Oficjalne forum gorzowskiego speedwaya Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Czy alkohol wpływa na formę zawodników"
Autor Wiadomość
Sylwester 


Wiek: 30
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 30
Skąd: z miasta
Wysłany: 2011-01-24, 23:34   

Wracając do Cyrana. Pracowałem niedawno przez długi okres na stacji paliw BP (koło Askany). Nie raz miałem okazje go skasować za spore ilości alkoholu kupowane przeważnie na weekend. średnio zostawiał koło 100 zł po czym taksówka Stali odjeżdżał. Może to się teraz zmieni i miejmy nadzieje że chłopak nie pójdzie drogą Pawła H.
_________________
 
 
     
Rick

Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 34
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2011-01-25, 11:31   

PEwnie dla rodzicow, heh...
Jesli prawda jest to, co piszesz, dla mnie ten zawodnik jest skonczony.
Nie jestem zalozycielem klubu AA. Sportowiec musi odreagowac. Nawet sam Wenta potrafio zabrac swoich chlopakow na piwo. To moze miec nawet bardzo pozytywne skutki - 2-3 piwka na poczatek zgrupowania, a pozniej ostra praca. Kwestia, by zauwazyc roznice miedzy integracja chlopakow Wenty, a libacja chlopakow Smudy.
 
 
     
Tomash148 

Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 405
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2011-01-25, 17:20   

Młody chłopak, pozostawiony przez rodziców sam sobie i do tego spora (jak na jego wiek) ilość pieniążków... Więc czego się ludzie spodziewaliście? Że będzie odkładał na SKO? Mam tylko nadzieję , że ktoś starszy koło Niego będzie miał w Jego oczach na tyle duży autorytet, że uda się temu młodemu chłopakowi co nieco wytłumaczyć i pokazać, jak należy żyć i postępować, aby nie skończyć na samym dnie - jak Hlib. Może chociaż Łukaszowi uda się wytłumaczyć, że talent (choć jakiegoś wielkiego nie posiada) to nie jest coś, co dane jest na zawsze. Dużo pielęgnacji i ciężkiej pracy przed nim. Z Hlibem to nie wyszło... Co innego Paweł i Bartek Zmarzlik. Opieka i rozsadek rodziców, prowadzenie ich właściwą ścieżką. Widział ktoś Pawła balangującego? Albo szlajającego się po stacjach w poszukiwaniu wódki , lub browara? Szczerze wątpię...
_________________
Abstrahując od altruistycznych sofizmatów metafizycznego pietyzmu, oczekuję na rychłą ripostę.
 
 
     
darkis 


Wiek: 47
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 339
Skąd: Nederland/GORZOW
Wysłany: 2011-01-25, 18:19   

Przestancie z ta wodka na BP, ktos cos napisal i od razu ze Cyran to pijak...
Ja wczoraj widzialem Golloba jak w Tesco kupowal 2 kilogramy smalcu, to od razu moze oznaczac ze sie zle odzywia?
_________________
Nie bylo lepszego od Piotrka Swista NASZEGO!!!!!!!!!!
 
 
     
Grzechu87 

Wiek: 32
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 110
Skąd: Gorzow
Wysłany: 2011-01-25, 18:25   

a Zagary i inni przed derbami w Farenie ;D ludzie bo ktos widzał to tez człowiek jest , a skad wiesz czy dla siebie jak nawet za reke złapałes
 
 
     
Tomash148 

Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 405
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2011-01-25, 19:02   

darkis napisał/a:
Przestancie z ta wodka na BP, ktos cos napisal i od razu ze Cyran to pijak...

Yyyy. pomroczność jaśnista. Nie widze , aby ktoś go tak tu określił.
darkis napisał/a:
Ja wczoraj widzialem Golloba jak w Tesco kupowal 2 kilogramy smalcu, to od razu moze oznaczac ze sie zle odzywia?

Uzupełniał kalorie :mrgreen: Akurat mistrzowi świata wolno już wszystko. Więcej nie osiągnie (oprócz drugiego tytułu IMŚ),
Grzechu87 napisał/a:
a skad wiesz czy dla siebie jak nawet za reke złapałes

"A jak złapią Cię za rękę...to mów, że to nie Twoja ręka..."
_________________
Abstrahując od altruistycznych sofizmatów metafizycznego pietyzmu, oczekuję na rychłą ripostę.
 
 
     
Sylwester 


Wiek: 30
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 30
Skąd: z miasta
Wysłany: 2011-01-25, 19:46   

Ja nie mówię, że pijak. Młody chłop tak jak ja to zabawić się można. Ok nie zabraniam mu, ale w jego przypadku balanga nie idzie w parze z zawodowym sportem. Może faktycznie dla tatusia kupował, a kolegów miał tylko ''do obstawy''. Jak widać CzeCze zobaczył w nim lenistwo czyli nie jest to dobry znak, ale nie musi to być także spowodowane balangami :)
_________________
 
 
     
adiii 

Team: KSSG!
Wiek: 29
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 81
Skąd: Dębno
Wysłany: 2011-01-26, 13:45   

hehe oby nie skończył jak skoczek narciarski Harri Olli, jemu tylko w głowie były imprezy i w tym roku zakończył kariere a ma 26lat ;]
 
 
     
leszek 

Wiek: 45
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 664
Skąd: Gorzów Wlkp
Wysłany: 2011-02-02, 21:35   

Jasne z w/w wypowiedzi wnioskuje ze złodziej jeszcze , bo kazdy pijak to zlodziej !!!! Jejku normalnie kojarze to z sytuacji z filmu Bareji , szkoda tylko ze sprzataczka nie podaje mu szmata od podlogi kurczaka . ! Co sie czepiliscie chlopaka - gwiazdorstwo mu nie grozi , bo niby dlaczego ? a ze chlopak w wekend gdy jazd niema lubi zabarlozyc to wybaczcie co to Was obchodzi ? Za Wasze ? Zazdroscicie ? Bo juz nie rozumiem . Prosze o wyjasnienie . !
_________________
Na zawsze Piotr Swist !!!
 
 
     
Grzechu87 

Wiek: 32
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 110
Skąd: Gorzow
Wysłany: 2011-02-04, 14:59   

Dokładnie Leszek masz racje ja myśle ze problem lezy w tym ze inaczej patrzymy na wychowankow , bo jak by robili , tak jak ,, Robią " inni zawodnicy co tydzien Matej przed meczem w Farenie " i dobrze bo to sa tez Ludzie pracuja na to a ze odstresowac sie musza to za swoje , ludzie no nieprzesadzajmy
 
 
     
Bula 
Jestem piknikiem


Team: Stal Gorzów
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 379
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2011-02-04, 16:13   

Grzechu, oczywiście, jest jak mówisz, inaczej patrzymy na wychowanków. Ale to nie jest żaden problem. Na wychowanków trzeba patrzeć inaczej, bo to miejscowe chłopaki, młodzi, utalentowani ludzie, z którymi wiąże się ogromne nadzieje. A jak wiadomo, alkohol sportowcom nie służy. Wiadomo, piwko, jedno czy dwa, okej, ale na pewno nie grube picie co weekend, nawet wtedy "gdy jazd nie ma".

Matej niech sobie chodzi do Farena. On jest zwykłym najemnikiem z zewnątrz i jak Faren będzie miał wpływ na jego formę, to będzie miał też wpływ na zarobek. A jak sytuacja będzie się powtarzała, to po prostu wyleci ze składu i nie będzie zarabiał nic. Po sezonie znajdziemy pięciu lepszych na jego miejsce.
A z chłopakami takimi jak Cyran, czy Zmarzlikowie, jak mówiłem, wiąże się spore nadzieje na to, że w przyszłości będą pełnili rolę Jancarza, Śwista czy Palucha. Dlatego duże dawki alkoholu w ich przypadku nie są zbyt wskazane.
 
 
     
Grzechu87 

Wiek: 32
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 110
Skąd: Gorzow
Wysłany: 2011-02-04, 17:18   

No wiadomo buła ale powiedz sam, kiedy nawet maja byc te duze dawki tak szczerze?
Z 3/4 razy w tygodniu są zawody młodzieżówka! codziennie trening ,,piątek sobota walka o skład , niedziela liga i tak codziennie , ile razy jest tak ze w poniedziałek ,wtorek ligi typu wielkopolska , środa czwartek Lj , można powiedzieć ze ciągle jakieś zawody, zero przerwy dla chłopakow wiec kiedy, raz na święta tak jak ktoś napisał ,,przed Świętami" , po to są święta tym bardziej ze to pewnie jedyne dni wolego dla zawodników .
 
 
     
Bula 
Jestem piknikiem


Team: Stal Gorzów
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 379
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2011-02-05, 00:07   

Święta są po to żeby spędzić je z rodziną. Jeśli uważasz, że są po to żeby się nastukać jak beje z dworca denaturatem, to chyba masz problem.

Chłopaki są sportowcami i picie na umór nie jest wskazane, w ogóle. W pewnym momencie trzeba wybrać, albo alkohol, albo sport. Wiadomo, każdy lubi wypić i wcale nie robiłbym wielkiej tragedii gdybym jednego czy drugiego spotkał w przerwie zimowej w jakimś pubie i zobaczył, że wypił z trzy, albo cztery piwa. Każdy ma prawo do tego żeby w taki sposób wyskoczyć ze znajomymi, rozluźnić się, pogadać.

Ale jeśli chodzi o grubsze imprezy, z których pamięta się tylko początek, to dla nich nie są zwyczajnie wskazane. Tak duże dawki alkoholu jeszcze nikomu dobrze nie zrobiły i jestem zwyczajnie zdania, że żaden z młodych, utalentowanych sportowców nie powinien uczestniczyć w takich imprezach. Choć może inaczej - nie powinien na następny dzień zastanawiać się jak trafił do domu.
 
 
     
Scooby 

Team: Stal Gorzów
Wiek: 31
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 404
Skąd: dziki, dziki zachód
Wysłany: 2011-02-05, 12:25   

W ogóle jak można mówić, że zawodowiec może sobie wypić od czasu do czasu?
No ludzie. Niektórzy chodzą na siłownie dla zdrowia i dobrego wyglądu i w ogóle nie dotykają alkoholu- nawet piwa.
A wy mówicie, że żużlowiec, który zaczyna dopiero swoją karierę może wypić... Błagam was. O czym wy mówicie?? :roll:
Dudka z Borucem są doświadczonymi zawodnikami z dorobkiem i Leo pogonił ich z kadry. A wy mówicie, że Cyran może sobie wypić...
Ludzie sport zawodowy wymaga poświęceń i to jest jedno z nich.
Na miejscu trenera gdybym się o tym dowiedział to bym Cyranka na kopach wypierdzielił z kadry Stali (czytaj zawiesił w prawach zawodnika :D )
_________________

 
 
     
masters 
Barca fan.


Team: 46 & FCB
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 1048
Skąd: ...
Wysłany: 2011-02-05, 17:02   

Scooby napisał/a:
W ogóle jak można mówić, że zawodowiec może sobie wypić od czasu do czasu


Nie przesadzajmy, wezmy swiatowej klasy pilkarzy, jest miedzy nimi wiele przypadkow prowadzenia hulaszczego trybu zycia!
Rooney, Gerrard, Ronaldinho...

Jak widac, mozna byc na topie i lekko sie prowadzic ;-)

Ale to nie watek o trybie zycia zawodnika x czy y, wiec powrocmy do tematu!!
_________________

 
 
     
Grzechu87 

Wiek: 32
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 110
Skąd: Gorzow
Wysłany: 2011-02-05, 17:21   

A kiedy on ma pic, ze taki temat sie nawinął , widziałes go zeby oceniać , pozaty to kiedy oni maja zyc hulaszczo jak napisał buła kiedy? co dzien treningi zawody , niedziela liga , A scooby zastanów sie co ty piszesz bo jak uważasz ze sportoweic nie moze wypić piwa to na szachy sie przestaw .
Nie mówimy chyba o chlaniu dzień dzień bo nawet jak by chcieli nie maja czasu na to , a jezeli komuś przeszkadza ze sportowiec byle jaki wypije piwo to sa kpiny!

[ Dodano: 2011-02-05, 17:25 ]
a przepraszam Masters za komentarz jak to napisałeś o trybie zycia zawodnika , wracając do tematu ,, Wiesz buła kiedy bd te testy wydolnościowe, lub ktos kończące przygotowania wytrzymałosciowe , wiadomo cos jak tam z tym u zawodników??
 
 
     
Bula 
Jestem piknikiem


Team: Stal Gorzów
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 379
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2011-02-05, 17:54   

Takie testy zazwyczaj są przeprowadzane pod koniec lutego/na początku marca. Nie jestem pewien na 100%, ale myślę, że Paluch o tym mówił w Stal TV, podczas treningu judo. Dlatego własnie ten termin przyszedł mi do głowy.

Grzechu, najlepiej żeby w ogóle młodzi zawodnicy nie pili alkoholu i nie usprawiedliwiaj ich na zasadzie - "kiedy on ma pić?" i tak dalej, bo alkohol to nie jest żaden życiodajny eliksir, który jest niezbędny w życiu każdego człowieka. Wiadomo, że wszyscy sportowcy czasami pozwalają sobie na chwilę rozrywki i kilka piwek (chociażby słynne wyjście chłopaków Wenty z trenerem na browar). Nic się jednak nie stanie jak jeden z drugim nie wypije w ogóle. A jak będzie się rozpijał, to zwyczajnie straci miejsce w składzie, na sezon przyszły i kolejne. Podobnie zresztą jak każdy inny zawodnik.

Jeśli chodzi o alkohol, to skupiamy się na zawodnikach niższej klasy, jak nasi utalentowani juniorzy, czy zawodnicy drugiej linii. Wątpię, że alkohol często pojawia się w życiu Golloba albo Pedersena. To są zawodowcy, dla których żużel jest najważniejszy i nie mają zwyczajnie na to czasu. Tak samo powinno to wyglądać w życiu naszych młodziaków.
 
 
     
Bovit 
De Puta Madre


Team: De Puta Madre
Wiek: 38
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 534
Skąd: Staszica
Wysłany: 2011-02-06, 00:25   

Daj spokój.

To indywidualna sprawa każdego człowieka, co robi w wolnym czasie. Nie praw zawodnikom morałów, bo nie masz do tego prawa. Ten co będzie sobie chciał łykać to i tak będzie to robił i tak. I nie oszukujmy się. A miejscu w składzie decyduje forma a nie liczba wypitych piw.

Zresztą nie wiem czy wiesz, ale Jurek Rembas chlał do białego rana po czym na kacu popołudniu walił 14pkt i nikt mu nie wypominał picia 8-)
_________________
Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, na cuda trzeba 2 dni poczekać...
 
 
     
Bula 
Jestem piknikiem


Team: Stal Gorzów
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 379
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2011-02-06, 00:44   

Bovit napisał/a:
A miejscu w składzie decyduje forma a nie liczba wypitych piw.


Która będzie słabsza przy większej ilości wypitych piw. Za młody jestem żeby pamiętać Jurka Rembasa, ale mam tu na myśli głównie młodych zawodników. Jak już żużlok jest starszy, tak jak Zagar, to nie wymaga się od niego, że jeszcze zrobi postępy. Jak zacznie pić to się go po prostu wypierd... No właśnie. A z takim Cyranem czy Zmarzlikami wiąże się zwyczajnie ogromne nadzieje, które przez alkohol mogą zostać zaprzepaszczone. Dlatego właśnie zwracam na to uwagę i uważam, że nie powinni oni chodzić na kacu.
 
 
     
uchostal 


Team: Uchostal
Wiek: 46
Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: GW.. BALBRIGGAN IRL
Wysłany: 2011-02-06, 09:36   

Każdy w jakiś sposób musi odreagować jeden pali drugi pije a 3 ci jedzie do burd..... to jest ich sprawa nie wchodzcie w czyjeś życie z brudnymi butami patrzcie na siebie za wyniki karac bedzie ich trener POZDRO :mrgreen:
 
 
     
Rick

Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 34
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2011-02-06, 18:40   

Drodzy koledzy. Mysle, ze niektorzy z Was nieco zagubili sie w swych opiniach.
Łukasz Cyran jako sportowiec jest osoba publiczna. Wypada mu dbac o wizerunek. Moze nie osoba publiczna w wymiarze policjanta, urzednika czy nauczyciela. Czy przedstawicielom tych zawodow nie wypada wypic? Moga, spokojnie, sa ludzmi i innych - jak ktos tu wspominal - nie powinno interesowa, co robia po pracy. Dokladnie. Ale policjanci, nauczyciele, to swego rodzaju reprezentanci narodu. Niech sobie wypija, ale nie wypada i - upierajac sie - prawnie nie moga isc nabzdryngoleni srodkiem ulicy w poludnie. Uwlacza to ich wizerunkowi i plami zawod, ktory wykonuja. Bo to sa swego rodzaju reprezentanci.
Reprezentantem Gorzowa jest tez zawodowy zuzlowiec - Łukasz Cyran. Zawodowy, bo w moim mniemaniu zuzel poszedl w takim kierunku, ze kazdy zawodnik teraz, praktycznie jezdzacy lub aspirujacy do takiej druzyny jak Stal Gorzow, jest zawodowcem. Nauoko udowodnione jest tez, ze alkohol w kazdym z przypadkow negatywnie wplywa na forme zawodnicza - koniec i basta, zaden kontrargument nie wchodzi w gre. Ale udowodnione naukowo takze jest, ze piwo wplywa pozytywnie na nerki itp. Jedno, dwa, a nie dwanascie.
I wlasnie o ta delikatna roznice chodzi. Sportowiec moze wypic sobie piwo, wyjsc ze znajomymi. To nawet sposob Wenty. Pierwszego dnia zgrupowania piwko, dwa, a pozniej ciezka praca. Ale musi byc umiar. Do tego mlody wiek zawodnika, nieuksztaltowanego psychicznie jako doroslego czlowieka. Mlodzi ludzie sa bardziej podatni na uzaleznienie.
Takze to nie jest do konca tak, ze moze sobie robic co chce. Moze. Ale musi sie liczyc, ze gdy ktos zobaczy go, gdy kupuje wodke - moze rodzicom, albo zobaczy go w pubie, ze pije piwo, to plotka pojdzie, ze robi tak codziennie i bez umiaru. To jest cena zawodowstwa czy tez bycia osoba publiczna. Zawsze moze zawiesic kevlar na kolku i pojsc pracowac do TPV. Taka osoba pijaca browara w parku nikt sie nie zainteresuje - poza policja i SM. Ale nie zwykly czlowiek. Choc w jego przypadku i tak padnie haslo - ale on sie stoczyl.
Tak jak nie chce, by moj dzielnicowy zajmowal sie drobna paserka, nie chce, by urzednik byl skorumpowany, nie chce tez, by nauczyciel mojej corki byl pedalem, tak samo nie chce, by zuzlowiec reperzentujacy moja legendarna Stal, na ktora place cala rodzina ciezkie pieniadze, zle sie prowadzil i szargal dobre imie tego klub u swoim zachowaniem, zlym prowadzeniem sie.
Bo Cyran to nie Gollob, ktory gdyby (hipotetycznie) zataczal sie pod katedra, to jeszcze mozna byloby to wykorzystac w jakis sposob marketingowo. W koncu plotka i skandal dobrze sie sprzedaje.
 
 
     
Michu5 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 424
Skąd: Gorzów-Górczyn
Wysłany: 2011-02-06, 20:23   

Osoba publiczna, czy niepubliczna, znana, nieznana, nieważne jaka, każdy z nas ma prawo do prywatności i nikt nie może wtykać nos w nie swoje sprawy. Kulturalnych ludzi nie powinny obchodzić osobiste postawy innych. Dodatkowo nie powinno się tych spraw roztrząsać na publicznych forach, nie zważając na to czy są one wiarygodne, czy poparte plotkami, albo wprost bazują na pomówieniach.

Pomyślcie sobie, co byście czuli jakby to na wasz temat ktoś plotkował w mediach, czy Internecie. I popularność danej osoby nie powinna mieć z tym nic wspólnego, normalni ludzie nie mają mentalności dziennikarzy i czytelników brukowców, jakoś przeżyją jeden dzień bez skandalu związanego z osobą publiczną. Nawet, gdy ktoś rzeczywiście ma kłopoty życiowe, to co takie publiczne dywagacje mają mu dać, bo na pewno nie otuchę i pomoc.
_________________
"Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor."
 
 
     
darkis 


Wiek: 47
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 339
Skąd: Nederland/GORZOW
Wysłany: 2011-02-07, 17:12   

bravo bravo dla przedmowcy!!!

Moim zdaniem nie ma co porownywac zawodnikow poszczegolnych dyscyplin sportowych, co innego pilkarz ktory musi przebiec podczas meczu okolo 10 km( oczywiscie nie w polskiej lidze, bo tutaj to oni nie biegaja tylko sie przemieszczaja-) co innego zuzlowiec...

A jesli ktos kogos widzal na stacji paliw i tutaj sieje popeline , to jest po prostu plotka...
Zas do Lukasza wystarczy ze w kilku meczach zrobi jakies pozadne punkty i zaraz sie kazdemu miliosc do niego odezwie...
No coz laska kibica na pstrym koniu jezdzi...(gdzie cos takiego slyszalem)...
_________________
Nie bylo lepszego od Piotrka Swista NASZEGO!!!!!!!!!!
 
 
     
Rick

Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 34
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2011-02-07, 19:17   

Spoko, w takim razie zatrudnijcie sobie sklad z AA. Wiele nie beda wymagac, beda umierac za Stal, gdy im dasz na wino. Tam bym szukal talentow.
Glupoty wypisujecie. Sa inne symptomy uzywania alkoholu, moze nie biega 10 km, ale jest tez czas reakcji, tworcze myslenie, samopoczucie, leki itp.itd. Nawet na zwyklym kacu zawodnik nie bylby soba. Nie mowiac o alkoholiku.

Ma ktos z Was firme? Zatrudni alkoholika? Przeciez pracuje, nie musi 10 km biegac...

Przypominam, że to temat "Skład Stali na sezon 2011" a nie sympozjum "czy alkohol wpływa na formę zawodników i dlaczego nie powinno nas to obchodzić". Kolejne tego typu posty będą usuwane, niech każdy przeczyta, co napisał Michu5, pod czym się podpisuję.
Rozdzielilem temat,dalem tytul zaproponowany wyzej prze Bartka, wiec mozecie tutaj dyskutowac o wplywie alkoholu na forme zawodnikow.Jednak nie wymieniamy z nazwiska.
Ostatnio zmieniony przez masters 2011-02-08, 01:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Bula 
Jestem piknikiem


Team: Stal Gorzów
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 379
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2011-02-08, 12:41   

Nie porównujcie zatrudnienia w zwykłej firmie, czy innych dziedzin życia do sportu. Myślę, że to nie ma sensu, bo zwykły Kowalski zatrudniony w firmie X, czy też maturzysta zdający w tym roku maturę (to do porównania Bartka z innego tematu), jak popije i zawali swoje powinności, to będzie to miało negatywny skutek tylko i wyłącznie dla niego, a jedyne osoby jakie będą z tego tytułu niezadowolone, to najbliższe otoczenie owego delikwenta.

Jeśli chodzi z kolei o młodych zawodników, nie jest powiedziane, że piwko od czasu do czasu zaszkodzi. No każdy ma prawo do życia prywatnego i wieczór w barze raz na jakiś czas nie jest chyba niczym złym. Zresztą parę osób już wertowało temat Wenty i jego chłopaków z reprezentacji. To służy rozluźnieniu, czasami integracji. Ale jeśli alkohol jest dawkowany z umiarem. Wtedy raczej nie będzie miał negatywnego skutku na formę, a może mieć pozytywny na psychikę.

Co innego jednak jak młody żużlowiec chodzi co tydzień na kacu. Wtedy ma to wpływ na jego formę i tutaj absolutnie nikt nie może zgłaszać żadnych wątpliwości. Alkohol i inne używki (w nadmiarze) szkodzą formie fizycznej i kropka, nie ma dyskusji. Oczywiście, to prywatna sprawa młodego zawodnika co robi w wolnej chwili od treningów. Ale musi mieć świadomość tego, że rokuje ogromne nadzieje na przyszłość, że ludzie kupują drogie bilety aby oglądać m.in. go w akcji i, że jego karierę ściśle obserwuje kilkanaście tysięcy osób.

Na tym etapie, w jakiś tam sposób kończy się stuprocentowa prywatność, a zaczyna byt osobą publiczną, co zobowiązuje do odpowiedniego zachowania. Jest on zawodnikiem Stali Gorzów, który dostaje pieniądze nie tylko za zdobyte punkty, ale również z tytułu "na rozwój". I te pieniądze idą z kieszeni każdego z nas - z biletów, od sponsorów (bo mniemam, że na tym forum są i sponsorzy, albo osoby blisko związane), z podatków. Zatem mamy możliwość wyrazić swoje niezadowolenie z faktu, że dany młody zawodnik widziany jest na kacu, lub co gorsza - na niewyobrażalnej bombie, trochę za często. Nie tylko dlatego, że bardzo liczymy na jego rozwój i alkohol jest rzeczą, która skandalicznie wadzi w rozwoju, ale i dlatego, że na ten rozwój idą pieniądze między innymi z naszych kieszeni.

Młodzi zawodnicy są osobami publicznymi, są rozpoznawani i muszą się liczyć z nieprzychylnością kibiców jeśli będą widziani pod wpływem.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Redakcja www.StalGorzow.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za opinie uzytkowników forum www.forum.StalGorzow.pl
Administracja techniczna: Marcin Szarejko - m.szarejko@stalgorzow.pl

Strony internetowe - virtualnetia.com ogłoszenia gorzów | Gorzow.com.pl

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13