szóstki. Co mam przez to na myśli? Popatrzcie:
Sezon 2003: Gdańsk i Piła regularnie klepana przez resztę zespołów spadają
Sezon 2004: Rybnik budzi się trochę za późno i leci tam gdzie jego miejsce. To, że na finiszu zabrakło im jednego zwycięstwa żeby spuścić do I ligi Falubaz, to inna historia...
Sezon 2005: Falubaz wreszcie dostał za swoje - 2 zwycięstwa i remis w 16 spotkaniach to taki jakby wstyd na Ekstraligę...
Sezon 2006: Rybnik (największa pomyłka tamtego sezonu) wygrał tylko raz i spadł z hukiem, czego skutki odczuwa nadal
Sezon 2007: To był jedyny sezon, gdzie jedna drużyna nie odstawała bardzo mocno od innych. Ba, Polonia przez 3 kolejki była liderem rozgrywek, a walka o 6 miejsce trwała do ostatniego biegu rundy zasadniczej!
Sezon 2008: Tarnów - wiadomo, Rzeszów zaczął jako tako, ale nie dał rady się utrzymać.

Dlaczego zacząłem wypisywanie od 2003 a nie wcześniej? No bo wcześniej było coś takiego jak limit KSM. :idea:

Co ja bym zmienił? Na pewno nie zwiększyłbym ligi do 10 klubów, bo kilka ostatnich sezonów pokazało, że nie ma tylu zawodników, by wypełnić nimi 10 drużyn. Nawet pomniejszyłbym ją do li tylko 6 ekip, wprowadził limit KSM i maksymalnie 3 obcokrajowców w składzie meczowym. Kiedyś byłem zwolennikiem zniesienia przymusu wystawiania juniorów w meczu, ale gołym okiem można zauważyć, że najlepszych juniorów "hodują" kluby z najwyższej ligi.

spooszan - 2009-03-06, 12:06

Moim zdaniem pomysł na powiększenie ekstraligi do 10 zespołów to dobry pomysł. Więcej meczów z różnymi zespołami. Niektórzy twierdzą, że brakuje klasowych zawodników. Ja widzę to tak: ci najlepsi rozłożą się na 10 a nie 8 zespołów, będzie więcej miejsca dla Polskich zawodników. Moim zdaniem będzie to szansa dla naszych krajowych żużlowców na pokazanie się. Przynajmniej warto spróbować na próbę (na przykład na dwa lata) powiększyć ja do 10 zespołów. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pao - 2009-03-06, 21:32

Przekonałem sie do 10 zespołów w Ekstralidze (i tak i tak beda mecze do 25 czy bedzie 4, 6 czy 20 druzyn), ale nie mozna zawieszac transferow, bo awansuja 2 czy 3 druzyny z I ligi i beda dostawac baciory, bo sklady ichnie beda ostawac od dotychczasowych ekstraligowcow
Bartek - 2009-03-11, 10:59

"Art. 13. 1. Zabrania się organizowania pokazów pirotechnicznych w trakcie trwania
meczu poza przerwami technicznymi. Nie uznaje się za przerwy techniczne przerwy w
zawodach trwające krócej niż 3 minuty."

źródło:

http://www.speedwayekstra...-01_11_2008.pdf

Jak to się ma do ostatniej decyzji Rządu dotyczącej bezpieczeństwa na stadionach?

Z regulaminu Ekstraligi wynika, że pokaz pirotechniczny jest możliwy np. podczas prezentacji, bądź w czasie przerwy po 10 biegu, trwa ona w końcu 10 minut.


Z innej beczki: znalazł ktoś może w regulaminie ten zapis o obowiązkowych 3 biegach polskiego juniora? Z tego co pamiętam, miało to dotyczyć tylko 1 i 2 ligi (chyba). Ostatnio nawet Adrian podczas prezentacji wypowiadał się na ten temat i z jego słów wynikało, że zapis ten dotyczy również Ekstraligi. Dziś przeglądałem aktualny regulamin i nic takiego nie znalazłem.

boberGW - 2009-03-11, 11:49

Na pewno nie obowiązuje ten przepis w ekstralidze. Dotyczy tylko pierwszej i drugiej ligi. W ekstralidze zniesiono nawet zapis o dwóch obowiązkowych startach zawodników z numerem 7 i 15, który obowiązywał w zeszłym roku.
Pao - 2009-03-11, 16:00

Tego przepisu o którym mówi Bober nigdy nie było. Adik jechał w meczu w zielonej z numerem 7 i pokazał się tylko w I biegu.
Tabaskokssg - 2009-04-12, 19:50

Czy mógłby mnie ktoś wytłumaczyć w ilu biegach mogą podczas meczu startować juniorzy ? Bo poobno zawodnik rezerwowy może jechać w max. 5 biegach, ale np. Pavlic, podczas ubiegłorocznego meczu Stal - Unia jechał w sześciu.
Pao - 2009-04-12, 20:58

w 11 biegu jechal jako rezerwa taktyczna za Shieldsa i przegral 5:1 z para PK-Hlib :]

pamietam jak wczoraj ;)

a tak to moze jechac swoje 5 biegow, ale wtedy nie moze jechac w nominowanym :-)

Rogos94 - 2009-04-12, 21:32

Jak to jest z tymi polskimi juniorami ? czy koniecznie muszą jechać w meczu przynajmniej 3 biegi ?
Maciex - 2009-04-12, 21:47

Rogos94 napisał/a:
Jak to jest z tymi polskimi juniorami ? czy koniecznie muszą jechać w meczu przynajmniej 3 biegi ?


Nie... Podczas prezentacji została podana zła infromacja.. Przykład meczu w Lesznie, gdzie Adik pojechał 2 razy..

Pao - 2009-04-12, 22:36

Przepis ten nie obowiazuje w Ekstralidze. Za to w nizszych ligach traktowany jest bardzo rygorystycznie, nawet jak polski junior dozna kontuzji to musza leciec "ns-ki" dopoki nie bedzie mial 3 startow
Thorgal - 2009-04-13, 22:37

Drzewiej w latach 80 też tak było. W składzie było 2 juniorów i każdy z nich musiał obowiązkowo odjechać conajmniej 3 biegi.

Różnica była taka, że z nr 7 i 8 mogli jechać seniorzy. W Stali byli to np. Mietek Woźniak, Mirek Daniszewski. Pierwszy super starter. Drugi super fajter. :)

Don Lucas - 2009-07-27, 21:19

Włókniarz ukarany

Włókniarz został zawieszony na JEDEN mecz za nie rozegranie meczu z Wrockiem w terminie wyznaczonym przez p. Głoda, czyli naruszenie regulaminu SE :shock:

Ciekawi mnie tylko czy to zawieszenie oznacza 3 punkty dla Wrocławia w piątek, czy też odwieszenie nastąpi w czwartek po północy :?: :idea: :?:

Pao - 2009-07-27, 21:38

Zawieszenie zostało zawieszone w wykonaniu na rok :mrgreen:
Dotyczaj nastepny akapit Łukaszu ;-)

Don Lucas - 2009-07-27, 22:18

Pao napisał/a:
Dotyczaj nastepny akapit Łukaszu ;-)


No dobra, masz mnie, przeczytałem tekst pobieżnie :mrgreen:

W każdym bądź razie kolejna śmieszna kara za przewinienie. W razie czego każdy klub w Polsce ma teraz takiego bonusa jak Cz-wa. Jak się nie chce jechać meczu, to wystarczy tylko zrobić jakąś wystawę psów/kotów czy jakiś piknik na stadionie i jest git. :lol:

Thorgal - 2009-08-19, 14:09
Temat postu: Regulamin rozgrywek
Nie wiem czy wiecie, ale wg regulaminu rozgrywek w elidze - sezon rozpoczyna się 16 sierpnia. Wszystkie mecze rozegrane wcześniej są tylko przedbiegami (sparingami). Szczególnie dla drużyn będących pewnymi awansu do PO (czyli pięciu ekip).

Wynik meczu rozegranego 16 sierpnia ma większe znaczenie niż suma wszystkich 14 spotkań sezonu (co pokazują zresztą wyniki tegorocznego PO).

Ponadto przypominam, że wg regulaminu do fazy PO awansuje aż 75% drużyn (szkoda, że nie 100%) i że nawet przegrana drużyna może zdobyć tytuł DMP.

Nie znam innej dyscypliny sportu z tak nonsensownymi zasadami. Tylko prawdziwi mistrzowie kretyństwa mogli coś takiego stworzyć.

Macie pomysły na bardziej bezsensowne reguły? Mi na razie nic nie przychodzi do głowy.

Bovit - 2009-08-19, 14:38

Ja mam :mrgreen:

Można nie jechać pierwszych 14 spotkań a kolejność do PO ustalić po średnich z zeszłego sezonu, przecież one są wyznacznikiem jazdy zawodników ;-) I tak na przyszły rok (zakładam obecne składy) sezon można zacząć faktycznie 16 sierpnia, i rozegrać mecze wg par:

Apator - Polonia
Włókniarz - Unia
Falubaz - Stal

i baraże Atlas - Wybrzeże

W zasadzie nie trzeba by jechać, bo można rozpisać pary półfinałowe na podstawie średnich ;-) Ale ale! Można urozmaicić rozgrywki poprzez rzucenie kostką przez każdego zawodnika przed meczem. Jeśli wyrzuci '1' będzie to oznaczało, że ma kontuzję. W efekcie czego Falubaz zostanie DMP praktycznie bez wychodzenia z domu i bez zbędnego stresowania się na stadionie, bo magiczni NIGDY ALE TO NIGDY NIE WYRZUCAJĄ '1'!!. Trenerem roku zostanie Żyto, bo będzie miał kostki, które nie posiadają '1'. Pozostałe nagrody:

Dziennikarz roku - reporter Palmiarnia TV za nakręcenie Tomka, gdy ten wyciągał właśnie kasetę VHS z jego kamery z owym nagraniem.

Dętka roku - czarna dziurawa, z tylniego koła Kozdrasia.

Prezes roku - Falubazzini

I mamy po sezonie 2010. 8-)

Barti - 2009-08-19, 18:41

Można też pojechać mecze programem Speedway Meeting 8-)
Bartek - 2009-08-19, 18:50

Ze wszystkich dotychczasowych systemów, najbardziej sprawiedliwy wydaje się ten z podziałem na dwie czwórki, spośród których pierwsza walczyła o medale, a druga o pozostanie w Ekstralidze. Jechał każdy z każdym, było ok. I liczyła się faza zasadnicza, każdy chciał dostać się do top 4. Wiadomo, że wady też były. Zespoły mogły sobie wzajemnie pomagać, podkładając się innym itd.

Idealny pod względem sprawiedliwości byłby układ 'każdy z każdym' i na tym koniec. Wadą byłoby tylko to, że w ciągu roku odbyłoby się tylko 14. kolejek i na tym koniec. Po ostatniej drużyna znajdująca się na 1. miejscu zostaje złotym medalistą DMP. Ostatnia spada bezpośrednio, przedostatnia jedzie baraż.

Tego się jednak nie doczekamy, ponieważ spadłby wtedy prestiż rozgrywek, końcowe mecze byłyby dla wielu 'o pietruszkę', niższa frekwencja itd.

Co innego, gdyby jeździło w Ekstralidze więcej zespołów, ale to też mało realne ze względu na możliwości finansowe wielu zespołów z zaplecza i deficyt zawodników na najwyższym poziomie.

Jedyne co jest pewne, to fakt, iż obecny regulamin należy jak najszybciej zmodyfikować. Bonusy są w porządku, jednak to, że drużyna z 6. miejsca może zostać medalistą, jest nieporozumieniem 8-)

Yankes - 2009-08-19, 20:56

Dobry był ten dziwaczny system z 2007 roku

- liczy się runda zasadnicza (2 mecze u siebie)
- premiowane są lepsze drużyny z RZ
- więcej meczów o stawkę
- dodatkowe emocje (Ostrów przegrał II mecz, ale poznał tor i przed III meczem wszystko było możliwe)
- drużyny kończą sezon razem
- w walce o medale liczy się tylko 1rwsza czwórka (gdyby w tym roku był ten system to moglibyśmy zamiast porażki z FZ oglądać wiktorie nad Gdańskiem, czy Bydzią :mrgreen: )
- liczą się tylko zwycięstwa a nie małe punkty i jakieś laki luzery

głupie było tylko to że 3pkt dawali za zwycięstwo na wyjeździe a dwa u siebie.

a NAJLEPSZE byłoby każdy z każdym.... cztery razy :) zrobić runde wiosenną i jesienną - od połowy marca do października i nie oglądać się na żadne anglie sranglie ;D tylko robić mecze czasem np. w piątek wieczór albo i w środę.. zresztą i tak w tym okresie mamy z 34 niedziele na 28 meczy.

Don Lucas - 2009-08-19, 21:04

Najlepszym i jedynym sprawiedliwym rozwiązaniem jest mecz i rewanż każdy z każdym. Tak jak jest to w piłce nożnej. Kto gra/jeździ najrówniej jest najlepszy i zostaje mistrzem Polski. Żadne play-offy tego nie oddadzą. Można przespać pół rundy zasadniczej, fartem wejść do play-off i zostać mistrzem Polski.

Dlatego jestem za powiększeniem ekstraligi do 10 zespołów i 18 kolejkami. Najlepsza ekipa zostaje mistrzem Polski. Za zwycięstwo zawsze są 2 punkty, za remis 1. Żadnych bonusów i handicapów w postaci jokerów, 30 metrów na starcie za dotknięcie taśmy czy zielonych kasków. Po dawnemu, tradycyjnie, jak za dobrych, starych czasów!

Michu5 - 2009-08-19, 22:48

Play- offy mają sens, ale tylko jak drużyna lepsza ma handicap własnego obiektu, tak jak w koszu, siatce, czy ręcznej. A w żużlu wręcz przecownie, moim zdaniem w tym systemie lepiej jechać pierwszy mecz u siebie. Mi najbardziej by się podobały zasady z lat PRL. Dziesięć drużyn, 18 rund, czyli mecz, rewanż i koniec. Czysto, przejrzyście i sprawiedliwie. W obecnej sytuacji bym dążył do tego, aby utworzyć ekstraligę 10 zespołową, wywalić ekipy zagraniczne i utworzyć I ligę 11 czy 12 drużynową. Moim zdaniem 8 zespołowa ekstraliga to farsa, Drużyny na same utrzymanie muszą skonstruować gigantyczne budżety, a beniaminkowie zawsze stoją na straconej pozycji. Gdyby Stal nie zakupiła takich asów jak Gollob i Holta, wydając kosmiczne pieniądze, to nie mielibyśmy żadnych szans nawet na utrzymanie z powodu braku zawodników na rynku. Podpisuję się dwoma rękoma pod postem Don Lukasa. Żadnych wzorców z Anglii czy Szwecji!
Bovit - 2009-08-19, 22:58

Tak jak zauważacie, każdy z każdym NAWET PO 2 RAZY (jak jest to w Anglii) i poza tym ZAJEBISTĄ mają (w Anglii) punktację. Mało było by meczy o pietruszkę. A to z tego względu, że w żużlu atut własnego toru ma wielkie znaczenie i zwycięstwa na wyjeździe można liczyć zazwyczaj w sztukach na sezon. Punkty za porażkę (np do 6 punktów) - moim zdaniem fajna opcja...
bartex - 2009-09-06, 11:37
Temat postu: regulamin 2010 moimi oczami
Chodzi o to by było bardziej sprawiedliwie i nie było takich przypadków jak teraz (cieniująca cały sezon bydzia wchodzi do 1/2 finału :-o ).A wiec jak dla mnie mogło by być tak:

1. połączenie 1 ligi i extra-ligi.
2. tylko 1 zawodnik z gp w zespole.
3.wprowadzenie ksm.
4.przynajmniej 2 wychowanków w składzie.
5.wprowadzenie próby toru.

Oczywiście jeździmy każdy z każdym u siebie i na wyjedzie. bez bzdurnych play off. Jedynie 2 najsłabsze ekipy jada baraż o utrzymanie. Jeszcze można by było pomyśleć o wprowadzeniu ograniczeń budżetu.

masters - 2009-09-06, 13:07

Wszystko to juz bylo przerabiane i sie nie sprawdzilo!
Polaczenie dwoch lig nie ma sensu, beda mecze nudne, konczace sie wysokimi wynikami.Budzety klubow walcacych o wysokie lokaty, moga tego nie wytrzymac.
Wezmy np mecz Wlokniarz - Start.Ilu widzow przyjdzie??Nie wiem, czy 1000 by sie uzbieralo, do tego wynik z 70:20 i skarbnik ma klopot.
Jedyne, co mogloby wrocic, to proba toru.Przydaloby by sie to szczegolnie nam, bo czesto bylismy zaskoczeni swoim torem. :-P

FZAdam87 - 2009-09-06, 13:28

Moim zdaniem powinno być 12 drużyn w E-lidze i zachować dotychczasowy system rozgrywek i żeby jakoś rozbudować te play-off żeby te drużyny które lepiej jechały w RZ miały jakiś przywilej :) i te który odpadły jechały jakoś dalej i walczyły też o coś mam tu na myśli miejsce w tabeli tylko czy wtedy jest sens jechania np. o 5 miejsce ? albo zrobić tak jak w anglii 2 mecze u siebie i 2 mecze na wyjeździe miedzy dwoma teamami tylko nie wiadomo czy nam by starczyło kalendarza :) ale jak by wcisnąć ligę w sobotę ? wtedy kiedy nie ma GP ani innych imprez FIM'owskich
bartex - 2009-09-06, 13:41

"Polaczenie dwoch lig nie ma sensu, beda mecze nudne, konczace sie wysokimi wynikami.Budzety klubow walcacych o wysokie lokaty, moga tego nie wytrzymac"




Ale dlaczego tak sadzisz? skoro byl by wprowadzony ksm szanse byly by wyrownane tym barziej jak by byl 1 zawodnik gp w druzynie koszta by juz nie byly tak wilkie.

32roza - 2009-09-06, 15:29

8 zespołowy skład e-ligi jest o tyle dobry, że mamy wyrównaną rundę zasadniczą, tylko że jest problem z PO, w tym sezonie pojechaliśmy dwa równe mecze a i tak jesteśmy na 6 miejscu... bardziej sprawiedliwe jest liczenie małych pkt.

Zrobienie ligi 10 zespołowej, i potem od razu półfinały też nie jest głupie

Bartek - 2009-11-06, 11:30

http://www.sport.pl/zuzel...ore_zmiany.html
Cytat:
Patrzę na play-off wszędzie tam gdzie jest rozgrywany i widzę, że jego istotą nie są dwumecze - jak np. w finale Unibax - Falubaz - tylko nieparzysta liczba starć, która wyłania zwycięzcę. Dlaczego w Ekstralidze nie można zorganizować półfinałów i finałów według zasady: trzy mecze, dwa na torze wyżej rozstawionego zespołu, walka toczy się do dwóch zwycięstw. To i ciekawsze, i bardziej sprawiedliwe - wtedy faktycznie jest o co walczyć w sezonie zasadniczym.

- Pomysł takiej formuły play-off był rozpatrywany już rok temu. Kluby jednak nie do końca były przekonane do takiego rozwiązania. Zwłaszcza, czy formuła trójmeczu będzie korzystna dla nich pod względem ekonomicznym. Dwumecz jest pewniejszy i stabilniejszy zarówno pod względem planowania terminów, jak i finansowo. W tym roku będziemy rozważać handicapy dla zespołu wyżej rozstawianego - doliczy się mu w ten sposób punkty w dwumeczu. Już nad tym pracujemy i myślę, że decyzja będzie pozytywna. Oczywiście ten handicap nie będzie tak duży, by przesądzić o wyniku, ale z drugiej strony - bardziej doceni wysiłek włożony w wyniki uzyskiwane podczas rundy zasadniczej. Musi być on tak ustalony, by premiował, a jednocześnie nie zabijał sensu rywalizacji.


Czytam i nie wierzę :shock: Dorzucać punkty z kapelusza tylko dlatego, że zespół był wyżej w tabeli? Wyobrażam sobie minę kibiców, gdy o porażce ich zespołu w finale Ekstraligi decydują 3 pkt gratis z regulaminu :-)

spooszan - 2009-11-06, 15:28

Ja pamiętam trójmecz z Ostrowem. Na każdym spotkaniu pełen stadion. Dlaczego miałoby być inaczej w e-lidze :?: Każde z tych spotkań będzie chciała pokazać TV także rachunek ekonomiczny musi wyjść na plus. Moim zdaniem lepiej, aby do PO awansowały 4 zespoły i walczyły do 2 zwycięstw niż ma awansować 6 i walczyć do dwóch z jakimś śmiesznym handicapem... :roll: Ciekawe jak to mają zamiar przeliczać :?:
Cytat:
W tym roku będziemy rozważać handicapy dla zespołu wyżej rozstawianego

Panowie "mądre głowy" znowu się nudzą i wymyślają.

Iman - 2009-11-06, 15:48

Rachunek ekonomiczny dla druzyn, ktore jezdzily dwa razy u siebie pewnie wychodzil na plus Blokers :D ale zapomniales, ze jednak te gorsze druzyny musialyby jezdzic dwa razy na wyjezdzie... wiec im juz nie bedzie tak fajnie ;-)

Punkty dodatkowe nie sa takie zle. Jezdziles cala runde zasadnicza.. to na starcie masz np. +4 male punkty.

Bartek - 2009-11-06, 16:07

Moim zdaniem regulamin powinien jak najmniej ingerować w to co dzieje się na torze, a dorzucanie dodatkowych punktów niejako ma wpływ na wynik dwumeczu. Warto wspomnieć, że w minionym i jeszcze wcześniejszych sezonach drużyna wyżej sklasyfikowana w tabeli miała mimo wszystko pewnego rodzaju korzyści. W pierwszej rundzie PO, można dostać słabszego rywala (w tym roku Polonia Bydgoszcz), do tego dochodzi fakt, że w przypadku remisu w dwumeczu, zwycięzcą zostaje ekipa wyżej sklasyfikowana w rundzie zasadniczej. Czy to nie wystarczy? Punkty mają być zdobywane na torze!

Może mieć przecież miejsce sytuacja, gdzie drużyna zajmie niższą lokatę z powodu kontuzji w zespole. I jeszcze dodatkowo ma podchodzić do PO z wynikiem w plecy już na starcie? Wiem, że taki jest sport, jednak takie pomysły, jak ten o handicapie, niszczą sportową rywalizację w pewien sposób.

spooszan - 2009-11-07, 11:05

Iman, właśnie dlatego każdy zespół będzie walczył o każdy punkt w rundzie zasadniczej, aby do PO przystąpić z jak najwyższej pozycji. A nie tak jak Polonia wygrywać wszystko u siebie tylko, na wyjeździe dostawać do 30 i ledwo co awansować do PO i jeszcze niewiele brakowało a dostaliby się do finału. Tak jak pisze Bartek89, Punkty mają być zdobywane na torze.
Maciex - 2009-11-07, 15:26

Obecny system rozgrywek jest niesprawiedliwy. Drużyna, która przez całą rundę zachwycała, zdobywała duże punkty na wyjeździe i ostatecznie wygrywa rundę z dużą przewagą może zająć ostatecznie 6 miejsce. Obecny regulamin zabija żużel. Dwie drużyny kończą sezon w sierpniu, Dwie ostatnie drużyny czekają prawie miesiąc na rozegranie meczów o utrzymanie w E-lidze no i dwie najlepsze drużyny czekają prawie miesiąc na finał... To jest paranoja. W innych ligach wrzesień to najwięcej emocji i dużo spotkań, natomiast w Polsce jest to czas oczekiwania na końcowe rozstrzygnięcia.

System gdzie np. w półfinale rozgrywane są trzy mecze w tym drugi i trzeci na torze drużyny wyżej sklasyfikowane jest też niesprawiedliwy. W przypadku gdy drużyna niżej klasyfikowana wygra mecz u siebie i zremisuje drugi mecz to zdobywa 3 duże punkty meczowe i przechodzi dalej. Ten system sprawdził się w 2007 gdy Stal awansowała to E-ligi. Jednak E-liga jest inna. Zawodnicy z I-ligi w ciągu sezonu odbywają mniej imprez niż zawodnicy z E-ligi. Wystarczy kontuzja np. Golloba i Stal nie ma szans na awans do następnej rundy.

Moim zdaniem najlepszym systemem jest rozegranie rundy zasadniczej a potem podzielić ligę na dwie grupy z miejsc 1-4 (walka o medale) 5-8 (walka o utrzymanie). I każda drużyna z tych grup jedzie ponownie ze sobą dwa razy. W sumie każda drużyna w lidze rozgrywa 20 meczy. Wiadomo, że jest mniej emocji, ale za to system bardziej sprawiedliwy.

Ponadto sezon ligowy powinien skończyć się ok 7-10 października a nie jak w tym roku 25 października...

E-ligę czeka zmiana regulaminu bo obecny się już dawno wyczerpał i powoduje, że dla niektórych sezon kończy się za wcześnie.

Pozdrawiam

Wawrzyn stal - 2010-07-03, 11:51

Największym błędem w regulaminie jest system liczenia punktów w fazie PO.Powinny być liczone tylko małe a nie duże .Przecież to jest dwumecz .Pisze to w kontekście poprzedniego sezonu ,a mogło to się przytrafić każdej drużynie.Przez ten system punktowy nie weszliśmy do czwórki choć bardziej walczyliśmy na torze zdobywając więcej małych punktów w dwumeczu.A coś czuje ,że rywal będzie ten sam.
Bartek - 2010-07-03, 14:25

Wawrzyn stal napisał/a:
Powinny być liczone tylko małe a nie duże .Przecież to jest dwumecz .Pisze to w kontekście poprzedniego sezonu ,a mogło to się przytrafić każdej drużynie.Przez ten system punktowy nie weszliśmy do czwórki


Hmm, przekładając to na inną dyscyplinę: dla drużyny piłkarskiej lepiej jest w lidze raz zebrać 0:10, po czym wygrać 1:0, niż przegrać dwa razy 0:1, to tak z brzegu. W pierwszej kolejności nagradza się zwycięstwa, nieważne w jakim stylu. To jest sport. Nie potrafiliśmy pokonać Falubazu nawet u siebie. I co z tego, że zdobyliśmy więcej małych pkt, niż pozostałe drużyny? Wystarczyło wygrać u siebie i tyle, bylibyśmy w półfinale. Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek drużyna miała się znaleźć w półfinale bez zwycięstwa we wcześniejszej rundzie, nawet biorąc to na logikę. Można byłoby wtedy cały sezon jechać padakę, zająć 6. miejsce, potem jeszcze przegrać dwa kolejne spotkania nawet i 44:46, i jeszcze wejść do półfinału :?: Bez jaj :-)

Tabaskokssg - 2010-07-03, 15:54

Nie wspominając, że idąc na żużel chce dopingować, a nie namiętnie liczyć małe punkty, nasze a także innych drużyn w przypadku bycia lucky loserem.
Wawrzyn stal - 2010-07-03, 18:10

Bartek89 napisał/a:
Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek drużyna miała się znaleźć w półfinale bez zwycięstwa
Dużo nie brakowało a by tak się stało .Tylko Apator się nie postarał i zremisował.O przegranej czasami decydują niuanse ,kontuzje.Taką padakę to pojechała Polonia i otarła się o medal,dzięki remisowi z Apatorem.
Scorpio - 2010-07-03, 20:26

Ja uważam, że poszerzenie Ekstraligi może być dobrym pomysłem, ponieważ:
1. Sezon będzie trwał dłużej o 4 mecze. A ostatnio jest na forach dużo marud, że "czemu sezon kończy się w trakcie wakacji itd.". Dlatego warto powiększyć ligę do 10 zespołów.
2. Można zmienić na logiczniejszy PO. Po prostu drużyny 5-8 kończą sezon (9 jeździłaby z 2 drużyną I ligi, ostatnia spada - najsłabsze ogniwo musi spaść), natomiast drużyny 1-4 nadal będą walczyły (tak jak kilkanaście lat temu 4 dodatkowe meczu: półfinał - 2 mecze i 2 mecze finałowe/o 3.miejsce) o medale.

A KSM? Dużo ludzi zarzuca, że to złe. Ale popatrzcie na sytucje niektórych klubów: przez głupotę niektórych nadambitnych szefów, kluby się rozwalają i są coraz większe zobowiązania (vide Bjerre). Dlatego na dzień dzisiejszy KSM to konieczność. W ten sposób nie będzie ani "dream-teamów", ani "chłopców do bicia". Oczywiście, oby SE nie "małpowała" wszystkiego z Anglii :-P (w szczególności dziwnej punktacji meczów)

P.S. I trzeba wywalić zagraniczne zespoły :!: To co robi teraz Miskolc, a w zeszłym roku Daugavpils to istna kpina :evil: Tak nie może być. A w ogóle to POLSKA liga, a nie polsko-węgiersko-łotewska hybrydoliga.

laxkillah - 2010-07-03, 21:50

Scorpio napisał/a:
a uważam, że poszerzenie Ekstraligi może być dobrym pomysłem, ponieważ:
1. Sezon będzie trwał dłużej o 4 mecze. A ostatnio jest na forach dużo marud, że "czemu sezon kończy się w trakcie wakacji itd.". Dlatego warto powiększyć ligę do 10 zespołów.


Z drugiej strony, kiedy tylko jakieś mecze są przekładane i tak się to ciągnie to potem mamy finał tak jak ostatnio...

Nikita - 2010-07-03, 22:07

Scorpio , nie zgodzę się z Tobą odnośnie KSM , przecież to karanie lepszych i zwycięskich ekip . Wyobrażasz sobie , aby po sezonie prezes takiej np. Barcelony zarządził zbiórkę i rzekł : Messi , Puyol , Iniesta wystąp , dzięki za grę ale teraz wypad , za dużą średnią macie ! Może to ekstremalny przykład , ale w dużym uproszczeniu pokazuje głupotę tego pomysłu , zakładając , że jakiś zespół zdobywa tytuł to przecież nie może utrzymać tego składu na przyszły sezon , to jest paranoja . A jeśli chodzi o system rozgrywek , obecny jest chyba najgorszy , ja chciałbym zwyczajne " mecz i rewanż" i decyduje tabela . Pozdrawiam i do zobaczenia jutro !
Scorpio - 2010-07-04, 09:56

laxkillah napisał/a:
Z drugiej strony, kiedy tylko jakieś mecze są przekładane i tak się to ciągnie to potem mamy finał tak jak ostatnio...


A czemu przełożono 5 razy finał? Bo jakiś "geniusz" wymyślił zbyt długi odstęp jeśli chodzi o finał. Takie mecze powinny być najpóźniej do końca września.

Nikita napisał/a:
Scorpio , nie zgodzę się z Tobą odnośnie KSM , przecież to karanie lepszych i zwycięskich ekip . Wyobrażasz sobie , aby po sezonie prezes takiej np. Barcelony zarządził zbiórkę i rzekł : Messi , Puyol , Iniesta wystąp , dzięki za grę ale teraz wypad , za dużą średnią macie !


Ale mimo wszystko uważam, że trzeba coś zrobić, aby nie było takich sytuacji jak w Szwecji, że już upadły 3 kluby. Wiadomo mocny skład jest fajny, tylko co z kaską...Dlatego KSM może być (ale nie musi) jednym z rozwiązań, które ostudzą zapędy niektórych "szalonych szefów".

Bartek - 2010-07-04, 11:21

Wawrzyn stal napisał/a:
Dużo nie brakowało a by tak się stało .Tylko Apator się nie postarał i zremisował.O przegranej czasami decydują niuanse ,kontuzje.Taką padakę to pojechała Polonia i otarła się o medal,dzięki remisowi z Apatorem.


Poza meczem Apator-Polonia, remis padł również w pojedynku Unii z Włókniarzem, z tym, że Unia zebrała więcej w drugim meczu i stąd awans Gryfów. Po drugie, jak sam napisałeś, te drużyny chociaż zremisowały swoje spotkania, my przegraliśmy oba. Naprawdę nie widać różnicy?

Scorpio, sprawa KSM wzięła się nie z wygórowanych żądań zawodników, tylko z głupoty niektórych prezesów. Jeśli zakładać KSM, to tylko na ich portfele, żeby potem nie wydawali wirtualnych pieniędzy 8-) W sporcie, tak samo jak w biznesie, zasady są proste. Stać Cię, to płacisz. Nie stać Cię, to kupujesz coś tańszego, równocześnie gorszego (choć nie zawsze). Kto broni złożyć drużynie skład składający się z samych gwiazd? Jeśli dadzą radę finansowo i pokryją wszystkie zobowiązania, to w czym problem? Płacą po to, żeby wygrać. Proste. Nie jest winą tych klubów, że w innych ośrodkach brakuje kasy na zawodników. U nas od trzech lat startuje Tomasz Gollob, do tego mieliśmy Rune Holtę, teraz Nickiego Pedersena. Zawsze byliśmy na plusie, ba, spłacamy zadłużenie po wcześniejszych "rządach". Mimo to, wielu wróży nam los podobny do tego, jaki spotkał Polonię Piła, czy Unię Tarnów. Jak widać, póki co, są w błędzie.


JAK NAJMNIEJ CHORYCH ZASAD I OGRANICZEŃ, JAK NAJWIĘCEJ DUCHA SPORTU.

Scorpio - 2010-07-04, 15:00

Bartek89 napisał/a:
Poza meczem Apator-Polonia, remis padł również w pojedynku Unii z Włókniarzem, z tym, że Unia zebrała więcej w drugim meczu i stąd awans Gryfów.


Pamiętam pierwszy mecz Unii z Czewą, u siebie. Byki dostały niezłe lanie 37:53. Poza Jarkiem i Leigh wszyscy jeździli słabo. Kasprzak, Bally, Jurek - kompletnie sobie nie radzili. Przemek miał przebłyski. Fajnie jeździli Woffinden (jeździł jak wyjadacz) oraz para Gapa-Rico (nie liczyłem Nickiego, bo to jego "obowiązek": czytaj zdobywanie conajmniej 12 oczek). Pamiętam tor: kupa kopy :!:

Bartek89 napisał/a:
Stać Cię, to płacisz. Nie stać Cię, to kupujesz coś tańszego, równocześnie gorszego (choć nie zawsze). Kto broni złożyć drużynie skład składający się z samych gwiazd? Jeśli dadzą radę finansowo i pokryją wszystkie zobowiązania, to w czym problem? Płacą po to, żeby wygrać. Proste. Nie jest winą tych klubów, że w innych ośrodkach brakuje kasy na zawodników. U nas od trzech lat startuje Tomasz Gollob, do tego mieliśmy Rune Holtę, teraz Nickiego Pedersena.


Wniosek: Po prostu nie wydawać pieniędzy na prawo i na lewo :!: Wtedy nikt nie będzie straszył KSM-em.
;-)

speedway_fans91 - 2010-08-11, 13:15

Moim zdaniem powinno być tak:

Pierwsza czwórka po rundzie zasadniczej walczy o medale, tworzy się małą tabelkę i każdy z każdym jedzie po 2 mecze (dom i wyjazd) i kto wygrywa tą tabelkę zostaje mistrzem, o pierwszą czwórkę walka przeważnie jest do końca zasadniczej, może wyjątek ten rok. Co do drużyn 5,6 to oni kończą sezon po RZ utrzymując się w ekstraklasie, kolejną paranoją dla mnie jest to że są PO o spadek to dla mnie żałosne, dana drużyna nie dała rady to wypad proste, nie ma zmiłuj się. Jedno jest pewne że nie może być tak że RZ liczy się tyle co nic bo tak naprawde po 1 rundzie RZ już wiadomo kto będzie w szóstce i tak naprawdę cały sportowy czar pryska, poza tym obniża to zainteresowanie tym sportem bo przykładowy Janusz przychodzi tylko na PO bo tam są emocje, jedzie się o coś a nie o przysłowiową pietruszkę.

Tak naprawdę przy dzisiejszym systemie rozgrywek w razie np. kontuzji mistrzem możę być Unia Tarnów co by było chore bo klub który pokazał tyle co nic w ekstraklasie może mieć mistrza.

zibro007 - 2010-08-11, 15:43

speedway_fans91 pomysł niezły ale...
Skoro robimy dwie czwórki to dajmy im taką samą ilosc meczy do objechania.Czemu mamy karac zespoły z miejsc 5-6 które musiały by przedwczesnie konczyc sezon. Najważniejsze jest jednak to by runda zasadnicza miała jakiś sens i aby każdy zespół walczył o jak najwyzsze miejsce do konca.Czyli tak po 14 kolejkach dzielimy zespoły na dwie czwórki zespołowi z pierwszego miejsca dajemy przykładowo 10 punktów, zespołowi z 2 miejsca 7punktów z trzeciego 4 i z czwartego 2punkty to samo dzieje sie w drugiej czwórce czyli 5 zespół 10p 6 zespół 7p, 7 zespół 4 punkty 8 dostaje najmniejszą pule czyli 2 p, Teraz tak jak napisał speedway_fans91 jedziemy każdy z każdym do zdobycia bedzie jeszcze 15p razem z bonusami jeśli dobrze policzyłem :mrgreen: teoretycznie czwarty zespół bedzie mogł odniesc jeszcze zwyciestwo co oczywiscie bedzie trudniejszcze niz przy obecnym systemie rozgrywek.Ale jednak możliwa a co najważniejsze bardziej sprawiedliwe niz to jest w chwili obecnej. Czyli przy takim układzie tabeli :

Leszno 14 31 +267
Gorzów 14 28 +116
Toruń 14 19 +11
Wrocław 14 17 -23
ZG 14 17 +21
Tarnów 14 12 -110
Bydgo 14 8 -115
Cz-wa 14 6 -167

Tabele po rundzie zasadnicze wyglądały by nastepująco:

Grupa medalowa
Leszno 10
Gorzów 7
Toruń 4
Wrocław 2
------------------------------------
Grupa spadkowa
ZG 10
Tarnów 7
Bydgo 4
Cz-wa 2

I mecze:
Grupa medalowa Grupa spadkowa
Leszno-Wrocław Czewa-ZG
Gorzów-Toruń Tarnów-Bydgoszcz
Wrocław-Gorzów ZG-Bydgoszcz
Leszno-Toruń Tarnów-Czewa
Wrocław-Toruń ZG-Tarnów
Gorzów-Leszno Bydgoszcz-Czewa

Potem rewanże.
Z pierwszej grupy wyłania sie mistrz i medalistów z drugiej spadkowicz i brażowicze(tak to sie odmienia??:)) Myśle że było by to chyba najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie.A najważniejsze runda zasadnicza miała by jakieś wiekszy sens niz teraz gdzie ostatnie kolejki to kombinowanie kto gdzie na kogo...
PS. i jeszcze jedno np zamiast punktów przydzielanych po rundzie zasadniczej poszczególnym drużyną można zastosowac zamiast nich stworzyc jakiś wzór przelicznik który by zależał od zdobytych dużych punktów w rundzie zasadniczej.

eM - 2010-08-11, 16:07

Do obecnego systemu wystarczyloby dodac w rundzie PO zwyciestwa w dwoch meczach. I tak zespoly z miejsc 2 i 5 (np. Stal i Falubaz) , np.:
- 1 spotkanie w ZG - zwyciestwo Falubazu , stan rywalizacji 0:1
- 2 spotkanie w GW - zwyciestwo Stali , 1:1
- 3 spotkanie w GW(wyzej w tabeli), zwyciestwo Stali, 2:1, dalej przechodzimy my

I w dalszych rundach, np. w polfinale tez mielibysmy 2 spotkania u siebie(jesli pierwszy mecz bysmy przegrali). Ewentualnie w finale z Unia, 2 mecze bylyby w Lesznie, bo byli wyzej w tabeli po rundzie zasadniczej.

I to bylby jakis handicap, a nie jak teraz..

speedway_fans91 - 2010-08-12, 13:48

No moim zdaniem system jaki był w 2007 roku w I lidze kiedy to awansowaliśmy także byłby uczciwy ale sądze też że walka o medale powinna rozgrywać się trochę inaczej niż walka o awans. Dalej zostaje przy tym że piowinno walczyć o medal pierwsza czwórka i każdy z każdym pozatym można byłoby jeszcze zrobić 2 czwórką spadkową ale bez dopisywania punktów.


1. Leszno
2. Gorzów
3. Toruń
4. Wrocław
------------------
5. Zielona Góra
6. Tarnów
7. Bydgoszcz
8. Częstochowa

O medale:

1 runda:

Wrocław - Leszno (Leszno wyżej w tabeli więc pierwszy mecz na wyjeździe)
Toruń - Gorzów (Także Gorzów wyżej więc jedzie na wyjezdzie)
rewanże:
Leszno - Wrocław
Gorzów - Toruń

2 runda:

Wrocław - Gorzów
Toruń - Leszno

rewanże

Gorzów - Wrocław
Leszno - Toruń

3 runda

Leszno - Gorzów
Wrocław - Toruń

rewanże

Gorzów - Leszno
Toruń - Wrocław

Punktacje przeprowadza się jak w zasadniczej mecz + rewanż = maks 5 pkt. tabelka decyduje o medalu.

O spadek drużyny walczą w ten sam sposób tylko drużyny 7,8 dostają -2 pkt z faktu że najgorzej wyszły w RZ. Dodawanie po 10 pkt. najwyższej drużynie z czwórki zabiło by ten system ponieważ drużyny 7,8 miałyby za małe szanse na wyprzedzenie chociaz 5 drużyny.

Plusy tego systemu widzę takie, walka o pierwszą czwórkę na ogół toczy się do końca sezonu więc drużyny miałyby o co walczyć od początku sezonu, i nie byłoby dziwnych wałków na koniec RZ. W tym roku Leszno i Gorzów odskoczyły rywalom ale z Toruniem i Wrockiem można było powalczyć o czwórkę co za tym idzie gdyby w RZ byłaby walka i emocje do końca byłoby to bardziej interesujące dla widzów. Co do systemu który rozstrzyga o medalach i o spadkach drużyn to największym plusem jest to że o medalu nie rozstrzyga dyspozycja danej drużyny na 2 tygodnie ponieważ w przypadku kontuzji w jednym meczu zawodnika i przegranej przez tą kontuzję całej drużyny jeszcze nie rozstrzyga o odpadnięciu ponieważ stracone punkty można jeszcze odrobić w innym meczu w przypadku dzisiejszego systemu jest tak że jeśli np. Crump nie pojechałby w pierwszych meczach we Wrocławiu przez co Wrocław by przegrał to drużyna przez losowy wypadek odpada z rozgrywek.

Bartek - 2010-08-13, 12:35

http://www.sportowefakty....adnie-z-e-ligi/

Prezesi najprawdopodobniej spłodzili kolejne "rewelacje"!

Całość skomentuję milczeniem, godnym uwagi i pochwały jest jedynie to, że pod nr 6 i 7 mają startować tylko i wyłącznie polscy juniorzy oraz to, że będą dwa biegi młodzieżowe.

Aaaa, mam nadzieję, że prawdą będzie również to, że o mistrzostwie zadecyduje dwumecz pomiędzy dwiema najlepszymi drużynami po fazie zasadniczej. Lepsze już to, niż mistrz z 6. miejsca.

Michu5 - 2010-08-13, 21:13

Zmiany, zmiany, zmiany. Rzeczywiście, poza pożytecznym zapisem o polskich juniorach, planowane korekty nie napawają optymizmem.

1. KSM- w naszych warunkach już przerobiony, to kompletny niewypał, każdy to widział, po co do tego wracamy? Co do nowum- dolnej granicy, pytanie: co w razie, gdy drużyna nie uzbiera minimalnej wartości, walkower, degradacja?

2. Brak spadku- jakiś totalny nonsens. Meczy o pietruszkę przybędzie, kibiców na stadionach ubędzie. Tym bardziej, że do PO wejdą tylko 2 drużyny. Już w tym roku frekwencja jest dramatyczna, jak ten przepis przejdzie, zejdziemy do średniej poniżej 5000 na mecz.

3. 16 biegów- według mnie to zerwanie z tradycją. Nie wyobrażam sobie innego meczu ligowego niż 15 biegowy. Może jestem staroświecki, ale nie przyzwyczaję się do wyników typu 50:46, czy 48:48.

Obserwując ten sport od kilku lat mam nieodparte wrażenie, że ta dyscyplina sięga powoli dna. Włodarze ligi powinni raczej popracować nad silniejszą pozycją SE względem prowincjonalnych rozgrywek międzynarodowych. Bo dzisaj każda ligowa kolejka drży o pogodę w Bułgarii, czy Długopisie. Należało by pomyśleć o ucięciu tej patologii, jaką jest możliwość startu zawodnika w kilku ligach, każdy przełożony mecz, wypacza wynik rywalizacji, bo zawodnicy nie mają terminów. Same rozgrywki, zaś powinny być ciekawe od początku do końca, z zachowaniem sprawiedliwości, czyli runda zasadnicza+PO, w którym wyżej klasyfikowany posiada jakiś handicap(tor, punkty)

Niestety w polskich realiach częste zmiany są spowodowane doraźnym potrzebom niektórych prezesów i ich klubów. Liczy się tylko sukces, nawet jak najwyższym kosztem, liczy się płacenie milionów złodziejom z BSI i FIM za organizację prowincjonalnych imprez, które za granicą odbywają się na pastwisku. Coraz więcej za wszystko muszą płacić kibice, którzy w większości polskich ośrodków odwracają się plecami od takiej polityki.

valkeer - 2010-08-31, 18:04
Temat postu: Regulamin i zmiany w sezonie 2011
Organizacyjnie liga leży, ale ma być lepiej. Pakiet zmian już podobno zatwierdzony. Kiedy i czy ujrzy światło dzienne? Z przecieków wiadomo już prawie wszystko. W przyszłym roku nikt nie spada. Zlikwidowany zostanie play off. W drużynie pojedzie dwóch juniorów, ale tylko polskich. Biegów będzie szesnaście. Każdy z zespołów będzie mógł zakontraktować tylko jednego uczestnika Grand Prix z pierwszej ósemki. Drugi musi być z pozycji od dziewiatej w dol .Wprowadzona zostanie górna granica KSM. Będzie także dolna.

Troche duzo tych zmian.A co bedzie jesli one zostana zatwierdzone????Ciekawie sie to wszystko zapowiada

Michu5 - 2010-09-05, 13:21

Krew mnie zalewa w związku z ostatnim cyrkiem, który obecnie ma miejsce w CMSE. Otóż najlepsza i najbogatsza liga świata jest torpedowana przez tzw. IME, w których faworytami są zawodnicy typu Ułamek, Dryml, Poważnyj. Dziwi to tym bardziej, że szefem UEM jest Andrzej Grodzki, który jawnie działa na niekorzyść rodzimego speedwaya. Problemem dla naszej ligi są nawet kadłubowe rozgrywki w lidze duńskiej, nie mówiąc o zawodach w Szwecji czy Wielkiej Brytanii(która szanująca się liga rozgrywa wszystkie spotkania poza weekendem?), które nie pozwalają na rozegranie zaległego meczu u nas w środku tygodnia.

Jako kibic, mam już tego serdecznie dość, w każdą ligową niedzielę muszę drżeć nie tylko o pogodę w Polsce, ale też o deszcz za granicą. Mam dość tego, że dla zawodników ważniejsze są każde zawody, niż mecz ligowy. Od udziałowców Speedway Ekstraligi domagam się nadania naszym rozgrywkom należnej nam pozycji. Domagam się, aby każdy zawodnik miał zapis w kontrakcie mówiący o bezwzględnym pierwszeństwie naszej ligi. A jak nasz chleb ci nie smaczny, to won stąd do IME, MEP, czy lig duńskich. Nie chcę takich zawodników, wolę już oglądać słabszych, czy wychowanków ale pewniejszych, że jak spadnie deszcz w niedzielę, to jedziemy wszyscy na drugi dzień w poniedziałek.

Jak tu się nie dziwić zatem, że telewizje nie promują tego sportu, kiedy godzina rozpoczęcia dzisiejszego hitowego półfinału między Apatorem Toruń a Unią Leszno była trzykrotnie zmieniana, jeszcze dzień przed zawodami. Co z ludźmi, którzy o tym nie wiedzieli? Kibice koszykówki też nie będą uradowani, bo TVP Sport nie pokaże planowanego meczu ćwierćfinału Mistrzostw Świata.

Do tego dochodzi jeszcze jedna sprawa, gdyby dzisiejsze zawody w Tarnowie się odbyły, dopuszczono by do sytuacji, w której zawodnik w jednym dniu występuje w dwóch zawodach i to na całkiem innym sprzęcie(tłumiki). Co do tych tłumików, to będzie zmiana katastrofalna dla widowiska, co gorsza niczym nie uzasadniona. Właśnie uległość i bierność naszych prezesów w wyżej wymienionych kwestiach prowadzi do nieuchronnego upadku jakiejś części tego sportu. Mam jednak nadzieję, że to się nie stanie i co niektórzy otworzą w końcu oczy. Przecież niewiele trzeba, żeby to wszystko uzdrowić, wystarczy włączyć trochę myślenia, a to wcale tak drogo nie kosztuje.

Bula - 2010-09-08, 14:22

http://www.sportowefakty....anaceum-na-sla/

Myślę, że nic dodać, nic ująć. Limity finansowe, jakie prezesi sobie wyznaczają to jakaś paranoja. Na spotkaniach udziałowców SE pewnie wszyscy granatowomarynarkowi jednym głosem mówią: "mniejsze stawki", myśląc w tym momencie jak taki przepis można legalnie obejść. Myślę, że nawet dzisiejszy zakaz o ryczałcie prezesi jakoś obchodzą, sponsorując zawodników prywatnymi firmami.

Mnie jednak nasuwa się na myśl pytanie - co Speedway Ekstraliga ma do zaoferowania? Niby ten twór miał zrobić ligę bardziej atrakcyjną, a zawodników do dziś przyciąga tylko pieniędzmi. To jedyne co prezesi mogą zaoferować żużlowcom. Jaki psychopata będzie jeździł do Polski za grosze, żeby w przypadku słabszego występu dać się zabić kibicom, albo panu prezesowi? Będzie warto? Nie.

Presja na wynik w naszej lidze jest ogromna, tutaj mało kto potrafi potraktować żużel na luzie i na porażkę z lokalnym rywalem w play-off machnąć ręką, mówiąc przy tym - "uda się za rok... a jak nie to za dwa lata". I w związku z tym, że zmniejszą się płace, nie zmniejszą się wymagania. Presja pozostanie taka sama. Nie sądzę więc, że przy tak niskich progach finansowych zawodnicy będą chcieli wciąż jeździć do Polski. To im się zwyczajnie nie będzie opłacać.

W Szwecji zarobki nie są aż takie złe, dwa razy mniejsze od naszych, dlatego zawodnicy tam jeżdżą, a dodatku tory są też w miarę dobre technicznie. Od lat mówi się, że zawodnicy do takiej Anglii to jeżdżą po prestiż i naukę, a do Polski po pieniądze. Skoro przy takich progach nie będą tu jeździli po pieniądze, to po co?

Michu5 - 2010-09-12, 14:33

Trochę optymizmu wlała we mnie wypowiedź dla SF prezesa Polonii Bydgoszcz Jacka Wojciechowskiego:

"Dlatego prezes Polonii chce głębokich zmian w sporcie żużlowym. Przede wszystkim trzeba usprawnić regulamin, bowiem w tym sezonie spotkania były przekładane dość często, na czym cierpieli przede wszystkim kibice. Ponadto trzeba zrobić wszystko, aby występy w Speedway Ekstralidze były dla zawodników priorytetem. - Przede wszystkim, musimy sobie uświadomić, że rozwój speedwaya zależy przede wszystkim od atrakcyjności polskiej
ligi żużlowej. Powinniśmy stworzyć taki system
rozgrywek, który będzie eliminował możliwość szukania dogodnych okoliczności w obszarze interpretacji regulaminu, celem osiągnięcia skutku w postaci uniemożliwienia odbycia meczu w wyznaczonym terminie. Również zawodnicy muszą sobie uświadomić, że to polska liga przynosi im największe dochody i na polskie stadiony przychodzi najwięcej kibiców. Dlatego też wszyscy powinni traktować ją priorytetowo i w pełni być dyspozycyjni. - Spotkałem się kilka dni temu z Prezesem Ekstraligi Ryszardem Kowalskim i wspólnie omówiliśmy temat, że tylko zawody najwyższej rangi, czyli Grand Prix i DPŚ mogą być powodem przekładania spotkań. Co więcej, w przygotowanym projekcie przebudowy stadionu założyliśmy zadaszenie toru, co pozwoli wyeliminować problem odwoływania spotkań z powodu złych warunków atmosferycznych."


Bardzo podoba mi się, że ktoś wreszcie poruszył te problemy, które narażają polski żużel na śmieszność. Jeżeli załatwimy te sprawy i wyplenimy zabójcze nowe tłumiki, to nasza liga, być może wyjdzie z tegorocznego małego kryzysu, jaki ją dopadł. Tym bardziej, że już niemal pewne jest powiększenie ekstraligi i powrót do dwóch polskich juniorów w składach.

Nie podobają mi się natomiast propozycje lansowane przez Władysława Komarnickiego, czyli KSM i limity finansowe. Ten pierwszy już kiedyś się nie sprawdził, zaś ograniczenia finansowe to jakieś nieporozumienie w świecie wolnej gospodarki. W I i II lidze już teraz zawodnicy nie mogą reklamować na kewlarach swoich sponsorów indywidualnych. Do tego ich wynagrodzenia za punkt nie mogą być wyższe niż z góry ustalone. A za zarobione pieniądze muszą nie tylko się utrzymać, lecz również opłacić mechaników, przeloty, silniki, remonty itp, czego kontrakty zawodowe nie obejmują. Na SF Wyliczono, ile mogą wynosić hipotetyczne zarobki żużlowców: http://www.sportowefakty....yli-kto-ile-mo/

Moim zdaniem regulamin finansowy tylko otworzy czarną strefę, nie wierzę, że nie będzie u nas przepłacania za zawodników pod stołem.

Michu5 - 2010-09-13, 18:01

Polecam wszystkim kapitalny artykuł z portalu MM Gorzów. Niech młode pokolenie się dowie za jakim modelem speedwaya jest większość "starych" kibiców. Tylko powrót do tamtych lat odbuduję potęgę tego sportu. Szkoda, że te piękne czasy minęły. http://www.mmgorzow.pl/ar...lka-197624.html
masters - 2010-09-18, 10:07

Michu5 napisał/a:
Niech młode pokolenie się dowie za jakim modelem speedwaya jest większość "starych" kibiców.


Prosze Cie, jaka wiekszosc??To, ze ktos napisal cos takiego, nie oznacza, ze ktos inny pod tym sie podpisuje!A na pewno nie ja!
Zawodnikow jezdzacych moze i bylo 300 - 350, ale jakiej klasy??Wiekszosc to slabeusze, nawet nie na pierwsza lige!

Michu5 napisał/a:
Tylko powrót do tamtych lat odbuduję potęgę tego sportu. Szkoda, że te piękne czasy minęły.


Taaaa, piekne czasy, lata 80 - te i 90 - te, nasi dostawali taki lomot, ze az przykro bylo patrzec, jezdzilismy na takich osiolkach, ze taki Nielsen, Gundersen czy inny Jonsson na rowerach by wygrywali.
I to wlasnie wtedy dusilismy sie w sosie, nie teraz!

Dielix - 2010-09-19, 21:41

Jedyne co trzeba zmienić, to wywalić z pozycji juniorów obcokrajowców i dać więcej biegów młodym.
Don Lucas - 2010-10-06, 21:12

No to się porobiło Panie i Panowie w tej naszej rodzimej "Ekstralidze", a raczej "sie porobi"

Oto co ponoć PREZESI=Udziałowcy Ekstraligi :?: :!: ustalili na przyszłość :shock: :shock:

Zmiany w regulaminie na przyszły sezon i rok 2012:

- wprowadzenie KSM, dolny wynosić będzie 34, górny 44,

- w zespole będzie mogła startować maksymalnie dwójka z czołowej piętnastki z Grand Prix,

- w drużynie będzie musiała występować dwójka polskich juniorów, każdy z nich będzie musiał wyjechać na tor minimum 3 razy,

- w sezonie 2011, żadna drużyna nie spadnie do I ligi,

- w sezonie 2012, Ekstraliga zostanie powiększona o dwa zespoły.

źródło: sportowefakty.pl

Pisząc krótko padły dwa strzały w stopę, mianowicie:

- wprowadzono ksm czyli tak zwanego zabijacza żużla i promocję kombinatorstwa (coś a'la regulamin tegorocznych "MŚ" w siatkówce mężczyzn). Już widzę to zbijanie ksm pod koniec każdego wygranego meczu i odpuszczanie biegów. KSM uderza w Leszno i Gorzów
- każdy z polskich juniorów musi pojechać 3 biegi. Dla klubów z mocnymi juniorami to będzie handikap (Zielona, Gorzów), ale dla reszty prawdopodobnie będzie to oddawanie punktów w 2 biegach. Nie widzę 16 juniorów na poziomie ekstraligowym, albo inaczej nie widzę dwóch juniorów na poziomie ekstraligowym w każdym klubie.

Fajnie, że pomyślano o polskich juniorach, ale czy aby troszkę nie przesadzono? To trochę pójście z jednej skrajności w drugą.

Ciekawe jak będą wyglądały składy na przyszły sezon. Toruń chyba najlepiej na tym wyszedł. Wrocław i Zielona też.

Maciex - 2010-10-06, 21:46

Nie ma co ukrywać w/w przepisy są złe i najlepiej wyrzucić je do kosza.

Zespoły, które latami budują skład mogą w pierwszym sezonie zdobyć złoto a w następnym ledwo się utrzymać, gdyż KSM ograniczy im pole manewru. Śmieszy mnie wypowiedź Maślanki "Wreszcie skończy się wyścig zbrojeń" A kto oferował Pedersenowi i Hancockowi grube miliony. Jest ofiarą własnych czynów i niech cierpi a nie nagle przez KSM taka słaba Częstochowa (bo nie sądzę że za rok będą mieli mocny skład) może zostać DMP.

Popatrzmy na Leszno, bo to chyba "najlepszy przykład" wprowadzonych zmian:

Kołodziej, Hampel, Batchelor, Baliński, Pavlic i Musielak to 43,8 KSM ( czyli Pawlicki nie będzie jeździł w Lesznie gdyż ma wyskoki ksm 6,4 ;) )

A teraz Falóbas....

Hancock,Protasiewicz, Dobrucki,Lindgren,Zengota, Dudek to 40,88 KSM!

Dla porównania sytuacja Stali:
Gollob,Pedersen,Gapiński,Pawlicki Przemek (jako senior) ,Zmarzlik Paweł to 37,8 KSM W tym składzie brakuje nam jednego seniora a jego max ksm może wynieść 6,174 czyli niższy od Gapy. (Opcja z Zagarem zamiast Gapy jest prawie identyczna)

Czyli jak widać KSM to wielki wielki błąd i mam nadzieje, że jakoś to odkręcą.

O ile wiem nieklasyfikowani zawodnicy są nieliczeni do KSM czyli Karkosik (prezes Unibaxu i jeden z głównych Sponsorów Speedway E-ligi) działa ostro, bo jeżeli skusi Emila to Toruń może mieć mega dobry skład bo Emil jest nieklasyfikowany!

Zgadzam się z przedmówcą. W E-lidze nie ma 16 juniorów, którzy gwarantowali by walkę o każdy punkt. Cóż jeżeli tak dalej pójdzie to zawodnicy będą co sezon zmieniać klub, bo tak jest w innych ligach...

Ehh.... Paranoja... :roll:

Michu5 - 2010-10-07, 00:51

To jest IDIOTYZM! Ekstraliga wraca do irracjonalnego przepisu KSM, który już w naszych realiach był przerabiany i to ze skutkiem fatalnym. Co mnie najbardziej smuci, orędownikiem tych zmian był prezes Stali Gorzów Władysław Komarnicki. Czy nie potrafimy wyciągać wniosków z ostatnich lat? Nie od dziś wiadomo, że ten przepis, wbrew intencjom nie spowoduje oszczędności w pensjach zawodników, a wręcz przeciwnie-miernoty ligowe będą windować swoje kontrakty, gdyż ktoś ten KSM drużyny będzie musiał zbić. Druga wada: zawodnicy w razie meczów mniej istotnych(w przyszłym sezonie z powodu braku spadków takich spotkań będzie aż nadto) będą celowo obniżać swój KSM, co może prowadzić do wypaczenia wyników sportowych. Po trzecie: Na nowo ruszy karuzela dziwnych transferów. Unia Leszno będzie musiała się może nawet pozbyć wiernego wychowanka Damiana Balińskiego, trzeba go będzie pokarać za dobrą średnią ligową w tym roku.

Nonsens goni nonsens, co roku, regulamin jest przewracany do góry nogami, nie wiem, może ktoś niedługo wpadnie na pomysł, żeby jechać w prawo, bo to uatrakcyjni zawody i przyciągnie kibiców. Odnoszę wrażenie, że polskim speedwayem zajmują się ludzie, którzy nie wiedzą o co chodzi w sporcie. Powrót KSM, jest tego dowodem, za rok, może dwa, znów powrócimy do starych przepisów, bo to przyniesie oszczędności, zresztą tak kiedyś tłumaczono zniesienie tego zapisu.

szept - 2010-10-07, 07:16

Maciex mała poprawka taka informacja:

"KSM drużyny będzie się musiała mieścić w przedziale 34-44. Zostanie obliczona na podstawie tegorocznych wyników. W przypadku, gdy żużlowcy nie startowali w lidze, zostanie im nadana automatycznie: 9,5 pkt dla uczestników cyklu GP, 6,5 pkt dla zawodników zagranicznych i 2,5 pkt dla krajowych. "

edit: racja Matju

Matju - 2010-10-07, 09:42

Ale z tego co mi sie wydaje to KSM meczowy jest obliczany dla podstawowej 6-stki zawodnikow a nie dla calej ekipy siedmioosobowej. Z tym ze rezerwowy musi miec nizszy KSM niz najslabszy zawodnik z podstawowego skladu. Czyli w naszym przypadku Bartek Zmarzlik bedzie na pozycji numer 7.
Wiktorowski - 2010-10-07, 12:29

Ten cały KSM wydaje mi się że jest robiony pod mniej zamożne kluby.Bo jak wiadomo w przyszłym sezonie nikt nie spadnie z extraligi.W 2012 roku drużyny które awansują będą miały trochę łatwiej z kontraktowaniem czołowych zawodników z GP oraz krajowych.A więc więcej meczów w 2012 inny system play-off.I jeszcze jedno trzeba będzie znależć dodatkowe terminy a z tym jak wiadomo cięzko będzie.Na naszej drużynie też się zapewnie odbije ten cały KSM bo dwóch naszych liderów znaczy Tomasz Gollob i Nicki Pedersen zabierają razem już przeszło 18 z puli 44 a więc pozostaje niewiele bo tylko 26pkt na pięciu zawodników.
Matju - 2010-10-07, 15:46

Na 4 zawodnikow. KSM 44 jest liczony dla 6 zawodnikow, bez rezerwowego. Napisalem o tym wyraznie post wyzej.... :roll:
Yankes - 2010-10-07, 18:15

Przepis o KSM miałby sens pod jednym warunkiem:

Juniorzy będący wychowankami danego klubu, bądź seniorzy jeżdżący dla danego klubu nieprzerwanie od wieku juniora, otrzymują KSM równy 0 niezależnie od okoliczności.

Dla mnie wpychanie na siłe juniorów do składu to zły przepis. Zamiast tego powinni zrobić porządną Ligę Juniorów:

- dwumecze w Sobotę, przed meczami Ekstraligi
- po 5 juniorów-wychowanków tabelka biegowa na wzór duński
- gdy klub nie może zebrać juniorów wychowanków, dokonuje całosezonowych wypożyczeń z klubów II-ligowych (ale tylko na potrzeby LJ) wg z góry ustalonego cennika
- jak ktoś uzna że takie coś jest nieopłacalne, to niech obniży płace seniorom z I drużyny albo niech spada na szczaw.
- po sezonie klub i zawodnik mogą zdecydować czy chce on przejść do I drużyny (z zerowym ksm) lub szukać szczęścia w świecie albo jeździć dalej w LJ

Wtedy byłoby i szkolenie, i wysoki poziom Ekstraligi. Do tego wygrywalibyśmy rokrocznie Młode Derby 8-)

Pomysł o zwiększeniu E ligi do 10 drużyn dobry, szkoda że tak późno

Skoro chcą żeby 90% meczów w sezonie nie miało żadnej stawki to mogli już zrezygnować z play offów bo to bez sensu.

Scorpio - 2010-10-07, 20:38

Wcześniej byłem zwolennikiem KSMu, ale "elita prezesinów" robi sobie jaja. Z jakiej racji da "finansowy oddech" :?: Przecież przez takie średnie będzie ciężko utrzymać dobrych zawodników, bo za formę vel Kołodzieja albo Golloba taki zawodnik dostaje "wilczy bilet". To ma być forma motywacji :?: Kombinować, ile wlezie :?: Nie zdziwię się, że kilku sponsorów odwróci się od "polskiego" wydania żużla, bo ja się pytam, kogo ma sponsorować :?: Zawodników (z całym ich szacunkiem) pokroju Gapy, Sucheckiego, Jeleniewskiego i Lindbaecka, i tym podobnych "gagatków" :?: :!: Sponsorzy chcą pożądnych meczów z udziałem najlepszych zawodników, to oni przyciągają sponsorów większych, mniejszych i najmniejszych, ale równie ważnych (czytaj: kibice). Dzięki czołowym zawodnikom napewno się dużo dzieje. No, ale jak szefostwo woli taki "piach", to życzę im powodzenia. I jeszcze przepis z juniorami: koncepcja dobra. Kiedyś też tak było i nie było krzyków. Każdy, kto w miarę zna się na taktyce w meczach żużlowych, ten wie, że lepiej stawiać na juniora z 7/15 i wtedy zastąpi słabszego seniora. Lepiej, jakby już nie było idiotycznego przepisu o zastępowania zawodnika w razie dotknięcia taśmy (pamiętacie, jak w te klocki "bawił się" w Ostrowie trener Stachyra?). Podsumując: Nie małpujmy wszystkiego, co z zachodu i zza oceanu :evil:

P.S. Najlepsze zasady meczów ligowych i sezonu były z okresu 1994-98:
1.Trzeba było wystawiać 2 juniorów (można nawet więcej) i każdy jeździł po 3 biegi. Oczywiście ten lepszy mógł zastępować słabszych seniorów i nawet opłacało się takiego młodziaka wystawiać na biegi nominowane.
2. Była opcja zawodnika nr 8/16. Wbrew pozorom to nie był zły wariant. Śledziłem wyniki z tamtych lat i często trenerzy wstawiali zagranicznego zawodnika pod rezerwowy numer. Dzięki temu taki zawodnik mógł jeździć 6 razy (oczywiście, jak drużyna przegrywała i zastosowano na stranierego w jego pierwszym biegu RT).
3. Żadnych ZZ-tek i był ograniczony limit obcokrajowców w czasie meczu. Jeździli: albo najlepsi "stranieri", albo ci, którzy byli gotowi (a razie kontuzji tego lepszego).
4. System rozgrywek: 18 meczów + PO. PO: awansowały do niego 4 zespoły i każdy jeździł po 4 mecze (2xpółfinał, 2xfinał/o 3miejsce). Wniosek: jeśli PO-to tylko w takiej ilości drużyn.

Wawrzyn stal - 2011-01-06, 18:56

Najbardziej sprawiedliwym systemem rozgrywek powinno być tak ,że 2-wie pierwsze drużyny oczekują na swojego rywala po dwumeczu zespołów 3-6.Pozostała 2jka lub 4ka od 2012 walczy o utrzymanie.Wspominał o tym nasz trener w wywiadzie dla STALTV,zgadzam się z tym w stu procentach i to nie dlatego ,że nas to spotkało.
Pao - 2011-01-06, 19:06

To było przerabiane w 2005 roku, czyżbyś zapomniał jak Stal zajęła wtedy I miejsce po rundzie zasadniczej i wtopiła w półfinale? Podobny los spotkał drugi wtedy RKM i Apator w Ekstralidze. Tylko Bydgoszcz z drużyn, które oczekiwał na rywala wygrały półfinał. Ale nawet oni narzekali wtedy na zbyt długą przerwę w rozgrywkach spowodowaną czekaniem na rywala.
Wawrzyn stal - 2011-01-06, 19:44

Pao tylko ,że to gwarantuje pierwszą 4kę i walka nawet o brąz.Tylko to wtedy była 1wsza liga i liczyła się walka o awans.A na co narzekać zamiast 6tego miejsca to chociaż 4te.Fakt troszkę by się czekało ale wiadomo na co .
Bula - 2011-02-08, 12:27

Najbardziej sprawiedliwy system był w 2007 roku w I lidze, gdy awansowaliśmy. Cały sezon ciężkiej pracy i pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej dały fantastyczne efekty. Z tego co pamiętam, rozgrywka w play-off toczyła się do trzech punktów meczowych, a, że wówczas nie było bonusów tylko trzy 'oczka' za zwycięstwo na wyjeździe, wygrana na innym stadionie kończyła play-off.

Pamiętacie pewnie jak gładko przeszliśmy Rybnik. A potem? Problemy z kontuzjami fantastycznego do tej pory Jensena, do tego upadek w pierwszym biegu pierwszego meczu finałowego Pawła Hliba i przegrana z Ostrowem w Ostrowie różnicą dwudziestu punktów, której nie udało się odrobić w dwóch kolejnych spotkaniach. Jednak sprawiedliwy system play-off bardzo dobrze wynagrodził nam pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej i ostatecznie dziś jesteśmy gdzie jesteśmy.

Dlatego jestem za tym aby wprowadzić w całych rozgrywkach play-off z I ligi z 2007 roku.

Pao - 2011-02-08, 22:02

Bula napisał/a:
Z tego co pamiętam,


źle pamiętasz

Rywalizacja w play-off toczyła się do dwóch zwycięstw.

Rybnik nie poszedł tak gładko bo minimalnie przegraliśmy I mecz u nich i były dwa mecze z nimi na Śląskiej.
Ale w jednym masz rację - system jest najbardziej sprawiedliwy z przerabianych w ostatnich latach. Nie tak sprawiedliwy jak podział na czwórki (chyba że zastosujemy myk taki jak był w I lidze w tym roku), ale bardziej emocjonujący :-)

Choć mimo wszystko Stali żaden system by nie pomógł bo odkąd weszła do Ekstraligi nie potrafiła wygrać meczu w PO na swoim torze :mrgreen:

Maciex - 2011-05-28, 19:50

Nie wiedziałem gdzie napisać mój post, ale uznałem, że ten temat będzie odpowiedni.

Dziś stało się to co musiało się stać. Polscy Juniorzy nie awansowali do finału DMŚJ.
Wiele osób pewnie zastanawia się dlaczego tak się stało.

Nowe tłumiki czy inna przyczyna.

Moim zdaniem przyczyną tej sytuacji jest pewna decyzja, która spowodowała, że Polska liga otworzyła się na zagranicznych zawodników. Na początku straciliśmy IMŚJ. Przez wiele sezonów ten tytuł zdobywali tylko Polacy. W ubiegłym roku juniorzy nie obronili DMŚJ. W tym roku nie zakwalifikowali się do finału tej imprezy.

Recepta jest prosta: Zagraniczni juniorzy nie powinni startować w polskiej lidze. Od tej decyzji zależy przyszłość polskiego żużla. Kluby powinny inwestować w polskich zawodników a nie iść na łatwizne i ściągać zagranicznych juniorów.

Zapraszam do dyskusji.

Pozdrawiam

CINEK - 2011-05-29, 08:50

Maciex napisał/a:
Dziś stało się to co musiało się stać. Polscy Juniorzy nie awansowali do finału DMŚJ.
Wiele osób pewnie zastanawia się dlaczego tak się stało.

Nowe tłumiki czy inna przyczyna.


Byłem w Rawiczu na półfinale DMŚJ i oto czemu moim zdaniem nie awansowali:

1) Szwedzi byli bardzo dobrze dysponowani od samego początku zawodów

2) Patryk Dudek jeździł nie nawiązując ŻĄDNEJ walki z przeciwnikiem (czyt. ze Szwedami jadącymi przed nim). Przypomnę, że Dudek punktował następująco: 11 pkt (2,2,2,3,2) - lecz zero walki, a Ukraincy i Czesi byli tylko tłem dla wszystkich.

3) Defekt Piotra Pawlickiego na pierwszym łuku... cóż, złośliwość rzeczy martwych (to byl jeden z dwóch defektów w zawodach...drugi miał czech Jan Holub).

4) Bartek Zmarzlik - niestety ewidentnie w trzecim jego starcie maszyna "nie ciągneła", zaś w piątym starcie dojechał na defektującym motorze ratując 1 pkt. Przypomnę punktację Bartka: 9 pkt (3,3,0,2,1)

5) Tor w Rawiczu: Niestety trzymał tylko krawężnik...chłopaki zaś bardzo często przegrywali starty ze Szwedami i musieli nadrabiać atakami po orbicie, niestety tylko tracili. Rozmawialem z kibicami Kolejarza Rawicz i stwierdzili, że u nich zawsze trzymac należy krawężnik. wyjątkiem od reguły był ostatni bajeczny wyścig dnia z udziałem Maćka Janowskiego.

Szwedzi awansowali zasłużenie, byli poprostu lepsi. A co do szkolenia obcych w swoich ligach powiem tak... Przepis o obowiązku staru dwóch Polskich juniorów powinien być również w I i II lidze... inna sprawa, że nie posiadamy tylu juniorów by nie pozabijali się na torze...

Bartek - 2011-10-26, 13:35

Czas na pierwsze wnioski dotyczące KSM, obowiązku posiadania 4 polskich zawodników i maksymalnie 1 zawodnika GP.

Na wstępie zaznaczę, iż moim zdaniem jakiekolwiek ograniczenia niszczą sport, w tym przypadku żużel. Jedynym sensownym pomysłem jest obowiązek posiadania w składzie polskich juniorów (w końcu trzeba zadbać o przyszłość). Ok, wiem, że w niektórych ośrodkach (Częstochowa, Rzeszów) juniorzy kuleją niemiłosiernie, można więc pomyśleć nad zmianą tego przepisu i zastąpieniem go obowiązkiem posiadania szkółki żużlowej (coś w tym kierunku).

Zarówno obowiązek posiadania 4 polskich seniorów jak i bzdurny limit GP nie przyniesie żadnych oszczędności. Co z tego, że jeden Pedersen zejdzie z ceny, skoro Holta, Walasek, Buczkowski, Kościecha, Kasprzak będą przebierali w ofertach i wielu z nich załapie się na kontrakty życia. Spójrzmy szerzej, na 1 ligę: wielu seniorów upatruje swojej szansy na występy w Ekstralidze, więc ich obecne kluby również są zmuszone do proponowania podwyżek, aby ich zatrzymać. Wiele się mówi o odejściach Jabłońskich/Chrzanowskiego/Buczkowskiego, przykłady można mnożyć. I kto będzie jeździł w tej 1 lidze? Ok, otwiera to szansę dla Hliba, ale chyba nie o to chodzi. Nowymi przepisami prezesi nakręcili ceny jeszcze bardziej, zarówno w Ekstralidze jak i 1 lidze. Gniezno już zaczyna być rozkradane (Szczepaniak, Jabłońscy, Gomólski). Wszystko jest sztucznie napędzane, ponieważ gdyby nie nowe pomysły prezesów Ekstraligi, to nikt by się nie połasił na tych zawodników (może z wyjątkiem Gomólskiego). Tyle się narzeka, że w 1 lidze kluby wiążą koniec z końcem, a wciąż dokłada im się do pieca :roll:

Jestem za całkowitym uwolnieniem rozgrywek spod chorych limitów. Bez KSM, bez limitów polaków, bez limitu GP. Jedynie polscy juniorzy, żebyśmy nie wychowywali żadnych szwedów etc.

Jak kogoś stać, to płaci. Proste. Kto zabroni zbudować skład

Gollob
Hampel
Holder
Ward
Zagar
Zmarzlik

Co w tym złego? Jeśli jakikolwiek klub zbudowałby sobie taki budżet i wypłaciłby się z kontraktów, to nie widzę w tym nic złego. Nazwiska podane przeze mnie są przypadkowe.

Ale nie, bo po co. Wprowadzajmy KSM, oszczędzajmy! Szkoda tylko, że nikt nie zauważył, iż zaoszczędzoną kasę przytulą przeciętniacy, co jeszcze bardziej pogrąża polski speedway. Sytuacja była chora, zgoda. Ale już lepiej, żeby wielkie pieniądze zgarniali Ci, którzy coś sobą reprezentowali a nie Ci, którzy akurat są łakomymi kąskami, bo posiadają KSM poniżej 5,00, albo nie startują w GP.

BRONEK - 2011-10-26, 17:12

Masz poniekąd rację. Ale spójrz na to z drugiej strony. Wyobraź sobie, że limitów nie ma żadnych, w Polsce powstają 3-4 potęgi żużlowe. I co z tego? Reszta klubów upada, bo nikt nie będzie przychodził oglądać batów jakie dostają. Najmocniejsi biją się ze sobą, i dalej...co z tego? Jaka jest satysfakcja kibiców chodzących na takie mecze? Że drużyna jest najlepsza z spośród czterech, bo na resztę nikt uwagi nie zwraca? I efekt ten sam, kibice się powoli nudzą i żużel umiera jeszcze szybciej. Nie jest celem działaczy przyciągnąć nowych kibiców do największych ośrodków żużlowych, lecz odbudowa tych podupadających, a niejednokrotnie przecież z piękną historią (Rybnik), czy też w końcu tworzenia nowych (WTS Warszawa). Taka jest sytuacja z SWC, fajnie, że trzy lata z rzędu jesteśmy mistrzami. Ale co nam to daje? Bo po drugim satysfakcja już prawie żadna.
Dlatego myślę, że to jest główny powód wprowadzenia zmian. Jest tak jak mówisz, jednych stać drugich nie, a głosowali wszyscy. Dlatego z punktu widzenia atrakcyjności rozgrywek i ratowania polskiego a co za tym idzie światowego żużla KSM jest dobrym rozwiązaniem. Ale więcej ograniczeń bym nie wprowadzał.
Takie moje zdanie. :-D

Scorpio - 2011-10-26, 19:59

A ja się tak zastanawiam: po co są w ogóle ograniczenia? Przecież zawsze znajdą się sprytniejsi. Czewa. 2003r. Holta został "skaperowany". Mógł jechać jako Polak, a jednocześnie mogli jeździć we Włókniarzu Jonsson, Sullivan, Walasek, Ułamek. Teraz Falubaz z "Protasem". I ja się pytam: po co ograniczamy limity, skoro Dowhan i spóła przekonali kapitana do pozostania w klubie (niebawem miałby postać pomnik "Pepety" w ZG :mrgreen: ). Fajnie, że zrobił dla klubu - "zrzekając się" GP (a właściwie dla paru "drobniaków"), ale po co wcześniej blokował miejsce w eliminacjach i w finale GP Challange?! Bez sensu! Teraz będzie wielki bałagan, bo część zawodników szybko odmówi startów w GP i wystartuje pewnie ktoś pokroju Watt'a, Ljunga albo Nichollsa. Poza tym, działacze z ZG wiedzieli, co będzie się święciło w 2012. Wniosek? Dla mnie przepisy są po prostu martwe. Po co ograniczamy ilość GP-owców, skoro Falubazy były sprytniejsze a znając życie "ktoś" pójdzie podobnym "tropem"?
wawrzyniec - 2011-10-28, 09:17

Obawiam się, że karty w polskiej lidzie może zacząć rozdawać Olsen i BSI. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że Nicki idzie do Ole i mówi "Ole, a może nie wezmę stałej dzikiej karty, tylko będziecie mi dawać na poszczególne rundy? Zrobię na tym kasę w Polsce taką, że dla kilku starczy" i sprawy nagle zaczynają wyglądać tak, że najgorzej mają ci z miejsc 1-8, a królami rynku transferowego są panowie, którzy są w stanie załatwić sobie gwarancję startów na pojedynczych "dzikusach". Z pewnością nie będzie to żaden z Polaków.
Staleczka1947 - 2011-10-29, 21:56

I tak zawsze jakiś klub stworzy dream-team na papierze.W tym roku Falubaz miałbyć mistrzem,a po zasadniczej byli 2. Nie powinno być KSM-ów,a jak już by były to po co ograniczenia z zawodnikami z GP?! :shock:
Na juniorce wychowankowie klubu,ten który pod 6 powinien jechać 4razy,a drugi 2razy,zmienić Z\Zety.
E-liga niech będzie najsilniejsza!Niech ograniczają niższe ligi! :-x

Michu5 - 2012-05-15, 23:30

Po ostatnich, skandalicznych wydarzeniach z ostatnich derbów nasunęła mi się jeszcze czarniejsza myśl: co by się działo w razie, gdyby analogicznej sytuacji ważyłyby się losy tytułu Drużynowego Mistrza Polski w fazie Play-off. Aż strach się bać.

Denerwują mnie działacze żużlowi, którzy przy liczeniu punktów bonusowych i dwumeczu Play-Off zapomnieli o jakże subtelnym szczególe, który po raz pierwszy ujawnił się po ubiegłorocznej burzy w półfinale i po raz drugi podczas niedzielnego meczu. Chodzi o przerwanie i zaliczenie wyniku meczu po ukończeniu mniej niż 15, a co najmniej 8 biegów.

Gdyby włodarze Speedway Ekstraligi mieli głowę na karku, być może uniknęlibyśmy tej haniebnej kompromitacji, bo faktem jest, że skrócenie meczu, z powodu opadów deszczu czy innych, losowych przyczyn jawnie doprowadza do nierówności szans w ostatecznym podziale punktów i krzywdzi jedną z drużyn.

Jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe, tym bardziej, że zeszłoroczny przypadek był najbardziej dobitny z możliwych i odpowiednia zmiana regulaminu wydawała się tylko kwestią czasu. Jak widać granatowomarynarkowych to nie obchodzi.

W związku z tym, że takie sytuacje mogą się powtarzać, sugeruję dla impotentów umysłowych ze Speedway Ekstraligi(dla nich problemem jest nawet przesunięcie biegu juniorskiego na wyścig drugi) następujące rozwiązanie.

W razie zakończenia meczu po 8. biegu, a przed upływem 15. i zaliczenia wyniku:

-w rundzie zasadniczej: punkt bonusowy zostaje przyznany tej drużynie, która uzyskuje większą przewagę po maksymalnej liczbie odjechanych biegów w obu meczach. Przykład: A-B 29:19(zakończony po 8 biegach) rewanż B-A 51:39 . Bonus: Nie drużyna B, która wygrywa łączną sumą punktów w dwumeczu, tylko drużyna A, która po 8 biegu meczu B-A przegrywała tylko 21:27. Zatem bierzemy łączną sumę punktów po 8 biegach. Inne duże dwa punkty do podziału bez zmian.

-w rundzie Play-Off:każde zawody muszą wynosić 15 wyścigów. W razie przerwania zawodów po 8. biegu z powodów losowych-dokończenie meczu w innym możliwym terminie, w takich samych składach, według takiej samej tabeli startowej, z nowym losowaniem zestawu pól startowych przed ewentualną powtórką. Co prawda, może to powodować absurdalne sytuacje-jak odjechanie meczu składającego się z jednego wyścigu, ale wydaje się to bardziej sprawiedliwe niż to co mamy teraz.

Bartek - 2012-05-31, 10:55

Panowie w marynarkach serwują nam prawdziwy hit regulaminowy, istny majstersztyk. Pomijam sprzeczność z konstytucją (która gwarantuje swobodę gospodarczą), chciałem poruszyć inną kwestię. Pamiętacie, jak 2-3 lata temu wszyscy piali, że zagraniczni juniorzy niszczą polską młodzież, zabierając im miejsce w składach drużyn? Prezesi zaśpiewali jednym głosem, aby na poycjach juniorskich startowali wyłącznie polscy zawodnicy. Ok, udało się. A co widzimy dzisiaj? Ci sami juniorzy, którzy raptem 2 sezony (poprzedni i obecny) przejeździli w podstawowym składzie, w przyszłym roku mogą z hukiem wylecieć z Ekstraligi :!: Czy ktokolwiek z rządzących w tej Ekstralidze ma oczy :?: Jestem w stanie zrozumieć jeszcze, że przykładowo Pawlicki, czy Zmarzlik albo Dudek spokojnie poradzą sobie wśród seniorów, ale co to oznacza dla całej grupy innych juniorów, którzy na swoje nieszczęście, osiągną KSM powyżej 4,0?? Czeka ich albo ławka rezerwowych, albo 1 liga, albo jazda w roli gościa w 2 lidze. Brawo, brawo, brawo!!

I co z tego, że w końcu ktoś zmądrzał i pomyślał, że w rundzie play off mecz może być zaliczony po pełnych 15 biegach. Co z tego, że zniesiono durny przepis o limicie zawodników z GP. Co z tego, skoro w zamian fundują inne bzdurne i niszczące przepisy?? :cry:

Polski żużel umiera.

I znowu będzie sytuacja, w której regulamin daje przewagę drużynie, której juniorzy w tym roku cieniują, przykładowo Apator i ich Pulczyńskie. Za rok nie będą mieli za rywali Zmarzlika, Dudka czy Pawlickiego, w zamian będą ścigać się z Rogowskimi, Cyferem, Kaczmarkiem. I na bank już w tym sezonie będziemy świadkami jakiegoś śmiesznego zbijania KSM, kiedy jakiś junior będzie balansował na granicy 4,0...

wawrzyniec - 2012-05-31, 11:06

Po wczorajszych newsach o regulaminie finansowym i zmianach w zasadach tworzenia drużyn i samych rozgrywek po raz pierwszy jestem w sytuacji, w której nie potrafię napisać składnego komentarza, bo po prostu opadły mi ręce. Czegoś tak głupiego i krótkowzrocznego po prostu się nie spodziewałem. Chciałbym zobaczyć jakąś pisemną analizę pomysłodawców, jakie zyski i wpływ na rozwój (a raczej zatrzymanie agonii) żużla, mają dać te zmiany. Jak wpadli na to, że osłabianie drużyn przyciągnie kibiców na trybuny? Jak wyścigi z udziałem juniorów poniżej 4.00 i uczestnikami GP wpłyną pozytywnie na rywalizację (czy możliwa jest mijanka?). Jak usankcjonować niewolnictwo zastosowane wobec zawodnika, który przez to, że był wierny klubowi będzie miał cenę zaporową? Jak zatrzymać zawodnika w klubie, jeśli ten wie, że każdy kolejny sezon sprawi, że będzie nieatrakcyjny na rynku transferowym z garbem obowiązkowej opłaty? Jak uratować 17- letniego juniora ze średnią 4.20 przed końcem dobrze zapowiadającej się kariery?
O GDZIE DO DIABŁA SĄ PRZEPISY, W KTÓRYCH KTOŚ POMYŚLAŁ O KIBICACH????

szogun58 - 2012-05-31, 11:32

Chodząc na mecze już dość długo bo pamiętam jeszcze zdobyty medal 1969. To jednak już chyba zakończę to chodzenie na Stadion. Tego już nie idzie wytrzymać to nie na moje zdrowie i nerwy ,to co oni wyczyniają już co roku to jest przesada. Dość płacenia za coś co jest moim zdaniem do nie przyjęcia. Nie tak sobie wyobrażałem ale mam już dosyć tego cyrku ....
Bartek - 2012-05-31, 11:55

Na przykładzie Bartka Zmarzlika, czysto teoretycznie:

ten sezon:
średnia powyżej 4,0

2013:
18 lat, pozycja seniorska, średnia spada poniżej 4,0

2014:
19 lat, już jest na pozycji juniorskiej :-D , średnia znów powyżej 4,0

2015:
20 lat, tutaj pewnie będą już ultranowoczesne przepisy, ale załóżmy, że wciąż jest tak samo i Bartek znów jest zmuszony śmigać jako senior, tym razem może uda mu się przekroczyć magiczne 4,0 aby utrzymać się wśród seniorów.

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Czy nikt nie widzi w tym absurdu i błazenady? To tylko teoria, osobiście wierzę, że Bartek utrzyma średnią powyżej 4,0 i nie będzie przez to tak poniewierany, ale będzie liczna grupa zawodników, którzy jednego roku będą zmuszeni jeździć na pozycji seniorskiej, by w następnym móc znowu powrócić na juniorską. Polska.

I pytanie za milion złotych:
Czy panowie w marynarkach przewidzieli sytuację, w której klub posiada nawet i 4-5 juniorów, ale każdy z nich przekracza 4,0? Przykładem niech będzie Leszno. Obecnie dużo im brakuje do tego, ale w teorii jest to możliwe. I co, musieliby na siłę kontraktować juniorów??

BRONEK - 2012-05-31, 15:11

Jak nie pójdą po rozum do głowy z tymi juniorami, to wydaje mi się, że w bieżącym sezonie będziemy świadkami kuriozalnych pojedynków o ostatnie miejsce. W naszym konkretnym przypadku, w meczach gdzie bonus będzie tylko formalnością, np. ze Spartą czy Włókniarzem, taki Bartek będzie przywoził komplet zer, byleby zbić KSM. Mało tego może dojść do sytuacji gdzie będą się "ścigali" z Malitowskim czy Sówką o to ostatnie miejsce, idąc dalej możemy być świadkami jeszcze większych szopek - np. serii taśm, upadków, pseudo defektów, czy innych nieczystych zagrań. Czy będą winni zawodnicy? Nie, winne będą władze, a odpływ ludzi z trybun to będzie tylko formalność. Bo w mojej opinii ludzie najchętniej przychodzą oglądać właśnie tych utalentowanych wychowanków, którzy dzięki starym pierdzielom będą rozmieniać się na drobne.
W obliczu tych przepisów drodzy Koledzy i Koleżanki, drużyna po sezonie nam się rozpada, bo ani Zmarzlik ani Jensen czy Zagar nie będą chcieli grzać ławy w oczekiwaniu na start. Taki Mroczka wychodzi już z siebie, a co dopiero ci, którzy stanowią o silę Stali w tym sezonie. Biorąc pod uwagę fakt, że w końcu po latach żmudnych prób, udało się zbudować team o sile, którego stanowią wszyscy, wnioski nasuwają się same....
Także pozostaje mieć nadzieje, że w tym sezonie Chłopaki wywalczą dla nas, kibiców i dla siebie, nie dla działaczy, ten upragniony złoty medal.
Nie zapominajmy, że decydentami są udziałowcy Ekstraligi, a udziałowcami m.in. prezesi naszych klubów, więc mówiąc brutalnie srają do własnego gniazda, a ten cały shit leci na zawodników i kibiców...

Pao - 2012-05-31, 16:38

Tak jak wy nie jestem orędownikiem zmian narzucanych przez SE od nowego sezonu. Nie spodobało mi się nawet gmeranie przy tabeli biegowej i dodanie kolejnego biegu - teraz wszyscy mają po 4 starty i drastycznie zmniejsza to pole manewru jeżeli chodzi o rezerwy zwykłe: w przypadku kontuzji zawodnika na początku meczu i prowadzeniu/nieznacznej stracie punktowej mogą lecieć braki, bo rezerwowi wykorzystali limit startów. Wyjściem będzie albo zwiększenie limitu startów rezerwowych, albo wprowadzenie ósmego zawodnika do składu.
Jeżeli władzom zależało na ograniczeniu "jakości" zawodników pod numerami juniorskimi, mogli wprowadzić obowiązek posiadania 2 juniorów w meczu ale pod dowolnymi numerami, a numery 6-7/14-15 byłyby przypisane po prostu zawodnikom z najniższą KSM w zespole. Na przykładzie Stali, nic by się nie zmieniło, bo Zmarzlik i Cyfer nadal startowaliby z pozycji juniorskich/rezerwowych/zwał-jak-zwał.
Zniesiono limit zawodników i to jeden z nielicznych plusów tej sytuacji. Grand Prix nie jest tak prestiżowym cyklem by miano co do jego uczestników wymyślać jakieś obostrzenia. Szwedzi od wielu lat nie mają takiego limitu i nikt nie płacze z tego powodu.

Zbijanie KSM przez juniorów? Nie sądzę. Pamiętajcie, że nie wliczają się rezultaty uzyskane w biegach młodzieżowych, a do tego przy liczeniu odpadają 2 najsłabsze i 2 najlepsze mecze. Ktoś chcąc zbijać, skazuje się na kilka meczów z małą zdobyczą punktową. Mało punktów = mało pieniędzy. Koło się zamyka.

BRONEK - 2012-05-31, 18:53

Pao napisał/a:
Mało punktów = mało pieniędzy. Koło się zamyka.


Dużo punktów, dużo pieniędzy, out do I ligi, dużo punktów mało pieniędzy itd... Nie ma dobrego rozwiązania.

Do tego jeszcze obniżają KSM do 39, jak skład się nie zmieni to musi się mieścić w KSM 43. Przy obecnej dyspozycji naszych, team się rozpada.

Don Lucas - 2012-05-31, 21:42

Zbijanie KSM, jest tak samo fair play jak gra na czas. Podobnie jest z markowaniem defektu i symulowaniem faulu. Nie chcę się rozpisywać na temat głupot, które SE i ktoś tam jeszcze wymyślił, ale wszystko wskazuje na to, że komuś się w centrali mocno nudzi. Co do dwóch biegów juniorskich w meczu ok, ale po co zabierać jeden nominowany, jak można wprowadzić 16 bieg? Wydłuży widowisko i pozwoli żużlowcom więcej zarobić.

Regulamin finansowy spokojnie do obejścia, obniżenie ksm też, ale pod warunkiem jazdy w niezmienionym składzie, co akurat nam pasuje idealnie (nie wiem jak to będzie wyglądało z ksm juniorów w tym momencie, czyli Bartka - powyżej 4,00, ale skoro jedziemy w niezmienionym, to i ten juniorski ogranicznik też powinien nie mieć znaczenia).

Nie wiem czy to wszystko jest już klepnięte na amen, ale mam nadzieję, że co niektórzy się w porę opamiętają i spytają się samych zainteresowanych - zawodników - co o tym sądzą.

Na pierwszy rzut oka, polski żużel stacza się po równi pochyłej. Eksperymentowanie co roku z regulaminem przypomina grymasy małego dziecka, albo niezdecydowaną blondynkę. Czekam jeszcze na jokera, jazdę w prawo, start na gwizdek i dwa biegi w jednym wyścigu. :lol:

BRONEK - 2012-05-31, 22:56

Don Lucas napisał/a:
Czekam jeszcze na jokera, jazdę w prawo, start na gwizdek i dwa biegi w jednym wyścigu. :lol:


Nie zapominaj o hamulcach, tyle się teraz mówi o bezpieczeństwie..

Bartek - 2012-06-01, 11:23

Jeśli wszystkie przepisy i pomysły znajdą swoje odzwierciedlenie w sezonie 2013, to będziemy świadkami niezłych cyrków w Gorzowie. Będziemy mogli zatrzymać niezmieniony skład, ale będzie on musiał się mieścić w limicie 43 pkt KSM. Nie muszę dodawać, że jeśli nasi zawodnicy będą jeździć tak jak jeżdżą, będzie to zwyczajnie niemożliwe i niewykonalne, nawet z Bartkiem na seniorce. Pomijam już to, że i tak najprawdopodobniej pożegnamy się z którymś z seniorów, bo wątpię, że przykładowo Zagar zgodzi się na siedzenie na ławce. Jak nie zmieścimy się w 43, to będziemy musieli się pożegnać z jeszcze jednym seniorem, w jego miejsce kontraktując przysłowiowego ogórka. Będzie to równoznaczne ze zmianą składu, a co za tym idzie, trzeba będzie się zmieścić w limicie już 39 pkt, a to z kolei będzie oznaczało kolejne przemeblowania, bo nie wyobrażam sobie, że Gollob, Jensen, Iversen, Zmarzlik i jakiś ogórek + (ok 2,50 za Cyfera) zmieszczą się w 39...a i tak pożegnalibyśmy już przykładowo Zagara i Kasprzaka.

I ktoś mi jeszcze powie, że ten regulamin ma sprzyjać cementowaniu składów?


Jeśli tak to będzie wyglądało, moja noga na stadionie więcej nie postanie.

Staleczka1947 - 2012-06-01, 14:59

http://www.sportowefakty....owa-stali-wideo
Paluch po raz kolejny jest "Za" przepisami wprowadzonymi i nie umie się postawić,jakby był jakąś marionetką:(

Obiektywny - 2012-06-01, 15:17

http://zielonagora24.tv/S...h-w-regulaminie działaczy z ZG można nie lubić, można nie szanować, ale nie mówicie, że nie mają racji w tym przypadku.
Michu5 - 2012-06-01, 16:29

Tu nie chodzi o to czy ktoś kogoś lubi, czy nie. Działacze ZKŻu z prezesem na czele byli bohaterami wielu negatywnych historii, sam wielokrotnie ich krytykowałem. Natomiast w tej konkretnej kwestii zgadzam się z nimi w 100% i będę im bardzo kibicował, w przeciwieństwie do przedstawicieli klubu Stal Gorzów nad czym niezmiernie ubolewam. Smutne to, że nawet trener Piotr Paluch podpisuje się, albo w co bardziej wierzę, nie chce wypowiadać własnego zdania przeciwko tym kuriozalnym zmianom. Zresztą, skoro trener Dobrucki nie może powiedzieć tego co myśli na konferencji prasowej, bo grozi mu za to kara, to wskazuje to na fakt, iż Speedway Ekstraliga ma więcej wspólnego z republiką bananową, niż profesjonalna spółką.
Don Lucas - 2012-06-02, 14:05

Podobno sponsor ekstraligi czyli ENEA, jest oburzona proponowanymi zmianami, podobnie rzecz się ma z telewizjami, które mają startować do przetargu w przyszłym roku o prawo do pokazywania spotkań ekstraligi. O zawodnikach nie wspominam, bo ich zdanie jest oczywiste.

Z tego co się orientuje, to dużo ma do powiedzenia w tych kwestiach Witkowski, jako prezes PZMot, większościowego udziałowca SE. Jeżeli nic się w tych tematach nie zmieni, to najprawdopodobniej polski żużel będzie równał w dół czyli po prostu staczał się w otchłań. :roll:

Bartek - 2012-06-28, 09:35

Prezesi zrobili wersję 1.1 regulaminu finansowego :-D Chciałem omówić jeden z pomysłów, które mają zamiar wprowadzić w życie. Niezły kasztan, swoją drogą...

Pamiętacie ideę, wg której junior z KSM powyżej 4,0 będzie musiał jeździć jako senior? Wczoraj na Sportowych pojawiło się krótkie podsumowanie z obrad nam tym regulaminem i można było wyczytać, iż jeśli junior w początkowej fazie sezonu nie utrzyma KSM powyżej 4,0 , będzie mógł powrócić na pozycję juniorską :!: Tadam! :mrgreen: Czujecie to? I niech mi ktoś powie, że to nie będzie chore. Przecież zarówno Stal (Bartosz Zmarzlik) jak i przykładowo Falubaz (Patryk Dudek) celowo będą cieniowały w tych początkowych meczach tak, żeby się okazało, że jeden z drugim nie dają rady i będzie ich można z czystym sumieniem ponownie przesunąć na juniorską. Który klub z tego nie skorzysta, ja się pytam?? I co to w ogóle ma być??

wawrzyniec - 2012-06-28, 10:44

Daj spokój Bartek, tego się nie da ogarnąć. W tych wszystkich mądrościach wygłoszonych przez tfu-rców regulaminu nie ma ani słowa na jakże istotny temat, czyli "dla kogo będziemy jeździć". Frekwencja w tym roku jest chyba najgorsza od początków żużla w Polsce i jeszcze spadnie w czasie wakacji. Osłabienie składów to mniej kibiców, mniej kibiców, to gorszy produkt dla telewizji, mniej kibiców i telewizji - mniej sponsorów. W tej sytuacji po roku trzeba będzie zmniejszyć KSM do 29 pkt na drużynę i urządzać czwórmecze czteroosobowych drużyn. No chyba że któryś złotousty prezes mi pokaże swoją wizję utrzymania atrakcyjności ligi (choć tak właściwie to potrzebny jest kontratak i ratowanie spadającego zainteresowania) przy planowanych zmianach. Ja takich możliwości nie widzę.
Najzabawniejsze jest to, że sami mają świadomość, że nawzajem będą się oszukiwać. Wystarczyłoby przecież powiedzieć "Panie, panowie, umawiamy się, że nie płacimy za kontrakt więcej niż X i za punkt więcej niż Y, jak się komuś nie spodoba, to niech zarabia w Danii i Anglii", ale oczywiście zawsze się znajdzie taki, który zepnie budżet i znokautuje konkurentów, a jak mu się kibice znudzą sukcesami, będzie pierwszy leciał reformować ligę.
A to co plecie w temacie Komarnicki, to już jest zgroza i hańba.

Michu5 - 2012-06-28, 11:41

Cytat:
Bardziej, niestety obawiam się spraw pozasportowych. Ten sezon może okazać się rekordowo niski pod względem frekwencji na stadionach. Po pierwsze-osławione tłumiki, zabierające całą sól żużla. Dwa-kryzys ekonomiczny. Finansiści twierdzą, że w przyszłym roku wszystko pójdzie w górę. To znaczy nie wszystko, zapewniają, że możemy być spokojni, o to, że płace na pewno nam nie wzrosną. Widząc wywindowane do granic możliwości ceny biletów na mecze żużlowe w całej Polsce, widzę też puste trybuny. A bez względu na wszystko, pusto, jak zwykle będzie w Bydzi, Toruniu i Wrocławiu. Trzy-transmisje TV. Tylko hipokryta nie twierdzi, że transmisje na żywo nie zabierają widowni. Cztery-Euro 2012. Aż cztery kolejki Ekstraligi pokryją się z tą imprezą. W tym-finał(!) Na niekorzyść Wrocławia i Bydzi dochodzi jeszcze boom na futbol w tych miastach: odpowiednio walka o MP Śląska, walka o Ekstraklasę i ewentualna gra w tej klasie Zawiszy.


Jest to mój cytat z 30.12.2011. Czekałem tylko na odpowiedni moment, w sezonie 2012, aby go przypomnieć, ale nawet w najbardziej pesymistycznych przewidywaniach nie brałem pod uwagę, że zrobię to jeszcze przed wakacjami. Jak wiadomo ten okres, tradycyjnie powoduje odpływ widowni ze stadionów.

Jest gorzej niż myślałem, codziennie aż strach wejść na stronę SF, bo trafi się na kolejny debilny pomysł "wspólników". Nasi prezesi gaszą pożar benzyną.

Jest jeszcze jeden temat wart poruszenia. Czy 10-zespołowa ekstraliga zdała egzamin. Wg mnie, niestety nie, w znaczący sposób obniżyła poziom, poprzez zakontraktowanie wielu zawodników I ligowych. W 10-zespołowej lidze znacznie wzrósł odsetek meczy, w których wynik można wpisać jeszcze przed jego rozpoczęciem. 10 zespołów, to więcej punktów na torze, a to więcej pieniędzy do wypłaty zawodnikom. A, że sprzedanych biletów mniej, być może za rok będą jeszcze droższe. Piszę oczywiście w kontekście wszystkich klubów, a nie Stali Gorzów, która poza przegięciem pały z derbami, raczej nie szaleje. W rezultacie, jednak 8 zespołów w ekstralidze wydawało się dla mnie opcją najbardziej trafioną.

10 drużyn, to zaledwie po 6 w I i II lidze. Po wycofaniu się KSM Krosno, 5 w II lidze. Tam też nie dzieje się najlepiej. Wspomniany KSM został dobity przez władze żużla karą finansową. To wszystko w sytuacji, gdy kluby znikają jak szczury z naszej żużlowej mapy! Do tego trzeba dodać idiotyczny, mówiąc bardzo delikatnie, pomysł na nakaz posiadania oświetlenia przez I-ligowe kluby. Za rok z tego powodu, może nie wystartować Orzeł Łódź. Zresztą, jaki jest sens, żeby tak biedne kluby, posiadały nie wiadomo jaką infrastrukturę? W tym roku w I lidze, tylko bodaj dwa mecze rozgrywano w blasku jupiterów. No i już sam fakt istnienia takich klas 6 i 5-zespołowych nie ma żadnego sensu.

Bartek - 2012-06-28, 14:13

To się nie może udać :-) Jeśli zawodnicy ponownie dadzą ciała jak z tłumikami, to już nic nie pomoże. Jeśli całą grupą (wystarczy top 20 Ekstraligi, ba, wystarczy nawet top 10 polskich seniorów) nie postawią się okoniem, to będzie pozamiatane. Nie może to jednak wyglądać w ten sposób, że będą walczyli jedynie o pieniądze (a tak to pewnie będzie wyglądało).

Juniorzy też cicho siedzą, wszyscy!! A już za rok spora ich część będzie ścigać się w 1 lidze, bo okaże się, że są za słabi na jazdę wśród seniorów Ekstraligi. Nie ma żadnego głośnego sprzeciwu, żaden z zawodników nie powiedział "nie zgadzam się". Ogólnie dzieją się jakieś jaja, to jest niedorzeczne!! Jak kilku ludzi (mówię o prezesach) może wyprawiać z tym sportem co im się żywnie podoba?? I to wszystko za przyzwoleniem PZM, który ma większość głosów. Temat pana Ryszarda Kowalskiego przemilczę, bo brakuje słów :evil:

Sami doprowadzili do takiej sytuacji, a teraz mają obrywać zawodnicy i kibice? Jak to wygląda? I jak niby nawet i taki Gollob ma się teraz starać żeby wrócić do właściwej formy, skoro zaraz ktoś mu wytnie taki numer?

Jedyne co będzie efektem tego regulaminu, to jeszcze większe przekręty! Kasa będzie pompowana pod stołem i nikt mi nie wmówi, że będzie uczciwie. Żyjemy w Polsce i jest tak a nie inaczej. Ci najlepsi wciąż będą ścigać się w tych najlepszych zespołach, a Wrocław, Gdańsk i Bydgoszcz dalej będą się dziwić, czemu przegrywają walkę o podpisy i nie wszyscy chcą u nich jeździć.

KSM 39? Co to ma być? Już nawet nie chodzi mi o Stal, gdzie w przypadku utrzymania składu, będzie można kombinować, żeby zlepić zespół o KSM 43, pozbywając się jednego, bądź dwóch zawodników. Ale z kim przyjdzie nam walczyć? Z zespołami na poziomie Wrocławia? I jak to będzie wyglądało, jeśli powiedzmy Stal, Falubaz i Tarnów zatrzymają część swojego składu, pozbędą się tych, którzy nie będą pasowali, czyli utrzymają się w progu 43. A słabsze zespoły jak co roku będą i tak łatały budżety i będą kleić zespół w granicach 39. Gdzie tu sens, gdzie logika? Znowu promowanie bogatszych?? Przecież miało być po równo?

Kibice i tak będą przychodzili na mecze, szkoda, że o ile u nas, czy w Zielonej Górze a także w kilku innych pojedynczych miastach nie odczujemy spadku aż tak mocno, to taki Wrocław polegnie już całkowicie, skoro obecnie uczęszcza tam średnio 3 tysiące kibiców. A i na pozostałych w końcu przyjdzie pora, w Lesznie już teraz jest problem. U nas również z czasem żużel się przeje, obecnie jedziemy na walce o medale.

Powodzenia panom w marynarkach!

ksf - 2012-06-28, 22:21

Czytam ten regulamin i nie wierze.
W ubr. zmiana regulaminu byla tylko i wylacznie pod nas
Ale w tym roku to kogo chca trafic? Was,nas,tarnow i torun

i podobno wasi dzialacze biora w tym udzial.

Jak to przejdzie to lepsze zespoly bedzie mial 1 liga niz ekstra

jak z budzetu zblizajacego sie do 10 melonow zrobic taki jaki proponuja?

jaja

Maestro - 2012-06-28, 22:28

No to sezon 2013 lokaut. Jeśli zawodnicy zaprotestują - poprę ich w 100% Jeśli zgodzą się na ten cyrk, to jak zawsze uważałem ich za prawdziwych twardzieli i między innymi po to chodziłem ich oglądać, bo sam za nic nie miałbym odwagi, aby to robić, tak teraz staną się dla mnie pozbawionymi honoru 'bezjajowcami', na poczynania których nawet za darmo spojrzeć nie będę chciał!!!
Obiektywny - 2012-06-29, 00:29

Powiem wam panowie, że brakuje takiego czegoś jak związek żużlowców, który walczyłby o ich prawa, oraz miałby znaczący głos co do regulaminu - coś na styl tego co jest w NBA, NHL czy NFL. Powinna być umowa na między zawodnikami i zarządem E-ligi która określi jakie zasady będą panowały w rozgrywkach i uważam, że to byłoby najbardziej sprawiedliwe, gdyż jak na razie prezesi robią bigos, który będą kazali zjeść zawodnikom.
Bovit - 2012-07-03, 13:21

Cytat:
W razie przerwania zawodów po 8. biegu z powodów losowych-dokończenie meczu w innym możliwym terminie, w takich samych składach, według takiej samej tabeli startowej,


A co w przypadku kontuzji??? Walkower?? :-D

Analityk - 2012-09-16, 18:21

Stalinowski duch regulaminu ekstralipy

Mało kto zwraca uwagę na to, że walkower nie był spowodowany spóźnieniem się Hancocka, lecz pewnym przepisem (dajcie mi klub i człowieka a paragraf się znajdzie) dokładnie o minimalnym KSM.

Sytuacja nie jest kuriozalna, tylko bandycka. Spóźnia się Hancock, pseudodziałacze bez honoru z drugiej strony barykady (część z nich zapewne udziela się w filantropii :-) ) wietrzą łatwy nawet nie pieniądz, ale łatwą wygraną. Przecież można założyć, że spóźniony i zdenerwowany całą otoczką Hancock nie zrobiłby zbyt wielu pkt. Może 8, może 6. Kiedyś Brhel gnał na złamany kark do Bydgoszczy, przyjechał w połowie meczu, bodaj 6 czy 7 pkt. zrobił. Ale w meczu pojechał. Nikt nikomu nie zabraniał jazdy w meczu.

Dalej mimo że Hancock był fizycznie na stadionie nie pozwolono mu jechać. Taki przypadek miał miejsce niegdyś kiedy to Fizycznie żużlowcy Motoru byli w Gorzowie lecz nie było ich książeczek, które dojechały za godzinę. Idąc tym tropem należało wtedy zgarnąć 40:0, ale postąpiono (gospodarz a zwłaszcza sędzia) inaczej. Rok później fizycznie dwóch zawodników gorzowskich było na stadionie, lecz nie było ich licencji, choć każdy wiedział kim jest ów Piotr i ów Ryszard :-) , to nie byli panowie Mietek i Heniek spod Lubartowa, to byli goście których licencja Ż i numer były znane tak sędziemu jak i działaczom Motoru na pamięć.

Prawo ma swoją "literę" i ma "ducha". Tego ducha zabrakło. Toruń mógł postąpić fair play, wybrał 40:0. Daleko na tym nie zajadą. Mam nadzieję że normalni miejscowi kibice zbojkotują w tej sytuacji motoarenę i finał.

Zresztą Stal też ma na koncie podobną plamę, tj. wygraną w Gnieźnie w 1997, kiedy to ... Hancock nie przywiózł ze sobą licencji.

Sport to bagno. Nie ma w nim krystalicznie czystych klubów. Nie ma więc sensu płacić za oglądanie tego cyrku. Są ciekawsze rzeczy do roboty, np. jogging, słuchanie dobrej uspokajającej muzyki, a meczu w radio. Nie ma to jak oldschool :-)

Co ciekawsze, nie można było gościom w tej sytuacji ratować się nie tylko z/z, ale nawet wstawieniem np. juniora-pomagiera, gdyż zespół ten nie spełniał wtedy tzw. minimalnego KSMu. Masz kontuzjowany połamany skład nie spełniasz wymogu pojechania w meczu brzmi tak samo jak jesteś chory do eutanazji i piachu.

W wyżej wymienionej sytuacji (Stal w Lublinie) można było w miejsce Śwista i Franczyszyna wstawić wtedy np. Moskwiaka i Nizioła :-) i odjechać mecz przegrać 33:57, nieważne, mecz by się odbył (tyle że wtedy tych zawodników tam nie było bo nikt nie zakładał takiej wpadki). Dzisiejsza wersja regulaminu nie dopuszcza nawet wstawienia w miejsce Hancocka np. Madeja czy Kozy.

Zatem brawa dla pomysłodawców wynalazków typu KSM i minimalny KSM.

A jarającym się tą wygraną polecam przeanalizowanie przypadku, kiedy będzieta schorowana na np. SM, przyjedzieta pociągami do kliniki w Warszawie odwoływać się od decyzji miejscowego urzędasa, potem kolejny urzędas wam odpisze że pismo jest napisane za małą czcionką (albo ręcznie) a ostatnia instancja powie że nie spełniata wymogów punktowych do leczenia z powodu nie pasowania do wzoru podobnego do KSM.

zabulaF - 2012-09-16, 21:20

Analityk: Napolitykowałeś i teraz musisz sam zedytować swój tekst aby był zgodny z prawdą. To nie wina chorego regulaminu, że mecz się nie odbył a wina sędziego któremu palec się omsknął podczas wpisywania cyferek na kalkulatorze. :mrgreen:
Skoro przyrównałeś sytuację z Torunia do polityki to teraz masz problem - wyszło, że jednak nie masz racji. :-P

Rad - 2012-09-17, 18:25
Temat postu: Wina Lisa?
Błąd sędziego Lisa nie jest dla mnie wcale taki oczywisty...
Dziś wszyscy mówią, że Hancock mógłby pojechać, nawet spóźniony na zawody, bo był do nich wcześniej zgłoszony i regulamin tego nie zakazuje.
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Sędzia policzył KSM Jamroga i puścił zawody. Następnie Jamróg odjeżdża swój bieg i wtedy na scenę wkracza spóźniony Herbie. Pytanie - jaki KSM ma wówczas Tarnów? Odpowiedź - za wysoki. Ale przecież wszyscy dziś twierdzą, że sędzia nie umie liczyć, gapa jakiś.

Albo zgłoszony zawodnik może jechać, nawet spóźniony, albo liczymy KSM dodatkowego (siódmego w kolejności zawodnika, tu Jamroga) ale to wyklucza start spóźnialskiego. W innym przypadku zespół może przekroczyć max. KSM.

Dlatego tez skłaniam się raczej do pierwotnej decyzji sędziego i takiej interpretacji przepisu Regulaminu, w której ważna jest kolejność czynności. Najpierw sędzia liczy sumę 6-ciu najwyższych ksmów zawodników zgłoszonych do zawodów, a następnie, w chwili rozpoczęcia meczu, sprawdza czy zawodnicy ci są w parkingu. Nie było Hancocka więc odjął jego KSM i tyle. A co z KSM Jamroga, przecież był w parkingu? Ale był 7-ym w kolejności KSMem. Wbrew obowiązującej interpretacji wcale nie uważam, że w tej sytuacji, wskakuje automatycznie na pozycję 6. Bo gdyby tak było patrz problem z za dużym KSM Tarnowa.

Dziś sędzia Lis jest kozłem ofiarnym zawiłego Regulaminu, który pisali inni panowie ale oni chcą się wywinąć od odpowiedzialności.

Kiper - 2012-09-17, 20:27
Temat postu: Re: Wina Lisa?
Rad napisał/a:
Błąd sędziego Lisa nie jest dla mnie wcale taki oczywisty...

Cały Twój wywód o kant dupy rozbić. Zapoznaj się z regulaminem, to może się dowiesz, że do KSM drużyny liczy się KSM SZESCIU najlepszych zawodnikow. Więc sędzia popełnił błąd, bo policzył KSM pięciu zawodników, a Ty popełniasz błąd, bo liczysz KSM siedmiu zawodników. Sedzia powinien odjąc KSM Hancocka i dodać KSM Jamroga, a Ty w swoich dywagacjach powinieneś dodać KSM Hancocka, ale jednocześnie odjąć KSM Jamroga. Ponieważ obaj tego nie zrobliście, to sędziemu wyszedł KSM za mały, a Tobie za duży. Resztę dywagacji w tej chwili można sobie darować, bo są oparte na błędzie.
PS. Sedzia liczy KSM sumując KSM indywidualne 6 najlepszych zawodników zgłoszonych do zawodów i obecnych w parkingu w godzinie meczu. słowo "i" nie daje pola manewru. Muszą być spełnione oba warunki jednocześnie. Siódmy KSM Jamroga stał się w momencie absencji Hancocka szóstym KSM i powinien zostać uwzględniony przez sędziego.

textor - 2012-09-17, 20:41

Regulamin jest co najmniej zawiły, jak zresztą większość przepisów w Polsce, jednak zgadzam się z Kiperem co do wyliczenia KSM. Nie jestem jednak pewien, czy wówczas Greg mógłby brać udział w zawodach, jak niektórzy twierdzą, skoro nie znajduje się na liście zawodników zgłoszonych do jego wyliczenia. Pewnie interpretacji przepisu znalazłoby się kilka i każdy miałby swoje racje. Tak czy siak na błędzie sędziego przegrali wszyscy oprócz Tarnowa. Z Gregiem i bez Sullivana będą mieli znacznie lżej.

Kontuzja krótkotrwała, spóźnienie zawodnika, deszcz itd. zanadto wypaczają wyniki DMP. Znacznie bardziej od PO podoba mi się system duński z meczem finałowym, którego wyniki dolicza się do rundy zasadniczej. W Polsce mogłyby to być 4 mecze, po jednym u każdego. Byłoby może ciekawiej. Ilość niedziel ta sama.

Thorgal - 2012-09-17, 21:05

Jesli sedzia mial wliczyc ksm Jamroga ZAMIAST Hancocka to z jakiej paki Hancock moglby jechac w meczu po spoznieniu?

[ Dodano: 2012-09-17, 22:11 ]
PS. Kiper, ale wg tego zapisu ksm Jamroga nie powinien byc wliczany bo nie spelnia pierwszego warunku. Hancock BYL zgloszony do zawodow. Ale nie spelnil drugiego warunku.

Rad - 2012-09-17, 21:43

Sam się dzisiaj zastanawiam czy Regulamin trzeba czytać wg. interpretacji:

a) Hancock nie spełnia warunku bycia w parkingu momencie rozpoczęcia zawodów, a Jamrug nie spełnia warunku bycia w pierwszej szóstce zgłoszonych do zawodów wg. KSM. Wniosek - KSM zespołu jest za niski,

b) Hancock nie spełnia warunku bycia w parkingu momencie rozpoczęcia zawodów, a Jamrug staje się automatycznie 6-tym zawodnikiem do wyliczenia KSM zespołu. Ergo - KSM Tarnowa wystarczy do rozpoczęcia meczu.

Wszyscy chcą i mają interes żeby było b) i dlatego tak jest.

textor - 2012-09-17, 21:54

Rad
W pierwszym przypadku niezdolność zawodnika załatwia sprawę (choć nie wiem jak jest z dwoma ZZ), ale z powodu GP odpada.
W przypadku drugim wcześniejsze zgłoszenie zmiany Jamroga za Grega, ale ten drugi nie jedzie.
Tak chyba byłoby najrozsądniej interpretować.

Thorgal - 2012-09-17, 22:30

Rad, mysle tak samo. Na wariant b jest wieksze parcie bo oznacza odjechanie meczu. Niekoniecznie jednak oznacza to sprawiedliwosci.
Kiper - 2012-09-17, 23:19

Trochę pomieszały mi się wątki, ale odsyłam całą szanowną trójkę (Thorgal, Rad, texter) do moich wyjaśnień tutaj:
http://forum.stalgorzow.p...p?p=44235#44235
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, służę uprzejmie.

Thorgal - 2012-09-18, 08:58

Kiper, to Ty tworzyles ten absurdalny regulamin? :)
Analityk - 2012-09-18, 09:23

Chciałem nieśmiało zauważyć, że istnieją przecież takie zjawiska jak bilokacja

a poza tym Hancock był obecny w parkingu "duchem". :-)

Poza tym jak już się tak czepiać zapisów, to jakby nie patrzeć sędzia jak i działacze funkcyjni i inne osoby używając Kalkulatora z warzywniaka do obliczeń na poziomie 3 klasy szkoły podstawowej nie spełniły wymagań stawianych na te "stanowiska służbowe". Przypominam że wymagania na sędziego to m.in. wiek 25-40, wykształcenie min. średnie, oraz "dobra znajomość" regulaminów i przepisów. Dobra nie oznacza idealna. :-)

Co by było gdyby zabrakło kalkulatora? Czy udałoby się wtedy obliczyć KSM na kartce z użyciem ołówka? Wcale nie jestem tego taki pewien. Gdyby przeprowadzić taki eksperyment na 12.000 lemingów to by z 60% nie zdało :-)

Zatem zostały spełnione przesłanki do nie rozegrania meczu z powodu braku potwierdzenia kwalifikacji sędziego.

Pierwszy przepis który należy wprowadzić to nakaz liczenia KSM poprzez dodawanie pisemne, najlepiej pod "kontrolą" miejscowych czwartoklasistów. :-)

Albo wniosek: znieść KSM.

Tyle że z czego będą żyli prawnicy SE i Kowalski wtedy?

Kiper - 2012-09-18, 13:10

Thorgal napisał/a:
Kiper, to Ty tworzyles ten absurdalny regulamin? :)

Nie, nie ja. Jestem przeciwnikiem KSM w ogóle, ale skoro istnieje, to trzeba go przestrzegać. Co w nim jest absurdalnego? :-D Jest jasny i czytelny :-D

Thorgal - 2012-09-18, 13:41

Analityk napisał/a:
Przypominam że wymagania na sędziego to m.in. wiek 25-40, wykształcenie min. średnie, oraz "dobra znajomość" regulaminów i przepisów. Dobra nie oznacza idealna. :-)


Hahahahahahaha!

[ Dodano: 2012-09-18, 15:04 ]
PS. Wyglądało to pewnie tak: sędzia informuje kierownictwa drużyn, że zgodnie z TAKIM A TAKIM punktem regulaminu drużyna Unia Tarnów nie ma minimalnego KSM. Ogłaszam więc walkower.

Zakładam, że kierownicy drużyn SŁUCHAJĄ tego uzasadnienia, czytają ten punkt regulaminu i mówią: "Trudno. Takie przepisy. Regulamin jest nieubłagalny".

Pytanie: dlaczego kierownicy po przeczytaniu tego zapisu nie odpowiedzieli: "Ale to bzdura! Pan sędzia się myli!".

Odpowiedzi mogą być dwie:
1. Albo interpretowali zapis tak jak sędzia.
2. Albo nawet nie zadali sobie trudu by się z nim zaznajomić (w co trudno uwierzyć).

Obie wersje pogrążają Unię Tarnów i Apator Toruń.

[ Dodano: 2012-09-18, 15:05 ]
i autorów regulaminu.

Don Lucas - 2012-09-30, 14:07

Aż dziw mnie bierze, że nikt tego jeszcze tu nie wrzucił ...Regulaminowa masakra na sezon 2013

Po tym, co wyczytałem, to jesteśmy w czarnej d..... Nic nie napisali o ksm i niezmienionym składzie. Może przeoczyłem, bo nie czytałem uważnie. Jak dla mnie w tym momencie musimy chyba pożegnać 2 zawodników z obecnego składu :( Jesteśmy ukarani za stworzenie DRUŻYNY. Stało się? Nie chce mi się w tej chwili nawet prowadzić jakiejś głębszej dyskusji na ww. temat.

Nie spojrzałem na datę, a to jest z czerwca, więc mój błąd :oops: :oops: Jest jeszcze nadzieja :mrgreen:

adamz - 2012-09-30, 15:33

Też dałem sie wrobić ;) na regulamin musimy jeszcze poczekać. Ale żużel to jest chyba jedyna dyscyplina sportu w której karze się zawodnika za to że jest dobry i w którym z racji tego lepiej być średniakiem lub słabeuszem, nie dość że ma się więcej ofert pracy to jeszcze za lepszą kase
Don Lucas - 2012-10-27, 19:20

Znalezione w internecie, nieoficjalne, najistotniejsze zmiany w Ekstralidze, które mają obowiązywać w nowym regulaminie:
Cytat:
1. KSM wynosić ma 41 punktów.
2. Najwyższą klasę rozgrywkową opuścić mają trzy zespoły, które zajmą miejsca 8-10. Do elitarnej ligi trafić ma tylko jeden pierwszoligowiec.
3. Nie będzie limitów związanych z finansami przeznaczanymi na transfery.
4. Nie będzie limitów związanych z ilością zawodników występujących w Grand Prix.
5. Dostępna będzie próba toru (dla wybranych zawodników z każdej drużyny).
6. Możliwość ze skorzystania z rezerwy zwanej popularnie JOKER.


Punkt 6 mnie zaskoczył in minus. Za wjechanie w taśmę proponuję jeszcze ukarać zawodnika startem 30 m z tyłu. Brakuje jeszcze instytucji gościa i zielonego koloru kasku :roll:

Michu5 - 2012-10-27, 20:57

Don Lucas, pierwsze pięć punktów właściwie in plus, ale ten szósty to mnie po prostu przeraża do szpiku kości. Przecież to już do jasnej cholery już było! I w kilku przypadkach wypaczało sportową rywalizację, zresztą był jakiś powód, żeby z instytucji dżokera zrezygnować, skoro tego dokonano. A teraz znowu będziemy się taplać w tych "wspaniałych" angielskich wynalazkach upiększających na siłę nasz sport. Co to za metody, że liczymy komuś punkty podwójnie? To tak, jakby w piłce nożnej, po stracie załóżmy trzech bramek, przeciwnikowi za strzelenie jednej liczyć dwie.

Dżokerów też nie lubię z innych powodów. Może to się wydawać głupie, ale nie znoszę w żużlu wyników innych, niż 90 punktowe. Coś po prostu dziwnego wytrąca mnie z równowagi, jak widzę jakieś głupie np. 48:45. Co to ma być? Nawet nie wiem, czy normalnie byłoby 45:45, czy może 48:42. I tak ogólnie, jakieś to nieswojskie jak dla mnie. Dlatego też jestem również zagorzałym przeciwnikiem meczów z 16 wyścigami, bo za bardzo się przyzwyczaiłem się do 56:34, niż do 59:37. Wiem, może wyda Wam się to dziwne ale tak mam :)

textor - 2012-10-27, 21:05

Michu
Dla mnie nie wydaje się to dziwne. Osobiście jestem przeciwnikiem jakichkolwiek Jokerów, ZZ, czy RT. Może i one podnoszą atmosferę rywalizacji pojedynczego meczu, ale wypaczają rywalizację w dwumeczu, czy nawet całym sezonie. Co do KSM również jestem sceptykiem i uważam, że w żaden sposób nie wpłynie on na poprawę sytuacji finansowej klubów. Co najwyżej dojdziemy do absurdów, że przeciętniak z KSM 2,50 będzie zarabiał więcej niż lider z KSM 9,50.

Thorgal - 2012-10-27, 21:39

Goście, którzy zmieniają regulamin powinni podawać POWODY tych zmian. Na oficjalnym piśmie. I jeśli CI SAMI ludzie wracają do tego co było 2 lata temu należy im cytować to co sami powymyślali i objawiać ich debilizm oraz obłudę.

Innymi słowy: dlaczego (słusznie) zrezygnowano z jokera? Niech powiedzą. Następne pytanie. Dlaczego wprowadzają jokera? Niech powiedzą. Potem zapytać: czy ktoś tu ma schizofrenię?

Dlaczego rok temu powiększono ligę do 10 drużyn? Dlaczego po 2 latach chcą ją zmniejszyć do 8 drużyn? Co było dobrym, a co poronionym pomysłem? Dlaczego co 2 lata zmieniają się pomysły dotyczące próby toru?

Tu nie ma żadnej sensowności ani logiki. Wszystko wydaje się być zależne od tego co ten czy ów misiek zjadł na śniadanie i jak mu się wiedzie w życiu osobistym.

Zastanawia mnie jeszcze jedno: od czego są tzw. dziennikarze żużlowi?!! Właśnie od tego by zadawać "kłujące" i wnikliwe pytania tym tępakom, a nie pytać żużlowców przed meczem:
- Kto dzisiaj wygra?
- W GP pojechałeś super. Dziś zaś nie idzie.
- Jaki jest tor?
- Czy przyjechaliście powalczyć?

Analityk - 2012-10-27, 23:12

Powód? Mają nasrane we łbie, dlatego tworzą biegunkę legislacyjną. Oficjalnego pisma nie będzie, szkoda zresztą tych biednych drzewek, które muszą być wycinane na płodzenie tysięcy artykułów.

Żaden "misiek" w tym towarzychu krawatów nie ma i nigdy mieć nie będzie Własnego Zdania, pomysłu, a tym bardziej wizji. Korpole, krawaty i tym podobni żyją tylko z cudzej pracy i pomysłów. Porównywać takich do jakichś organizatorów, Doch, Pietrzaków, Słowieckich i innych entuzjastów ostatnich mohikaninów to potwarz dla tych drugich. Pomysły można małpować, jeśli gdzieś się sprawdziły, albo co nieco zapożyczać, a większość wymyślać samemu i mieć wizję na 10 lat albo 20.

"Książkowe" krawaty i korpole (nie tylko w PZMłot) znają się jedynie na wklepywaniu tabelek do Excela, tworzeniu pisemek w Open Office, łapaniu za tyłek sekretarek, do tego kawka, laptop, złote pióro, Dubaj, gala sportu, dział zarządzania i promocji. Aha zapomniałem jak składali cv to pewnie wpisali sobie umiejętność pracy w zespole, oraz "kreatywność". No i pokazują. Statystycznie wprowadzenie a potem zrezygnowanie a potem wprowadzenie Jokera to jedna zmiana na rok. :-) Czyli ciężko granatowe marynarki pracują. Do tego jakaś imprezka integracyjna, a dla "niedomagających" wyjazd na grzyby lub ryby wraz z główną komisją pojazdów turystycznych i cyklotrialu. Tak to się kręci od jakiegoś 1970 roku.

Dziennikarzem to może być Czekański. Reszta pracuje jak pracuje. Zresztą w tym zawodzie albo kracze się jak wrona, albo wypad. Inna sprawa że 90% z nich nie siedziała w tym sporcie 20-30 lat temu ani nie ma o nim pojęcia. Lorek to bardziej showman i celebryta, a ma dużą wiedzę nt. rozwiązań które NIE sprawdziły się w Anglii. Wszystko ma swoje źródło we wprowadzeniu Grand Prix w 1993-95, i wprowadzeniu w Anglii debilnych zasad które gdzieś koło 1995 zrobiły z tamtejszego "uniwersytetu" parodię ligi. A że powiew zmian jak w piosence Scorpions musi dotrzeć do Polandii, która jest awangardą małpowania to jest jak jest. Nie możemy być gorsi czyli musimy płynąć z prądem łunii. :-)

Nikita - 2012-10-28, 10:01

Joker to bezsens , przypominają mi się czasy szkoły średniej i kilkugodzinnych pokerowych maratoników , kiedy na koniec ktoś ( ten co był w łeb ) namawiał resztę na partyjkę o wszystko , i ta reszta idiotów się godziła :) Dziwne , że nikt jeszcze nie zaproponował biegu 3 na 1 na korzyść przegrywających , chociaż może lepiej głośno nie mówić o takich durnych pomysłach . W latach dawnych funkcjonował sprawdzony regulamin , ale tak jak pisze Analityk , my musimy małpować kretyńskie pomysły...
Yankes - 2012-10-28, 16:10

Mnie bardziej martwi pomysł powrotu do ligi 8-zespołowej.

Przecież to będzie parodia, 14 meczów w rundzie zasadniczej, co najmniej połowa ligi łapie się do play offów... Nie pamiętam dobrze ale chyba już nawet piłkarki i pingpongiści grają w lidze w 10 drużyn. Jaki sponsor na litość boską zechce się przez coś takiego promować?

W chwili obecnej liga jest dość wyrównana, w momencie awansu Startu i powiedzmy ugruntowaniu się Wrocławia i Częstochowy to poziom większości drużyn z dołu będzie podobny. Już zresztą w tym sezonie jakoś specjalnie dużo tych nudnych meczów do 1 bramki nie było - ja przypominam sobie tylko 2 mecze z Czewą i 1 z Gdańskiem oraz z Toruniem - chociaż w tym drugim wypadku to raczej nie siła składu rywala miała znaczenie. W 8-zespołowej elidze jakoś te liczby wcale mniejsze nie były.

10 zespołów to absolutne optimum i nie ma co tego zmieniać do czasu aż w Polsce zostanie 9 drużyn żużlowych :-)

Co do I ligi to albo niech łączą się z II ligą i będzie jak za dawnych dobrych lat, albo ( i to wydaje mi się lepsze) niech jadą 4 razy każdy z każdym! Daje to przy 6 drużynach jak w mordę strzelił 20 meczów w sezonie - moim zdaniem nie jest to wcale za dużo, tyle jeździło się przy systemie rozgrywek nr 329043 z lat bodajże 2001-2004 :lol:

Jokera to aż nie chce mi się komentować.

yank99 - 2012-10-29, 10:52

Bardzo mi się podobają propozycje obecnych sterników Włókniarza: http://www.sportowefakty....tawiaja-pomysly
Brzmią rozsądnie, zwłaszcza przy obecnym stanie czarnej dyscypliny w Polsce.
Problemy finansowe większości klubów, związane ze spadkiem frekwencji na stadionach, pozyskiwaniem sponsorów (kryzys gospodarczy, który zdaje się zaczyna dopiero na poważnie zaglądać polskim firmom w oczy), marną promocją dyscypliny przez rodzimy związek nią zarządzający (brak podnoszenia się rynkowej wartości produktu-marki żużel) itd. muszą prowadzić do głębszej refleksji!

KSM na poziomie 39 powinien obniżyć nieco oczekiwania topowych raider'ów, a w zasadzie je wymusić. Będzie ich poprostu mniej potrzeba w każdym zespole, a w związku z tym wzrośnie konkurencja, co powinno obniżyć ceny. Niestety, będzie wiązać się to ze wzrostem popytu na średniaków-przeciętniaków, a co za tym idzie ich podwyższonymi ofertami. Jednak biorąc pod uwagę znacznie większą podaż tego typu zawodników na rynku, myślę że można skutecznie utemperować ich nadmierne apetyty w trakcie negocjacji.

Większa promocja młodych zawodników, a zwłaszcza wychowanków! Trzeba by tylko doprecyzować nieobowiązywanie KSMu, które miałoby ich dotyczyć. Działania takie powinny zmusić kluby do większego zainteresowania się szkoleniem młodzieży i zainwestowania w tą sferę większych środków, co w perspektywie przyniesie drużynie wymierne korzyści i obniży wydatki na "najemników", a kibicom da radość z oglądania w swoich drużynach zawodników wychowanych w rodzimych klubach i przez wiele lat w nich jeżdżących.

Założenia teoretyczne świetlane, tylko jak i czy mogłyby potwierdzić się w życiu i praktyce? Znając pomysłowość zarządzających klubami i ich parcie na sukces za wszelka cenę, trudno to przewidzieć :-(

Myślę, że głównym celem i przesłaniem pomysłów częstochowskiego kierownictwa jest wieloletnia stabilizacja klubów i spokojna budowa ich potęgi na dłużej niż jeden sezon. Obecnie niestety większość wyznaję dewizę: Zapożyczę się (zarżnę), ale ligę wygram! A co będzie później.. yyyyyyyyy zobaczymy?

Bartek - 2012-10-29, 11:57

Nie byłbym do końca przekonany o czystych intencjach Włókniarza :-) Sprawy, a dokładniej KSM potoczył się w ich przypadku bardzo korzystnie, bowiem wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż Szombierski będzie legitymował się średnią 2,50. Widziałem już składy, w których widniały nazwiska wspomnianego Szuminy, Laguty, Sajfutdinowa, Nermarka i Holty. Cała piątka, łącznie z juniorem, mieści się wtedy w limicie, tadam! :-D

39 to jest lipa i nic więcej, zresztą jak cały ten KSM. Wszystko powinien regulować rynek, a jak ktoś potem wpadnie w tarapaty, to brak licencji i 2 liga, kilku prezesów od razu nauczyłoby się zarządzania. Jak mnie nie stać to nie kupuję, proste. Za rok okaże się, że 39 to i tak za dużo, bo przykładowo Zengota i Gapiński będą sobie życzyli Bóg wie ile kasy, bo akurat ich KSM będzie stykał większości drużyn na pozycję zapchajdziury :-)

Taki Mroczka też może teraz dyktować warunki, bo tak się składa, że zawodnikiem jest całkiem obiecującym, a z punktu widzenia drużyny taki grajek może znaczyć więcej, niż lider. Jeśli trafi przykładowo do Torunia, zastępując plastrona w składzie, to Anioły będą dysponowały całkiem solidną ekipą, bez dziur w składzie.

Ebi - 2012-10-29, 13:08

Bartek napisał/a:
39 to jest lipa i nic więcej, zresztą jak cały ten KSM. Wszystko powinien regulować rynek, a jak ktoś potem wpadnie w tarapaty, to brak licencji i 2 liga, kilku prezesów od razu nauczyłoby się zarządzania.

Bardzo dobrze napisane, bo kto bogatemu zabroni kasy wydawać? Tak, jak Bartek napisał i tak, jak to się odbywa w życiu. Jak jesteś zaradny i gospodarny, to masz kasę i kupujesz sobie co Ci się podoba, np. luksusowe auto. Jesli ktoś, kogo nie stać bierze kredyt/leasing na takie samo auto tylko po to, żeby się pokazać, to musi niestety ponieść konsekwencje takiego działania , czyli bankructwo. A wtedy II liga i tyle. Ja bym nie wprowadzał żadnych ograniczeń. Każde takie działanie co prawda ma w zamyśle być dobrym, natomiast wychodzi często inaczej. Czy w piłce nożnej są jakieś ograniczenia? Czy komuś nudzi się to, że w Hiszpanii liczy się tylko Real i Blaugrana?

Kiper - 2012-10-29, 16:55

Napisałem już na innym forum, przepraszam, ale się powtórzę z małymi zmianami.
Niższy KSM = obniżenie wydatków , ale nie dlatego, że zawodnicy będą żądać mniej, ale dlatego, że w drużynach nie będą jeździć najlepsi, za to gorsi i tańsi. Czy tańsi? To się okaże, bo jeśli ci rzekomo tańsi się zorientują, że ich KSM pasuje do drużyn, to przestaną być tańszymi. Krótko mówiąc: obniżenie KSM spowoduje brak miejsca w zespołach dla wielu dobrych zawodników nie ze względu na ich cenę, tylko ze względu na indywidualny KSM. Bo o ile cenę mogliby obniżyć, tak KSM sobie nie obniżą. W ich miejsce wejdą gorsi, ale wcale nie tańsi. Obniżamy KSM, czyli obniżamy poziom sportowy. A to pociąga za sobą spadek frekwencji, mniejsze wpływy i koło się zamyka.
Jedynym absolutnie rozwiązaniem jest brak ograniczeń i wydatkowanie przez prezesów tylu środków, iloma się dysponuje. Tak mówi rozsądek. Ale gdzie szukać rozsądku u prezesa, który chce osiągnąć sukces za wszelką cenę....

Don Lucas - 2012-10-29, 19:20

Cytat:
Czy komuś nudzi się to, że w Hiszpanii liczy się tylko Real i Blaugrana?


Kibicom pozostałych drużyn z La Liga :mrgreen: Serio. Chociaż ostatnio Atletico trzyma poziom.

Wracając do tematu, to Bartek Ameryki nie odkrył. Jeszcze na starym forum pisałem literka w literkę to samo. Wtedy my byliśmy biedni, a taki np. Wrocław cwaniakował ile wlezie. Kto bogatemu zabroni się bawić? Jest wolny rynek? Jest, to po co go deregulować? Żeby równać? Ale dlaczego zawsze trzeba równać w dół w tym kraju ... :roll:

Wszelkie sztucznie wymyślane i na siłę wprowadzane ograniczenia są złe. Nie zmienia się tylko jedno, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 3 lata temu prezes honorowy sam by wykpił siebie i swój obecny pomysł na poziomie ksm 39. Hipokryta jakich mało, ale to inny temat.

Jedyny prezes któremu w tej lidze wierzę, to na razie Dworakowski. Jeszcze dziewięciu takich jak on i może byłaby normalność.

Moim zdaniem należy wrócić do próby toru, aby poprawić bezpieczeństwo, juniorów przesunąć do biegu nr 2. Nie wprowadzać żadnych limitów SGP, ksm-ów, pks-ów, limitów finansowych itp. itd. żadnych jokerów, ZZ (wyjątek: kontuzje typu Zmarzlik, Dudek czy Kosciecha), gdzie jest poważna kontuzja, a nie zwykła sraczka czy grypa. Żadnych juniorów w zastępstwie za wjechanie w taśmę, żadnych "gości" i złotych rezerw. Regulamin sprzed 12 lat był chyba najlepszy, jaki stworzono i dlaczego nie można do tego wrócić??

Co do dream teamów, to pamiętajcie, że wszystko ma swój początek i swój koniec vide Tarnów 2006. Stworzenie drużyny stanowi o zaradności danego prezesa, klubu itp. Jeżeli jeden daje zawodnikowi 3 mln za sezon, a drugi 3,5, to wiadome jest, że ten drugi go przekona. Jeżeli żaden z prezesów nie da Nickiemu tyle, co on oczekuje, to ten albo spuści z tonu, albo odpocznie sobie od polskiej ligi, a jak wszyscy wiemy Nicki straci na tym 3x tyle.

Dopóki w żużlu będą osoby typu M. Półtorak, R. Dowhan i W. Komarnicki, dopóty zawodnicy będą mieli finansowy raj. Skoro w Gorzowie jest problem z kasą, to zaczyna się urabianie ideologii. Honorowy wiedział kiedy ze sceny zejść, tylko czy aby na pewno...? :evil:

marcin_crx - 2012-11-05, 17:11

Lucas świetny post!

Miałem o tym pisać już dawno, że tak naprawdę regulamin to kwestia interesów poszeczgólnych prezesów klubowych.

Chciałbym usłyszeć naszego mądrego Władka w 2008, czy 2010 roku czy też byłby za blokowaniem KSM-ami i innymi pierdołami.

Z drugiej strony jeśli faktycznie będziemy mieli skład taki jak coś tam wypisujemy to powalczymy... o utrzymanie :lol:

mikrus78 - 2013-08-19, 21:00

Moze nie powinnienem tego tu pisac ale wiecie co mi sie marzy. Cos na styl szwedzko-angielski czyli 2 biegi juniorskie. Co o tym myslicie? Chcialoby sie chyba tez aby jednak w PO bylo 6 zespolow
Thorgal - 2013-11-20, 16:41

Właśnie napisałem List Otwarty w sprawie orzeczenia PZM oraz KO dotyczącego kar dla Unibaxu Toruń.

Jego treść opublikowałem na moim blogu żużlowym: zuzlemwoko.blogspot.com


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group