Oficjalne forum gorzowskiego speedwaya Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak uratować polski żużel?
Autor Wiadomość
Michu5 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 424
Skąd: Gorzów-Górczyn
Wysłany: 2012-09-24, 13:09   Jak uratować polski żużel?

W związku z ostatnimi patologiami toczącymi polski żużel, jak i moimi przemyśleniami, które często uwidaczniam na tym forum, postanowiłem założyć nowy, uporządkowany temat. Mam nadzieję, że będzie nam towarzyszył aż do rozpoczęcia nowego sezonu i zyska sobie choć trochę popularności.

Sezon 2012 był dla polskiej ligi najgorszym pod wieloma względami od niepamiętnych czasów, czego dowodem jest tragiczny poziom oglądalności zawodów przez kibiców na stadionach. Mamy bardzo przeciętne widowiska, coroczną karuzelę transferową, niejasne przepisy regulaminowe. Czarę goryczy dopełniła ubiegłotygodniowa farsa z Torunia, której nie trzeba zbytnio przybliżać.

Sądzę, że wszyscy jesteśmy zgodni co do jednego, jest źle. A jeżeli nic nie zrobimy, za jakiś czas będzie jeszcze gorzej. Lubię oglądać archiwalne taśmy imprez naszej dyscypliny. Przeraża mnie fakt, że w latach 90. na finały młodzieżowe w Bydgoszczy przychodziło więcej widzów, niż dzisiaj na derby Pomorza. I to odbywające się w niedzielę! Pytanie więc brzmi, co zrobić, w tej patowej sytuacji, aby polska liga, ponownie przyciągała tysiące widzów, aby żużel, jako sport przeżył swoją drugą młodość. Co zrobić, aby krajowe finały nie były imprezą treningową, ale żeby znów odzyskały utracony blask sprzed lat?

Od razu przedstawię swoje stanowisko zaradcze. Oprócz tego kilka innych myśli, które mają mniejszy ciężar gatunkowy, ale z pewnością by się przydały. Można to uznać za moją wizję funkcjonowania żużla w Polsce. Proszę Was o ocenę tych pomysłów, jak i przedstawienie własnych.

Także, zaczynamy.

1. Proste, przejrzyste przepisy, identyczne dla każdej klasy rozgrywek, obowiązujące kilka lat

Dziś regulaminy żużlowe są tak zagmatwane, że gubią się w nich nawet sędziowie. Nie mówiąc o fanach. Nie mówiąc o laikach, którzy nic z tego nie zrozumieją. Zmiany są przeprowadzane rok do roku, dla partykularnych interesów jakichś klubów, czy unii klubów, które w ten sposób chcą zyskać kosztem innych. Bywa, że drużyny w trakcie sezonu nie wiedzą ile drużyn spada z ligi, ile awansuje. Moja rada jest taka: organ zarządzający(szczegóły dalej) powinien ustalić regulamin raz na kilka lat, a najlepiej na dziesięciolecia, gdyby to było możliwe. Szczegółowe pomysły dotyczące regulaminu przedstawiam poniżej.

2. Przywrócenie tłumików starego typu

Stare tłumiki nikomu nie przeszkadzały, więc decyzja o ich zamianie na cichsze to jeden z największych skandali w światowym żużlu. Plusy kończą się na wpływach do kieszeni producentów i łapówkarzy z FIM. Minusy to niebezpieczeństwo dla zawodników(Wypadek Lee Richardsona był charakterystyczny dla tych urządzeń). Rozgrzany do czerwoności element może również wręcz poparzyć zawodnika. Mamy też wyższe koszty dla zawodników, czytaj klubów. Psują się nie tylko tłumiki, ale większej awaryjności ulegają drogie, bądź co bądź silniki.

Nowe tłumiki to przede wszystkim nieprawdopodobne minusy dla widzów. Raz, zawodnicy jadący na ostatnich pozycjach często rezygnują z walki na torze, by nie żyłować maszyn. Dwa, każdy nierówny start, taśma, upadek podczas biegu oznacza drakońskie zwiększenie przerwy do czasu powtórki wyścigu, niż przedtem, poprzez niezbędne, długotrwałe oziębianie silnika. Trzy, przy przyczepnej nawierzchni, nie ma najmniejszych szans na ataki podczas wyścigu po zewnętrznej, czyli tego, co tygryski lubią najbardziej. Cztery, silniki pracują ciszej może zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić, ale kto z nas by nie chciał powrotu do starego, ukochanego dźwięku? Pięć, nowe tłumiki zabierają prawdziwą sól żużla, czyli redukują wspaniały zapach spalin. To zabójstwo dla tej dyscypliny.

Wyjście jest proste jak drut-powrót do starego modelu tłumika. To jest wręcz konieczność dziejowa, której nikt w naszym środowisku nie rozumie, wraz z kibicami. A jak rozumie, to nie robi nic, by temu zapobiec.

3. Przywrócenie próby toru

Próba toru była zawsze ciekawym przerywnikiem dla kibiców, w oczekiwaniu na pojedynek. Dla zawodników, była to rozgrzewka przed zawodami, sprawdzenie przełożeń, bardzo cenna podpowiedź przed meczem. Proponuję więc jej powrót. Mógłby polegać na tym, że korzysta ten co chce, w określonym przedziale czasowym.

4. Podział lig na 8+8+reszta

Jak pokazuje ten rok, funkcjonowanie ligi żużlowej złożonej z 10 zespołów to błędny pomysł. Konsekwencją jest obniżenie poziomu ekstraligi oraz dysproporcja drużyn, duża ilość meczów rozstrzygniętych przed "pierwszym gwizdkiem". Pana Dowhan mówił o sześciu drużynach w ekstralidze. Myślę, że to jednak zbyt kadłubowe rozwiązanie. Doświadczenie z zeszłych lat uczy, że osiem drużyn w ekstra, I i pozostałe w II lidze to chyba najbardziej optymalny podział.

5. Likwidacja, bądź racjonalizacja Play-Off

Play-Off w obecnym kształcie jest wypaczeniem sportu. Jeden przypadek, kontuzja może decydować o tym, że najlepsza drużyna w sezonie odpada w półfinale. Proponuję w to miejsce kilka alternatywnych rozwiązań. Po rozegraniu 14 rund, 6-rundowa tura każdy z każdym, wzorem lat 2000-2003. Sądzę, że jest to najbardziej sprawiedliwa formuła. A jeżeli mamy się upierać przy Play-Off, które jest bardziej emocjonujące, to należy wprowadzić, tak jak na prawdziwy Play-Off przystało, handicap dla drużyny, która miała lepszy wynik w rundzie zasadniczej. Pary miały by wyglądać tak: 1-4, 2-3, oraz 5-8, 6-7 o utrzymanie. Mogę poddać pod dyskusję 3 opcje, ale uzupełniam, że osobiście wolę opcję każdy z każdym.

-Do bilansu dwumeczu zostanie doliczona różnica w dużych punktach po rundzie zasadniczej między zainteresowanymi drużynami. W ten sposób ekipom opłacało by się jechać do samego końca w rundzie zasadniczej.

-Rozegranie trójmeczu. Dwa spotkania u drużyny wyżej sklasyfikowanej i jedno u niżej. O awansie decyduje suma małych punktów w trójmeczu.

-Rozegranie trójmeczu. Dwa spotkania u drużyny wyżej sklasyfikowanej i jedno u niżej. O awansie decyduje kto pierwszy wygra dwa mecze.

6. Zniesienie dolnego, górnego limitu KSM oraz regulaminu finansowego

Jak pokazuje doświadczenie, KSM przynosi więcej szkód, niż pożytku. Wymaga corocznej karuzeli transferowej, może powodować walkowery. W dzisiejszym świecie o sukcesie w sporcie i tak decyduje pieniądz. Nie łudźmy się, wygrywa ten, kto ma najwięcej pieniędzy. W praktyce, czynnikiem regulującym składy drużyn będzie i tak rynek. Jeśli ktoś odważy się na budowanie "dream teamu" za astronomiczną kwotę, może tego nie spłacić za rok, lub później. A i z doświadczenia wiemy, że drużyny marzeń również potrafią przegrywać. Jeżeli chodzi o regulamin finansowy. Jest to utopia i bezcelowe mnożenie i tak zawiłych już przepisów. Należy to bezwzględnie odrzucić.

7. Redukcja obcokrajowców

Sądzę, że należy zrobić to jak najszybciej, tak aby swoją obecnością raczyli nas najlepsi na świecie, a nie przeciętniacy, którzy skaczą od klubu do klubu. Mam tu na myśli takich zawodników, jak Monberg, którzy na pewno nie przyciągają publiczności na zawody. Więcej Polaków w składach, to też większa identyfikacja kibiców z drużyną. W związku z otwarciem rynku i zalewem stranierich, proponuję ich stopniowe wygaszanie w lidze do trzech, a po kilku latach do dwóch w drużynie. Na miejscach juniorskich, tak jak dzisiaj mogli by występować wyłącznie Polacy.

8. Zachowanie obecnej tabeli biegowej, mecze w niedziele

Jako świętość i utrzymywanie tradycji przyjąłbym, że mecz ligowy składa się z 15 wyścigów z udziałem czterech zawodników ze startu stojącego. Nie bawimy się też w żadne dźokery, starty z tyłu po taśmie i inne wynalazki z Wysp Brytyjskich. A kolejki ligowe odbywają się wyłącznie w niedziele lub dni wolne od pracy. Oczywiście, tradycyjnie z uwzględnieniem poniedziałku wielkanocnego. Jestem gorącym przeciwnikiem rozbijania kolejek ligowych na piątki, soboty, czy poniedziałki. Natomiast w ostatnich rundach każde spotkanie powinno być rozgrywane o tej samej godzinie.

Jedyna zmiana, jakiej bym dokonał, to przesunięcie wyścigu juniorskiego na drugi wyścig dnia.

9. Zniesienie przepisu o gościu

Jest to wynalazek, który wprowadzono w tym roku. Sądzę, że nie jest to rozwiązanie idące z duchem sportu i zachowaniem równych szans przed sezonem. Nie tylko w lidze, ale również w krajowych mistrzostwach, w której wygrać może drużyna bez własnych zawodników, tak jak WTS Warszawa.

10. Obowiązkowa klauzula w kontraktach zawodników o priorytecie polskiej ligi

W tegorocznych rozgrywkach tylko cud sprawił, że wszystkie rundy rozegrano zgodnie z planem, wyłączając pogodę. Każda z nich była zagrożona podrzędnymi zawodami, najczęściej o nagrody UEM, rozgrywane na żużlowych peryferiach świata. Aby nie drżeć o takie przypadki, każdy zawodnik polskiej ligi musi podpisać zobowiązanie, które stawia rozgrywki polskie na pierwszym miejscu w hierarchii, także wobec rozgrywek międzynarodowych. Jeżeli tego nie chce, nie musi takiego dokumentu podpisywać, ale wtedy musi obejść się smakiem i nie zarobi żadnych pieniędzy w polskiej lidze. Trzeba jasno to wyartykułować: jesteśmy żużlowym pępkiem świata, który płaci najwięcej na świecie i ma swoje wymagania wobec pracowników.

11. Próba ograniczenia wpływu pogody na rozegranie meczu

Spółka Ekstraliga zleca uczelniom technicznym, ośrodkom badawczym projekt, polegający na w miarę taniej, szybkiej, ochronie torów żużlowych przed wpływem deszczu.

12. Zniesienie wymagania oświetlenia w I, II lidze

Kluby w I i II lidze są często zbyt słabe organizacyjnie, by podołać takim wyzwaniom. Nie warto ich zatem dobijać w ich trudnej, codziennej egzystencji.

13. Większa elastyczność sędziego

Chodzi mi o sytuację w której wydarzenie na torze zdarzyło się po pierwszym łuku, a trudno ocenić kto był bardziej winny kraksy. Powinniśmy wtedy dopuścić możliwość powtórki w czteroosobowym zestawieniu. I jeszcze taki szczegół absolutnie poboczny i techniczny. Jeżeli sędzia dopuszcza całą czwórkę do powtórki wyścigu, zapala wszystkie cztery lampki na sygnalizatorze wykluczeń, tak aby była szybka informacja dla kibiców.

14. Regulacja dotycząca punktu bonusowego

Czasami jest tak, że w rundzie zasadniczej mecz jest przerwany po co najmniej ośmiu biegach, a wynik zaliczony. Wtedy w rewanżu, rywal ma większe szansę na bonus. Należy więc przyjąć taką regułę, że punkt bonusowy jest przyznawany po tej samej ilości biegów rozegranych w dwumeczu. Czyli, jak mecz się zakończył po 8 biegach, to w rewanżu o bonus walczymy do 8. biegu. Jeżeli rewanż się kończy po 8 wyścigach, sprawdzamy, jaki był stan po 8. gonitwie w pierwszym meczu i na tej podstawie ustalamy bonus. W rundzie Play-Off gdyby się odbywała, każdy mecz musi mieć zaliczone 15 wyścigów.

15. Sprzedaż praw telewizyjnych, sponsoring

Celem sprzedaży powinno być uzyskanie jak najwyższej kwoty za transmisje telewizyjne od nadawcy. Warto też zadbać, aby chociaż jeden mecz z kolejki był transmitowany przez kanał ogólnie dostępny. Drugim ważny cel to uzyskanie jak najhojniejszego sponsora strategicznego rozgrywek. Uzyskane przychody nie powinny być dzielone według obecnego klucza, czyli po równo dla wszystkich. O tym poniżej.

16. "Restrukturyzacja" finałów krajowych

Dziś krajowe finały stały się chyba nikomu nie potrzebne. Mają słaby poziom i słabe zainteresowanie widzów. Nawet broniący się do końca finał IMP traci dawny blask. A szkoda, bo są to imprezy o ogromnym potencjale marketingowym. Niektórzy pamiętają przecież, jakimi widowiskami były choćby MPPK. Aby przywrócić blichtr tym rozgrywkom, proponuję wysokie nagrody finansowe dla zawodników i klubów, z puli, która została zgromadzona z telewizji i sponsora(ów). Pula ta miała by być przeznaczona wyłącznie na te nagrody. Oczywiście najbardziej dochodowe muszą być finały IMP i MPPK. Nagrody za finały juniorskie motywowały by kluby do bardziej wytężonej pracy z młodzieżą. W zawodach mogli by brać udział jedynie Polacy, stąd też ograniczenie obcokrajowców w ligach, tak aby stworzyć nową generację polskich żużlowców i żeby miał kto ze sobą w tych finałach rywalizować.

17. Stworzenie profesjonalnych stron internetowych rozgrywek

Dzisiejsza oficjalna strona internetowa Speedway Ekstraligi zakrawa na kpinę. Należy stworzyć taką, która zapewnia kibicom relacje, zdjęcia, filmy. A może warto się też zastanowić nad niskobudżetową transmisją internetową na żywo(np. z jednej kamery, bez komentatora) tych meczy, które nie są pokazywane w telewizji.

18. Prowadzenie oficjalnych statystyk frekwencji na meczach

Dzisiaj ilość widzów jest bardzo często zakłamywana. Może być znacznie zawyżona, czasami jest zaniżona. Warto aby kluby podawały oficjalne komunikaty dotyczące ilości sprzedanych biletów. Ale nie, tak jak to robi Stal Gorzów podając wartości przybliżone np. 14.200, tylko należy podawać dokładną liczbę, tak jak w przypadku Apatora Toruń.

19. Odrębny podmiot zarządzający żużlem

Należy jak najszybciej, bezwzględnie oddzielić się od PZM, który jest jeszcze większym reliktem PRLu, niż PZPN. Działacze tego związku są tam tylko po to, by pobierać wysokie apanaże, nie dając nic w zamian. Patologie w sporcie motorowym nie dotyczą tylko żużla, ale również innych dyscyplin zarządzanych przez PZM. Działacze zajmują się tam wszystkim i niczym. Należy stworzyć coś na kształt federacji żużlowej, która przejmie dzisiejsze obowiązki PZM i będzie zarządzać Mistrzostwami Polski. Warto też chyba choć trochę ukrócić uprawnienia wspólników Speedway Ekstraligi, których jedynym celem jest ustalanie regulaminu rozgrywek dla własnych celów. A to kończy się coroczną biegunką legislacyjną. Należy zrobić wszystko, aby regulaminy były trwałe.

20. Popularyzacja żużla w Warszawie

Aby nasz sport wypłynął na szersze wody, warto wspierać w każdy możliwy sposób warszawskie środowisko żużlowe, tak aby za jakiś czas stworzyło prężną drużynę ligową.

21. Popularyzacja sportu w innych dużych miastach

Na chwilę obecną nas na to nie stać. Ale w przyszłości sądzę, że warto w taką rzecz zainwestować. Sprawa polega na tym, aby rozgrywać czasem finały IMP na torach jednodniowych w takich miastach, jak Szczecin, Katowice, Białystok, Olsztyn, Kielce, Radom. Stadiony są, a nóż, może mieszkańcom tych miast się to spodoba i zapragną własnej drużyny ligowej? Warunkiem jest również sprzedawanie biletów na takie zawody po jak najniższej cenie a także rozdawanie biletów dzieciom w szkołach. Finał obowiązkowo w święto 15 sierpnia, zgodnie z najnowszą tradycją. Ale podkreślam, jest to melodia dalekiej przyszłości, takie moje science-fiction.

22. Rozluźnienie naszego stosunku wobec światowego żużla

Według mnie sport żużlowy na świecie odszedł już do lamusa, stał się bardzo kadłubowy. W Mistrzostwach Świata liczy się jedynie pięć, góra sześć poważnych reprezentacji. Nie widzę więc żadnego powodu, aby Polacy dopłacali do tego śmierdzącego interesu, na którym kokosy zbiera kilku cwaniaczków z BSI. Należy zrezygnować z wypłacania im horrendalnych haraczy za organizację turniejów Grand Prix. Przykład gorzowski pokazuje, że tracą na tym nasze samorządy.

Na Mistrzostwach Świata i Europy traci też przede wszystkim polska liga. Piramida turniejów o Mistrzostwa Świata i Europy rozrosła się do niebotycznych rozmiarów, przez co dezorganizuje DMP. Zawodnicy są przemęczeni, nie mamy za dużo wolnych terminów, musimy czasem ustępować jakimś zawodom w Rumunii. Rozwiązanie jest jedno-mówiąc kolokwialnie należy olać dosłownie wszystko co nie jest związane z polska ligą.

Działacze za granicą chcą GP. OK. Kluby i samorządy, zamiast zarzynać się finasowo poprzez licytację ustalają twarde ultimatum. Albo wyłącznie jedna runda GP na stadionie narodowym w Warszawie, albo wcale. Albo stanowiska we władzach światowego żużla dla Polaków, redukcja GP, IMŚJ i innych podrzędnych zawodów mistrzowskich do minimum, powrót do starych tłumików na całym świecie, albo bojkot rozgrywek międzynarodowych przez Polaków. To my, jako najważniejsi na świecie powinniśmy stać za sterem tego okrętu, a nie dać się innym rządzić. W razie co za dużo nie tracimy, ranga IMŚ, a szczególnie DMŚ jest dzisiaj śmieciowa. My sobie bez nich poradzimy. Oni bez nas nie. Nie można już dłużej być baranem idącym na rzeź i klękać na kolanach przed tymi kolesiami.

Tu jednak potrzebna jest zmiana pewnej mentalności, bo dla co niektórych poklepanie po plecach przez działacza z zagranicy i usłyszenie z jego ust, że Polska to piękny kraj sprawia u takiej osoby spełnienie najskrytszych marzeń. A nie wiedzą oni, że taka serdeczność jest spowodowana radością drugiej strony z tego, że tak łatwo udaje im się okradać polskich tubylców. Nie dość, że dają się doić, to jeszcze dziękują za to uśmiechem na ustach.
_________________
"Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor."
 
 
     
zabulaF

Team: Falubaz
Wiek: 57
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 315
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-09-24, 13:56   Re: Jak uratować polski żużel?

Michu5 napisał/a:

2. Przywrócenie tłumików starego typu

Stare tłumiki nikomu nie przeszkadzały, więc decyzja o ich zamianie na cichsze to jeden z największych skandali w światowym żużlu. Plusy kończą się na wpływach do kieszeni producentów i łapówkarzy z FIM. Minusy to niebezpieczeństwo dla zawodników(Wypadek Lee Richardsona był charakterystyczny dla tych urządzeń). Rozgrzany do czerwoności element może również wręcz poparzyć zawodnika. Mamy też wyższe koszty dla zawodników, czytaj klubów. Psują się nie tylko tłumiki, ale większej awaryjności ulegają drogie, bądź co bądź silniki.

Nowe tłumiki to przede wszystkim nieprawdopodobne minusy dla widzów. Raz, zawodnicy jadący na ostatnich pozycjach często rezygnują z walki na torze, by nie żyłować maszyn. Dwa, każdy nierówny start, taśma, upadek podczas biegu oznacza drakońskie zwiększenie przerwy do czasu powtórki wyścigu, niż przedtem, poprzez niezbędne, długotrwałe oziębianie silnika. Trzy, przy przyczepnej nawierzchni, nie ma najmniejszych szans na ataki podczas wyścigu po zewnętrznej, czyli tego, co tygryski lubią najbardziej. Cztery, silniki pracują ciszej może zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić, ale kto z nas by nie chciał powrotu do starego, ukochanego dźwięku? Pięć, nowe tłumiki zabierają prawdziwą sól żużla, czyli redukują wspaniały zapach spalin. To zabójstwo dla tej dyscypliny.

Wyjście jest proste jak drut-powrót do starego modelu tłumika. To jest wręcz konieczność dziejowa, której nikt w naszym środowisku nie rozumie, wraz z kibicami. A jak rozumie, to nie robi nic, by temu zapobiec.

Zapomniałeś czym uzasadniano wprowadzenie nowych tłumików?
Przeczytaj gwoli przypomnienia.
Mimo wszystko zawodnicy zgodzili się na nowe tłumiki. Twoje prywatne zdanie o urokach oglądania meczy gdzie przejmujący hałas motocykla wprawia w ekscytujące drżenie ciało kibica jest mało ważne.
W chwili obecnej wołanie za przywróceniem starych tłumików brzmi jak prośba o powrót do nieresorowanych wozów drabiniastych z kołami które zamiast opon maja stalowe obręcze.
Nie należy mylić sentymentu z logiką, postępem czy ekonomią. :lol:
Na razie nie przytoczyłeś żadnych konkretnych argumentów za powrotem starych tłumików.
 
 
     
adamz 
obserwator

Team: STAL GW,
Wiek: 36
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 210
Skąd: GW - Śląska
Wysłany: 2012-09-24, 17:48   Re: Jak uratować polski żużel?

zabulaF napisał/a:

Nie należy mylić sentymentu z logiką, postępem czy ekonomią. :lol:
Na razie nie przytoczyłeś żadnych konkretnych argumentów za powrotem starych tłumików.



Motyla noga, proszę Cię nie wypowiadaj się więcej.

Mieszkałem przez 15 lat na Śląskiej (od 1984r), 400m od stadionu i nikt nigdy mi nie wmówi, że nowe tłumiki są lepsze od starych, bo taki ktoś nie wie co to żużel i czym ten żużel się charakteryzuje.

Jak nie wiesz o czym mówi Michu, to weź się nie odzywaj, bo za klepanie postów na tym forum nie płacą.
Nie jestem idiotą aby uwierzyć w bezinteresowność i troskę o kibica przy wprowadzaniu nowych tłumików. Poszła taka łapówa na prawo i lewo, że aż mi się rzygać chce jak o tym pomyśle


Przeczytałem całość Michu i popieram praktycznie we wszystkim. Zbiorę jeszcze swoje myśli do kupy i później wrzucę swoje przemyślenia.
_________________
różnie to bywa
 
 
     
Analityk 


Team: Przyczepa Obrzygatelska
Dołączył: 26 Maj 2009
Posty: 288
Skąd: POwiatowy Gorzówek
Wysłany: 2012-09-30, 01:06   

Program utopijny

Michu5 napisał/a:
Przeraża mnie fakt, że w latach 90. na finały młodzieżowe w Bydgoszczy przychodziło więcej widzów, niż dzisiaj na derby Pomorza.


Bo w Polonii jeździli Gollobowie znienawidzeni w całej Polsce oraz inni bydgoszczanie, plus "Heniek" a w Apatorze torunianie - nie przypominam sobie żadnego zawodnika kupionego przez nich przed 2000 r. Zatem nawet pan Franek który pojawiał się na stadionie raz w sezonie, kupował bilet na Apator, stąd robiło się 20 czy 25 tys. A że Apator zwykle był wiceliderem albo liderem co roku to tym bardziej. A co dziś mają? Kułakow i Kościecha (!) kontra Holder i Sullivan, który zresztą też był w Bydgoszczy. Do tego Bydgoszcz to miasto biedne (czerwone), robotnicze, jakieś wały w klubie z kasą, długami, kibice powiedzieli dość.

Michu5 napisał/a:
aby krajowe finały nie były imprezą treningową


Gdyby startowało w eliminacjach 160 zawodników, to by finał wyłaniał Elitę Elity. A że startuje 50, z tego 10 mimo startu w półfinale z urzędu ma to gdzieś, to finał jest na poziomie ćwierćfinału czyli treningu. To tak jakby w pierwszym meczu MŚ 2014 w Rio zagrały Islandia z Albanią.

Michu5 napisał/a:
organ zarządzający(szczegóły dalej) powinien ustalić regulamin raz na kilka lat, a najlepiej na dziesięciolecia, gdyby to było możliwe


Ale wtedy kancelarie i inne "krawaty" których cały dzień pracy to klepanie w kompa ("dobra znajomość Worda i Excela", "praca w dynamicznym zespole" :-) ), fejsbuk, kawka i pogaduchy z koleżankami i koleżkami, nie miałyby pracy.

Michu5 napisał/a:
Mamy też wyższe koszty dla zawodników, czytaj klubów. Psują się nie tylko tłumiki, ale większej awaryjności ulegają drogie, bądź co bądź silniki.


Tak samo jak psuje się barachło elektroniczne AGD i inne buty i cała reszta tandety made in china i nie tylko. Inżynieria żywotności i "etyka biznesu" w jednym. To ma się psuć. Ma się zepsuć i klient ma polecieć po nowy sprzęt. W ostateczności za tłumik i tak zapłaci ten ostatni, czyli kibic. Miał możliwość zaprotestować nie idąc na mecz. Większość jednak idąc wybrała że chce te nowe tłumiki. W demokracji większość ma zawsze rację. Nic lepszego nie wymyślono. :-)

Michu5 napisał/a:
kto z nas by nie chciał powrotu do starego, ukochanego dźwięku


I do starego ukochanego światła żarówki Edisona. Ale ekologowie i pracownicy koncernów świetlówkowych mają $$$, więc nie zobaczysz już żarówki, a na starość poczytasz sobie o tym jak to kiedyś było tyle że przez lupę ale refundowaną nie przez nfz tylko Vision Express. Wtedy docenisz starą poczciwą żarówkę.

Michu5 napisał/a:
Wyjście jest proste jak drut-powrót do starego modelu tłumika


Kasa wzięta. Na razie nie będzie starego modelu, co najwyżej nowy (może i silnik elektryczny Egona Mullera :-) ) Zmiana nastąpi jak ktoś wymyśli coś nowego, i pojawią się nowe obecnie 15-20 letnie cwaniaczki działacze FIMu które będą chciały zarobić na wylegiwanie się w Dubaju i Rio. Dziś siedzą przy MTV oglądając Sweet Sixteen. Za 10-15 lat będą decydować o obliczu zmian regulaminowych. :-)

Michu5 napisał/a:
Próba toru była zawsze ciekawym przerywnikiem dla kibiców, w oczekiwaniu na pojedynek


Kibice mają w zamian inny przerywnik, po 10 biegu. Mogą w ten czas zakupić wodę z przebitką 300% i inne "pyszności" rodem z U.S.A. W końcu po to Wałęsa skakał przez płot.

Michu5 napisał/a:
Pan Dowhan mówił o sześciu drużynach w ekstralidze. Myślę, że to jednak zbyt kadłubowe rozwiązanie


Stary szczwany lis wie co robi. 6 drużyn to 20 meczów w rundzie zasadniczej, bez żadnych plejof. W tym 4x derby. Kasa misiu kasa. 4x derby (a z plejofami 6x) to senat na kolejną kadencję pewny.

Michu5 napisał/a:
KSM przynosi więcej szkód, niż pożytku. Wymaga corocznej karuzeli transferowej


I o to chodzi. Kasa wędruje ale już nie między klubem a klubem, tylko między klubem a zawodnikami, i po części menedżerami. Oraz innymi "krawatami" żyjącymi z transferów. Brak KSM to mniej przeprowadzek i mniejszy zarobek. A każdy musi godnie żyć.

Michu5 napisał/a:
wygrywa ten, kto ma najwięcej pieniędzy


Kto nie ma miedzi ten w domu siedzi. Sport się skończył w latach 70-tych. Dziś też nie masz miedzi, siedzisz i nie idziesz na mecz. Nie masz miedzi, nie masz kompa, nie ma cię na fejsie, nie bierzesz udziału w sondzie i badaniu marketingowym. Nie jesteś więc uzwględniany w tzw. profilu kibica. A więc konkluzja. Chodziłeś 40 lat na mecz, a dziś masz 62 lata, żylaki i miażdżycę, oraz 800 zł renciny => nie jesteś kibicem. :-)

Michu5 napisał/a:
Nie bawimy się też w żadne dźokery, starty z tyłu po taśmie i inne wynalazki z Wysp Brytyjskich


Wszystko co zachodnie jest lepsze od polskiego ciemnogrodu zacofania i kołtuństwa. Trzeba iść z prądem i duchem czasu.

Michu5 napisał/a:
Każda z nich była zagrożona podrzędnymi zawodami, najczęściej o nagrody UEM, rozgrywane na żużlowych peryferiach świata


Podrzędne nie podrzędne, to zawody o mistrzostwo Unii Europejskiej, która jest państwem. Mistrzostw nie wolno bojkotować, chyba że takie śmieciowate zawody jak IMP.

Michu5 napisał/a:
Spółka Ekstraliga zleca uczelniom technicznym, ośrodkom badawczym projekt, polegający na w miarę taniej, szybkiej, ochronie torów żużlowych przed wpływem deszczu


A potem ekspertyzę u geotechników z Poznania dlaczego przecieka. Zamówi "sam" Stefan Sejwa. :-)

Michu5 napisał/a:
Kluby w I i II lidze są często zbyt słabe organizacyjnie, by podołać takim wyzwaniom. Nie warto ich zatem dobijać w ich trudnej, codziennej egzystencji


Producenci z szeroko rozumianej branży budowlanej, energetycznej, elektrycznej, oświetleniowej muszą gdzieś zarobić. W końcu kryzys jest. Rolnicy muszą montować krowom i kurom specjalne klatki, kierowcy muszą jeździć cały rok na światłach, tak więc stadiony też muszą mieć oświetlenie. Jakoś trzeba łupić ten europejski motłoch.

Michu5 napisał/a:
Niektórzy pamiętają przecież, jakimi widowiskami były choćby MPPK


No i Winterthur Cup wszedł, dwa razy zorganizował Międzynarodowe MP par. I na tym się zakończyła zabawa. Każdy zanim zasponsoruje patrzy nie ile zarobię tylko czy zarobię od razu. A że nie da się od razu to nikt nie wchodzi.

Michu5 napisał/a:
Dzisiejsza oficjalna strona internetowa Speedway Ekstraligi zakrawa na kpinę


Kasa wzięta za projekt internetowy? Wzięta. Więc wszystko gra. Jakie to ma znaczenie czy tam są trzy linijki czy pięć zdjęć. Chcieli stronę, strona zrobiona. Umowa wykonana. Stadion Narodowy zbudowany? Zbudowany. Więc jeszcze premia się należy.

Michu5 napisał/a:
aby rozgrywać czasem finały IMP na torach jednodniowych w takich miastach, jak Szczecin, Katowice, Białystok, Olsztyn, Kielce, Radom


A ja uważam że najlepiej w Łodzi. Wszyscy mają najbliżej (statystycznie)

Michu5 napisał/a:
Przykład gorzowski pokazuje, że tracą na tym nasze samorządy


Raczej zyskują. 4 miliony to tylko 1% budżetu miasta. Warto tyle wydać by zyskać "promocję" miasta. Nie mylić z promocją. Tyle tylko że ja nie jestem w stanie sobie przypomnieć nazw nawet 1% miast, które organizowały w 2012r. Grand Prix i inne rozgrywki międzynarodowe i klubowe MŚ w formule 1, skokach narciarskich, siatkówce, piłce, koszykówce, żużlu, hokeju i lekkiej atletyce. A trochę oglądałem tego badziewia.

Michu5 napisał/a:
Tu jednak potrzebna jest zmiana pewnej mentalności


Tak na pewno. 90% motłochu wychowane jest na Moskwie albo Brukseli a najczęściej i na tym i na tym.

Michu5 napisał/a:
bo dla co niektórych poklepanie po plecach przez działacza z zagranicy i usłyszenie z jego ust, że Polska to piękny kraj sprawia u takiej osoby spełnienie najskrytszych marzeń


W 1700 r. tak było i nic się nie zmieni do co najmniej do 2700 r.

Chyba że Robert Noga się za to weźmie do spółki z Czekańskim:

"Wspomina Marek Cieślak, zawodnik White City - Ileż to ja musiałem mieć pozwoleń? Klub, GKSŻ, PZMot, komitety PZPR i ten miejski i wojewódzki, Główny Komitet Kultury Fizycznej”. Cóż, takie były "uroki" tamtej epoki".

I jeszcze narzeka. Było wtedy 100 tys. urzędasów. Teraz jest razy 10. Tak więc niech się cieszy, że nie miał do tego jeszcze przymusu pozwolenia od ZUSu, kwitka od psychologa, lekarza pierwszego kontaktu POZ, lekarza medycyny sportowej, Sanepidu, urzędu kontroli technicznej, centralnej ewidencji motocykli, generalnej ewidencji silników niestandardowych, wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, urzędu kontroli celnej, starostwa powiatowego i samodzielnego stanowiska d/s kontroli kombinezonów sportowych.
_________________
Art. 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
 
 
     
Thorgal 


Dołączył: 28 Paź 2008
Posty: 1670
Skąd: Gorzów/Gdańsk
Wysłany: 2012-10-20, 13:29   

Analityk, a Ty jeszcze w Polsce? :-)

Oddałeś w końcu tą kasę kasjerce w supermarkecie?
_________________
Żyjąc wiarą w REALNYM świecie: pbartosik.pl
 
 
     
MarkoS 
senior


Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 16
Skąd: pierwszy łuk...
Wysłany: 2012-10-22, 18:49   

Sorry, Analityk, ale wydaje się, że avatar jest adekwatny do Twojego podejścia do życia. Zdaje Ci się, że wokół są tylko złodzieje, kolesie i post-komuniści. Na dodatek pewnie "Macierewicz na prezydenta", "to był zamach" i "Jarosław Polskę zbaw". Mam nadzieję, że się mylę, chociaż z Twoich wypowiedzi bije straszliwy żal do nie wiadomo kogo ( oprócz PO, oczywiście).
Tyle OT.
A w temacie propozycji Thorgala:
Regulamin zagmatwany do granic możliwości nie służy nikomu i nawet sędziowie ( vide sędzia Lis) się w nim gubią. Nie budzi wątpliwości, że jest to rzecz do poprawki.
Z kolei powrót do starych tłumików możemy sobie gumowym młotkiem z łepetyn wybić. BSI nie przeskoczymy, no chyba że spróbujemy buntu najlepszej z lig... :P.
Próba toru, hmmm, chyba tylko jako atrakcja dla kibiców, bo kręcenie kółek na częściowo odkręconej manetce cudów nie zdziała...
System 8+8 nie jest zły, w PO pierwsza czwórka o medale, 2 czwórka o utrzymanie :D.
Jeśli chodzi o PO, owszem, lecz myślę, że w nowej formule, żeby królik z kapelusza ( czyt. 6 miejsca po RZ) nie przebudził się po przespanej RZ... Ciekawy pomysł z doliczeniem małych punktów z RZ do "rozliczeń" w PO a KSM chyba nie jest głupotą, głupotą, natomiast, wydaje się coroczne cięcie KSM. Co do regulaminu finansowego, mądry wydaje się pomysł zakazu finansowania klubów przez spółki skarbu państwa. Wtedy okaże się kto kreatywnością przyciągnie sponsorów.
Póki co, tyle.
Pozdrowienia z południa.
_________________
„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”

btw. na zaczepki nie odpowiadam
 
 
     
Don Lucas 
Bankowiec


Team: Culé FCBP
Wiek: 36
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 1298
Skąd: Poznań-Naramowice
Wysłany: 2012-10-24, 23:34   

Wklejam linki dotyczące walki o Golęcin i przywrócenie żużla w Poznaniu. Daleka droga przed PSŻ, ale sie nie poddają!

Part1

Part2

Part3

Krótkie podsumowanie sezonu skopiowane ze stronki PSŻ i rozwiązanie zagadki gdzie była największa przyszłość młodego, żużlowego pokolenia, czyli Oskar Gollob :mrgreen:

Cytat:
Podsumowanie sezonu 2012

DRUŻYNA – sezon 2012 drużyma SUNDRAGOSA PSŻ Poznań rozpoczęła na szczeblu eliminacji Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski. Ze względu na braki infrastrukturalne (brak stadionu w Poznaniu) nasza drużyna po prezentacji w Auchan w Komornikach jeździła na zawodach w Lesznie, Ostrowie i Bydgoszczy. Młodzi debiutujący zawodnicy Oskar Gollob, Oskar Lis i Alex Zgardziński w swoich pierwszych startach po zdaniu licencji zaprezentowali się bardzo dobrze. Naszym celem było, by zawodnicy przejechali wszystkie zawody bezpiecznie, bez kontuzji. Trójka SUNDRAGOSY była zaledwie o krok od sprawienia dużej niespodzianki – awansu do półfinałów MDMP. Trenerem SUNDRAGOSA PSŻ Poznań był Grzegorz Kłopot, który bardzo rozsądnie prowadził zawodników w każdych zawodach. Według Zarządu PSŻ Poznań, cele stawiane przed drużyną SUNDRAGOSA PSŻ Poznań zostały zrealizowane w 100%. Na koniec podsumowania trzeba podkreślić znaczący udział sponsora – firmy SUNDRAGOSA, z którą z którą współpraca przebiegała bardzo dobrze i mamy nadzieję, że to wspólny początek powrotu speedwaya do Poznania.W tym miejscu chcemy podziękować UM Poznania z Wydziałem Sportu na czele – pomoc UM Poznania przyczyniła się do udanego sezonu 2012.
_________________
"Kolejny dzień przynosi nam nowe szanse..."
 
 
     
Michu5 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 424
Skąd: Gorzów-Górczyn
Wysłany: 2012-11-07, 17:19   

Oto nieoficjalne propozycje dotyczące regulaminu rozgrywek na następne lata, za stroną eSpeedway.pl:

Oto główne założenia do nowego regulaminu:

-w sezonach 2013-14 górny i dolny limit KSM będzie wynosił odpowiednio 41 i 34 pkt.
po zakończeniu rozgrywek sezonu 2014 limit KSM przestanie obowiązywać;

-nie będzie żadnych obostrzeń w kwestii zawodników występujących w cyklu Grand Prix, czyli każdy z klubów będzie mógł zakontraktować dowolną liczbę żużlowców startujących w mistrzostwach świata;

-całkowicie zrezygnowano z tzw. regulaminy finansowego;

-zmiany dotknęły również fazę play-off. W nadchodzącym sezonie na tym etapie rozgrywek rywalizować będzie jedynie pierwsza czwórka, a zwycięzca rundy zasadniczej będzie miał przywilej wybrania przeciwnika w półfinale;

-tak jak dotychczas drużyny będą zobligowane do posiadania w składzie dwóch polskich młodzieżowców oraz dwóch polskich seniorów;

-przywrócono możliwość odbycia próby toru, która będzie odbywać się co najmniej pół godziny przed rozpoczęciem spotkania. W próbnej jeździe może wziąć udział maksymalnie po dwóch zawodników z poszczególnych drużyn;

-tak jak dotychczas, przy zmianach barw klubowych, nie będą obowiązywać sumy transferowe;

-zmiany dotkną również tzw. zastępstwa zawodnika. W sezonach 2013-14 możliwość korzystania z tego przywileju będzie odnosić się wyłącznie do trójki najskuteczniejszych zawodników w poszczególnych zespołach, z zastrzeżeniem iż będą mogli być zastępowani wyłącznie przez tych zawodników, którzy mają taką samą lub niższą średnią biegopunktową. Po zakończeniu sezonu 2014 możliwość stosowania zastępstwa zawodnika ma zostać ograniczona wyłącznie do lidera danego zespołu;

-od sezonu 2014 w najwyższej klasie rozgrywkowej ma występować jedynie osiem drużyn. Oznacza to, iż w nadchodzących rozgrywkach Enea Ekstraligę opuszczą trzy zespoły. Nie będą rozgrywane spotkania barażowe. Po osiem drużyn mają liczyć również odpowiednio I i II liga.



A teraz słowo komentarza: PZM wraz z prezesem Witkowskim był przeze mnie wielokrotnie krytykowany i to dość ostro. Aby oddać sprawiedliwość, należy docenić fakt, że w końcu te gremia poszły po rozum do głowy i stworzyły dość mądry projekt zmian w regulaminach. Szczególnie podoba mi się wizja odsunięcia od decyzji prezesów klubowych oraz zatwierdzanie regulaminu na dłuższą perspektywę, niż rok. Oczywiście, na pełną pochwałę przyjdzie czas, gdy te projekty będą rzeczywiste i zostaną wcielone w życie.

A jeżeli chodzi o szczegóły zapisów, to dla mnie bomba, zawierają większość moich "życzeń" z postu otwierającego temat, do pełni szczęścia brakuje tylko przywrócenia starych tłumików, ale mówię, jak na PZM to i tak się nie spodziewałem takich racjonalnych pomysłów.

Ciekawe rozwiązanie sprawy, jeżeli chodzi o Play-Off, prezes Witkowski chyba podsłuchał Janusza Korwina Mikke, który skrytykował wykluczenie z Igrzysk Olimpijskich tych, którzy specjalnie przegrali, by mieć lepsze rozstawienie. Powiedział, mniej więcej, że "U nas w brydżu grają mądrzy ludzie. I mądrzy ludzie ustalają zasady gry. W fazie pucharowej turnieju nie stosujemy klucza, tylko reguły, że najlepszy dobiera sobie przeciwnika". Także całkiem sensowny pomysł moim zdaniem, wykluczający ewentualne "podchody" i "kolejki cudów". Choć, moim zdaniem można by było dać jeszcze większy handicap wyżej rozstawionym w postaci kilku małych punktów przewagi.

Cieszy również fakt, że w tym zestawieniu nie ma przepisu o debilnych dżokerach, mam nadzieję, że to się utrzyma w dotychczasowym kształcie.
_________________
"Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor."
 
 
     
Yankes 

Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 150
Skąd: błota nadwarciańskie
Wysłany: 2012-11-07, 18:00   

Ja powtórzę to co napisałem w temacie o regulaminie. Wszystkie zmiany fajne, ale po jakiego diabła zmniejszać ekstraligę?

Dochodzę do wniosku, że zamiast stawiać na rozwój dyscypliny, to władze chcą zrobić z tego sportu taki prowincjonalny ciepły wujkowy sklepik z osobliwościami. Gdzie nie trzeba się za bardzo starać żeby być na szczycie, a jak już się tam jest, to staje się bożyszczem wąskiego grona ludzi (np część populacji 125tysięcznego miasta) i ma się w tym względnie wysokie korzyści (np mandat senatora RP).

Zmniejszenie ekstraligi z 10 do 8 drużyn (poza tym że ośmiesza tę dyscyplinę krótkotrwałością poprzedniej zmiany) to krok, co ja gadam, SKOK wstecz jeśli chodzi o promocję żużla i ugruntowanie jego pozycji. To za to krok wprzód w kreowaniu jego wizerunku jako polackiego sportu małych prowincjonalnych miasteczek. Jak za rok wyleci np. Wrocław, Bydgoszcz i dajmy na to Gniezno, to największym miastem które zostanie w elicie będzie bodajże Częstochowa... Nie mówiąc już o sezonie, który dla niektórych będzie trwać 4 miesiące z hakiem!
 
 
     
Don Lucas 
Bankowiec


Team: Culé FCBP
Wiek: 36
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 1298
Skąd: Poznań-Naramowice
Wysłany: 2012-11-08, 18:18   

http://espeedway.pl/info,info,1.html

13 baniek za 3 sezony, to nie najgorzej. Żużel w Canal+ na pewno zyskałby na jakości, bo oni wiedzą, jak się takie imprezy pokazuje i prowadzi, chociaż komentatorów z SGP wywaliłbym na zbity pysk. Polsat Sport, też nie byłby zły. Kto wygra? Wydaje mi się, że ktoś z tej dwójki. Publiczna nie ma kasy.
_________________
"Kolejny dzień przynosi nam nowe szanse..."
 
 
     
Michu5 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 424
Skąd: Gorzów-Górczyn
Wysłany: 2012-11-08, 21:19   

Jeżeli chodzi o jakość transmisji, to Canal+ jest według mnie zdecydowanym liderem wśród telewizji. Z tego względu nie mam nic przeciwko. Ale przeraża mnie coś innego: "Koniec z meczami w niedzielę". Dla mnie to wręcz świętokradztwo, zerwanie z wieloletnią tradycją. Ta decyzja może również bardzo drastycznie wpłynąć na frekwencję na meczach, spotkania w poniedziałek, to istne żużlowe seppuku. Kto przyjdzie w poniedziałek na mecz? Do tego dodajmy, że rozciągnięta kolejka spotkań to transmisja na żywo w telewizji wszystkich meczów kolejki. To również wpłynie negatywnie na widzów.

A dla mnie, człowieka chorobliwie uzależnionego od polskiej ligi, oznacza to dwa scenariusze:

a) Będę siedział przed telewizorem od piątku do poniedziałku, zażywając swój narkotyk , przez co stracę czas na inne pożyteczne sprawy, które można robić w weekendy

b) Od nadmiaru żużla, w końcu mi się on znudzi. Tak samo, jak znudziło mi się oglądanie polskiej ligi siatkówki, w której od niedawna mecze rozgrywa się niemal codziennie i każdy z nich jest transmitowany

Muszę przyznać, że obie te perspektywy są dla mnie tragiczne...
_________________
"Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor."
 
 
     
lomboNET 


Wiek: 35
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 353
Skąd: Dominowo
  Wysłany: 2014-11-11, 03:45   Co dalej z polskim żużlem

rozgrywający libero napisał/a:
Posypał się Gdańsk, posypała się Cz-wa. Sypie się Tarnów i powoli Falubaz. Źle się dzieje w polskim żużlu.


No właśnie... wątek poruszony w temacie o naszych przyjaciołach z południa lecz chyba powinien bardziej ożywić ten temat.

Tak przyglądam się ostatnim wydarzeniom i ostatnim przebąkiwaniom Marty o tym, że chce się wycofać z żużla i niestety potwierdza się moje przypuszczenie, że kryzys podobny do tego jaki jest na wyspach zbliża się do nas coraz bardziej żwawym krokiem. Połowa klubów polskich lig tonie w długach, szwedzi i anglicy wykorzystują nasze frajerstwo i płacą frytki zawodnikom wiedząc, że ci utrzymają się dzięki startom w Polsce.

O wiele groźniejsze zjawisko jakie nam grozi to straszna polaryzacja finansowa pomiędzy klubami już samej Ekstraligi. Jak wiemy Toruń będzie dysponował mocnym mimo wszystko budżetem. Magiczni również mimo pojawiającego się w żużlowych kuluarach długu wobec zawodników również będą mocno stali finansowo. Leszno jest na fali, są wypłacalni i mają głowę na karku. Nasi niby zakontraktowali już zespół na przyszły rok, który zapewne nie będzie tańszy niż obecnie. Czy spłacamy w terminie kredyt?

Jeśli sprawdzą się zapowiedzi Pani z Rzeszowa to za chwilę w takiej samej sytuacji jak Tarnów znajdzie się Rzeszów. Sparta jest finansowo stabilna ale nie stać ich na walkę o górną połowę tabeli. We Wrocławiu nie ma praktycznie zainteresowania żużlem a na stadion chodzi garstka widzów. Rusko i Prokurent łudzą się ciągle, że Leszek Czarnecki w końcu wejdzie w żużel jak do niedawna Karkosik. I podejrzewam, że tylko to daje im jeszcze jakiś zapał do pracy. Czy budżet rzędu 5mln PLN jaki zakłada Grudziądz pozwoli im na nawiązanie walki z klubami mocnymi finansowo? Szczerze wątpię...

Tak na prawdę po złożeniu zespołów przez Gorzów, Leszno, Zieloną Górę i Toruń na rynku pozostaną tylko pojedynczy solidni zawodnicy. Gdyby Marma jednak pozostała w grze to z tych zawodników była by w stanie zbudować zespół, który dołączy do wielkiej czwórki. Jeśli pieniędzy w Rzeszowie zabraknie - to każdy z pozostałych zespołów zepnie i się i dorzuci po jednym solidnym zawodniku do swych pierwszoligowych składów i tak po 5-6 kolejkach już będzie wiadomo kto o co walczy (choć pewnie już przed sezonem będzie wiadomo).

Jakie widzę zagrożenie? Ano takie, że w naszym Gorzowie po euforii związanej ze zdobyciem DMP może nastąpić to samo co w Toruniu jeszcze niedawno - 4 czy 5 tysięcy widzów na meczach o nic z przeciwnikami jak Grudziądz (z całym szacunkiem). Mecze będą do jednej bramki, trybuny u najsilniejszych w połowie meczów nie zapełnią się nawet do połowy. Biegopunktówki do zapłacenia będą ogromne i skończy się jak? Tak, że wysokie budżety będą dla tych klubów przekleństwem.

Uważam, że najbliższy sezon będzie pod względem frekwencji gorszy od minionego o ile nie dużo gorszy.

Poziom Ekstraligi mimo zmniejszenia liczby zespołów osłabł. Ba, moim zdaniem w tym sezonie będzie niższy niż za czasów 10-cio zespołowej Ekstraligi. A co to oznacza? Dramat na zapleczu...

Dlaczego dramat? Otóż Gniezno znów odjedzie sezon dla odjechania z uwagi na wiadomą ich sytuację. Bydgoszcz podobnie. Daugavpils awansu do Ekstraligi nie planuje. Będzie rozsądny finansowo lecz bez ambicji na awans Orzeł Łódź. No to mamy już cztery zespoły z czołówki w zasadzie gdzie nikt nie myśli o awansie. O awansie będzie myślał zapewne następca KMO. Już słyszymy o Holcie, Walasku, Cieślak już jest. Według mnie ich awans już jest przesądzony. Może powalczy Rybnik, który próbuje się odbudować i jakieś tam plany mają. Na co stać będzie Kraków? Na co będzie stać Lublin?

Będzie koncert jednego zespołu zbudowanego na awans i jedynego, który do Ekstraligi będzie chciał awansować.

Pamiętacie naszą walkę o Ekstraligę w roku 2007? Ile pieniędzy, nerwów i zdrowia nas kosztował sam awans do finału i sam finał? No to porównajcie sobie 1-ligę sezonu 2007 i 2015 i ich poziom sportowy... Uważam, że nie ma czego porównywać.

Temat drugiej ligi pominę bo jej obraz jest znany. Jedyna nadzieja to powrót Poznania choć tak czuję, że za 3-4 lata będą czwórmecze jak w Danii...

Moja ocena jest taka - ekstraliga finansowo będzie miała się gorzej niż w minionym roku.
Pierwsza liga będzie dramatem frekwencji gdyż nikt poza Ostrowem nie będzie się o nic bił.

Jakie widzę rozwiązanie?

Zacznę od przypomnienia jak postąpili szwedzi. Tam prezesi umówili się iż będą płacili zawodnikom 30% tego co w Polsce. O Anglii już nie wspomnę.

Moje rozwiązanie jest następujące:

:idea: 1. Zmniejszenie zarobków zawodników o 70% (na początek) w stosunku do tego co zarabiają obecnie. I niech nikt mi nie mówi, że to nierealne choćby ze względu na koszty zawodników. Spójrzcie na 1 ligę gdzie zarobki są dużo niższe a mimo to zawodnicy jeżdżą tam i są w stanie się z niej utrzymać. Stal Gorzów w sezonie 2oo6 miała budżet w wysokości 2mln 60tys zł. Pergo Gorzów w sezonie 2001 otarła się o podium Mistrzostw Polski z budżetem 4,3mln zł mając w składzie Crumpa, Jonssona i Stefana Dannoe.
Jeśli poważnie myślimy o przetrwaniu naszej dyscypliny to musimy wychylić wzrok nieco dalej niż za obręb czubka naszego nosa. Prezesi powinni zacząć myśleć o tym co nas czeka a nadchodzą trudne czasy. Ja innego rozwiązania (finansowego) nie widzę. Jeśli zawodnicy by się burzyli to można by im krótko odpowiedzieć iż jeśli chcą więcej zarabiać to niech się zwrócą do włodarzy innych lig (z bogatszych krajów poniekąd).

:idea: 2. Wprowadzenie nakazu startów 3 polskich seniorów w zespołach. A dokładnie mówiąc - 2 polskich seniorów, 2 młodzieżowców i 1 Polaka do 23 roku życia. Jeżeli mnie pamięć nie myli to mieliśmy już kiedyś taki przepis, że rezerwowym mógł być senior ale właśnie nie przekraczający 23 lat.
Jakie widzę plusy - zatrudniamy w zespołach dwóch porządnych obcokrajowców. Szrot niech jeździ w ligach niższych. Druga sprawa - wyciągamy rękę do zawodników kończących wiek juniora i po kończącym się parasolu ochronnym taki zawodnik ma 2 lata na przekonanie się czy warto się ścigać czy nie.
Czy to rozwiązanie jest realne? Uważam, że tak. Czy skuteczne? Tak uważam choć biorę pod uwagę, że mogę się mylić. Ale od tego jest właśnie forum byśmy o tym dyskutowali.

Krzysztof Cegielski nie raz powtarzał, że zawodnicy nie mają nic przeciwko by zarabiać mniej lecz chcą by kluby były wypłacalne. Przykład Częstochowy i Gdańska jest chyba dla nich dobitny.

Niestety na chwilę obecną los tychże klubów jest realny do powtórzenia przez połowę innych polskich drużyn.

Zapraszam do dyskusji...
 
 
     
Don Lucas 
Bankowiec


Team: Culé FCBP
Wiek: 36
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 1298
Skąd: Poznań-Naramowice
Wysłany: 2014-11-11, 14:19   

Bardzo dobrze napisane. Może częściej w nocy (nad ranem) powinieneś pisać posty ;-)

Ten gość, którego zacytowałeś w miejsce Falubazu powinien wstawić Rzeszów i byłby pełen obraz rozpaczy. Tylko on pisząc to, nie wiedział jeszcze, że Rzeszów może się posypać.

lomboNET napisał/a:
Sparta jest finansowo stabilna ale nie stać ich na walkę o górną połowę tabeli.
Dla nich takim porządnym kopem może być modernizacja stadionu i te igrzyska sportów nieolimpijskich. To może znowu przyciągnąć sponsorów, a potencjał Wrocław ku temu ma.

lomboNET napisał/a:
Daugavpils awansu do Ekstraligi nie planuje.
Oni mogą sobie planować, ale z tego co pamiętam, to przepisy zabraniają jazdy w ekstralidze zespołom z zagranicy. Dlatego 1 liga to dla nich max, gdzie mogą w Polsce występować. Może coś się zmieniło w tej kwestii, ale nie słyszałem.

lomboNET napisał/a:
O wiele groźniejsze zjawisko jakie nam grozi to straszna polaryzacja finansowa pomiędzy klubami
Użyłeś bardzo ładnego słowa, które tak naprawdę definiuje system kapitalistyczny. Rozwarstwienie obserwowane jest w każdej sferze życia społecznego. Jedni mają lepiej, inni gorzej. Jedni są bardziej zaradni, inni mniej. Stąd też ta polaryzacja. Rozwiązania są dwa: albo tworzy się grupę (ligę) tylko dla zaradnych i z zaradnymi (tych których na nią stać), albo wprowadza się zewnętrzne, odgórne mechanizmy, które zmniejszają efekt polaryzacji. To drugie już przerabialiśmy w postaci KSM. To pierwsze, to nic innego jak zamknięcie Ekstraligi na wzór siatkówki w Polsce czy ligi NBA/NHL. Ani pierwsze, ani drugie rozwiązanie moim zdaniem nie jest dobre i w pełni skuteczne. Bliżej mi do tego drugiego, ale ... w Polsce to nie przejdzie. Dlaczego? Tutaj pojawia się moje ulubione słowo klucz: MENTALNOŚĆ. Polacy nie są gotowi jeździć "for fun", o nic, dla pietruszki. My jesteśmy nauczeni ciągłej rywalizacji, walki o laury i medale. 1 liga bez awansu?? Bez sensu. Przy pustych trybunach by jeździli. Wówczas taka 1 liga byłaby bogata w wychowanków, których co lepszych w kolejnych sezonach wykupowałyby bogate kluby z ekstraligi i koło by się zamykało. Specyfika sportu żużlowego jest ogromna i to na każdej płaszczyźnie. Tutaj naprawdę potrzeba tęgich umysłów, aby wymyślić coś dobrego, trzymającego się kupy przez lata. Myślę, że tak stanowcza degradacja klubów z Gdańska i Cz-wy jest pierwszym krokiem do uporządkowania spraw finansowych w klubach. Zamknięcie ligi będzie dobre pod warunkiem, że wymusi zmiany w tych ośrodkach i do głosu dojdą prężni ludzie z pomysłem jak równać ku najlepszym (zamkniętej ekstralidze). Obawiam się tylko, że po zamknięciu ligi te biedniejsze ośrodki typu Rawicz, Opole czy Krosno po prostu przestaną istnieć, bo nie będzie kibiców, sponsorów i działaczy chętnych do jeżdżenia o nic, dla zabawy. Chciałbym się mylić, że tak nie będzie.

lomboNET napisał/a:
Zmniejszenie zarobków zawodników o 70% (na początek)
Na początek bym nie przesadzał i zmniejszył chociaż o te 30-40%. To i tak będzie bardzo dużo. Powoli, ale systematycznie z sezonu na sezon trzeba budować świadomość w zawodnikach, że w Polsce zarobkowe eldorado się skończyło. Takie ostre cięcie mogłoby spowodować zbyt duży szok i mimo wszystko dyskomfort finansowy u zawodników (kredyty, inwestycje w sprzęt, pożyczki itp.).

Aby doszło do zmniejszenia zarobków u zawodników, prezesi wszystkich klubów musieliby solidarnie podejść do tematu. Jak wiadomo w Polsce bardziej popularne jest dopieprzenie konkurencji niż współpraca, dlatego mentalność to takie ulubione moje słowo w kontekście takich rozmów.

lomboNET napisał/a:
Wprowadzenie nakazu startów 3 polskich seniorów
Wtedy było 8 zawodników w awizowanym składzie meczowym i ten 3 senior jechał pod "8". Nie szedłbym jednak w tą stronę, bo to ograniczy starty juniorów w meczu, albo sprawi, że ci pod "8" będą i tak figurantami w składzie. Dla mnie obecna opcja 2+2 + reszta jest ok. Najlepsi powinni jeździć w ekstralidze, a ci nieco słabsi w pierwszej. Stamtąd też można przebić się do ekstraligi: Sundstroem, Doyle, Kildemand, Larsen itp.

Wierzę, że Częstochowa się szybko podniesie i za rok-dwa zaczną poważnie myśleć o awansie klasę rozgrywkową wyżej. Tam mają spory handicap w postaci kibiców.

Odrębną kwestią, której nie poruszyłeś są jeszcze stosunki na linii Ekstraliga - sponsorzy- prezesi - Witkowski (PZM). Nie wiem ile prawdy napisał red. Ostafiński w swoim artykule o M. Półtorak i o niedotrzymanych obiecankach Witkowskiego względem sponsorów, ale jeżeli Witkowski tak się zachował, to mamy już pierwszego szkodnika sportu żużlowego w Polsce. Nikt z nas przecież nie lubi być dymany. Albo się coś obiecuje i słowa dotrzymuje, albo jest się niepoważnym i robi z gęby cholewę. Dla kogoś, kto angażuje w dane przedsięwzięcie własne pieniądze, współpraca z ludźmi, którzy traktują cię niepoważnie jest nie do przyjęcia!

Pierwsze od czego powinien się zacząć sezon 2015, to poza losowaniem terminarza rozgrywek, powinno ogłosić się regulamin ekstraligi i niższych lig obowiązujący od sezonu 2016. Tak aby każdy miał jasność co do przyszłości i mógł się na tą przyszłość spokojnie przygotować. :idea:
_________________
"Kolejny dzień przynosi nam nowe szanse..."
 
 
     
lomboNET 


Wiek: 35
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 353
Skąd: Dominowo
Wysłany: 2014-11-11, 19:05   

Don Lucas napisał/a:
lomboNET napisał/a:
Zmniejszenie zarobków zawodników o 70% (na początek)
Na początek bym nie przesadzał i zmniejszył chociaż o te 30-40%.


Chyba pora o której pisałem na to wpłynęła ale chodziło mi o zmniejszenie DO 70% wartości obecnych kontraktów. Czyli zmniejszenie o 30% :)

Prezesi musieli by być na prawdę turbo-głupi gdyby dalej kombinowali z omijaniem takich przepisów. Było by to już gwarantowane, że rok później żużel totalnie padnie.

Załóżmy na chwilę, że włodarze zgadzają się na takie rozwiązanie i się go trzymają. Efekt mamy taki, że po sezonie - dwóch Stal spłaca kredyt, budżety na poziomie 6-7mln/sezon umożliwiają dorównanie Wrocławiowi, Grudziądzowi do innych a takie ośrodki jak ZG czy Toruń z nadwyżek budżetowych mają za co szkolić młodzież, ZG ma za co sama modernizować stadion, itp...

Zawodnika do lat 23 będę bronił jak Częstochowy. Wiemy doskonale, że polscy zawodnicy są tańsi a jeśli nie to chociaż ładujemy kapitał w swoich, którzy chociaż podatki zostawią w kraju.

Zawodnik U-23 to taki odpowiednik niedawnego plastronu 2,50. Z tym, że już okoliczności inne. Jestem osobiście za tym by naszych zawodników ciągnąć za uszy do startów w lidze. Kto by pomyślał 10 lat temu, że zabraknie Polaków do jazdy w Ekstralidze :?:

Żużel wymiera dla tego, że zaczyna brakować zawodników. Ci sami żużlowcy objeżdżają wszystkie możliwe ligi. Gdzie tu normalność? Zatrudniajmy w Ekstralidze najlepszych przy których polscy zawodnicy będą mieli od kogo się uczyć.

Don Lucas napisał/a:
1 liga bez awansu?? Bez sensu. Przy pustych trybunach by jeździli.


Tak będzie już w tym roku. Poza Ostrowem nie ma chętnego do awansu.

Don Lucas napisał/a:
Wówczas taka 1 liga byłaby bogata w wychowanków, których co lepszych w kolejnych sezonach wykupowałyby bogate kluby z ekstraligi i koło by się zamykało.


To kiedyś proponował bodajże Rusko. By pierwsza liga produkowała zawodników dla Ekstraligi a w drugiej lidze by odbywały się czwórmecze. Bardzo krótkowzroczne myślenie. Pierwsza liga upadła by raz dwa bo jak się przywiązać do zespołu, z którego w kółko wykrada się najzdolniejszych?

Ograniczenie wydatków w każdej z lig to jest jedyne rozwiązanie by ten sport przetrwał. Przypomnę raz jeszcze, że PERGO w 2oo1 roku było czołową drużyną w Ekstralidze z budżetem 4,3mln. Do tego można powrócić.

Potrzeba rozsądku.
 
 
     
marcin_crx
Stal Gorzów forever!

Team: Stal Gorzów, s2k members CLUB
Wiek: 33
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 1399
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2014-11-12, 10:40   

Lombo świetny post - chociaż uważam, że nie ma złotego środka na pytanie - Jak ratować polski żużel...

Pomysł z trzema Polakami jest bez sensu - już teraz w kuluarach mówią, że Polak pokroju Buczkowskiego jest droższy niż obco z GP poziomu Bjerre, Lindgren. Co dopiero przy trzech Polakach. Wtedy cena takiego Buczka będzie jeszcze wyższa.

Tymczasem w e-lidze kolejne jaja - http://www.sportowefakty....icza-sponsoring - ciekawe o co tu chodzi i jaki był sens awansu Rzeszowa...

Moim zdaniem, nawiązując do pierwszego zdania - poszliśmy z kosztami bez sensu w górę, liga kontraktowała, wydawała mnóstwo kasy, głównie w latach 2004-2012 - teraz spijamy z tego śmietankę.

Pamiętam jak w roku 2003 rozmawiałem z Panem Witoldem Głowanią, legendarnym dyrektorem naszego klubu na temat otwarcia rynku dla obcokrajowców od sezonu 2004, po naszym wejściu do UE. Pamiętam jak mówiłem o zdrowym rozsądku prezesów i umowach gentelmeńskich na zasadzie - maksymalna liczba obco w składzie np. 3 i koniec. Pan Witold odpowiedział mi wtedy, że to jest niemożliwe, bo zawsze ktoś się wyłamie. Tak naprawdę od sezonu 2004 i otwarcia rynku dla obcokrajowców oraz dążenie na siłę od tamtego czasu do bardziej profesjonalnego produktu pod nazwą ekstraliga spowodowało powolny upadek polskiego żużla, a obawiam się że najgorsze przed nami...

Moim zdaniem polski żużel może uzdrowić tylko gentelmeńska umowa dotycząca wysokości kontraktów. Jednak tutaj rodzi się pytanie - czy znowu ktoś np. różowy nie wyłamie się z takiego układu. I nie jest odpowiedzią to co różowy kiedyś mówił, że dlaczego jeżeli masz kasę coś się ogranicza. Trzeba na to spojrzeć pod kątem przyszłości - okey dzisiaj masz kasę, a co będzie jeżeli inne ośrodki zaczną padać - wtedy odejdzie i Twój kapitał.

Pisałem już dawno - w żużlu musimy wrócić do lat 80/90 i formy pół-zawodowej. Niestety w dzisiejszych czasach nie ma miejsca dla inwestorów chcących wybulić 10 baniek za utrzymanie zespołu. Moim zdaniem budżet mocnej eligowej drużyny powinien się zamykać na poziomie 5 baniek. Na dzień dzisiejszy jeżeli będzie sytuacja niestety kluby będą padały jak muchy...

Tak naprawdę przykład Rzeszowa i Tarnowa pokazują, że w Polsce nie mamy stabilnych ośrodków żużlowych. Tak naprawdę jedna decyzja powoduje, że zespół pada na twarz...
 
 
     
lomboNET 


Wiek: 35
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 353
Skąd: Dominowo
Wysłany: 2015-02-21, 22:16   

Właśnie z żużlowej mapy Polski zniknęły dwa wielkie ośrodki z dużych miast a tu cisza....

Zastanawia mnie to wszystko. W zasadzie to GKSŻ wykańcza nasz żużel dokumentnie. Najpierw zmniejsza Ekstraligę do ośmiu drużyn co powoduje takie podniesienie jej poziomu, że z pierwszej ligi ze świecą szukać zawodnika, który utrzymał by miejsce w składzie ekstraligowego klubu.
Poziom pierwszej ligi jest słabiutki a więc i zainteresowanie nią jest słabe a druga liga to dramat.

Dziś już jest tragidramat gdyż mamy do czynienia z czterooobową (na tą chwilę) ligą. Jeśli Opole nie spłaci 70tys. długu poprzedniego klubu wobec zawodników to nie dostanie licencji. A nawet jak dostanie to będą po dwa mecze w drugiej lidze na kolejkę a jedna drużyna będzie pauzowała...

Nie dość, że cztery kluby to żart to jeszcze ci którzy zostali w lidze też mają mega kłopot. Bo nawet jeśli wszyscy ze wszystkimi spotkają się po cztery a nie dwa razy w rundzie zasadniczej to jaka to przyjemność oglądać w kółko tych samych przeciwników? Jakie zainteresowanie tymi klubami wykażą sponsorzy?

Zastanawiam się jak można by pomóc tym klubom. Pierwsza myśl jaka mnie naszła to poza oczywiście podwójną rundą zasadniczą dodatkowe mecze sparingowe z drużynami ekstraligowymi na torach drugoligowych. To taka pomoc ekstraligi dla (jakkolwiek by to zabrzmiało) najbiedniejszych.
Jak wiemy ekstraliga ma nadmiar zawodników i będą duże walki o skład. Juniorzy również potrzebują jazdy. Z drugiej strony dla klubów drugoligowych perspektywa starcia z klubami z elity mogły by stanowić niezły kąsek. Takie Krosno klubów ekstraligowych nie widziało już nie wiem od kiedy...

Wiem, że wiąże się to ze sporym ryzykiem finansowym ale przecież treningi się odbywają a i selekcję można niezłą zrobić. Wiadomo, że liderom jak Pedersen nie leży jazda po Opolach ale wysłać choć 4 podstawowych zawodników + juniorów to już jest coś. W Rawiczu zobaczyć Kasprzaka i Zmarzlika, Miedzińskiego czy Kołodzieja to już coś. I założę się, że frekwencja na takich meczach była by wyższa niż na meczach ligowych. A stanowiło by to atrakcję dla lokalnych sponsorów i nadanie sensu wspieraniu klubów. Meczów więcej i to jakich...

Terminy? Wystarczy, że każda drużyna ekstraligowa odbędzie dwa takie mecze w sezonie. Jeden przed rozpoczęciem lub zaraz na początku sezonu. Dla zawodników ekstraligowych to dodatkowa jazda przed sezonem a dla klubów drugoligowych koło zamachowe przed sezonem. Drugi mecz w trakcie sezonu, np w przerwie reprezentacyjnej.

Dla zmniejszenia kosztów kluby odbywały by mecze w swoich regionach. I tak do Piły mogły by zawitać np. Toruń i Grudziądz, do Rawicza Leszno i Gorzów, do Opola Wrocław i Zielona Góra, do Krosna Tarnów i np. Ostrów (1liga) a do Lublina Rzeszów i ktokolwiek.

Nie wiem, takie moje myślenie. Niewątpliwie liga żużlowa pada na pysk. Nie chciał bym byśmy obudzili się pod koniec roku w sytuacji w której i z tych 4-5 klubów najniższej ligi nie dokończył sezonu któryś zespół.

A co dalej? Chyba nieuchronnie zbliża się czas kiedy należało by zrobić ponownie 10 zespołów ekstraligowych ale już jako liga zawodowa. A pozostałe kluby zebrać do jednej nawet dużej ligi. Z drugiej strony Łódź, Gniezno, Bydgoszcz, Rybnik, Ostrów, Kraków, Lublin, Krosno, Opole, Piła, Rawicz, Częstochowa, Gdańsk, Poznań, Daugavpils to 15 klubów i robić 13-to osobową ligę?

Nie wiem, zbyt dużo niewiadomych a my co roku zastanawiamy się jaki kształt będą miały ligi co jest nie do pomyślenia w innych sportach zespołowych.

Zastanawia mnie również takie zagranie vabanque GKSŻ. Przecież oni tą decyzją uniemożliwili odzyskanie jakichkolwiek pieniędzy zawodnikom. A może sprawa ma drugie dno i chodzi o zmiękczenie zawodników by jednak się ugięli? Przecież decyzja jest nieracjonalna... Strzał w kolano...
 
 
     
Kraken82 


Dołączył: 22 Maj 2010
Posty: 134
Skąd: GW
Wysłany: 2015-02-22, 10:58   

A ja uważam, że to jest właściwy kierunek:


F2speedway.com

Ten sport ma zbyt wysoki próg wejścia, szczególnie w naszym biednym kraju.
Ta formuła na druga lige i młodzieżówki to idealne rozwiazanie.
W sporcie jest jedna zasada - z ilości idzie jakość a do tego trzeba obnizyć próg wejścia.
Druga rzecz, że to są schematy funkcjonujace w innych sportach motorowych, po co wymyslać koło na nowo?
_________________

 
 
     
Don Lucas 
Bankowiec


Team: Culé FCBP
Wiek: 36
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 1298
Skąd: Poznań-Naramowice
Wysłany: 2015-02-22, 15:04   

lomboNET napisał/a:
W zasadzie to GKSŻ wykańcza nasz żużel dokumentnie.
Ja uważam, że ten sport wykańczają niepoważni ludzie i to po każdej stronie barykady. Zarówno Szymański, jak i Witkowski, a także ludzie pokroju Sukiennika, Drozda i innych, którzy żyją i wydają ponad stan. Żużel, to jest ta dyscyplina sportu, gdzie wychodzą wszystkie najgorsze przywary Polaków. Zawiść, nienawiść, oszustwo, zakłamanie, złośliwość itp. aż kipią z działaczy, kibiców i zarządców tego folwarku.

Głupotą w tym sporcie są licencje nadzorowane. To takie sztuczne podtrzymywanie trupa. Albo wprowadza się radykalne zmiany i trzyma regulaminu, albo do widzenia. Naciąganie przepisów do granic możliwości tylko w żużlu.
W tym momencie zgadzam się ze Skrzydlewskim z Łodzi. Prezesi za swoje decyzje powinni poręczać własnym majątkiem. Wówczas sytuacja by się unormowała. Nie byłoby wirtualnych kontraktów i sztucznego podbijania kontraktów. Prezesi czują się bezkarni i nieodpowiedzialni. Oczywiście nie wszyscy.

Czas uzdrowić ten sport. W tej chwili nie ma złotego środka, z którego wszyscy byliby zadowoleni. Najbardziej cierpią na tym wszystkim kibice i ... żużlowcy. Choć ci drudzy często sami są sobie winni wysuwając niebotyczne żądania płacowe. Cóż, przyzwyczaili się przez te kilkanaście lat. Polska żużlowa krowa dojna zawsze dawała dużo pieniędzy, to ci nie mieli skrupułów i brali coraz więcej.

Moim zdaniem karna relegacja Częstochowy i Gdańska do 2 ligi była słuszną karą.
Jeżeli stowarzyszenia mające czystą kartę podjęły się odbudowy żużla w tych miastach, to powinny dostać szansę. Do odpowiedzialności powinni zostać pociągnięci ci, którzy tego bałaganu narobili. W Częstochowie to dość klarowne, kto jest winny. Nikt przecież głupi i ślepy nie jest. Wiadomo za czyich rządów w klubach zaczął robić się syf. Gdańsk zawsze ledwo dychał w XXI wieku, Częstochowa, to już pewne zaskoczenie. Z Gorzowem też nie było i nie jest najlepiej, ale jakoś się to jeszcze trzyma.

Dożyliśmy czasów, gdzie mamy w kraju najlepszą ligę na świecie, a jak na złość to liga za którą sezon w sezon trzeba się wstydzić! :evil:
_________________
"Kolejny dzień przynosi nam nowe szanse..."
 
 
     
marcin_crx
Stal Gorzów forever!

Team: Stal Gorzów, s2k members CLUB
Wiek: 33
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 1399
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2015-02-24, 12:25   

Sytuacja jest tragiczna. Wyobrażacie sobie co czują kibice w Częstochowie i Gdańsku? Tej wiosny nie usłyszą ryku silników, nie poczują zapachu metanolu. Po prostu tragedia...

Tymczasem kolejny bardzo zasłużony ośrodek ledwo trzyma się na nogach:

http://www.espeedway.pl/n...h,75029,12.html

Trzeba ratować żużel w Polsce, jak tak dalej pójdzie to naprawdę będziemy oglądać czwórmecze.

Tak sobie myślę, jak dużo szczęścia mieliśmy w ostatnich latach, że w takim miasteczku jak Gorzów, nasz ukochany sport trzyma się bardzo dobrze...

Mimo wszystko coraz bardziej mam uczucie, że mamy coraz mniej do czynienia ze sportem, sprawa jest prosta, masz kasę = walczysz o medale, nie masz kasy = upadek klubu.

Przykre to, bo naprawdę żużel nie smakuje już tak samo.
 
 
     
Don Lucas 
Bankowiec


Team: Culé FCBP
Wiek: 36
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 1298
Skąd: Poznań-Naramowice
Wysłany: 2015-02-25, 23:27   

Masz rację Marcin, bardzo to wszystko smutne. Dla mnie upadek Częstochowy, to klęknięcie polskiego żużla na kolano. Jak padnie Bydgoszcz, to będzie upadek na dwa kolana. Zbankrutują kolejne dwa kluby i będzie lot na twarz. Utrata każdego ośrodka żużlowego to strasznie bolesny cios dla polskiego żużla, dla kibiców. To nie jest piłka nożna czy siatkówka, gdzie można doliczyć się okręgówek i X-klas rozgrywkowych. Tutaj każdy klub, każde miasto są na wagę złota. Bardzo prawdopodobne, że za rok wróci Poznań (kładli ostatnio nawierzchnię na stadionie), ale czy wróci Gdańsk i Cz-wa? Czy czasem przez rok nie padną kolejne ośrodki? Co z Opolem i Bydgoszczą? Strata takiego ośrodka żużlowego jak Częstochowa, to dla mnie SZOK. Co dopiero dla kibiców spod Jasnej Góry. Normalnie płakać się chce, kiedy patrzy się jak ten pasjonujący sport idzie w Polsce po równi pochyłej. :cry:

Trudna sytuacja Polonii Bydgoszcz
_________________
"Kolejny dzień przynosi nam nowe szanse..."
 
 
     
lomboNET 


Wiek: 35
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 353
Skąd: Dominowo
Wysłany: 2015-02-27, 02:58   

Miasto Bydgoszcz chce dać 1,5mln i startować w 2 lidze. Było by 6 drużyn w PLŻ1 i tyle samo w PLŻ2 wraz z...

drużyną PZM w Poznaniu.

Pomysł ciekawy ale czy stworzy drużynę mogącą rywalizować sensownie z innymi?
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Redakcja www.StalGorzow.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za opinie uzytkowników forum www.forum.StalGorzow.pl
Administracja techniczna: Marcin Szarejko - m.szarejko@stalgorzow.pl

Strony internetowe - virtualnetia.com ogłoszenia gorzów | Gorzow.com.pl

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12